Dodaj do ulubionych

ramy czasowe

21.05.16, 21:58
Mam pytanie dotyczące ram czasowych, w których przyjmuje się, że maluch zdobywa i zaczyna doskonalić nowe umiejętności. Chodzi mi konkretnie o raczkowanie i pełzanie. Córka lada dzień kończy 8 miesiąc życia i jakoś się do tego nie zabiera ;) Obraca się z placów na brzuszek, ale w drugą stronę już nie potrafi. W leżeniu na brzuszku podnosi się czasem na wyprostowanych ramionkach i jakby próbuje podnieść pupkę (ledwo zauważalnie).
Wiem, że są dzieci, które nie raczkują, ale jak to wtedy wygląda? Nic się nie dzieje i nagle bach! wstają i próbują chodzić? ;)
Obserwuj wątek
    • paulina_budzinska Re: ramy czasowe 23.05.16, 22:32
      Witam serdecznie,

      pyta Pani o ramy czasowe zdobywania nowych umiejętności. "Widełki" są bardzo szerokie, rozbieżność pomiędzy osiąganiem tych samych funkcji przez rówieśników może sięgać nawet pół roku. Na taki rozdźwięk mogą mieć wpływ przeróżne czynniki, począwszy od temperamentu malucha, poprzez predyspozycje genetyczne a skończywszy na indywidualnym napięciu mięśniowym.
      Jeśli córeczka jest zdrowym dzieckiem, nie towarzyszą jej zaburzenia neurologiczne i ortopedyczne, nie uwidaczniają się u niej szczególne trudności bądź zdenerwowanie podczas aktywności (wynikające z niemożności wykonania zamierzonego ruchu), sądzę, że po prostu malutka ma własne tempo rozwoju jednocześnie mieszcząc się w normie.
      Prawdą jest, że nie wszystkie niemowlęta przemieszczają się w pozycji czworaczej. Ustawiają się w niej, bujają się, ale niekoniecznie śmigają w niej do przodu. Zdarza się, że zamiast po kolanach maluchy przesuwają się na pupie. Chciałabym jednak zwrócić uwagę na to, że pominięcie pewnych etapów rozwoju bądź ich modyfikacje mogą być często związane z chęcią przyspieszania rozwoju przez rodziców, chociażby poprzez bierne sadzanie, zanim jeszcze niemowlę samo zacznie osiągać tę pozycję. Zawsze zachęcam do zachowania rozwagi w tym aspekcie, zaprzyjaźnienia się z aktywnością na podłodze i umożliwienia dziecku samodzielnej pracy.

      Pozdrawiam!
    • olin96 Re: ramy czasowe 29.05.16, 22:23
      Ostatnio dowiedziałam się o integracji odruchów pierwotnych. Moja 4-letnia córka ma większość (z ponad 20!!! istotnych) niewygaszoną. M.in. nie potrafi czołgać się, przewrotny brzuch-plecy w jednym kierunku sprawiają jej trudność i wiele innych. Okazuje się, że właśnie niezintegrowane odruchy (niedostatecznie rozwinięty układ nerwowy) mają kluczowe znaczenie dla napięcia mięśniowego. Od miesiąca ćwiczymy metodą Masgutowej i już widzę pierwsze efekty (odruch ochrony ścięgien już się wygasza). Proponuję dowiedzieć się więcej w tym temacie i śledzić rozwój dziecka na bieżąco, bo u niemowlaków czasem na jednaj wizycie można wygasić bądź też pobudzić odruch (np.pełzania). Żałuję, że dopiero teraz dowiedziałam się o roli odruchów, bo z 4-latką to jakieś 2 lata pracy (codziennie :/), a z niemowlakiem byc może się ograniczy tylko do kontrolnych, korygujących wizyt. Nie ma co panikować, ale dobrze trzymać rękę na pulsie ;) Powodzenia
      • paulina_budzinska Re: ramy czasowe 04.06.16, 19:14
        Witam serdecznie,

        ustosunkuję się do Pani wypowiedzi i dodam kilka słów od siebie. Można stwierdzić, że reakcje odruchowe determinują początkowy rozwój niemowlęcia. Począwszy już od życia płodowego, towarzyszą maluchowi i umożliwiają mu przechodzenie przez kolejne fazy rozwoju. Pewne odruchy zanikają podczas gdy inne zaczynają się u dziecka kształtować, wygaszenie jednych warunkuje pojawienie się kolejnych. Niektóre reakcje, np. obronne, równoważne pozostają z nami do końca życia.
        U zdrowego niemowlęcia, któremu nie towarzyszą dysfunkcje, proces ten zachodzi naturalnie i płynnie. Może on jednak zostać zaburzony, gdy u maluszka występuje np. zaburzenie napięcia mięśniowego, deficyt neurologiczny, choroba genetyczna, problem ortopedyczny czy też niewłaściwie prowadzona jest pielęgnacja bądź rozwój dziecka jest przyspieszany. W takich przypadkach może dojść do przetrwania pewnych odruchów, a co za tym idzie odruchy niewygaszone mogą blokować pojawienie się kolejnych.
        Tak naprawdę, po wykonaniu szeregu testów, u wielu zdrowych osób można zdiagnozować aktywność odruchów, które nie wygasły w pełni na pewnym etapie. Istotne jest jednak, w jakim stopniu taka sytuacja wpływa na jakość życia. Jeśli u dziecka występują wyraźne problemy utrudniające mu prawidłowe funkcjonowanie, warto jest wtedy rozpocząć terapię. W niektórych szkołach na zachodzie prowadzony jest roczny program wygaszania odruchów wg Masgutowej w ramach jednej z przerw w ciągu dnia. Z mojego doświadczenia mogę dodać, że skrupulatnie i poprawnie prowadzone ćwiczenia z zakresu tej metody mogą rzeczywiście przynieść pozytywne efekty.

        Pozdrawiam :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka