katarinawiec
27.04.11, 11:37
W Polskim prawie istnieje pojecie 'razacej niewdziecznosci' przez ktora mozna anulowac darowizne. Czyli jezeli osoba obdarowana wykaze sie 'niewdziecznoscia' byc moze bedzie musiala oddac przedmiot ktorym zostala obdarowana.
Chcialbym sie zapytac, gdzie waszym zdaniem istnieje granica tej 'niewdziecznosci' ? Pomijam zachowania niezgodne z prawem, wrogie czy agresywne, bo to oczywiste. Chodzi mi bardziej o sytuacje, w ktorej darczynca wymaga od obdarowanego okreslonego zachowania, a w przypadku odmowy, traktuje to jako niewdziecznosc.
Pytanie wiec brzmi, czy osoba darujaca prezent miala czyste intencje? Czy dajac prezent mozna spodziewac sie w zamian zmiany zachowania obdarowanego? Czy obdarowany zobowiazany jest do zmiany swojego zachowania na rzecz darczyncy? Czy jezeli ojciec przekazuje mieszkanie synowi, i spodziewa sie w zamian jakichs uslug, czy szczegolnej troski, mozna to nazwac jeszcze darowizna, czy raczej umowa przekazania przedmiotu w zamian za uslugi? Jakie intencje moga towarzyszyc takiemu darczyncy, bo raczej nie milosc czy troska o druga osobe, a raczej chec wplyniecia na zachowanie drugiej osoby?