Dodaj do ulubionych

mam sie martwic?

16.02.09, 15:47
moja mała ma 7 miesiecy i od jakis 3 tyg. sama podciaga sie przy
lożeczku i stoi. Siedzi tez sama ale nie raczkuje. Podciąga się do
stania gdzie tylko jest możliwosc. Dzis po rozmowie ze znajomą,
która stwierdziła ze mam iść z mała do lekarza bo jest
za ,,sztywna'' i że za wczesnie. Dodam, ze ma syna o kilka dni
starszego i nie ma takich ,,umiejetności'' jak moja. Nie wiem czy
mam się martwić, czy to tylko wredna złośliwość zazdrosnej mamy o
umiejętności innego dziecka. A tak się cieszyłam, że mam takie
zdolne i silne dziecko i mi humur zepsuła swoim gadaniem. Co
myślicie?
Obserwuj wątek
    • pawel.zawitkowski Re: mam sie martwic? 16.02.09, 16:55
      :)))
      Zaaapeeeeeewne nie jest to "wredna złośliwość zazdrosnej mamy"... :)
      Mamy tak mają, że martwią się o wszystko i wszystkich i jeszcze to poczucie
      własnych kompetencji. Dopóki to nie dopieka innym jest zabawne i pożyteczne
      (naprawdę pożyteczne). Tu troszkę już nie :)
      Proponuję lekko oszukiwać młodą i udawać, ze coś takiego jak stanie i pion nie
      istnieje - podobnie jak IV Rzeczpospolita, ale podobnie jak ww. pewnego dnia
      niezależnie od tego czy tego chcemy, czy nie, zaistnieje (mam jedynie nadzieję,
      że - owa Rzeczpospolita - w nieco innym wydaniu i skaldzie osobowym niż to
      niedawno parę osób próbowało)...
      Jeżeli Państwo mają taką okazję polecam częste wizyty na pływalni. To lekko
      "skanalizuje" aktywnośc mlodej, ale skoro sama zaczęła eksplorować przestrzeń w
      wymiarze wertykalnym, nie da się tego uniknąć..., można opóźniać, ale nie tak by
      przy okazji polec w chwale :)
      Spokojnie, konsekwentnie, radośnie, bez obaw...
      Nic złego się nie stanie
      Pozdrawiam
      Paweł Z.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka