pendragon_pl
01.02.05, 16:05
Własnie byli u mnie goście, którzy podają się za pracowników gazowni i oferują
wymianę piecyków gazowych (Junkersów). Wyskakują z tekstem, że rzekomo dwa
tygodnie temu było spotkanie lokatorów i ustalono wymianę piecyków. Za wymianę
wraz z piecem rzyczą sobie 1000 zł płatne z góry lub w ratach.
Gdy go zacząłem wypytywać, facet wymiękł i uciekł. Oczywiście wymiana musi się
odbyć juz, bo monterzy czekają lub właśnie montują u sąsiada. Nie można
jutro, za godzinę, za dwie , musi być już.
Zadzwoniłem do spółdzielni, nic nie wiedzą.
Słyszałem że to jest nowa metoda robienia ludzi w balona, więc uważajcie.