bramka75
06.12.07, 21:04
Pediatra mówi że taki po prostu jej urok... Może jak usłyszę to od kogoś
jeszcze to sie z tym pogodzę. Moja córcia nie przespała w swoim życiu jeszcze
żadnej nocy. Potrafi budzić sie, w najlepszym przypadku 3 razy, a w najgorszym
dwadzieścia kilka w ciągu nocy. Zasypia bez problemów w swoim łóżeczku ok
19.30. Najczęściej po kilkunastu razach biorę ja do siebie bo już po prostu
nie mam siły wstawać. Nie ma znaczenia czy śpi sama czy ze mną, czy dam jej w
nocy mleko czy nie. Po prostu zaczyna płakać i albo siada w łóżeczku albo
leży. Trzeba iść, dać smoka przekręcić na boczek albo chwile przytulać i
zasypia. Czy tak ma być i czy to jest w normie?