Dodaj do ulubionych

11 miesięcy

17.11.12, 10:20
Witam,
Proszę o poradę. Synek za 6 dni kończy 11 miesięcy. Urodzony o czasie 10 pkt Apgar. Chodzimy na rehabilitację ponieważ do dziś sam nie usiądzie (posadzony siedzi), umie czworakować, ale po kilku krokach wraca do mega szybkiego pełzania (jak żołnierz), podnosi się tylko na kolanka. Nie próbuje stawać w ogóle. Jesteśmy pod opieką neurologa, ale dr zleciła nam wizytę dopiero po roku (ostatnio byliśmy na 9 miesięcy). Pani rehabilitantka stwierdziła, że Synek ma obniżone napięcie mięśniowe. Czy można mu jakoś pomóc? Ja wiem, że dzieci rozwijają się swoim tempem, ale ten brak podnoszenia się na stópki i do siadu mnie niepokoi.
Obserwuj wątek
    • vicky97 Re: 11 miesięcy 17.11.12, 14:58
      Spokojnie:)
      Moja córka jak miała 11 miesięcy nie siedziała posadzona, nie siadała, nie raczkowała i nie wstawała.....jedyne co robiła to pełzała i to źle bo podciągała się na dwóch rękach, a nie naprzemiennie. Zaczeliśmy rehabilitację jak miała skończone 10 miesięcy i w ciągu 2 miesięcy bardzo poszła do przodu. Między 11 a 12 miesiącem nagle coś zaskoczyło i najpierw długo przyjmowała pozycję czworaczą i się w niej bujała, jak już wzmocniła mięśnie brzucha posadzona siedziała, potem zaczęła wstawać przy meblach a na końcu raczkować i siadać sama. Za chwilę kończy 14 miesięcy i już bardzo sprawnie chodzi przy meblach i do przodu pchając coś przed sobą. Do świąt powinna chodzić.....Też byłam załamana - jak to 10 miesięcy, potem 11 ma i nie jest w stanie usiedzieć sama? Rehabilitacja bardzo dużo dała - po prostu nagle coś ruszyło i już poszło:) Mała tez ma stwierdzone obniżone napiecie mięśniowe, głównie w brzuchu, a raczkowanie tak ją wzmocniło, że już prawie sama siada z leżenia.....
      • niciaa Re: 11 miesięcy 20.11.12, 21:18
        Vicky97 a jak ćwiczyłyście to siadanie? ja też się martwię o moją córeczkę 10 mc, posadzona nie siedzi, pełza do przodu od dwóch miesięcy (prawidłowo), od jakiegoś tygodnia umie zrobić parę kroczków na czworaka (wcześniej się bujała), więc się rozwija, ale to siedzenie :( była u nas rehabilitantka i powiedziała, że nie ma potrzeby z nią ćwiczyć, bo jest zdrowym dzieckiem z bardzo długim tułowiem, z jednej strony pociesza mnie to, ale z drugiej ciągle się zastanawiam jak jej pomóc.. czy powinnam się skonsultować jeszcze z kimś? Byłyśmy 1,5 mc temu u neurologa i też nic niepokojacego nie widział
        • vicky97 Re: 11 miesięcy 20.11.12, 22:01
          W sumie to najbardziej pomogła pozycja czworacza bo wzmocniła mięśnie. Z ćwiczeń to na piłce takiej gumowej była sadzana i bujana w przód i w tył. I jeszcze podciągałam ją do siadu z leżenia za jedną rękę w barku na skos- to miało ćwiczyć u niej podpory, ale to pokazywała nam rehabilitantka, więc sama nie kombinuj:) Któregoś dnia po prostu ją posadziłam i siedziała, oczywiście na początku bardzo niepewnie. Wszystko przyjdzie z czasem, Twoja córka robi już kroki na czworaka, więc to bardzo dobrze, bo to najbardziej pomaga. Zanim się obejrzysz a zapomni o pełzaniu i będzie tylko raczkować. Ja myślałam, że skoro moja tak długo pełzała i się w tym wyrobiła, to nie zacznie nigdy raczkować. Daj jej czas, ale jeśli bardzo się niepokoisz to możesz pójść na konsultacje do neurologa, ale poczekaj jeszcze chwilę i zobaczysz jakie są postępy. My poszliśmy jak skończyła 10 miesięcy, ale nie było od dłuższego czasu żadnych postępów, więc juz siwiałam. Dawaj znać jak będzie się rozwijać u Was sytuacja:)
          • mfab83.hg Re: 11 miesięcy 20.11.12, 22:33
            u Nas o dwóch dni widzę znaczne zwiększenie ilości prawdziwego raczkowania. Synek posadzony siedzi sprawnie, ale sam to jedynie na kolanka potrafi usiąść a nie tak jak powinno być - z wyprostowanymi nóżkami. I podciąga się tylko na kolanka. Mój Synek też jest dość długi jak na 11 miesięcy.
            • niciaa Re: 11 miesięcy 20.11.12, 23:18
              Dzięki Vicky97! Poczekam jeszcze trochę tak jak piszesz! mnie zastanawia jedna rzecz, większość dzieciaczków siedzi posadzone zanim zaczną pełzać czy raczkować, a u nas na odwrót. Rehabilitantka powiedziała, że widocznie ta pozycja nie jest jej na razie do niczego potrzeba i im dłużej jest w poziomie tym lepiej dla niej.. i nie wiem już w co wierzyć, przecież większość dzieciaczków od dawna siedzi :( mogą się swobodnie bawić na podłodze i ta nowa perspektywa na pewno przynosi dużo korzyści dla rozwoju intelektualnego.. poczekam jeszcze 2 tygodnie i chyba zacznę działać.. dam znać jak coś się zmieni! ;) a napisz jeszcze proszę ile czasu u Twojej córeczki minęło odkąd zaczeła raczkować do czasu kiedy posadzona siedziała? Jeśli chodzi o raczkowanie to ja myślałam tak samo jak Ty ;) że tak się wprawiła w to pełzanie, że nigdy nie zacznie raczkować.. ale raczkowaniem się nie przejmowałam, bo 10 mc to średni czas na tą umiejętność, tylko to siedzenie..
              mfab83.hg myślę, że nasze dzieciaki lada chwila zapomną o pełzaniu i zaczną tylko raczkować :) liczę na to! a co do długości to neurolog powiedziała, że dzieci o długim tułowiu rozwijają się trochę inaczej, ale to jest dla nich prawidłowe. Moja na przykład nie wkładała sobie stópek do ust (tylko się nimi bawiła), ponoć dlatego, że ciężko jej było dosięgnąć...
    • orto_nie_orto Re: 11 miesięcy 21.11.12, 09:24
      Ja też czekałem na raczkowanie i w końcu ..... kupiłem dywan. Wystarczył dzień (może dwa) by przejść z pełzania do raczkowania (8M). :-)
      • vicky97 Re: 11 miesięcy 21.11.12, 10:28
        Potwierdzam - nam neurolog też zaleciła wykładzinę i pomogło, co prawda nie tak szybko, ale pomogło:) Powiedziała, że córka pełzała bo to typowe dla dzieci gdzie nie ma dywanów - łatwiej im się tak przemieszcza, bo mogą się ślizgać:)
        Niciaa, normalnie jak Cię czytam, to jakbym siebie słyszała:) Też się nie przejmowałam, że nie raczkuje, bo pełzała, więc nie leżała jak kłoda tylko potrafiła się przemieszczać, ale z tym siedzienem to masakra. Jak to? Może nie raczkować, bo nie wszystkie dzieci raczkują, ale nie siedzi? Przecież już 6 miesięczne dzieci posadzone siedzą itd, itd......Jak widać są takie dzieci. Moja siedziała posadzona jak skońćzyła 11 miesięcy, a sama usiadła z czworaków jakiś tydzień po skończeniu roku. Jakiś miesiąc przyjmowała pozycję czworaczą i się w niej bujała i mogłam ją posadzić, bo mięśnie wzmocniła. A od raczkowania do samodzielnego siedzenia minęło jakieś 2-3 tygodnie. I nikt nad nią rąk nie załamywał, ani neurolog, ani rehabilitanka, tylko kazali ćwiczyć, ćwiczyć. Będzie dobrze zobaczysz:) U Ciebie są postępy bez ćwiczeń więc bądź dobrej myśli:)
        • jehanette Re: 11 miesięcy 21.11.12, 12:04
          z tymi dywanami to różnie bywa, u mnie jest i dywan i goła podłoga, córka pełzała od 7 do 9,5 miesiąca :D początkowo "niepoprawnie" i w dodatku odpychając się jedną nogą, potem już poprawnie. Popylała po dywanie aż się kurzyło ;)

          Usiadła sama z pozycji czworaczej po skończeniu 10mc, wcześniej "przysiadała" odpychając się do jakiegoś podwyższenia, mojej nogi, szafki, pufa. W międzyczasie zaczęła raczkować, i to raczkowanie rzeczywiście chyba baaardzo wpłynęło na wzmocnienie mięśni, bo dopiero jak poraczkowała przez miesiąc, to zaczęła siadać z czworaków i dłużej siedzieć, swobodniej chodzić przy meblach. Wcześniej siedzieć po prostu nie chciała - nawet jak ją posadziłam i coś pokazywałam to wytrzymywała max 5 minut, bawiła się na brzuchu albo w pozycji na boku "ala Rzymianin na uczcie". Jak zaczęła sama siadać, to odkryła też że można się bawić w tej pozycji. Także nie ma co sadzać dziecka, na prawdę jak przyjdzie jego czas, to usiądzie samo :) A wcześniej niech pełza i raczkuje jak najwięcej :)
          • niciaa Re: 11 miesięcy 21.11.12, 21:42
            Pocieszające jest to, że są też inne dzieci które w tym wieku nie siedziały.. oj jak ja już bym chciała ją zobaczyć w tej pozycji ;) moja buja się od miesiąca bez paru dni, ale dopiero w zeszłym tygodniu zrobiła pierwsze kroki, z dnia na dzień częściej raczkuje, ale nadal wybiera pełzanie. My też kupiliśmy specjalnie dla niej dywan!!! :) ale na dywanie też zasuwa pełzając! Ja jej nie sadzałam, tylko od czasu do czasu sprawdzam czy siedzi, w wózku nadal jeździ w pozycji półleżącej i przez to chyba nie przepada za sapcerami :/
            no nic pozostaje uzbroić mi się w cierpliwość ;) ehh jak ja nie cierpię pytań: "ona już chodzi?" nie. "raczkuje?" nie! "ale siedzi?" nie!!! :P
            • mfab83.hg Re: 11 miesięcy 22.11.12, 10:18
              też nie lubię:(((( a najgorzej jak Rodzina dzwoni i pyta...a co to kogo interesuje!
              • sylwiku Re: 11 miesięcy 22.11.12, 17:23
                Mój mały ma obecnie 15 m, ale urodzony trochę przedwcześnie 36tc przez cc, 10 pkt. Posadzony siedział jak miał 8m, sam usiadł jak miał 11m z leżenia na boku. Jak miał 11m byliśmy u neurologa bo nie trzymał ciężaru ciała na nóżkach. Stwierdził ONM. Zaczęliśmy rehabilitację. Tydzien po skonczeniu 12m zaczął raczkować. Teraz raczkuje jak szalony i na razie chodzi przy meblach. Oczywiście nie mogę się doczekać na jego pierwsze samodzielne kroczki, ale najważniejsze, że wszystko idzie do przodu, powoli ale do przodu:)
              • jehanette Re: 11 miesięcy 25.11.12, 15:35
                Łojesu, tak! Teść jak dzwoni to tylko "siedzi?" "chodzi?" "mówi?" nosz kurczę, tańczy poloneza! I jeszcze moje uubione: "Ale na roczek to chyba pójdzie?" A skądżesz ja mam to wiedzieć?? :P
                • kasienka43 Re: 11 miesięcy 25.11.12, 22:19
                  najlepsza odp. to " toć nie wiesz mały już biega, skacze i tańczy" ja tak kilka razy zgasiłam każdego to przestali pytać się co chwilę nas. A synek zaczął chodzić jak miał 23 m-c (ONM - rehabilitowany 5 razy w tyg po 30 min od 2 m-c życia, po roku raz w tyg. po godzinie). Jak zaczął chodzić to odezwali się wszyscy " my myśleliśmy że już wcale nie będzie chodził". Niestety wścibskość i głupota ludzi czasem wykańcza.
                  • niciaa Re: 11 miesięcy 05.01.13, 20:54
                    Postanowiłam napisać co u nas się zmieniło, córka ma aktualnie 11,5 miesiąca, od 10 miesiąca stopniowo coraz więcej raczkowała, a mniej pełzała (obecnie już nie pełza),gdy miała 10,5 miesiąca zaczeła wspinać się i stawać przy meblach, ale nadal nie siedziała posadzona (siedziała podparta rękami), następnie przed skończeniem 11 miesięcy zaczeła chodzić przy meblach i dopiero teraz (11,5 mc) zaczeła sama siadać i utrzymywać równowagę w tej pozycji, z dnia na dzień siada częściej i dłużej w tej pozycji wytrzymuje. Jestem już trochę spokojniejsza, bo strasznie martwiło mnie to, że nie umiała utrzymać się w pozycji siedzącej bez podporu. Ciekawi mnie bardzo co jest przyczyną opóźnienia w siedzeniu.. wg. neurloga długość tułowia, rehabilitant też twierdzi, że jest dosyć długa, ale mi się wydaje, że musi o coś jeszcze chodzić, może o temperament (córka jest bardzo spokojna, ale również bardzo wesoła) i wg mnie jest bardzo asekuracyjna. Na początku jak zaczeła wstawać przy mebalach i nie umiała usiąść too płakała, prawie w ogóle się nie przerwacała, tak samo z raczkowaniem, nie zdażyło jej się udeżyć głową o podłogę, mam wrażenie, że ona robi coś dopiero kiedy czuje się w tym pewnie, ale to tylko moje zdanie :) mam nadzieje, że to koniec moich stresów o jej rozwój.
                    • kaetchen Re: 11 miesięcy 07.01.13, 08:15
                      Nie ma innego powodu ponad genetycznie zaprogramowany czas dla rozwoju. Dzieci robia pewne rzeczy kiedy sa na to gotowe, kiedy maja wsparcie w rodzicach. Jak dla mnie Twoja corka rozwija sie prawidlowo, ale kazdy lekarz Ci powie, ze trzeba z tym cos zrobic, bo dzieki temu wlasnie.. maja prace. Kiedys nie latalo sie po neurologach, rehabilitantach z byle powodu. Dzieci rozwijaly sie w swoim tempie i bylo dobrze. a teraz obnizone/podwyzszone napiecid mjesniowe ma praktycznie kazde dziecko. Prawidlowa pielegnacja i opieka nad dzieckiem, wzrost, waga, indywidualny rozwoj-to sa czynniki, ktorych wypadkowa daje efekty. Na dziecko trzeba patrzec calosciowo - byc moze w miedzy czasie corka rozwijala inne umiejetnosci? Spoleczne, moze juz cos mowi? Ma dobrze opanowana motoryke mala? To tez sie liczy.
                      Powodzenia i wiecej spokoju, oraz obserwacji dziecka, niz paniki.
                    • jehanette Re: 11 miesięcy 09.01.13, 20:48
                      Super! Z obserwacji mojej córki wysnułam wniosek, że to całe siedzenie to dziecku długo nie jest potrzebne. Moja zaczęła siadać i siedzieć jak rozwinęła się trochę intelektualnie, i zwyczajnie miała co robić w tej pozycji. Bo żeby gryźć zabawki albo nimi rzucać, nie trzeba siedzieć ;) I też wydaje mi się, że temperament ma znaczenie, moja też jest ostrożna i np. nie rwie się do prób samodzielnego stania/chodzenia bez trzymanki. Pewnie jak ruszy, to od razu na całego :)
                      • niciaa Re: 11 miesięcy 09.01.13, 21:45
                        Pewnie macie racje, że ma takie tempo rozwoju.. dla mnie najważniejsze, że specjaliści mówią, że jest zdrowa! Mimo ich zapewnień, że wszystko jest dobrze, dopóki nie zaczeła siedzieć, a długo kazała nam na to czekać, to do końca nie potrafiłam być spokojna, bardzo mnie to stresowało :/ pewnie na samodzielne kroczki też poczekamy, neurolog twierdzi, że dzieci o takiej budowie jak ona chodzą średnio ok 15 miesiąca. Najbardziej nie mogłam zrozumieć dlaczego nie trzeba jej rehabilitować skoro robi wszystko później.. Co do małej motoryki to zarówno neurolog jak i rehabilitant powiedzieli, że jest super i ja też to widzę, natomiast z mową jest dziwnie, jak miała pół roku mówiła nieświadomie mama, tata, baba, potem mówiła tylko tata, następnie tylko mama, a teraz próbuje powtarzać po nas dźwięki, pytana o pare zwierzątek umie 'powiedzieć' jak robią, ale nadal nie używa więcej słów i nie mówi do mnie świadomie mama, ale zapytana gdzie jest mama czy tata to prawidłowo na nas patrzy.
                        • aleksandrajurek Re: 11 miesięcy 02.02.13, 16:02
                          przesledzilam dokladnie watek, synek ma 5,5 mies i stwierdzone ONM (duzego stopnia/sredniego...tutaj juz jest kwestia sporna). Sluchajcie bylam u neurologa (ale nie tego ktory zajmuje sie malym od urodzenia) i wyslal na na tomografie bo synek ma 5,5 mies i nie potrafi usiedziec posadzony, nie podpiera sie rekami zeby nie upasc, co tu duzo mowic po prostu leci w kazda strone. Jedynie u mnie na kolanach sobie radzi (nawet kazala go na kolanach posadzic). Czy to nie przesada ze od 5,5 mies dziecka wymaga sie zeby utrzymywalo rownowage? wiem ze w tym wieku duzo dzieci jest juz dosyc sztywne ale czy to regula? Mamy 2 neurologow ktorzy zajmuja sie dzieckiem od urodzenia i oni zabronili mi go sadzac nawet z podparciem wiec tego nie robie. Synek przekreca sie na brzuch, jeszcze nie pelza ale kombinuje w tym kierunku. Co do porownywania dzieci ostatnio uslyszalam "moj ma 7,5 mies i dawno siedzi, trzyma sie kilka sekund na nogach, pokazuje raczkami jaki jest duzy i robi kosi kosi" "a Twoj juz siedzi?" (taaaaa jezdzi rowerem)
                  • aleksandrajurek Re: 11 miesięcy 02.02.13, 21:32
                    witaj kasienka43 mam synka z ONM, z tego co pisalas intensywnie rehabilitowalas swojeg, a znacie przyczyne ONM? wykonywaliscie jakas diagnostyke?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka