Dodaj do ulubionych

Wątek Kulturalny.

IP: proxy 17.10.02, 10:59
Dla miłośników teatru wspólczesnego znalazłem;


www.glos.zabrze.pl/p_kul/dziedz.htm
Obserwuj wątek
    • Gość: Forman Re: Wątek Kulturalny. IP: proxy / 192.168.3.* 02.08.03, 08:08
      ?
      • dr_scott Re: Wątek Kulturalny. 16.08.03, 23:31
        Gość portalu: Forman napisał(a):

        > ?

        sądzac po wypowiedziach w tym wątku.... nie ma kulturalnych ludzi w TG :/
    • nickowa Re: Wątek Kulturalny. 16.08.03, 23:43
      można by tu powiedzieć jak w pewnej komedii polskiej... "chodźmy bo jeszcze
      będzie na nas"...
      • drcarlos Re: Wątek Kulturalny. 17.08.03, 13:01
        nickowa napisała:

        > można by tu powiedzieć jak w pewnej komedii polskiej... "chodźmy bo jeszcze
        > będzie na nas"...

        dyć nie byćcie tacy markotni! przeca naszą kultra jest naszo godka! skutecznie
        tepiona przez polakow....
        • Gość: Karol Re: Wątek Kulturalny. IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 17.08.03, 20:07

          > dyć nie byćcie tacy markotni! przeca naszą kultra jest naszo godka! skutecznie
          > tepiona przez polakow....

          robisz sobie jaja, czy mówisz poważnie?
          • drcarlos Re: Wątek Kulturalny. 18.08.03, 21:31
            Gość portalu: Karol napisał(a):

            >
            > > dyć nie byćcie tacy markotni! przeca naszą kultra jest naszo godka! skutec
            > znie
            > > tepiona przez polakow....
            >
            > robisz sobie jaja, czy mówisz poważnie?

            nie robie sobie jaj... ja zadko zartuje, a jak juz zartuje to robie przy tym
            miny (chodzi oczywiscie o mimike) np. :P
            • Gość: Karol Re: Wątek Kulturalny. IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 19.08.03, 11:08
              W sumie w wypowiedzi dr carlosa moze byc dużo prawdy. W tej ze kuturę stanowi język. Język i większości tylko język...
              Miałem rok temu wątpliwą przyjemność uczestniczenia w festynie górniczym w Miechowicach. Standardowo. Ogródki piwne, smród z grila, przygłupawy konferansjer, kapela na dwa klawisze i stara baba opowiadająca w kawale "jak to mąż puszczał jej w łóżku bąki..." i dalej nawet nie kończę bo mnie obrzydzenie bierze.
              Wiem że to uogólnienie, ale odnoszę wrażenie, ze to na śląsku jest wszechobecne...
              Urodziłem się na Śląsku, ale jak patrzę na coś takiego, to dumny nie jestem.
    • loggic Re: Wątek Kulturalny. 18.08.03, 09:00
      A w watku "Kultura wysoka w TG" zastanawialem sie kiedys
      nad operami, operetkami i teatrami w okolicy....
      Coz... obecnie wydaje mi sie, ze juz koncert jazzowy to
      kultura wysoka dla wiekszosci spoleczenstwa
      discopolowcow.
      L.
      • Gość: Karol Re: Wątek Kulturalny. IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 18:08

        > Coz... obecnie wydaje mi sie, ze juz koncert jazzowy to
        > kultura wysoka dla wiekszosci spoleczenstwa
        > discopolowcow.
        > L.
        >

        Teraz jazz to w Polsce już na pewno kultura wysoka, głównie przez trudność odbioru tej muzyki.
        Dla niewtajemniczonych: w latach 30 i 40, gdy rozwijał się jazz głoszono hasla o upadku kultury, była to głównie muzyka "burdelowa", wiązało się z nią pijaństwo, narkotyki, etc.
        Dzisiaj w Stanach - już nie w tym stopniu co kiedyś - ale jednak jazz nie jest tak ekskluzywny jak w Europie.

        A w Tarnowskich Górach, bo moze też nie wszyscy słyszeli, pojawiła się bardzo ciekawa impreza, "Tarnogórskie Spotkania Jazzowe". Koncerty na wysokim poziomie, we wspanialej atmosferze (ogród letni w Wiśniowym Sadzie). Wystąpili m.in. Joachim Mencel, Leszek Możdżer, Janusz Muniak oraz Stanisław Sojka.
        • drcarlos Re: Wątek Kulturalny. 18.08.03, 21:33
          Gość portalu: Karol napisał(a):

          >
          > > Coz... obecnie wydaje mi sie, ze juz koncert jazzowy to
          > > kultura wysoka dla wiekszosci spoleczenstwa
          > > discopolowcow.
          > > L.
          > >
          >
          > Teraz jazz to w Polsce już na pewno kultura wysoka, głównie przez trudność
          odbi
          > oru tej muzyki.
          > Dla niewtajemniczonych: w latach 30 i 40, gdy rozwijał się jazz głoszono
          hasla
          > o upadku kultury, była to głównie muzyka "burdelowa", wiązało się z nią
          pijańst
          > wo, narkotyki, etc.
          > Dzisiaj w Stanach - już nie w tym stopniu co kiedyś - ale jednak jazz nie
          jest
          > tak ekskluzywny jak w Europie.
          >
          > A w Tarnowskich Górach, bo moze też nie wszyscy słyszeli, pojawiła się bardzo
          c
          > iekawa impreza, "Tarnogórskie Spotkania Jazzowe". Koncerty na wysokim
          poziomie,
          > we wspanialej atmosferze (ogród letni w Wiśniowym Sadzie). Wystąpili m.in.
          Joa
          > chim Mencel, Leszek Możdżer, Janusz Muniak oraz Stanisław Sojka.

          a gdzie odbywaja sie te koncerty??
          • loggic Re: Wątek Kulturalny. 19.08.03, 08:39
            drcarlos napisał:

            > a gdzie odbywaja sie te koncerty??

            przeciez napisal ze w ogrodzie przy Wisniowym Sadzie.
            L.
            • Gość: Magda Re: Wątek Kulturalny. IP: *.strzybnica.sdi.tpnet.pl 19.08.03, 11:41
              > drcarlos napisał:
              > > a gdzie odbywaja sie te koncerty??

              Carlosie, Wiśniowy Sad jest bardzo przyjemnym miejscem, znajduje się w centrum
              TG., piwko też tam podają, więc nie jest wykluczone, że następnym razem
              spotakmy się właśnie tam:-) Przynajmniej pozwiedzasz parę fajnych miejsc w TG.
              A na ww. koncertach (nie wszystkich) byłam. Fajnie, że coś takiego organizują w
              TG. Nawet jak ktoś nie przepada za jazzem, raz na jakiś czas można
              się "odchamić":-) W przyszłym roku ma być m.in. Tomasz Stańko - już się cieszę.
              • kar83 Re: Wątek Kulturalny. 30.08.03, 15:11
                >W przyszłym roku ma być m.in. Tomasz Stańko - już się cieszę.

                Czy mogę się dowiedzie, skąd ta informacja ? Oczywiście również bardzo bym się ucieszyl :) Bylem na koncercie Stańki w Rudzie Śląskiej, ale wiadomo, że jazzu w klubowej atmosferze slucha się o wiele lepiej.

                Karol
                • Gość: Magda Re: Wątek Kulturalny. IP: *.strzybnica.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 08:14
                  kar83 napisał:
                  > >W przyszłym roku ma być m.in. Tomasz Stańko - już się cieszę.
                  > Czy mogę się dowiedzie, skąd ta informacja ? Oczywiście również bardzo bym
                  >się ucieszyl :)

                  Czytałam kiedyś w gazecie. Mam nadzieję, że tak będzie, bo niby czemu nie?:-)

                  >Bylem na koncercie Stańki w Rudzie Śląskiej, ale wiadomo, że jazzu
                  > w klubowej atmosferze slucha się o wiele lepiej.

                  Ja miałam okazję słuchać Stańki na żywo w Stodole w Zbrosławicach


    • nickowa Re: Wątek Kulturalny. 30.08.03, 23:21
      aż tak bardzo w tyle nie jesteśmy za innymi miastami bo jak nie Galeria Inny
      Śląsk cos robi to Wiśniowy Sad czy Stodoła...
      • kar83 Re: Wątek Kulturalny. 31.08.03, 14:40
        Powtórze moją wypowiedź z wątku: o tym czego brakuje nam w TG.
        Pierwsza sprawa: koncerty w galerii i Wiśniowym są bardzo rzadko. Jeśli jeszcze chcemy posłuchać czegoś z górnej krajowej półki, to w ogóle... Chociaż oczywiście cieszmy się, że przynajmniej to jest. Wydaje mi się, że koncerty organizowane są tak na miarę mozliwości w tych miejscach.
        Druga sprawa: chodzi o to, żeby miasto zaangażowalo się wreszcie w jakieś imprezy. Czy byliście może w domu kultury w Bytomiu? Albo w Nowej Rudzie? Przecież my, z naszym Kolejarzem, który rzeczywiście wygląda jak stary dworzec kolejowy, jesteśmy jakieś 40 lat do tyłu.
        Władze TG gór nie robią nic żeby to zmienić, tylko mamią nas Gwarkami - wielkim wydarzeniem (sic!), sprowadzającym się głównie do pijaństwa...
        • nickowa Re: Wątek Kulturalny. 31.08.03, 20:19
          kar83 napisał:

          > Powtórze moją wypowiedź z wątku: o tym czego brakuje nam w TG.
          > Pierwsza sprawa: koncerty w galerii i Wiśniowym są bardzo rzadko. Jeśli
          jeszcze
          > chcemy posłuchać czegoś z górnej krajowej półki, to w ogóle... Chociaż
          oczywiś
          > cie cieszmy się, że przynajmniej to jest. Wydaje mi się, że koncerty
          organizowa
          > ne są tak na miarę mozliwości w tych miejscach.
          > Druga sprawa: chodzi o to, żeby miasto zaangażowalo się wreszcie w jakieś
          impre
          > zy. Czy byliście może w domu kultury w Bytomiu? Albo w Nowej Rudzie? Przecież
          m
          > y, z naszym Kolejarzem, który rzeczywiście wygląda jak stary dworzec
          kolejowy,
          > jesteśmy jakieś 40 lat do tyłu.
          > Władze TG gór nie robią nic żeby to zmienić, tylko mamią nas Gwarkami -
          wielkim
          > wydarzeniem (sic!), sprowadzającym się głównie do pijaństwa...
          Niestety żadnej ekipie rządzącej w naszym mieście nie zależało ani też nie
          zależy na propagowaniu kultury, przez przypadek im się zaplącze jakiś koncert
          muzyki organowej ale to tylko z racji i dzięki staraniom ludziom z zewnątrz i
          tak jest w pozostałych przypadkach czy to Wiśniowy Sad czy Inny Śląsk to zawsze
          jest inicjatywa społeczna ludzi, którym zależy żeby to miasto nie umarło i za
          to ich bardzo cenię...
          >
          • yasny Re: Wątek Kulturalny. 01.09.03, 14:58
            zwracal juz na to uwage pan mazik z galerii inny slask, zarzucajac (jak najbardziej podstawnie) dyrektorowi tej placowki mizerny efekt dzialalnosci i szefowania,
            faktem jest, ze sprawa rozbija sie glownie o pieniadze - ale o nie powinno byc wytlumaczenie - tu pole do popisu dla zarzadcy tego przybytku - nie zarzucam mu tego, ze jak wczesniej zauwazono dom kultury rzeczywiscie wyglada jak kilkudziesiecioletnia stacja kolejowa,
            tam poprostu nic sie nie dzieje, nic co mogloby zainteresowac i przyciagnac mniej lub bardziej statystycznego miezkanca TG
            • Gość: Karol Re: Wątek Kulturalny. IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 15:59

              tam poprostu nic sie nie dzieje, nic co mogloby zainteresowac i przyciagnac mni
              > ej lub bardziej statystycznego miezkanca TG
              >

              W środku nie dzieje się nic, ale za to na zewnątrz czasem stoi pan z klawiszem i podchmieleni ludzie ładnie się bujają ;)))
    • Gość: Magda Re: Wątek Kulturalny. IP: *.strzybnica.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 08:17
      kar83 napisał:
      > >W przyszłym roku ma być m.in. Tomasz Stańko - już się cieszę.
      > Czy mogę się dowiedzie, skąd ta informacja ? Oczywiście również bardzo bym
      >się ucieszyl :)

      Czytałam kiedyś w gazecie. Mam nadzieję, że tak będzie, bo niby czemu nie?:-)

      >Bylem na koncercie Stańki w Rudzie Śląskiej, ale wiadomo, że jazzu
      > w klubowej atmosferze slucha się o wiele lepiej.

      Ja miałam okazję słuchać Stańki na żywo w Stodole w Zbrosławicach

    • Gość: Karol LPR (sic!) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.03, 20:59
      Stronię od polityki i unikam wypowiedzi na ten temat, ale czasem nie wytrzymuję, szczególnie gdy w grę wchodzi zaślepienie, fanatyzm i zaściankowość...
      • Gość: Karol Re: LPR (sic!) POPRAWKA - zapomniałem linku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.03, 21:03
        www1.gazeta.pl/kraj/1,34314,1805945.html
        • loggic Re: LPR (sic!) POPRAWKA - zapomniałem linku 10.12.03, 08:21
          Paranoją jest to, że "kultura" i "sztuka" są sponsorowane przez państwo.
          Dzięki temu i za publiczne pieniądze znajomi "artyści" tworzą całą kupę
          chłamu, którego nikt nie chce czytać, słuchać czy oglądać - chyba że jest
          pozerem lub próbuje pokazać swoje aspiracje do wyższej klasy. I mamy potem
          "dzieła" "tfurcuf" którym się z dobrobytu i pasożytnictwa w d...
          poprzewracało, dzieła kompletnie nieudane, robione na siłę i na siłę
          kształtujące gosta.
          Działa sztuki powinny być normalnym towarem!!! Co więcej, artysta przyciśnięty
          przez los (niedożywiony, bezdomny i po tym podobnych traumatycznych
          przeżyciach) jest bardziej uduchowiony, co ma odbicie w jego dziełach.
          L.
          • Gość: Karol Re: LPR (sic!) POPRAWKA - zapomniałem linku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.03, 17:44
            > Paranoją jest to, że "kultura" i "sztuka" są sponsorowane przez państwo.

            Jeżeli to "kultura" a nie kultura czy "sztuka" a nie sztuka, to rzeczywiście paranoja. Naturalne jest, że każde państwo opłaca tzw. kulturę wyskoką i robić to powinno. No, chyba że chcemy stać się za kilkadziesiąt lat wykorzenionymi robotami, socjomasą (komercyjne filmy, dyskoteki, etc.).

            > Dzięki temu i za publiczne pieniądze znajomi "artyści" tworzą całą kupę
            > chłamu, którego nikt nie chce czytać, słuchać czy oglądać - chyba że jest
            > pozerem lub próbuje pokazać swoje aspiracje do wyższej klasy. I mamy potem
            > "dzieła" "tfurcuf" którym się z dobrobytu i pasożytnictwa w d...
            > poprzewracało, dzieła kompletnie nieudane, robione na siłę i na siłę
            > kształtujące gosta.

            Czy na pewno to tak nagminne zjawisko, to tworzenie przez pseudoartystów pseudosztuki za PAŃSTWOWE PIENIĄDZE?? Czy tych "znjaomych" artystów jest rzeczywiście tak dużo? Nie wydaje mi się...

            > Działa sztuki powinny być normalnym towarem!!!

            W takim razie trzeba będzie zamknąc niektóre muzea, co?

            > Co więcej, artysta przyciśnięty
            > przez los (niedożywiony, bezdomny i po tym podobnych traumatycznych
            > przeżyciach) jest bardziej uduchowiony, co ma odbicie w jego dziełach.

            Proponuję zastosować analogiczną metodę do Kościoła. Jakieś ideały franciszkańskie... Niedożywiony, biedny, lecz szczęśliwy duchowny będzie bardziej przekonywujący głosząc ubóstwo i wiarę Chrystusa... (to oczywiście ironia, żeby mnie ktoś mnie posądził o "obrazę uczuć religijnych Polaków")

            Żeby wszystko było jasne... nie przekonuje mnie ta część twórczości pani Nieznalskiej, ktorą miałem okazję zobaczyć w prasie czy telewizji.
            • loggic Re: LPR (sic!) POPRAWKA - zapomniałem linku 11.12.03, 08:22
              Gość portalu: Karol napisał(a):

              > > Paranoją jest to, że "kultura" i "sztuka" są sponsorowane przez państwo.
              >
              > Jeżeli to "kultura" a nie kultura czy "sztuka" a nie sztuka, to rzeczywiście
              pa
              > ranoja. Naturalne jest, że każde państwo opłaca tzw. kulturę wyskoką i robić
              to
              > powinno. No, chyba że chcemy stać się za kilkadziesiąt lat wykorzenionymi
              robo
              > tami, socjomasą (komercyjne filmy, dyskoteki, etc.).

              Nie powinno dopłacać!
              W każdym społeczeństwie będzie istniał margines ludzi bogatych, którzy będa
              zainteresowani sztuką przez duże "SZ"! I ci ludzie, jako mecenasi sztuki
              spowodują, że sztuka nie zaginie. Oczywiście będzie to niewielki ułamek
              obecnych artystów, ale za to zostaną najlepsi z najlepszych!
              A plebs? Plebs mimo wszystko będzie się bawił przy Disko Polo, oglądał
              BigBrothery itd. Bo właśnie dzięki kontrastowi między plebsem a wymagającymi
              odbiorcami (którzy nota bene stanowią zdecydowaną mniejszość społeczeństa co
              mile łechce ich próżność gdyż czują się wyjątkowi) ma szanse istnieć SZtuka.

              > > Dzięki temu i za publiczne pieniądze znajomi "artyści" tworzą całą kupę
              > > chłamu, którego nikt nie chce czytać, słuchać czy oglądać - chyba że jest
              > > pozerem lub próbuje pokazać swoje aspiracje do wyższej klasy. I mamy potem
              >
              > > "dzieła" "tfurcuf" którym się z dobrobytu i pasożytnictwa w d...
              > > poprzewracało, dzieła kompletnie nieudane, robione na siłę i na siłę
              > > kształtujące gosta.
              >
              > Czy na pewno to tak nagminne zjawisko, to tworzenie przez pseudoartystów
              pseudo
              > sztuki za PAŃSTWOWE PIENIĄDZE?? Czy tych "znjaomych" artystów jest
              rzeczywiście
              > tak dużo? Nie wydaje mi się...

              A mnie się wydaje, że jednak tak.
              Przykłady? OK! Podam dwa:
              - teatr telewizji,
              - krakowski twórca muzyki klasycznej pan P.

              > > Działa sztuki powinny być normalnym towarem!!!
              >
              > W takim razie trzeba będzie zamknąc niektóre muzea, co?

              Dlaczego? Czy wystawy - świadczące o historii nie cieszą się popularnością?
              A może należy wystawiać coś naprawdę dobrego? Pamiętam, że TŁUMY waliły na
              impresjonistów. Ale była i oprawa medialna i dzieła naprawdę wybitne.

              > > Co więcej, artysta przyciśnięty
              > > przez los (niedożywiony, bezdomny i po tym podobnych traumatycznych
              > > przeżyciach) jest bardziej uduchowiony, co ma odbicie w jego dziełach.
              >
              > Proponuję zastosować analogiczną metodę do Kościoła. Jakieś ideały
              franciszkańs
              > kie... Niedożywiony, biedny, lecz szczęśliwy duchowny będzie bardziej
              przekonyw
              > ujący głosząc ubóstwo i wiarę Chrystusa... (to oczywiście ironia, żeby mnie
              kto
              > ś mnie posądził o "obrazę uczuć religijnych Polaków")

              Zgadzam się.

              > Żeby wszystko było jasne... nie przekonuje mnie ta część twórczości pani
              Niezna
              > lskiej, ktorą miałem okazję zobaczyć w prasie czy telewizji.

              Nie posądzam Cię o coś aż tak głupiego... żeby było jasne :)
              L.
              • Gość: Karol Re: LPR (sic!) POPRAWKA - zapomniałem linku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 20:02
                1. Sztuka nie istnieje po to, by "nie zaginąć".
                2. Nie powinno się stosować praw rynkowych do kultury. Myśląc kategoriami handlowymi robimy nie to co powinniśmy robić, a to co się opłaca lub choćby zarobi na siebie.
                3. Między wąską grupą odbiorców wyrafinowanej sztuki a "plebsem" jak to nazywasz nie istnieje próżnia.
                4. Kto wyłoży pieniądze na teatr tv? Czyli po prostu zlikwidować? tak sobie?
                5. Obawiam się, że większość wystaw historycznych odwiedzanych jest przez wycieczki szkolne, to po pierwsze. Po drugie, czy rzeczywiście można utrzymać muzeum za wpływy z biletów? Nie mówiąc już o powiększaniu zbiorów...
                • loggic Re: LPR (sic!) POPRAWKA - zapomniałem linku 12.12.03, 08:15
                  Gość portalu: Karol napisał(a):

                  > 1. Sztuka nie istnieje po to, by "nie zaginąć".

                  Szczerze mówiąc nie rozumiem...

                  > 2. Nie powinno się stosować praw rynkowych do kultury. Myśląc kategoriami
                  handl
                  > owymi robimy nie to co powinniśmy robić, a to co się opłaca lub choćby
                  zarobi n
                  > a siebie.

                  Dlaczego nie powinno się... ?
                  Tak jak mówię, zawsze będzie grupka osób obrzydliwie bogatych, którzy będą
                  chcieli działać jako mecenasi sztuki. I to oni - z własnej potrzeby, własnego
                  serca, własnymi pieniędzmi będą ową sztukę wspierać. Ich pieniądze - ich
                  prawo!

                  > 3. Między wąską grupą odbiorców wyrafinowanej sztuki a "plebsem" jak to
                  nazywas
                  > z nie istnieje próżnia.

                  Oczywiście, że nie istnieje, ale to niczego nie zmienia. Możesz słuchać
                  diskopolo i kupić sobie "Malczewskiego" do salonu.

                  > 4. Kto wyłoży pieniądze na teatr tv? Czyli po prostu zlikwidować? tak sobie?

                  Dlaczego zlikwidować? Załóżmy, że Teatrem TV interesuje się około 1% widowni
                  telewizyjnej. NIEJEDNA STACJA PRYWATNA BYŁABY ZAINTERESOWANA UZYSKANIEM TAKIEJ
                  OGLĄDALNOŚCI!!! Nic nie stoi na przeszkodzie (mówie o sytuacji docelowej a nie
                  chorej - obecnej), żeby powstał nawet kanał tematyczny w dowolnej telewizji!

                  > 5. Obawiam się, że większość wystaw historycznych odwiedzanych jest przez
                  wycie
                  > czki szkolne, to po pierwsze. Po drugie, czy rzeczywiście można utrzymać
                  muzeum
                  > za wpływy z biletów? Nie mówiąc już o powiększaniu zbiorów...

                  A kto mówi, że muzea muszą być państwowe? Zaręczam ci, że ludzie bogaci lubią
                  się ze swoją własnością i dzieła sztuki byłyby dostępne (przynajmniej w
                  niektórych momentach czasu) dla zainteresowanych.
                  Ponadto miasto/gmina mogłyby utrzymywać własne, małe muzea - z pamiątkami
                  swojej historii regionalnej.
                  L.
                  • Gość: Karol Re: LPR (sic!) POPRAWKA - zapomniałem linku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.03, 10:48
                    1. Po raz kolejny mówię, że sztuka i kultura jest tworzona DLA LUDZI, a nie tylko po to, by gdzieś tam sobie być i dawać świadectwo czgoś.
                    2. Powinna być zrozumiała (z tym, że ludzie mają równać do niej, a nie na odwrót) i dostępna dla jak największej ilości osób.
                    3. Istnieje duża grupa ludzi nie słuchających discopolo i nie interesujących się wyrafinowaną sztuką, ktora jednak posiada zmysł estetyczny, lubi posluchać dobrej muzyki, obejrzeć porządny film czy teatr.
                    4. Chyba żartujesz z tymi stacjami prywatnymi... Prywatne stacje, które mogę oglądać w domu to TVN i Polsat. I choćbym nie wiem jak się starał, to nie potrafię do ich ramówki dopasować teatru. Podejrzewam, że dużo ludzi jest w podobnej sytuacji jak moja, a mimo wszystko chcieliby sobie ten teatr obejrzeć.
                    5. Muzea mógłbym przeboleć, gdyby nie zrobiła się prywatna samowolka, co wcale nie jest nierealne.
                    Jest jeszcze jeden problem: ceny wstępu np. na imprezy, jak choćby koncert jazzowy. Pomijam, że większość mniejszych inicjatyw (choćby w T.G.) kręci się dzięki sprzedaży piwa (co chyba niezbyt konwencjonalnie wypada przy słowie "kultura"), lecz organizator często musi brać duże sumy za wstęp, a i tak nie jest w stanie opłacić muzyków i w rzeczywistosci dopłaca do koncertów. A skoro dopłaca robi to rzadko i co mamy? lipę mamy w T.G.
                    • loggic Re: LPR (sic!) POPRAWKA - zapomniałem linku 12.12.03, 11:22
                      Gość portalu: Karol napisał(a):

                      > 1. Po raz kolejny mówię, że sztuka i kultura jest tworzona DLA LUDZI, a nie
                      tyl
                      > ko po to, by gdzieś tam sobie być i dawać świadectwo czgoś.

                      Ależ ja mówie dokładnie to samo. Czyli sztuką jest to, co ludzie są w stanie
                      zaakceptować i nabyć. Dzięki temu unikamy powstawania "sztuki na siłę".

                      > 2. Powinna być zrozumiała (z tym, że ludzie mają równać do niej, a nie na
                      odwró
                      > t) i dostępna dla jak największej ilości osób.

                      Dla jak największej liczby osób, które wyrażają taką wolę. Pogódź się z tym,
                      że są ludzie którym wystarczy BigBrotker, piwo i RTL.

                      > 3. Istnieje duża grupa ludzi nie słuchających discopolo i nie interesujących
                      si
                      > ę wyrafinowaną sztuką, ktora jednak posiada zmysł estetyczny, lubi posluchać
                      do
                      > brej muzyki, obejrzeć porządny film czy teatr.

                      Wiem. Jeśli lubią posłuchać, oglądnąć itd. to pewnie będą skłonni za to
                      zapłacić, bądź obejrzeć reklamy w zamian.

                      > 4. Chyba żartujesz z tymi stacjami prywatnymi... Prywatne stacje, które mogę
                      og
                      > lądać w domu to TVN i Polsat. I choćbym nie wiem jak się starał, to nie
                      potrafi
                      > ę do ich ramówki dopasować teatru. Podejrzewam, że dużo ludzi jest w
                      podobnej s
                      > ytuacji jak moja, a mimo wszystko chcieliby sobie ten teatr obejrzeć.

                      Masz ograniczony choryzont myślowy. Polsat, TVN i TVP opanowali najbardziej
                      chłonny i największy rynek czyli prymitywną rozrywkę. I w ich ramówkę nie
                      wpasujesz teatru (w TVP jeśli byłby całkowicie komercyjny a nie okradający
                      nas). Tymczasem taki Canal+ czy inne prywatne stacje telewizyjne które mogłyby
                      wejść na nasz rynek gdyby nie monopol koncesyjny z pewnością zagospodarowałyby
                      ŁAKOMY DLA NICH KĄSEK jakim jest 1-2% telewidzów skłonnych oglądać TeratrTV!!!

                      > 5. Muzea mógłbym przeboleć, gdyby nie zrobiła się prywatna samowolka, co
                      wcale
                      > nie jest nierealne.

                      Co znaczy prywatna samowolka?

                      > Jest jeszcze jeden problem: ceny wstępu np. na imprezy, jak choćby koncert
                      jazz
                      > owy. Pomijam, że większość mniejszych inicjatyw (choćby w T.G.) kręci się
                      dzięk
                      > i sprzedaży piwa (co chyba niezbyt konwencjonalnie wypada przy słowie
                      "kultura"
                      > ), lecz organizator często musi brać duże sumy za wstęp, a i tak nie jest w
                      sta
                      > nie opłacić muzyków i w rzeczywistosci dopłaca do koncertów. A skoro
                      dopłaca r
                      > obi to rzadko i co mamy? lipę mamy w T.G.

                      Ceny wstępu na imprezy są wysokie właśnie dlatego, że z państwowego dopłacamy
                      do "sztuki". Gdyby artysta musiał zabiegać o odbiorce, gdyby niemalże
                      przymierał głodem, to nie dość że byłby skłonny działać za niższą kwotę, ale i
                      jego dzieła byłyby dopracowane w 100% a nie częściowo odwalane byle szybciej.
                      L.
                      • Gość: Karol Re: LPR (sic!) POPRAWKA - zapomniałem linku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.03, 13:36
                        >Czyli sztuką jest to, co ludzie są w stanie zaakceptować i nabyć.
                        Bez sensu. Tak rozumując można dojść do tego, że gdy totalnie stracimy wrażliwość i gust, sztuką stanie się np. wspomniany wcześniej Big Brother. Oczywiście mam na myśli te wyższe rejony sztuki. A przecież nie jesteśmy odcięci od świata, wiemy co się dzieje i mamy albo równać do reszty albo ich wyprzedzać. Mamy do tego naszą, polską historię.

                        Sztuka i kultura wpływa na rozwój człowieka i to my rozwijamy się i "podciągamy" przy niej.

                        > Dla jak największej liczby osób, które wyrażają taką wolę. Pogódź się z tym,
                        > że są ludzie którym wystarczy BigBrotker, piwo i RTL.

                        Jasne że się z tym godzę, że wystarcza komuś RTL. Jednak chcę tych samych praw dla mniejszości (czyli powszechnego dostępu), to po pierwsze. Po drugie, oczywiste dla mnie jest, że wykształcenie i wychowanie czlowieka, a także jesgo obycie z czymś wpływa na to, co wybiorze w przyszłości: i w gruncie rzeczy o to chodzi. Jeżeli do porządnych rzeczy będzie miała dostp tylko grupa wtajemniczonych ludzi, którzy posiadają w dodatku piniądze, to nie będzie szans na żaden rozwój, nie będzie żadnego autorytetu, itd. Już z tym pogodzić się nie chcę.

                        Tak, jasne, mam niesamowicie ograniczony "Choryzont" (!!). Płacę już za telewizję publiczną i żądam by tam pokazywano również to na co ja mam ochotę. Co za tym idzie, nie mam zamiaru płacić za inną telewizję (choćby Canal+). Co z tego, że taki Canal dobrze pokazuje piłkę, skoro mało kto może na nią popatrzeć.

                        > Ceny wstępu na imprezy są wysokie właśnie dlatego, że z państwowego dopłacamy
                        > do "sztuki". Gdyby artysta musiał zabiegać o odbiorce, gdyby niemalże
                        > przymierał głodem, to nie dość że byłby skłonny działać za niższą kwotę, ale i
                        > jego dzieła byłyby dopracowane w 100% a nie częściowo odwalane byle szybciej.

                        Znam muzyków jazzowych, którym państwo guzik dopłaca do sztuki (nie "sztuki"). Część z nich utrzymuje się z całkiem innej pracy bądź chałturzenia. I nie wmówisz mi, że ich twórczość stoi na niskim poziomie. I teraz idź spytaj na przykład pana Mazika, jakie kokosy im płaci. Byle łachudra z klawiszem zarobi kilka razy więcej w jeden wieczór.

                        Poza tym nie rozumiem, czemu cały czas chcesz, by artyści przymierali głodem. Masz jakiś uraz? Przecież to w dużej części normalni ludzie, którzy mnóstwo czasu i zdrowia poświęcili na naukę, ćwiczenie, a często ich praca i życie jest - wbrew pozorom - bardzo trudna. Na mój gust, po prostu posługujesz się stereotypem. To wszystko wygląda, jak byś uważał sztukę i kulturę jako jakąś wielce mistyczną rzecz (twórca przymierający głodem, grupy "maniaków" uprawiających kulturę wysoką). A dla mnie to po prostu zwykla rzecz, przyjemność, rozrywka, nauka, trochę inny, alternatywny styl życia i spojrzenia na świat. Dlatego uważam że państwo powinno dawać na to pieniądze, jak również - uogólniąjąc - na naukę, jak z tego korzystać i jak robić cały czas coś lepszego i na poziomie.
                        • loggic Re: LPR (sic!) POPRAWKA - zapomniałem linku 12.12.03, 15:12
                          Gość portalu: Karol napisał(a):

                          > >Czyli sztuką jest to, co ludzie są w stanie zaakceptować i nabyć.
                          > Bez sensu. Tak rozumując można dojść do tego, że gdy totalnie stracimy
                          wrażliwo
                          > ść i gust, sztuką stanie się np. wspomniany wcześniej Big Brother.
                          Oczywiście
                          > mam na myśli te wyższe rejony sztuki. A przecież nie jesteśmy odcięci od
                          świata
                          > , wiemy co się dzieje i mamy albo równać do reszty albo ich wyprzedzać. Mamy
                          do
                          > tego naszą, polską historię.

                          Zdecyduj się: mamy ich gonić i naśladować czy zachować polski styl?

                          > Sztuka i kultura wpływa na rozwój człowieka i to my rozwijamy się i
                          "podciągamy
                          > " przy niej.

                          A nie widzisz tego, co widać choćby z historii? Wybitne dzieła - architektury,
                          muzyki, malarstwa powstały właśnie NA ZAMÓWIENIE! Czysta komercja.

                          > > Dla jak największej liczby osób, które wyrażają taką wolę. Pogódź się z ty
                          > m,
                          > > że są ludzie którym wystarczy BigBrotker, piwo i RTL.
                          >
                          > Jasne że się z tym godzę, że wystarcza komuś RTL. Jednak chcę tych samych
                          praw
                          > dla mniejszości (czyli powszechnego dostępu), to po pierwsze.

                          Ależ właśnie będą te same prawa! Każdy będzie sobie mógł wybrać to, co go
                          interesuje!

                          > Po drugie, oczywi
                          > ste dla mnie jest, że wykształcenie i wychowanie czlowieka, a także jesgo
                          obyci
                          > e z czymś wpływa na to, co wybiorze w przyszłości: i w gruncie rzeczy o to
                          chod
                          > zi. Jeżeli do porządnych rzeczy będzie miała dostp tylko grupa
                          wtajemniczonych
                          > ludzi, którzy posiadają w dodatku piniądze, to nie będzie szans na żaden
                          rozwój
                          > , nie będzie żadnego autorytetu, itd. Już z tym pogodzić się nie chcę.

                          Zostaw przyszłość dzieci ich rodzicom dobrze?
                          A po drugie właśnie mniej pieniędzy będzie potrzeba, zeby liznąć dobrej
                          sztuki. Bo i artysta będzie "tańszy".

                          > Tak, jasne, mam niesamowicie ograniczony "Choryzont" (!!). Płacę już za
                          telewiz
                          > ję publiczną i żądam by tam pokazywano również to na co ja mam ochotę. Co za
                          ty
                          > m idzie, nie mam zamiaru płacić za inną telewizję (choćby Canal+). Co z
                          tego, ż
                          > e taki Canal dobrze pokazuje piłkę, skoro mało kto może na nią popatrzeć.

                          O to właśnie chodzi!!!! Nie chcesz płacić na Canal+ bo nie będziesz oglądał
                          piłki, ale miliony ludzi, którzy już alergicznie reagują na czołówkę teatru TV
                          i nigdy go oglądać nie będą, musi płacić abonament bo Ty chcesz sobie
                          pooglądać teatr TV!!! Syndrom Kalego?

                          > > Ceny wstępu na imprezy są wysokie właśnie dlatego, że z państwowego dopłac
                          > amy
                          > > do "sztuki". Gdyby artysta musiał zabiegać o odbiorce, gdyby niemalże
                          > > przymierał głodem, to nie dość że byłby skłonny działać za niższą kwotę, a
                          > le i
                          > > jego dzieła byłyby dopracowane w 100% a nie częściowo odwalane byle szybci
                          > ej.
                          >
                          > Znam muzyków jazzowych, którym państwo guzik dopłaca do sztuki (nie
                          "sztuki").
                          > Część z nich utrzymuje się z całkiem innej pracy bądź chałturzenia. I nie
                          wmówi
                          > sz mi, że ich twórczość stoi na niskim poziomie. I teraz idź spytaj na
                          przykład
                          > pana Mazika, jakie kokosy im płaci. Byle łachudra z klawiszem zarobi kilka
                          raz
                          > y więcej w jeden wieczór.

                          I o tym właśnie mówię!!! W stosunku do takich mózyków to właśnie jest nie
                          fair!!!! Dlaczego państwo dopłaca innym a im nie? Bo co? Bo jazzmani są gorsi?
                          Zdecyduj komu powinniśmy dopłacać żeby mógł tworzyć... Bo ja myślę, że jeśli
                          już to wszystkim. Także jazzmanom ale i hip-hopowcom.

                          > Poza tym nie rozumiem, czemu cały czas chcesz, by artyści przymierali
                          głodem. M
                          > asz jakiś uraz? Przecież to w dużej części normalni ludzie, którzy mnóstwo
                          czas
                          > u i zdrowia poświęcili na naukę, ćwiczenie, a często ich praca i życie jest
                          - w
                          > brew pozorom - bardzo trudna. Na mój gust, po prostu posługujesz się
                          stereotype
                          > m. To wszystko wygląda, jak byś uważał sztukę i kulturę jako jakąś wielce
                          misty
                          > czną rzecz (twórca przymierający głodem, grupy "maniaków" uprawiających
                          kulturę
                          > wysoką). A dla mnie to po prostu zwykla rzecz, przyjemność, rozrywka,
                          nauka, t
                          > rochę inny, alternatywny styl życia i spojrzenia na świat.

                          I pięknie bo ja to widzę tak samo. Tylko nie rozumiem, dlaczego wg. ciebie
                          mamy dopłacać na np. symfonię a już nie na balet. A dlaczego nie na koncerty
                          Big Cyca? Albo na kolesia, który jak się schleje to wali artystyczne pawie na
                          mur?
                          A przymieranie głodem to tylko mój ekwiwalent dla tych artystów co to szukają
                          natchnienia na haju! Jak ze 3 tygodnie nic nie zje, to będzie miał naprawdę
                          fajne wizje - lepsze niż po dragach...

                          > Dlatego uważam że pa
                          > ństwo powinno dawać na to pieniądze, jak również - uogólniąjąc - na naukę,
                          jak
                          > z tego korzystać i jak robić cały czas coś lepszego i na poziomie.

                          Tak samo państwo powinno dopłacać do organizacji religijnych i kościelnych bo
                          ludzie będą łagodniejsi i będa mieć wartości moralne. I się uduchowią. Powinno
                          dopłacać na badania medyczne, bo może akurat coś wynajdą i wyleczą tysiące
                          ludzi. Powinno dopłacać na psychologów którzy wymyślą "pigułkę szczęścia". No
                          i na piekarzy, żeby chleb był dla wszystkich i żeby był dobry i na poziomie.
                          No i zapomniałbym o architektach! Przecież musimy mieszkać w ładnych,
                          nowoczesnych miastach. Kto następny?

                          Tylko to, że PAŃSTWO DAJE oznacza, że JA DAJE! Hurrrrraaaa!!!

                          "- pan płaci, pani płaci!
                          - czy pan wie kto za to płaci?
                          - tak! ci państwo!"
                          (cytat z reklamy)
                          L.
                          • Gość: Karol Re: LPR (sic!) POPRAWKA - zapomniałem linku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.03, 17:51
                            Sprawdz proszę w słowniku co znaczy poziom sztuki a co styl... Jeżeli mówię równać bądź wyprzedzać nijak to się ma do stylu, w ktorego naturze leży raczej różnić się niż szukać podobieństw (w tym przypadku równać).

                            >> Sztuka i kultura wpływa na rozwój człowieka i to my rozwijamy się i
                            >> "podciągamy przy niej.

                            > A nie widzisz tego, co widać choćby z historii? Wybitne dzieła - architektury,
                            > muzyki, malarstwa powstały właśnie NA ZAMÓWIENIE! Czysta komercja.

                            Tak samo mogę zapytać, czy nie wiesz pod wpływem czego m.in. kształtuje się nasz światopogląd, wyczucie, gust, i tak dalej...
                            Komercyjność nie neguje wartości, lecz statystyki świadczą zdecydowanie na jej niekorzyść (wartości).

                            Zakładając, że telewizja publiczna jest dla wszystkich, mam prawo chcieć w niej teatru i przyznajesz mi to prawo "Ależ właśnie będą te same prawa! Każdy będzie sobie mógł wybrać to, co go interesuje!", by zaraz potem mi je odebrać na rzecz większości "miliony ludzi, którzy już alergicznie reagują na czołówkę teatru TV
                            i nigdy go oglądać nie będą, musi płacić abonament bo Ty chcesz sobie pooglądać teatr TV!!!"

                            To jak w końcu? Mam prawo w telewizji publicznej oglądać to co chcę, czy muszę kupić dekoder innej stacji (której dotąd w ogóle nie ma...)

                            > Zostaw przyszłość dzieci ich rodzicom dobrze?
                            Zakładam, że również będę rodzicem i to w dość niedlugim czasie.

                            > A po drugie właśnie mniej pieniędzy będzie potrzeba, zeby liznąć dobrej
                            > sztuki. Bo i artysta będzie "tańszy".
                            Tak, z pewnością... Jezeli byloby tak jak mówisz: mało twórców lecz na wysokim poziomie, to zapomnij, że ktokolwiek z nich przyjechalby to takich zacofanych Tarnowskich Gór!!! Postaram się myśleć podobnie do ciebie i powołam się na ulubione - jak zauważyłem - przez Ciebie prawa konkurencji, w tym przypadku na "rynku artystów". Dopiero by się z nich porobili zadufani ludzie, gdyby rzeczywiście do tego doszło!

                            > Zdecyduj komu powinniśmy dopłacać żeby mógł tworzyć... Bo ja myślę, że jeśli
                            > już to wszystkim. Także jazzmanom ale i hip-hopowcom.
                            Państwo powinno dopłacać mającym najwięcej do zaoferowania, potem - w miarę możliwości - innym. I o tym powinni decydować fachowcy, znawcy kultury, filozofowie... bo to poważna sprawa, a nie - jak to się teraz dzieje - politycy (czytaj przytoczny artykuł).

                            > I pięknie bo ja to widzę tak samo. Tylko nie rozumiem, dlaczego wg. ciebie
                            > mamy dopłacać na np. symfonię a już nie na balet. A dlaczego nie na koncerty
                            > Big Cyca? Albo na kolesia, który jak się schleje to wali artystyczne pawie na
                            > mur?

                            Jak wspomniałem wcześniej to kwestia estetyczna, jak również sprawa kultywowania dawnych tradycji. I wadomo kto ma o tym sądzić.

                            W ogóle kończę już wymianę zdań na ten temat. Szkoda mi czasu na przekonywanie ciebie, gdyż bardzo wątpie że udaloby mi się to zrobić (uważam, że zbytnio zapatrujesz się w naturalizm - popraw mnie jeżeli się mylę ;)). Jeżeli ktokolwiek to przeczytał sam sobie wyciągnie wnioski. Nie wierzę w to, by prawa rynku czy natury, gdzie wygrywa silniejszy, były dobre w zastosowaniu do kultury. W końcu to ona oddala nas od natury, dlatego jest ponad z założenia i należą się jej wg. mnie specjalne prawa (tak, jestem przeciwnikiem naturalizmu).
                            • loggic Re: LPR (sic!) POPRAWKA - zapomniałem linku 15.12.03, 08:32
                              Gość portalu: Karol napisał(a):

                              > Zakładając, że telewizja publiczna jest dla wszystkich, mam prawo chcieć w
                              niej
                              > teatru i przyznajesz mi to prawo "Ależ właśnie będą te same prawa! Każdy
                              będzi
                              > e sobie mógł wybrać to, co go interesuje!", by zaraz potem mi je odebrać na
                              rze
                              > cz większości "miliony ludzi, którzy już alergicznie reagują na czołówkę
                              teatr
                              > u TV
                              > i nigdy go oglądać nie będą, musi płacić abonament bo Ty chcesz sobie
                              pooglądać
                              > teatr TV!!!"
                              >
                              > To jak w końcu? Mam prawo w telewizji publicznej oglądać to co chcę, czy
                              muszę
                              > kupić dekoder innej stacji (której dotąd w ogóle nie ma...)

                              Chcę powiedzieć, że w ogóle coś takiego jak telewizja publiczna powinno zostać
                              zliwkidowane. Bo na jakiej podstawie będziesz wybierał programy do niej? Ok ty
                              chcesz teatr, ktoś chce mecze, ktoś inny wiadomości, inny filmy senasacyjne,
                              inny dramaty psychologiczne, inny programy edukacyjne, inny bajki i programy
                              dla dzieci (jeden Disneya, inny pokemony, inny Hana-Barbera) jeszcze inny
                              filmy dla dorosłych itd. Teraz ich pogódź i spraw, żeby to wszystko było nie
                              tylko umieszczone w ramówce, ale i opłacone z abonamentu.

                              > > Zostaw przyszłość dzieci ich rodzicom dobrze?
                              > Zakładam, że również będę rodzicem i to w dość niedlugim czasie.

                              I świetnie! Tego ci życzę, ale hasło: WSZYSTKIE DZIECI NASZE SĄ jest
                              nieprawdziwe! Ty będziesz decydować o przyszłości swoich dzieci. Sprawy dzieci
                              obcych zostaw ich rodzicom.

                              > > A po drugie właśnie mniej pieniędzy będzie potrzeba, zeby liznąć dobrej
                              > > sztuki. Bo i artysta będzie "tańszy".
                              > Tak, z pewnością... Jezeli byloby tak jak mówisz: mało twórców lecz na
                              wysokim
                              > poziomie, to zapomnij, że ktokolwiek z nich przyjechalby to takich
                              zacofanych T
                              > arnowskich Gór!!! Postaram się myśleć podobnie do ciebie i powołam się na
                              ulubi
                              > one - jak zauważyłem - przez Ciebie prawa konkurencji, w tym przypadku na
                              "rynk
                              > u artystów". Dopiero by się z nich porobili zadufani ludzie, gdyby
                              rzeczywiście
                              > do tego doszło!

                              Nie sądze! Gdyby dyktowali zbyt wygórowane warunki, zostaliby zignorowani. A
                              ignorowanie jest dla artysty równoważne ze spadkiem popularności, a na to nie
                              może sobie pozwolić!

                              > > Zdecyduj komu powinniśmy dopłacać żeby mógł tworzyć... Bo ja myślę, że jeś
                              > li
                              > > już to wszystkim. Także jazzmanom ale i hip-hopowcom.
                              > Państwo powinno dopłacać mającym najwięcej do zaoferowania, potem - w miarę
                              moż
                              > liwości - innym. I o tym powinni decydować fachowcy, znawcy kultury,
                              filozofowi
                              > e... bo to poważna sprawa, a nie - jak to się teraz dzieje - politycy
                              (czytaj p
                              > rzytoczny artykuł).

                              Nie!!! Bo wtedy dla artystów najważniejsze będzie formalne bądź noeformalne
                              "podchodzenie pod fachowca". I znowy będzą układy i układziki. A stwierdzenie
                              "tym co mają najwięcej do zaoferowania" jest niejednoznaczne i zostawia furtk
                              ę dla korupcji. Zauważ, że teraz już mamy z czymś trakim do czynienia.
                              Najlepiej zobaczysz to na przykładzie:
                              Szefostwo TVP faworyzowało pewną wytwórnię filmową pewnego pana który jest
                              główną gwiazdą innej polskiej afery (komisja sejmowa i te sprawy - wiadomo o
                              kogo chodzi). Firma ta za ciężkie pieniądze TVP (czyli nasze z abonamentu)
                              wyprodukowała megagniot tysiąclecia - film i serial WIEDŹMIN!
                              Krytycy, a przedewszystkim publiczność jednoznacznie określiła poziom owych
                              dzieł bardzo nisko. Jednak odpowiedzialnych nie ma! Baaaa, nie ma nawet afery!
                              Wystarczyło dogadać się z "ekspertem" i zbijało się kase!

                              > > I pięknie bo ja to widzę tak samo. Tylko nie rozumiem, dlaczego wg. ciebie
                              >
                              > > mamy dopłacać na np. symfonię a już nie na balet. A dlaczego nie na koncer
                              > ty
                              > > Big Cyca? Albo na kolesia, który jak się schleje to wali artystyczne pawie
                              > na
                              > > mur?
                              >
                              > Jak wspomniałem wcześniej to kwestia estetyczna, jak również sprawa
                              kultywowani
                              > a dawnych tradycji. I wadomo kto ma o tym sądzić.
                              >
                              > W ogóle kończę już wymianę zdań na ten temat. Szkoda mi czasu na
                              przekonywanie
                              > ciebie, gdyż bardzo wątpie że udaloby mi się to zrobić (uważam, że zbytnio
                              zapa
                              > trujesz się w naturalizm - popraw mnie jeżeli się mylę ;)). Jeżeli
                              ktokolwiek t
                              > o przeczytał sam sobie wyciągnie wnioski. Nie wierzę w to, by prawa rynku
                              czy n
                              > atury, gdzie wygrywa silniejszy, były dobre w zastosowaniu do kultury. W
                              końcu
                              > to ona oddala nas od natury, dlatego jest ponad z założenia i należą się jej
                              wg
                              > . mnie specjalne prawa (tak, jestem przeciwnikiem naturalizmu).

                              Poprawiam cię, gdyż się mylisz: otóż do XX wieku prawa natury obowiązywały w
                              kulturze i sztuce. Tak się składa, że większość wybitnych dzieł powstała
                              właśnie przed XX wiekiem, dopóki socjaliści nie zaczęli mieszać i faworyzować
                              tych "uduchowionych".
                              L.
    • Gość: Karol Re: Wątek Kulturalny. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.03, 19:05
      www1.gazeta.pl/kultura/1,34169,1824758.html?skad=tlen
      • loggic Pytanko do Karola i chętnych 18.12.03, 10:27
        Czy wg. Was obywatel RP, pracujący i zarabiający powinien płacić (poprzez
        państwo) do różnego rodzaju koncertów i wydarzeń muzycznych?
        A co jeśli ten obywatel jest głuchy?
        L.
        • Gość: Karol Re: Pytanko do Karola i chętnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 20:09
          A jak odróżnić płacenie na wydarzenia muzyczne od płacenia na np. działalność miejskiego domu kultury? I dalej, czy z takiego powodu placić na ten przykladowy dom kultury, ale broń Boże nie kupować kolumn!?
          Swoją drogą, ja nie chciałbym placić za bardzo dużo, moim zdaniem niepotrzebnych, rzeczy w tym kraju.
          • loggic Re: Pytanko do Karola i chętnych 19.12.03, 08:01
            Gość portalu: Karol napisał(a):

            > A jak odróżnić płacenie na wydarzenia muzyczne od płacenia na np.
            działalność m
            > iejskiego domu kultury? I dalej, czy z takiego powodu placić na ten
            przykladowy
            > dom kultury, ale broń Boże nie kupować kolumn!?

            No to jest rzeczywiście problem :)

            > Swoją drogą, ja nie chciałbym placić za bardzo dużo, moim zdaniem
            niepotrzebnyc
            > h, rzeczy w tym kraju.

            Widzisz! I do tego właśnie zmierzam. Bo tak naprawdę to TY WIESZ NAJLEPIEJ
            CZEGO CI TRZEBA!!! Tak samo jak ja wiem czego chce i potrzebuje. I dlatego
            lepiej i efektywniej wydamy nasze pieniądze niż robi to za nas rząd uprzednio
            nas okradając.
            L.
            • Gość: Karol Re: Pytanko do Karola i chętnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.03, 10:19
              I dlatego
              > lepiej i efektywniej wydamy nasze pieniądze niż robi to za nas rząd uprzednio
              > nas okradając.

              Tak tak, mnie równiez to boli - mam lekko anarchizującą duszę ;)))
            • kar83 Re: Pytanko do Karola i chętnych 04.02.04, 21:28
              Chciałem jeszcze raz wrócić do tematu, a konkretnie do tego zdania:
              " TY WIESZ NAJLEPIEJ CZEGO CI TRZEBA!!!"

              Hm. Pozornie wszystko wygląda w porządku, załóżmy że wiem i że nie chcę by mi ktokolwiek cokolwiek narzucał (choć wiemy że to niemożliwe). Jednak takie rozumowanie może być moim zdaniem trochę niebezpieczne. Załóżmy, że za 500 lat ludzie są zautomatyzowanymi robotami i jest im z tym dobrze, ponieważ nie czują żadnych zagrożeń, nie muszą ponosić odpowiedzialności, itd. Słowem, tylko tego im trzeba, nie potrzebują niczego więcej. (Już pomijając nawet kwestię sztuki, by nie prowokować kolejnej dyskusji na temat "kultury wysokiej")
              Nie przedstawiam żadnego konkretnego rozwiązania, chciałem jedynie zasugerować problem. I przyznaję: wiem z grubsza co robić, by np. moje dziecko miało w przyszłości dobrze, choć ono może mieć na ten tamat całkiem odmienne zdanie...

              Karol
              • loggic Re: Pytanko do Karola i chętnych 05.02.04, 09:02
                kar83 napisał:

                > Chciałem jeszcze raz wrócić do tematu, a konkretnie do tego zdania:
                > " TY WIESZ NAJLEPIEJ CZEGO CI TRZEBA!!!"
                >
                > Hm. Pozornie wszystko wygląda w porządku, załóżmy że wiem i że nie chcę by
                mi k
                > tokolwiek cokolwiek narzucał (choć wiemy że to niemożliwe). Jednak takie
                rozumo
                > wanie może być moim zdaniem trochę niebezpieczne. Załóżmy, że za 500 lat
                ludzie
                > są zautomatyzowanymi robotami i jest im z tym dobrze, ponieważ nie czują
                żadny
                > ch zagrożeń, nie muszą ponosić odpowiedzialności, itd. Słowem, tylko tego im
                tr
                > zeba, nie potrzebują niczego więcej. (Już pomijając nawet kwestię sztuki, by
                ni
                > e prowokować kolejnej dyskusji na temat "kultury wysokiej")
                > Nie przedstawiam żadnego konkretnego rozwiązania, chciałem jedynie
                zasugerować
                > problem. I przyznaję: wiem z grubsza co robić, by np. moje dziecko miało w
                przy
                > szłości dobrze, choć ono może mieć na ten tamat całkiem odmienne zdanie...

                Ale to już jest inne zagadnienie, bo dziecko do momentu opuszczenia domu
                rodzinnego jest własnością rodzica który powinien mieć nad dzieckiem absolutne
                prawo decydowania.
                L.
                • Gość: Karol Re: Pytanko do Karola i chętnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 12:25
                  No cóż, moje spojrzenie na ten temat jest nieco szersze. Pisząc dziecko mam na
                  myśli nie tylko dziecko moje, ale ogólnie przyszłe pokolenie/pokolenia. I tak:
                  "wiedząc" co jest dla nas samych najlepsze nieświadomie pozbawiamy kogoś kto
                  przyjdzie po nas bardzo wartosciowych rzeczy. Poslugując się przykładem z okolic
                  sztuki: Rzymianie korzystając ze sztuki greckiej calkiem nieźle ją wypromowali,
                  ale przy okazji grabieży dzieł sztuki, książek, etc. przepadło mnóstwo cennych
                  przedmiotów.
                  Dalej: czy aby nie patrzysz na kulturę jako rozrywkę, w sensie wyboru tego czy
                  masz ochotę iść akurat do kina czy też może do teatru, wybierając wedlug gustu i
                  poziomu akurat bardziej czy mniej ambitny/popularny film albo sztukę? Proponuję
                  zwrócić uwagę na "wychowawcze funkcje kultury". Samo słowo "wychowanie" wskazuje
                  na coś narzuconego z gory, czego nie wybierasz sam. Wynika z tego, że tak
                  naprawdę tylko wydaje nam się, że wybieramy. Ale to jeszcze nic, jeżeli mamy
                  rozeznanie w tym co do w ogóle do wyboru jest.
                  Zaznaczam również, że zaliczam do kultury filozofię, co wydaje się być niezłym
                  argumentem za nią (kulturą).
                  Dalej sądzę, że państwo do tego dokładać powinno. Robi się tak zrestą w całej
                  Europie i to w dużo większych nakładach. Nie widzę powodu, żebyśmy mieli robić
                  inaczej, a raczej nie wierzę, że w Polsce da się wymyśleć coś lepszego a potem
                  jeszcze to zrealizować (!)
                  Problem wedlug mnie polega nie na tym czy pieniądze wydawać, tylko w jaki sposób
                  to robić. I to zarówno na najwyższym szczeblu, tzn. we władzach państwa,
                  województwa, etc. jak również już w samych jednostkach: tatrach, domach kultury,
                  itd.
                  Możliwe, że mogłaby istnieć kultura na wysokim poziomie bez pomocy państwa, ale
                  jedynie przy wysokim poziomie gospodarczym i intelektualnym obywateli. Z tym, że
                  najpierw trzeba tych obywateli wychować...
                  • Gość: Karol Re: Pytanko do Karola i chętnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 13:39
                    Jeszcze nawiązanie do poprzednich postów:

                    "Poprawiam cię, gdyż się mylisz: otóż do XX wieku prawa natury obowiązywały w
                    kulturze i sztuce. Tak się składa, że większość wybitnych dzieł powstała
                    właśnie przed XX wiekiem, dopóki socjaliści nie zaczęli mieszać i faworyzować
                    tych "uduchowionych". "
                    Ciekawe jak w takim razie wytłumaczyć np. mecenat cesarza Augusta z czasów mniej
                    więcej życia Chrystusa, ktoy placił budowniczym budowli w stylu greckim. W całym
                    średniowieczu równiez tworcy kultury (przeważnie kościoł) chyba zbytnio nie
                    musieli się martwić o pieniądze na byt.
                    Mit ubogiego opętanego artysty to sprawa bodajże romantyzmu. To tak pokrótce.

                    >A nie widzisz tego, co widać choćby z historii? Wybitne dzieła - architektury,
                    > muzyki, malarstwa powstały właśnie NA ZAMÓWIENIE! Czysta komercja.

                    Czy uważasz, że sztuka prehistoryczna i filozofia powstały równiez na
                    zamówienie? A jakby nie było to fundamenty naszej kultury i nauki.

                    • Gość: Karol Re: Pytanko do Karola i chętnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.04, 13:32
                      Następny przykład sponsorowania sztuki:
                      W 486 roku p.n.e. w Grecji podczas pierwszego konkursu komediowego wyznaczano z listy podatkowej obywateli, którzy mieli zapewnić niezbędne środki finansowe zwiazane z przygotowaniem przedstawienia...
    • kar83 Re: Wątek Kulturalny. 04.02.04, 21:08
      Ciekawy artukuł:
      www.tygodnik.com.pl/kontrapunkt/52-53/dobro.html
    • Gość: Karol Re: Wątek Kulturalny. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.04, 12:29
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,1913909.html
    • Gość: Karol Re: Wątek Kulturalny. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.04, 13:53
      LĄSKI KLUB KULTURALNY BELLMER CAFE

      ZAPRASZA NA SPOTKANIE!!!



      ŚLĄSK, CZY JESZCZE JEST????



      to temat gawędy na temat stanu naszego regionu,

      którą poprowadzi malarz, prozaik, eseista i tłumacz,

      laureat 11 edycji konkursu literackiego Fundacji

      Kultury, autor książki FINIS SILESIAE,

      o której Bohdan Zadura napisał: Epicki rozmach,

      prawda psychologiczna. Cała galeria postaci

      pozwalających zobaczyć w tej książce studium

      społeczne - Henryk Waniek.



      Zapraszamy w poniedziałek

      23 lutego o godzinie 17.00.





      Scena Kameralna Teatru Ślaskiego ul. Warszawska 2
    • Gość: Karol Re: Wątek Kulturalny. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.04, 11:57
      serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2019987.html
      • drcarlos Re: Wątek Kulturalny. 14.04.04, 15:23
        a powiedz mi ino co robi ten caly minister kultury??
        i czy tak kasa idzie na jakies konkretne cele??
        czy ino na komputery do szkół w warszawie?? albo do jego kabzy??
        bo obserwując dzisiejszą młodzież widać całkiem przeciwny rezultat
        (dobrze uęty w wątku zezwierzącenie młodzieży)....
        • Gość: Karol Re: Wątek Kulturalny. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.04, 16:22
          A Ty mi ino powiedz, proszę, czemu ja Ci mam to wszystko powiedzieć?
          • drcarlos Re: Wątek Kulturalny. 14.04.04, 20:12
            Gość portalu: Karol napisał(a):

            > A Ty mi ino powiedz, proszę, czemu ja Ci mam to wszystko powiedzieć?

            myslalem, ze sie tym interesujesz.... bo tu widza uostatnio szalejesz w tym
            tymacie :P ale to tysz boło takie trocha pytanie retoryczne kierowone raczyj we
            strona tych własnie uod kultury.... coby po rozum do gowy poszli.....
    • forman5 Re: Wątek Kulturalny. 29.06.04, 23:17

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2154671.html
      • drcarlos Re: Wątek Kulturalny. 29.06.04, 23:54
        forman5 napisał:

        > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2154671.html

        najs :)
    • drcarlos Re: Wątek Kulturalny. 30.06.04, 15:51
      niejednemu tej kultury brakuje....
      i niejeden taki odwiedza to forum....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka