Dodaj do ulubionych

striptease

06.04.10, 10:39
srednio dwa razy w roku odwiedzam babcie. gdy tam jestem kontaktuje sie ze mna
kuzynka z ktora znamy sie z dziecinstwa i zaprasza na kolacje do siebie do
domu. czasem jezdze tam sama czasem z mezem, czasem z siostra. moj problem
polega na tym, ze gdy odwiedze kuzynke jej maz paraduje po domu w samych
spodenkach bez koszulki, rowniez gdy siadamy do stolu do kolacji on z golym
brzuchem. jest to dla mnie niesmaczne i odbieram to jako brak szacunku. nie
jestesmy ze soba w az tak zazylych stosunkach. czy mam racje ze to niesmaczne
czy wedlug Was przesadzam? nie chodzi mi o jakis niewiadomo jak elegancki
stroj, wystarczy gdyby maz kuzynki wlozyl zwykla koszulke i juz byloby dla
mnie ok. czy moge mu delikatnie zwrocic uwage bedac gosciem w jego domu, jakas
aluzja na przyklad? czy po prostu przestac odwiedzac kuzynke? znajomosc ta ani
mnie ziebi ani grzeje, a po co tworzyc niezreczna sytuacje?
Obserwuj wątek
    • matylda1001 Re: striptease 06.04.10, 11:32
      Oczywiście, że masz rację. To nie tylko brak szacunku dla gościa,
      ale kompletny brak ogłady. Nawet w domu, wsród domowników nie wypada
      siadać do stołu w takim "stroju". Nawet najbardziej zażyłe stosunki
      nie tłumaczą takich zachowań. Dziwi mnie to, że Twoja kuzynka nie
      zwraca uwagi mężowi. Nie wiem, czy Ty powinnas to robić, bo nie
      jestem pewna, czy warto brac sie za wychowywanie dorosłego, zupełnie
      obojetnego faceta. Ja może zwróciłabym uwage kuzynce. Gdy bedziecie
      ustalały godzinę powiedz, ze bedziesz 15 minut póżniej, tak, zeby X
      zdążył się ubrac. Może zrozumie.
      www.youtube.com/watch?v=bCmYjL6dP9Y&feature=related
      • do.igora Re: striptease 08.04.10, 01:17
        całkowicie się mylisz, zażyłe stosunki oznaczają właśnie to, że możesz siadać z
        gołą klatą przy stole i obustronnie świetnie się przy tym bawić

        z osobą, z którą jesteś w zażyłości możesz robić dziesiątki innych mutualnie
        przyjemnych nietypowych rzeczy, o których również nie wiesz
    • e._ Re: striptease 06.04.10, 13:01
      Jeśli Cię ani ziębi, ani grzeje, tym bardziej wykorzystaj okazję do
      treningu asertywności i miło, serdecznie skorzystaj z rady
      Matyldy1001 pamiętając, że być może kuzynka cierpi tak samo tylko mąż
      - tyran musi postawić na swoim. Ale może jej też to nie przeszkadza.
      Nie wiem, czy w tej sytuacji nie warto rozważyć komunikatu do obojga,
      a nie tylko do niej. Na przykład - gdy siadacie do stołu, powiedzieć:
      "Zaczekajmy kilka minut, bo Marek z pewnością chciałby coś na siebie
      wrzucić, przecież nie jesteśmy przy ognisku ani na plaży..."
      • nm.buba011 Re: striptease 07.04.10, 08:29
        e._ napisała:

        > Jeśli Cię ani ziębi, ani grzeje, tym bardziej wykorzystaj okazję do
        > treningu asertywności

        - właśnie tak się powinno reagować. Nie dać wziąć do siebie obrazy.
        Udawać, że to niezamierzona ignorancja.

        > "Zaczekajmy kilka minut, bo Marek z pewnością chciałby coś na
        > siebie wrzucić, przecież nie jesteśmy przy ognisku ani na plaży..."

        - będzie postawiony w sytuacji bez wyjścia. Odrzucając taką propozycję,
        potwierdziłby swoją ignorancję.
        • uwolnic_cyce Re: striptease 08.04.10, 08:38
          nm.buba011 napisał:
          Nie dać wziąć do siebie obrazy.

          W jakim to języku i co to znaczy?
    • annajustyna Re: striptease 07.04.10, 13:06
      Kiedys poprosilam kolege w akademiku, podejmujacego gosci w samych slipach, ze
      moze moglby sie odziac. W odpowiedzi uslyszalam wyklad, ze jest w swoim
      mieszkaniu i powinnam uszanowac jego wolnosc osobista.
      • pandzik Re: striptease 07.04.10, 15:48
        Trzeba mu było odpowiedzieć, że w takim razie moze sobie w swoim
        mieszkaniu siedzieć samm, tym bardziej, że jego klata to nie taki
        znowu fascynujący widok. Ja bym się odwróciła na pięcie i wyszła.
        • e._ Re: striptease 08.04.10, 22:34
          Ale ten pan, o którym mowa, jest zdaje się w wieku "postudenckim".
          Czyli oczekiwać i wymagać można nieco więcej...
    • panistrusia Re: striptease 07.04.10, 13:15
      Jest taki cudowny serial 'Co ludzie powiedzą'. Główną bohaterką jest
      Hiacynta Bukietowa, która bardzo by chciała uchodzić za arystokratkę.
      Niestety nikt z rodziny jej nie rozumie (no może poza synkiem
      Szeridianem). Jedna z jej sióstr, Stokrota, ma męża Powolniaka, który
      nawet gdy dzwoni do Hiacynty (odbierającej swój biały telefon w
      pięknie urządzonym korytarzu, którego ściany są wyłożone gustownymi
      tapetami), nie zakłada marynarki na swój powyciągany podkoszulek.
      Ileż to już sposobów wypróbowała Hiacynta, by ucywilizować swego
      szwagra!

      Nie wiem, co Ci zasugerować w sprawie męża kuzynki, ale polecam Ci
      ten serial - przynajmniej Cię rozweseli i będziesz się mogła
      zidentyfikować z główną bohaterkąwink.
      • zdzisiek66 Re: striptease 07.04.10, 14:34
        To samo pomyślałem smile
        Powolniak, odłożę słuchawkę, jeśli natychmiast nie włożysz koszuli smile
        • lavinka Re: striptease 07.04.10, 15:31
          ROTFL
      • olilala Re: striptease 08.04.10, 00:10
        Forumowiczko, keeping up appearances nie musisz mi polecac, bo znam.
        Przerabialam go na studiach pod katem dubbingu. Ja natomiast polecem Ci taki
        serial we love Raymond i tez sie zidentyfikuj z odpowiednimi postaciami, jak
        obejrzysz to bedziesz wiedziala. Pozdrawiam slonecznie!
    • ice_ice Re: striptease 07.04.10, 13:15
      Mąż mojej koleżanki, z którą się czasami spotykam, ma takie właśnie obyczaje,
      ale on jest gruby i zazwyczaj otwiera drzwi w samej koszulce, odsłaniając za to
      slipki. Szczerze powiem, że mnie to razi i zazwyczaj nie wiem gdzie oczy
      podziać, ale on dość szybko schodzi z drogi, zresztą nie ze skrępowania, tylko
      go nudzą babskie tematy.

      Więc sama widzisz, że nie jest źle, przynajmniej sobie na męski, umięśniony,
      lśniący tors popatrzysz, hehehe.
    • antekcwaniak Zacznij od siebie... 07.04.10, 13:36
      ... i od poprawnego pisania. Taki sposób pisania to także brak kultury !
    • madmanu Re: striptease 07.04.10, 13:51
      a może jeszcze ma nieuczesane włosy na tej klacie? :o wtedy to już fopa na 100%!!!
    • chubbba Re: striptease 07.04.10, 13:53
      też mam taki problem, ale chodzi męża bliskiej przyjaciółki, więc nie mogę
      powiedzieć że mnie to ani ziębi ani grzeje, co wiecej - razi to też jego żonę,
      ale jakoś jak dotąd nie potrafi wpłynąć na niego, aby nie otwierał drzwi w
      slipkach i nie paradował przy gościach bez koszuli! co prawda jest młody i
      całkiem przystojny, jego golizna nie jest nieestetyczna, ale ja nie poluję na
      niego, więc nie interesuje mnie ani kaloryfer na brzuchu ani bicepsy i lepiej
      bym się czuła, gdyby jednak się czymś zakrył smile moja psiapsióła mówi, że tak
      został wychowany, że we własnym domu nie trzeba się krępować, jest się u siebie,
      więc wolno się zachowywać swobodnie, ale ja odebrałam trochę bardziej
      rygorystyczne towarzysko wychowanie i mnie to razi!
      • wizerunekblox Re: striptease 07.04.10, 14:08
        Taki widocznie u nich dress code wink)

        Swoja droga ciekawam jak by zareagowal gdybys i ty zdjela bluzke i
        siedziala tylko w bieliznie...

        ___________
        www.wizerunek.blox.pl
      • zdzisiek66 Re: striptease 07.04.10, 14:37
        Ale jeśli ci to przeszkadza, to podejmując przyjaciółkę z mężem u siebie, możesz
        również ich przywitać ubrana wyłącznie w figi. Przyjaciółka na pewno zrozumie,
        że tak zostałaś wychowana, żeby we własnym mieszkaniu się nie krępować smile
      • lia.13 Re: striptease 07.04.10, 14:38
        skoro to mąż bliskiej przyjaciółki i przystojny jest, to bez żenady zapytałabym
        czy w kuchni na stole czy w łazience na pralce i ile mam mu z przyjemność odpalić wink
        Zawsze wtedy można obrócić to w żart a koleś może zrozumie aluzję. Zresztą, dla
        większego bezpieczeństwa swojego pytanie można zadać w obecności żony wink
      • burza4 Re: striptease 08.04.10, 21:38
        chubbba napisała:

        > też mam taki problem, ale chodzi męża bliskiej przyjaciółki, więc nie mogę >
        powiedzieć że mnie to ani ziębi ani grzeje, co wiecej - razi to też jego żonę, >
        ale jakoś jak dotąd nie potrafi wpłynąć na niego, aby nie otwierał drzwi w >
        slipkach i nie paradował przy gościach bez koszuli!

        powiedz "oo, widzę, że ćwiczysz przed występem" - i wsuń mu 10 zł za paseksmile
    • eme-se Re: striptease 07.04.10, 14:37
      a ja bym strasznie chciala, zeby zaprosil mnie sasiad i zeby
      poparadowal troche bez podkoszulka albo zeby chociaz przemknal przez
      korytarz w pizamie a ja bym strzelala fotki z ukrycia zeby pozniej
      podziwiac w samotnosci jego boska muskulature.

      wink
      • baba67 Re: striptease 07.04.10, 14:53
        Na ogol tacy to sie nie obnosza...a szkoda. Ale tacy z brzuszyszkiem i
        nieuczesanymi wlosami na klacie to widok dosc powszechny. Dopuszczam sytuacje
        jedzenia z gola klata na campingu albo majowce, ale w domu przy stole bleeee.nie
        jestem hrabina ale sytuacja jakas taka...pornograficzna.
    • shigella Re: striptease 07.04.10, 17:15
      Jesli maz kuzynki nalezy do czytajacych, mozna mu podetknac stosowny rozdzial
      "Znaczy kapitan", gdzie w zabawny sposob jest opisane, dlaczego polnagosc przy
      stole bywa niebezpieczna.
      Jesli z nieczytajacych, to najpierw moze delikatnie zwrocic uwage kuzynce, zeby
      wpynela na meza, a jak nie zadziala - uzyc ciezszych dzial.
      Podchodze dosc luzno do etykiety, ale do posilku w moim mniemaniu koszulka
      (zwykly czysty podkoszulek) powinna sie zmaterializowac.

      Rozumiem Twoje skrepowanie, bo chlopak siostry mojego owczesnego 'absztyfikanta'
      juz na drugiej wizycie u rodzicow swojej dziewczyny rozebral sie do slipow i
      skarpetek i tak paradowal po mieszkaniu.
    • joanna_can Rozbierac sie do rosolu 07.04.10, 19:47
      Olilalo,

      Maz kuzynki po prostu "rozbiera sie do rosolu". Mozesz wykorzystac
      to stare jak swiat porzekadlo do jakiegos lekkiego, dowcipnego
      zwrocenia uwagi. Tylko sugestia. Jesli to nie pomoze, to po prostu
      zastanow sie, czy twoja znajomosc z kuzynka jest warta przykrosci
      ogladania golego (jesli po rosole to tez spoconego) torsu.
    • wyjadacz_parkietuf Re: striptease 07.04.10, 20:18
      Po prostu odstawcie z menu rosół, to się do niego nie będzie rozbierał wink))) A
      serio - jest to wiocha. Owszem, można się porozbierać do konsumpcji w przypadku
      domowego (czytaj: mąż, żona ew. dzieciarnia) ale przy gościach - choćby to była
      najbliższa rodzina - nie wypada.
    • ajrisz33 Re: striptease 07.04.10, 20:38
      to straszne ale radze sie zapytac swojego psychologa wycofana kobieto
      www.poprzejsciach.pl
    • wari Re: striptease 07.04.10, 22:17
      Jesteś po prostu pruderyjna. Masz problem, z którym albo się pogodzisz, albo
      musisz zacząć się zmieniać. Natomiast mówienie komuś jak ma się ubierać we
      własnym domu jest co najmniej nietaktowne.
      • olilala Re: striptease 08.04.10, 00:36
        wari napisał:

        > Jesteś po prostu pruderyjna. Masz problem, z którym albo się pogodzisz, albo
        > musisz zacząć się zmieniać. Natomiast mówienie komuś jak ma się ubierać we
        > własnym domu jest co najmniej nietaktowne.

        Przeciez ja mu nie mam zamiaru rzucac aluzji jak ma sie ubierac, tylko zeby sie
        w ogole ubral... wink a to roznica...

        No coz, w bliskich stosunkach nie jestesmy, maz kuzynki torsu estetycznego nie
        ma, a ma za to duza nadwage i sie poci, jak siadzie za stolem to odchodzi mi apetyt.

        Ja wiem co o tym myslec. Wy miejcie swoje zdanie. Tak chcialam wysondowac
        Forumowiczow. Nasunelo mi sie takie jeszcze spostrzezenie ze ja prosilam abyscie
        sie wypowiedzieli co sadzicie o tej sytuacji a nie co sadzicie o mnie. Ja Was
        oceniac w rewanzu nie chce i nie bedesmile)) Pozdrawiam !
        • robmar Re: striptease 08.04.10, 02:03
          > No coz, w bliskich stosunkach nie jestesmy, maz kuzynki torsu estetycznego nie
          > ma, a ma za to duza nadwage i sie poci, jak siadzie za stolem to odchodzi mi apetyt.

          a nie, jak nadwagę i poci, to w kanonie się nie mieści wink
    • robmar Re: striptease 08.04.10, 02:01
      Z brakiem szacunku, to raczej przesada. Wyobraźni facet nie ma, albo empatii, ale brak szacunku to już Twoje odczucie, nie jego intencja.

      Co do braku jednej lub kilku warstw ubrań - kiedyś bez marynarki, krawata, albo jeszcze poważniejszych ubranek nie wypadało drzwi gościowi otworzyć. Na ulicę wyjść bez kapelusza - nie do pomyślenia. No ale poza wszystkim innym, ludzie byli brudniejsi, rzadko skórę mieli zdrową - było co chować wink

      Teraz mamy więcej swobody, choc nadal są niepisane reguły - powinno być estetycznie. Więc jeśli jest czysty i wysportowany, to same spodenki jakoś tam w kanon się wpasują...

      Słabo sobie wyobrażam tłumaczenie kuzynce, że jej mąż Cię brzydzi przy posiłku. Może lepiej pounikać uprzejmie? Bo jak coś w rozmowie zazgrzyta, to już się nie przeprosicie nigdy. A może kiedyś ta znajomość Ci się w taki czy inny sposób przyda, po co zrywać ją bezpowrotnie?

      Wyobraź sobie, że kuzynka Ci wyznaje, że jej mąż prosił o przekazanie, że obrzydliwie pachniesz i prosi o uzycie perfum lub mycie przed spotkaniem. Po czymś takim (nawet w formie dowcipnej aluzji) już nie pogadacie przez co najmnie 20 lat...

      Powodzenia smile
    • kaz-oo Re: striptease 08.04.10, 07:28
      Do autorki wątku - masz rację!
      Trochę zdziwiło mnie nagłe zainteresowanie wątkiem i dziwne głosy akceptacji,
      a wręcz pochwały tego typu zachowań. Przestałam się dziwić gdy zobaczyłam ten
      wątek na pierwszej stronie GWwink To tłumaczy nagły atak "Powolniaków" i ich
      teorii nt kultury przy stole. Sądzę, że tak jak bronią prawa do zasiadania do
      obiadu w samych gaciach, broniliby również prawa do swobodnego bekania i
      puszczania gazów przy stolewink)
      • mimur Re: striptease 08.04.10, 08:06
        A co powiecie o obnażonych panach na różnorakich budowach którzy z pierwszym
        słonkiem wylezą na nasze ulice? Ja juz sie doczekac nie mogęwink
        • liqier Re: striptease 08.04.10, 10:00
          Półnagi facet przy stole to brak kultury dla gościa. Pewnie facetowi wydaje się,
          ze jest ósmym cudem świata. No i jedyne czym może się zapewne pochwalić, to owy
          tors właśnie. Obstawiam, że nie para się cięższym wysiłkiem umysłowym? A kuzynka
          albo zapatrzona w niego, jak w obraz, albo nie ma nic do powiedzenia przy mężu.
    • kol.3 Re: striptease 11.04.10, 16:22
      Ja byłabym przeciwna zwracaniu uwagi jego żonie, bo jego żona półgoła
      nie chodzi. Nie wiem dlaczego niewinnej kobiecie robić przykrość, w
      końcu facet brak wychowania wyniósł z domu, wina jest więc po stronie
      jego matki.
      • mirkar1 Re: striptease 02.05.10, 09:20
        kol.3 napisała:

        > Ja byłabym przeciwna zwracaniu uwagi jego żonie, bo jego żona półgoła
        > nie chodzi. Nie wiem dlaczego niewinnej kobiecie robić przykrość, w
        > końcu facet brak wychowania wyniósł z domu, wina jest więc po stronie
        > jego matki.

        Dlaczego zakładasz, że facet był wychowywany w rodzinie niepełnej?
        • nchyb Re: striptease 02.05.10, 16:25
          he, he, to takie typowe, że za złe wychowanie dziecięcia miałaby
          ponosić wyłącznie winę matka. A przecież tatuś też mógł na golasa
          latać, a matuli mogło w domku nie być...
    • madzioreck Re: striptease 01.05.10, 22:00
      Myślę, ze o braku szacunku można mówić, kiedy ktoś zna zasady i je olewa, a nie
      wtedy, kiedy nie wpojono mu pewnych norm i robi coś nieświadomie.
      W sumie masz rację, to niezbyt grzeczne, ale tak samo niegrzeczne jest zwracanie
      komuś uwagi, mówienie, jak ma się zachowywać w jego własnym domu. Można co
      najwyżej ukrócić stosunki towarzyskie z kuzynka i jej mężem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka