Dodaj do ulubionych

Prowadzać za rączki?

14.03.08, 18:32
Panie doktorze.
Szukałam w poprzednich wątkach, ale nie znalazłam, więc zadaję
pytanie. Czy dziecko, które staje samo przy meblach i przy nich
chodzi juz około 2 mieś. można prowadzać za rączki? Zadaje to
pytanie gdyż babcie często ja prowadzają. Ja cały czas powtarzam
żeby przestały prowadzać i słyszę odpowiedź" ja prowadzałam swoje
dzieci i nic się nie stało" nie jestem w stanie im wytłumaczyć, że
nie powinno się przyspieszać rozwoju dziecka, ono powinno samo
wiedzieć czy jest na to gotowe. Nie trafia. Chciałabym wiedzieć czy
takie prowadzanie może nieść za soba jakies inne skutki, bo ortopeda
też powiedział " nie prowadzać", niestety nie zapytałam go
dlaczego.Chodzę do pracy i nie mogę tego stale kontrolować.
Z góry dziękuje.
Mama Weroniki
Obserwuj wątek
    • betty-226 Re: Prowadzać za rączki? 14.03.08, 18:55
      Pana Pawła tymczasem nie ma. Jak wróci, to się zapewne wypowie.

      Mnie się wydaje, że od czasu do czasu dziecku nie zaszkodzi. Ale nie
      powinno się prowadzać dziecka za wcześnie. Przede wszystkim dziecko
      powinno sobie chodzić przy meblach boczkiem, tak jak się chodzi przy
      meblach. Powinno mieć szanse skonfrontować się z przeszkodami,
      nauczyć się upadać, reagować na zagrożenia, łapać równowagę,
      decydować, czy iść, czy zejść na czworaki, usiąść czy wstać.
      Dziecko prowadzane za rączki nie ma szans doskonalić wielu
      umiejętności i konfrontować tych zdobytych z rzeczywistością. Jest
      przez to uboższe w doświadczenia, a wiadomo, że im mniej doświadczeń
      właściwego ruchu, tym trudniej "poprawnie" się poruszać.
    • bejman2 Re: Prowadzać za rączki?jeszcze dopiszę 14.03.08, 19:45
      Dziecko ma teraz rok i 2 miesiące, z tym ,że to wcześniak z 34tyg.
      Jest malutka ma 70 cm i waży 7,5 kg.Nie miała żadnego problemu z
      napięciem i pani neurolog powiedziała, że dzidzia juz dogoniła
      rozwojem swoich rówieśników, no może tylko nie ze wzrostem i wagą,
      ale rosnie i to jest najważniejsze.
      Też mi się tak wydaje, że jak trochę się poprowadzi to nic się nie
      stanie, zwłaszcza że mała potrafi nawet sama wstać przy ścianie i
      przy niej chodzić, kucać i wstawać znowu. Babcie poprostu nie mogą
      się doczekać kiedy wnusia zacznie chodzić( ja też, bo to miłe
      patrzeć jak twoje dziecko stawia pierwsze nieporadne kroczki), tylko
      nie chce , aby takie postepowanie spowolniło ten proces.
      Czekam na optymistyczną odpowiedź eksperta w tej dziedzinie.
      • bejman2 do betty-226 15.03.08, 17:48
        Pisząc,"czekam na odpowiedź eksperta" nie chciałam Cię urazić. za
        twoją podpowiedź bardzo dziękuje i traktuję równie poważnie jak
        wypowiedź pana doktora o ile taką dostanę.
        Pozdrawiam
        • betty-226 Re: do betty-226 15.03.08, 19:38
          :)))) Oczywiście nie czuję się urażona. Moją odpowiedź traktuj
          zdecydowanie mniej poważnie niż odpowiedź eksperta, którą - mam
          nadzieję - dostaniesz :)))
          • bejman2 Re: do betty-226 07.04.08, 17:52
            podciągam do góry.
    • pawel.zawitkowski Re: Prowadzać za rączki? 08.04.08, 17:14
      Witam,
      prowadzanie za rączki nie grozi śmiercią, ni kalectwem... ale w pewnym stopniu
      zmienia "garnitur" doświadczeń czuciowo-zmysłowo-ruchowych dziecka i to jest
      wystarczający powód, by ograniczać do minimalnej - niezbędnej dla zdrowia
      psycho-fizycznego dziadków i babć - częstotliwości i długości prowadzań za
      rączki. Zawsze na słowa: "a przecież ja zawsze tak robiłam, wychowałam Ciebie i
      Twoją siostrę i wszystko było dobrze", należy odpowiadać swojej mamie: " No i
      zobacz kogo w ten sposób wychowałaś i jak Ja wyglądam, obraz nędzy i rozpaczy"
      :) To zazwyczaj kończy rozmowę :)
      Zatem, Pani dziecko jest Pani dzieckiem i to Państwo jako rodzice decydują co
      może, a czego nie może robić maluch. Dziadkowie swoją szansę mieli (złośliwi, do
      których przecież nie należymy, dodają: "... i ja stracili :(") Najlepiej kiedy
      maluchy możliwie jak najbardziej samodzielnie zdobywają różne umiejętności, mamy
      wtedy maksimum gwarancji, że poradzą sobie później w każdej sytuacji i będą się
      dobrze rozwijały...
      Pozdrawiam.
      PZ
      • bejman2 Re: Prowadzać za rączki?Dziekuję za odpowiedż. 09.04.08, 19:17
        Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka