Dodaj do ulubionych

Przejście na "ty" - odmowa

28.11.11, 14:22
Niedawno miałam w pracy taka oto sytuację: służbowe spotkanie z klientką, dla której dostarczam usługę, rozmowa miła, pani w zbliżonym wieku. W pewnym momencie tej miłej rozmowy padło z jej strony propozycja: a może będziemy sobie mówic po imieniu? I tu zbladłam, bo mnie zaskoczyla i poczułam jakis dyskomfort - nie pasowało mi to. Druga koleżanka obecna też na spotkaniu wydukała: jeśli tak będzie wygodniej, to możemy, ale widziałam, że też nie bardzo wie co powiedziec. Pomimo tej rozmowy nadal pisząc maila do tej klientki czy dzwoniąc, używam formy "Pani Anno', a nie "hej, anka, wystawię ci dzis fakturę" i raczej tego nie zmienię.
Pytanie: gdy pada propozycja przejścia na "ty" to można odmówić czy nie?
Czy skoro nie odrzuciłyśmy tej propozycji od razu, to teraz powinnyśmy stosowac sie do tego "ty" czy można uznac rozmowę za niebylą i dalej poprzestac na "Pani"?
Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • nm.buba011 Re: Przejście na "ty" - odmowa 28.11.11, 14:40
      fomica napisał:

      > Pomimo tej rozmowy nadal pisząc maila do tej klientki czy dzwoniąc, używam form
      > y "Pani Anno', a nie "hej, anka, wystawię ci dzis fakturę" i raczej tego nie zm
      > ienię.

      - forma pani + imię jest też poufała, do tego bardzo niezręczna. Być może tamta pani chciała uprościć ów dziwny zwrot, choć bardzo modny. Stosujemy formę pan/i lub po imieniu, co nie oznacza brak szacunku. Twoje "hej, anka, wystawię ci dziś fakturę", jest niedopuszczalne, nie tak się komunikujemy z osobami, z którymi jesteśmy po imieniu.

      > Pytanie: gdy pada propozycja przejścia na "ty" to można odmówić czy nie?

      - sama napisałaś... propozycja. To jest wyjaśnienie.

      > Czy skoro nie odrzuciłyśmy tej propozycji od razu, to teraz powinnyśmy stosowac
      > sie do tego "ty" czy można uznac rozmowę za niebylą i dalej poprzestac na "Pan
      > i"?

      - to teraz Ty powinnaś zaproponować skorygowanie, a do tego uzasadnienie.
      Dane słowo, czyli umowa ustna jest tak samo obowiązująca. Należało się zastanowić.
      • beata_ Re: Przejście na "ty" - odmowa 28.11.11, 18:39
        nm.buba011 napisał:

        > - forma pani + imię jest też poufała, do tego bardzo niezręczna. Być może tamta
        > pani chciała uprościć ów dziwny zwrot, choć bardzo modny.

        A mógłbyś wyjaśnić, z czego ta niezręczność i dziwność zwrotu według Ciebie wynika?
        W czym "pani Anno", "panie Janie" jest... hmmm... gorsza, niegrzeczna... ?
        Tylko proszę, nie odpowiadaj pytaniem na pytanie, ani nie odsyłaj mnie nie wiadomo gdzie... o konkret chciałabym poprosić.
        • baba67 Re: Przejście na "ty" - odmowa 29.11.11, 08:46
          Jest niekulturalny.Podobnie jak zmienianie butow w przedpokoju na wlasne przyniesione w gosci,obwinianie o picie alkoholika zamiast jego zrzedzacej zony,organizowanie przyjec skladkowych i uczestnictwo w tychze, i inne zachowania napietnowane przez Nieomylnego lub jedynie wspomniane.
          Jak smiesz w ogole;}
          • beata_ Re: Przejście na "ty" - odmowa 29.11.11, 10:26
            Ups! Przepraaaaszam.... smile
        • nm.buba011 Re: Przejście na "ty" - odmowa 29.11.11, 11:30
          beata_ napisała:

          > A mógłbyś wyjaśnić, z czego ta niezręczność i dziwność zwrotu według Ciebie wyn
          > ika?
          > W czym "pani Anno", "panie Janie" jest... hmmm... gorsza, niegrzeczna... ?
          > Tylko proszę, nie odpowiadaj pytaniem na pytanie, ani nie odsyłaj mnie nie wiad
          > omo gdzie... o konkret chciałabym poprosić.

          - w przeciwieństwie do zwrotu dystansowego pan/i, czy skracającego ów dystans, po uprzednim uzgodnieniu (obustronnym), przejścia na relacje imienne, hasło Pan/i + imię jest wyłącznie zwrotem... samowolnym.
          Jest nielogicznym, sztucznym, spoufalającym tworem.
          Nie jest możliwym zaproponowanie formy "Pani Anno".

          S-v omawia dokładnie zasady zwrotów, a ten dziwoląg pomija.

          Jedyne uzasadnienie, to zalecana forma wymuszania skracania dystansu, zalecana przez specjalistów od skutecznej sprzedaży.
          Przynosi rewelacyjne efekty, ale marketing, to całkiem inny aspekt naszego życia, niemający wiele wspólnego z s-v.

          Szczytem niefortunności i niestosowności użycia Pan/i + imię, jest mailowy zwrot studenta do swego promotora: Witam Pana, Panie Zdzisławie.

          Powszechność używania Pan/i + imię nie jest argumentem na jego prawidłowość, podobnie jak podawanie dłoni na siedząco, a to ostatnie jest także powszechnie stosowane. Między innymi, tak podaje dłoń szef naszej dyplomacji.

          Zacna Baba 67, a właściwie jej niektóre opinie, są przykładem "ekonomicznego", "swojskiego" traktowania zasad s-v.
          • elizabeth7 Re: Przejście na "ty" - odmowa 29.11.11, 11:38
            Obawiam się, ze musisz się czymś wesprzeć (np. Babą czy ze studentem - skąd to wytrzasnąłeś pewnie wiesz sam ). A to mało...
            S-v nie opisuje wszystkich spraw i sytuacji i nigdzie nie pisze, ze tak nie wolno. Zawsze używano określeń "pani X", "panno Y", panie Z". Nie używano ich w dyplomacji.
            • nm.buba011 Re: Przejście na "ty" - odmowa 29.11.11, 11:50
              elizabeth7 napisała:

              > Zawsze używano określeń "pani X", "panno Y", panie Z".

              - przez osoby będące na bakier z s-v. Używa się nadal, a w związku z przytoczonym przeze mnie trikiem, zwłaszcza przez sprzedawców, niezależnie,co przez to słowo rozumiemy, lub co chcą nam sprzedać.

              > S-v nie opisuje wszystkich spraw i sytuacji i nigdzie nie pisze, ze tak nie wol
              > no.

              - jest kodeksem honorowym, bezsankcyjnym i... dobrowolnym. S-v proponuje zasady.

              > Zawsze używano określeń "pani X", "panno Y", panie Z". Nie używano ich w dyplomacji.

              - dzięki, że posłużyłaś się tym argumentem. Bardzo trafny, wyznaczający właściwą drogę.
              • elizabeth7 Re: Przejście na "ty" - odmowa 29.11.11, 12:04
                Nie ma to nic wspólnego, ze sprzedawcami, chyba, ze ktos taką wiedzę przyswoił z tanim marketingiem. Albo czyta dzisiejsze poradniki, jak to kiedyś bywało.
                Oczywiście, imiona+pani/panno/pan do bliskich znajomych ale nie na tyle by z nimi mówić sobie po imieniu z różnych przyczyn (oj, po imieniu też potrafino stosować i wiadomo było kiedy!) ... dzisiejszy s-v wygląda na taki właśnie słuzbowy ...
                S-v nie jest kodeskem honorowym , mylisz pojęcia ...
                • nm.buba011 Re: Przejście na "ty" - odmowa 29.11.11, 12:40
                  elizabeth7 napisała:

                  > Nie ma to nic wspólnego, ze sprzedawcami, chyba, ze ktos taką wiedzę przyswoił
                  > z tanim marketingiem. Albo czyta dzisiejsze poradniki, jak to kiedyś bywało.

                  - naukowo stwierdzono, że mózg reaguje ulegle na własne imię. To wykorzystywany element manipulacji.

                  > Oczywiście, imiona+pani/panno/pan do bliskich znajomych ale nie na tyle by z ni
                  > mi mówić sobie po imieniu z różnych przyczyn (oj, po imieniu też potrafino stos
                  > ować i wiadomo było kiedy!)

                  - w tym celu istnieje buforowa forma Pan/i.

                  ... dzisiejszy s-v wygląda na taki właśnie słuzbowy

                  - nie. Większość uczy się na skróty, brak czasu. smile

                  > S-v nie jest kodeskem honorowym , mylisz pojęcia ...

                  - co nie jest objęte sankcją - kodeksy: karny, drogowy, cywilny itp. jest dobrowolne czyli honorowe. Za zwrócenie się do ministra - Panie Radku, nie grozi żadna kara (sankcja), poza dezaprobatą nielicznych.
                  • elizabeth7 Re: Przejście na "ty" - odmowa 02.12.11, 12:49
                    nm.buba011 napisał:

                    > elizabeth7 napisała:
                    >
                    > > Nie ma to nic wspólnego, ze sprzedawcami, chyba, ze ktos taką wiedzę przy
                    > swoił
                    > > z tanim marketingiem. Albo czyta dzisiejsze poradniki, jak to kiedyś bywa
                    > ło.
                    >
                    > - naukowo stwierdzono, że mózg reaguje ulegle na własne imię. To wykorzystywany
                    > element manipulacji.

                    Nie, naukowcy stwierdzili, że pozytywnie mózg reaguje na imię i nazwisko.

                    > > Oczywiście, imiona+pani/panno/pan do bliskich znajomych ale nie na tyle b
                    > y z ni
                    > > mi mówić sobie po imieniu z różnych przyczyn (oj, po imieniu też potrafin
                    > o stos
                    > > ować i wiadomo było kiedy!)
                    >
                    > - w tym celu istnieje buforowa forma Pan/i.

                    Nie, w tym celu właśnie jest pan/i + imię. Pan/i jest dla obcych.

                    > ... dzisiejszy s-v wygląda na taki właśnie słuzbowy
                    >
                    > - nie. Większość uczy się na skróty, brak czasu. smile
                    >
                    S-v dotyczy formalnych kontaktów.

                    > > S-v nie jest kodeskem honorowym , mylisz pojęcia ...
                    >
                    > - co nie jest objęte sankcją - kodeksy: karny, drogowy, cywilny itp. jest dobro
                    > wolne czyli honorowe. Za zwrócenie się do ministra - Panie Radku, nie grozi żad
                    > na kara (sankcja), poza dezaprobatą nielicznych.

                    kodeksy które wymieniłeś nie są dobrowolne. S-v w niektórych kręgach też nie, jest obligtoryjny.
              • kornel-1 ROTFL 30.11.11, 17:12
                nm.buba011 napisał:

                > elizabeth7 napisała:
                > > Zawsze używano określeń "pani X", "panno Y", panie Z".
                >
                > - przez osoby będące na bakier z s-v.

                Do powszechnie znanych z literatury pięknej prostaków i salonowych chamów należeli, między innymi:
                * Onufry Zagłoba
                "— Panie Michale — rzekł przy obiedzie Zagłoba — ty odjeżdżasz,"
                * Basia Wołodyjowska:
                "— Panie Michale! — zawołała ze zdumieniem Basia."
                * Krystyna Drohojowska:
                "— Panie Michale! — zawołała nagle Krzysia."

                Ciao,

                Kornel
                • baba67 Re: ROTFL 30.11.11, 17:32
                  Dzieki Ci za ten postsmileJa sie zastanawialam jak dlugi zywot ma ta forma w jezyku potocznym.
                  Na pewno 2 pol 19 wieku mieszczanie i szlachta W Chlopach (a wiec chamach) Reymonta w w ogole nie wystepuje.Nie wiem czy wystepowala w 17 wieku ale w drugiej polo 19 na pewno
                  (Rodzina Polanieckich -jesli juz jestesmy przy moim zle wychowanym ulubionym pisarzu smile
                • pavvka Re: ROTFL 01.12.11, 09:51
                  I znana językoznawczyni też jest ignorantką:
                  www.polityka.pl/nauka/czlowiek/1521110,1,jezyk-ktory-buduje-i-niszczy-spoleczenstwa.read
                  "Przykład: koresponduję mejlowo z kimś, kto też ma doktorat, ale jest 10 lat ode mnie młodszym mężczyzną. Ten pan pisze „Szanowna Pani Doktor”, odpisuję „Szanowny Panie Doktorze”. Ale po którymś mejlu mogę napisać „Panie Adamie” – w ten sposób zaczynam tworzyć tę relację jako mniej oficjalną, a bardziej towarzyską. I daję sygnał, że on również może zmniejszyć dystans."
                  • baba67 Re: ROTFL 01.12.11, 10:01
                    Na tym forum mamy hermetyczna definicje ignoranta-to ten kto sie nie zgadza z Nieomylnym.
                    Fajny artykul
                  • nm.buba011 Re: ROTFL 01.12.11, 12:02
                    - zgodnie z s-v, Pani Ekspert przysługuje przywilej zaproponować młodszemu koledze przejście na Ty lub pozostać przy dotychczasowej formie. Tyle zasady s-v.
                • nm.buba011 Re: ROTFL 01.12.11, 10:10
                  kornel-1 napisał:

                  > Do powszechnie znanych z literatury pięknej prostaków i salonowych
                  > chamów należeli, między innymi:
                  > * Onufry Zagłoba
                  > "— Panie Michale — rzekł przy obiedzie Zagłoba — ty odjeżdżas
                  > z,"
                  > * Basia Wołodyjowska:
                  > "— Panie Michale! — zawołała ze zdumieniem Basia."
                  > * Krystyna Drohojowska:
                  > "— Panie Michale! — zawołała nagle Krzysia."

                  - pisarze opisują życie jakim jest.
                  S-v jedynie proponuje jakim być powinno.
                  To taka subtelna różnica.

                  Prezydent Wałęsa zaproponował telewizyjnej debacie, pretendentowi Kwaśniewskiemu podanie... nogi.
                  Będąc w Watykanie wspomniani "dżentelmeni", uścisnęli sobie dłonie w... toalecie.

                  Czy z tego wynika, że i ja mam tak się zachowywać?
                  • majaa Re: ROTFL 01.12.11, 10:27
                    nm.buba011 napisał:

                    > - pisarze opisują życie jakim jest.
                    > S-v jedynie proponuje jakim być powinno.
                    > To taka subtelna różnica.

                    Widzę, że uparcie trwasz przy stwierdzeniu, że forma "pan/i + imię" jest niezgodna z sv, ale jak do tej pory jesteś niestety gołosłowny. Byłoby dobrze, gdybyś zechciał przedstawić jakieś dowody na poparcie swojej tezy.
                    • baba67 Re: ROTFL 01.12.11, 10:44
                      Maja, nie ma sensu namawiac Nieomylnego zeby przyznal komus racje, chyba ze chodzi o bledy ortograficzne i jezykowe.
                      On nigdy tego nie zrobi a przyparty do muru zacznie wbijac Ci szpile i oczywiscie nazwie ignorantka, chyba ze to lubisz.
                      Przyznam sie szczerze ze mimo ze nie czytam jego postow, oddzwiek jaki ma w postach innych nie przestaje byc jedna z moich ulubionych rozrywek -cytaty sila rzeczy czytam.
                      Nie rob tego kochana -plizzzzzzz
                      Tak przy okazji niedawno czytalam w WO wywiad z gosciem ktory projektuje szpilki(niebotyczne), z ktorego wynika, ze kobieta nie chodzaca w tego typu obuwiu przez 99% czasu poza domem jest skrzyzowaniem kocmolucha z garkotlukiem niewartym uwagi zadnego interesujacego mezczyzny.To tak apropos SV ktory ma ksztaltowac obyczaje na wg pewnych wyobrazen (czyich?) a nie porzadkowac i uscislac to co swietnie sie dotad sprawdzalo ostrzegajac przed gafami.
                      • majaa Re: ROTFL 01.12.11, 11:48
                        Wiesz, Babo, ja o żadnym przyznawaniu racji nie śmiem nawet marzyćwink Chciałabym jedynie poznać źródło, z którego Buba zaczerpnął swą wiedzę na poruszony temat. Bo zakładam, sądząc po stanowczej opinii naszego Kolegi, że takowe nie tylko istnieje, ale jest też o wiele bardziej wiarygodne niż autorytety językoznawcze.
                        • baba67 Re: ROTFL 01.12.11, 12:57
                          Bardzo szlachetna i pelna milosci do wiedzy jest Twa postawa.
                          Mysle ze glownym zrodlem madrosci nie jest dla Nieomylnego nikt poza...nim samym.
                          • majaa Re: ROTFL 01.12.11, 14:59
                            smile) Zaiste szlachetna ze mnie dama, Bubie daję szansę na utarcie nam nosa, a nam z kolei na wzbogacenie swojej wiedzy, ale jak na razie nic z tego...smile)
                            • beata_ Re: ROTFL 01.12.11, 17:09
                              Maju, ale przecież Buba wprost powiedział, że tej formy (Pan/i + imię) s-v nie uwzględnia. To jak - dziurę ma pokazać? smile)
                              Idąc dalej tym tropem udowadnia, że forma ta jest niezgodna z s-v, skoro s-v jej nie omawia. Tym sposobem ci, którzy używają tej "dziury" są... no wiadomo kim smile
                              • majaa Re: ROTFL 01.12.11, 19:48
                                Aaaa, no to sorki, niedokładnie przeczytałamsmile W takim razie na odpowiedź nie mam co liczyć.
                                • beata_ Re: ROTFL 01.12.11, 22:44
                                  majaa napisała:

                                  > Aaaa, no to sorki, niedokładnie przeczytałamsmile W takim razie na odpowiedź nie
                                  > mam co liczyć.

                                  Też byłam rozczarowana smile)
                      • bo1 Re: ROTFL 01.12.11, 11:56
                        Och, ignorantów było i jest całe mnóstwo big_grin. Taki np. poeta Antoni Odyniec śmiał się wpisać do pamiętnika Celiny Szymanowskiej, późniejszej pani Mickiewiczowej, takimi słowami:
                        "Ach! jak szczęśliwe dni rychło płyną,
                        Panno Celino!"
                        Przywołani powyżej w wątku językoznawcy tkwią w swojej ignorancji po uszy wink. Ot, taki profesor Bańko w Poradni językowej PWN pisze:
                        "Zwroty Szanowny Panie, Szanowna Pani, Szanowni Państwo – zarówno w korespondencji oficjalnej, jak w prywatnej – piszemy wielkimi literami, tzn. z dużym S i dużym P. Także ich postaci rozwinięte o tytuł lub imię odbiorcy piszemy konsekwentnie wielkimi literami: Szanowny Panie Profesorze, Szanowna Pani Anno itp. To samo dotyczy innych form adresatywnych, np. Droga Pani Lusiu lub Wielce Szanowny Jubilacie.
                        — Mirosław Bańko, PWN"
                        Że o profesorze Bralczyku nie wspomnę, który tamże do jednej z czytelniczek zwraca się "Szanowna Pani Anno".
                        Nie popisał się też Kamyczek, poświęcając formie pan/i + imię i okolicznościach jej stosowania fragmenty swojego poradnika "Grzeczność na co dzień".
                        No zgroza!
                        Ciekawe, jakie jeszcze rewelacje zapoda tu B.

                        • baba67 Re: ROTFL 01.12.11, 12:58
                          Ja tu siedze juz pare lat i zapewniam-Nieomylny Cie w kwestii rewelacji nie zawiedziesmile
                        • nm.buba011 Re: ROTFL 01.12.11, 23:29
                          bo1 napisała:

                          > Och, ignorantów było i jest całe mnóstwo

                          - w literaturze to oczywiste, a także poza nią.



                          > Nie popisał się też Kamyczek, poświęcając formie pan/i + imię i okolicznościach
                          > jej stosowania fragmenty swojego poradnika "Grzeczność na co dzień".
                          > No zgroza!
                          > Ciekawe, jakie jeszcze rewelacje zapoda tu B.

                          - Janina Ipohorska (pseud. Jan Kamyczek) pisała w "sprzyjających czasach PRL-u".
                          Ktoś interesujący się s-v, nigdy nie powie, że Jan Kamyczek... napisał.
                          • majaa Re: ROTFL 01.12.11, 23:53
                            nm.buba011 napisał:

                            >> Ktoś interesujący się s-v, nigdy nie powie, że Jan Kamyczek... napisał.

                            Bubo, chyba nie chcesz przez to powiedzieć, że o zainteresowaniu sv jako takim świadczy znajomość pseudonimów autorskich, a nie lektura stosownych pozycji książkowych?
                            • nm.buba011 Re: ROTFL 01.12.11, 23:57
                              - wnikliwość
                            • baba67 Re: ROTFL 02.12.11, 13:41
                              On chcial przez to powiedziec ze nie zgadzajac sie z nim nie mozesz pozostac bezkarna i gdzie bedzie mogl to Ci szpile wsadzi.Chocby absurdalna.
                          • bo1 Re: ROTFL 02.12.11, 12:17
                            O tym wiedzą wszyscy, ja też, więc daruj sobie. Kiedyś nawet na tutejszym forum przewrotnie napisałam: "Kamyczek odradzała", co jednak brzmi dziwacznie. Autorka, gdy podpisywała się tym pseudonimem, pisała w tekstach sama o sobie zawsze w rodzaju męskim. Słusznie i konsekwentnie, również z punktu widzenia języka. Więc Twoja uwaga: "Ktoś interesujący się s-v, nigdy nie powie, że Jan Kamyczek... napisał" jest jak kulą w płot. Nieustająco zdumiewa mnie fakt, że będąc tak nieporadnym językowo, piszącym tak kiepską polszczyzną, systematycznie wszczynasz dywagacje lingwistyczne.
            • baba67 Re: Przejście na "ty" - odmowa 29.11.11, 13:17
              Ignorantka jestes-ludzie ktorzy robia cos o czym SV nie pisze sa poza nim ergo-sa niekulturalni.A poniewaz SV nie pisze o sytuacjach lozkowych(np.nozka w te czy wete) jestesmy prawie wszyscy niekultoralnie lacznie z Nieomylnym ktory sie nieopatrznie przyznal do posiadania syna-wstyd, naprawde-i syn tez niekulturalny, bo zone ma!
            • angazetka Re: Przejście na "ty" - odmowa 01.12.11, 11:27
              Na studiach miałam zajęcia z etykiety językowej i tam się dowiedziałam, że konstrukcje typu "pani Anno" są niegrzeczne, wymagają spoufalenia się tam, gdzie nie jest to właściwe. Albo "pani Kowalska", albo "Anno".
              Pewnie w książkach Marcjanik to będzie, jeśli trzeba dowodu na papierze wink
              • pavvka Re: Przejście na "ty" - odmowa 01.12.11, 11:40
                angazetka napisała:

                > Na studiach miałam zajęcia z etykiety językowej i tam się dowiedziałam, że kons
                > trukcje typu "pani Anno" są niegrzeczne, wymagają spoufalenia się tam, gdzie ni
                > e jest to właściwe.

                Oczywiście, tam gdzie nie jest właściwe, to nie jest. Nikt tutaj nie twierdził, że można tak się zwracać z automatu do wszystkich.

                > Albo "pani Kowalska", albo "Anno".

                Poważnie twierdzisz, że zwracanie się do kogoś per "pani Kowalska" jest uprzejme?
          • beata_ Re: Przejście na "ty" - odmowa 29.11.11, 14:56
            nm.buba011 napisał:

            [...]
            > S-v omawia dokładnie zasady zwrotów, a ten dziwoląg pomija.

            Wiesz, takie stwierdzenie przypomina powiedzonko, że "jak czegoś nie ma w Google, to nie istnieje" smile)

            > Jedyne uzasadnienie, to zalecana forma wymuszania skracania dystansu, zalecana
            > przez specjalistów od skutecznej sprzedaży.
            > Przynosi rewelacyjne efekty, ale marketing, to całkiem inny aspekt naszego życia,
            > niemający wiele wspólnego z s-v.

            Zgadza się, tylko zwróć uwagę, że często relacje pracownik firmy-klient noszą znamiona szeroko pojętej sprzedaży, czyli taka forma Pan/i + imię byłaby do przyjęcia

            > Szczytem niefortunności i niestosowności użycia Pan/i + imię, jest mailowy zwrot
            > studenta do swego promotora: Witam Pana, Panie Zdzisławie.

            To akurat jest oczywiste

            > Powszechność używania Pan/i + imię nie jest argumentem na jego prawidłowość [...]

            Wydaje mi się, że należałoby tu uwzględnić to, co napisałam wyżej o relacjach pracownik firmy-klient. Oczywiście nie z miejsca, ale przy dłuższej współpracy - nie dodałam tego wyżej
            • nm.buba011 Re: Przejście na "ty" - odmowa 29.11.11, 19:08
              beata_ napisała:

              > > S-v omawia dokładnie zasady zwrotów, a ten dziwoląg pomija.
              >
              > Wiesz, takie stwierdzenie przypomina powiedzonko, że "jak czegoś nie ma w Googl
              > e, to nie istnieje" smile)

              - Pani + imię istnieje i to jest ofensywie, co nie oznacza, że ma coś wspólnego z s-v, a to właśnie to forum.

              > Zgadza się, tylko zwróć uwagę, że często relacje pracownik firmy-klient noszą z
              > namiona szeroko pojętej sprzedaży, czyli taka forma Pan/i + imię byłaby do przy
              > jęcia

              - klient ma wyższą pozycję od sprzedawcy, jest nawet slogan uknuty przez sprzedawców: Nasz Klient - Nasz Pan.
              Dalej, forma Pan/i +imię ma się doskonale, ale co to ma wspólnego z s-v?
              Nie kwestionuje, że tego nie ma, ale pytanie pada, jak być powinno.

              > > Szczytem niefortunności i niestosowności użycia Pan/i + imię, jest mailow
              > y zwrot
              > > studenta do swego promotora: Witam Pana, Panie Zdzisławie.
              >
              > To akurat jest oczywiste

              - niestety, nie dla wszystkich. W sytuacji, gdy jest nie do przyjęcia na uczelniach, to dlaczego ów wykładowca, ma być nagabywany w formie - Panie Zdzisławie, gdy będzie kupował telefon?

              > > Powszechność używania Pan/i + imię nie jest argumentem na jego prawidłowo
              > ść [...]
              >
              > Wydaje mi się, że należałoby tu uwzględnić to, co napisałam wyżej o relacjach p
              > racownik firmy-klient. Oczywiście nie z miejsca, ale przy dłuższej współpracy -
              > nie dodałam tego wyżej

              - napisałem powyżej, dlaczego - nie. Przy dłuższej współpracy, naturalnym i uzasadnionym jest przejście na Ty.
              • beata_ Re: Przejście na "ty" - odmowa 30.11.11, 00:53
                nm.buba011 napisał:


                > - Pani + imię istnieje i to jest ofensywie, co nie oznacza, że ma coś wspólnego
                > z s-v, a to właśnie to forum.

                Mam wrażenie, że nie zrozumiałeś tego, co napisałam, ale trudno smile

                > - klient ma wyższą pozycję od sprzedawcy, jest nawet slogan uknuty przez sprzed
                > awców: Nasz Klient - Nasz Pan.

                Ukuty - uknuć można spisek, ale to nieistotne w tej chwili.
                Co do ukutego sloganu, to nie byłabym tak do końca pewna tych sprzedawców, zważywszy na czasy w jakich powstał smile

                > Dalej, forma Pan/i +imię ma się doskonale, ale co to ma wspólnego z s-v?
                > Nie kwestionuje, że tego nie ma, ale pytanie pada, jak być powinno.

                No właśnie według Ciebie nie ma nic wspólnego, na podobnej zasadzie jak w powiedzonku o Google, czego nie zrozumiałeś w moim poprzednim poście.

                > - niestety, nie dla wszystkich. W sytuacji, gdy jest nie do przyjęcia na uczeln
                > iach, to dlaczego ów wykładowca, ma być nagabywany w formie - Panie Zdzisławie,
                > gdy będzie kupował telefon?

                A co ma piernik do wiatraka? Zgadza się - nie jest w porządku, gdy sprzedawca w sklepie z telefonami np wali z mety do klienta Panie Zdzisławie, tylko dlatego że wyczytał to z dowodu osobistego, chociaż widzi go pierwszy i zapewne ostatni raz w życiu. Ale to dotyczy KAŻDEGO klienta, a nie tylko profesora z uczelni - niefortunny przykład.

                > > Powszechność używania Pan/i + imię nie jest argumentem na jego
                > > prawidłowość [...]

                Tak jak nie jest argumentem na jego nieprawidłowość fakt pomijania tego zwrotu przez s-v. Warto byłoby pokusić się przy okazji o wskazaniem źródła Twojej wiedzy, na które się powołujesz. Ogólnie powiedziane "s-v" to trochę za mało.

                > > Wydaje mi się, że należałoby tu uwzględnić to, co napisałam wyżej
                > > o relacjach pracownik firmy-klient. Oczywiście nie z miejsca, ale przy dłuższej
                > > współpracy - nie dodałam tego wyżej
                >
                > - napisałem powyżej, dlaczego - nie. Przy dłuższej współpracy, naturalnym
                > i uzasadnionym jest przejście na Ty.

                Mało przekonująco napisałeś, mimo wszystko. A przejście na ty z klientem jest może z czasem naturalne, ale wydaje mi się, że tylko w sytuacji kiedy obie strony przedstawiciel firmy i klient są na jednym poziomie w "hierarchii". Powiedzmy właściciel firmy z drugim właścicielem firmy, przedstawiciel handlowy jednej firmy z managerem drugiej itp. Natomiast nie wyobrażam sobie, żeby szeregowy pracownik firmy zwracał się do wieloletniego klienta, szefa innej firmy np per ty. Proszę pani/pana z kolei, po wielu latach tejże współpracy i znajomości z klientem oraz serdecznych nieraz relacji, będzie bez sensu sztywniackie. Wtedy właśnie forma pani/panie + imię może być właściwą. A to, że według Ciebie s-v taką formę pomija nie ma tu nic do rzeczy, bo pominięcie nie jest to równoznaczne z niegrzecznością czy niewłaściwością tego zwrotu.
      • majaa Re: Przejście na "ty" - odmowa 30.11.11, 12:58
        nm.buba011 napisał:

        > - forma pani + imię jest też poufała, do tego bardzo niezręczna. Być może tamta
        > pani chciała uprościć ów dziwny zwrot, choć bardzo modny. Stosujemy formę pan/
        > i lub po imieniu, co nie oznacza brak szacunku.


        Z punktu widzenia językoznawców forma "pan/i + imię" jest jak najbardziej uznawana za poprawną i bynajmniej nie za niegrzeczną czy niezręczną, o ile dotyczy stosunków niezbyt oficjalnych. Jest to właśnie forma pośrednia między bardzo oficjalną "pan/i" a typowo familiarną "ty". Oczywiście zalecana jest tu ostrożność i wyczucie, aby nikt nie poczuł się urażony.
        Z niechęcią natomiast odnoszą się językoznawcy do manipulowania tą formą, czyli do wykorzystywania jej przez przedstawicieli firm do spersonalizowania kontaktów z zupełnie obcą osobą, a w efekcie do osiągnięcia konkretnych celów marketingowych.
        • baba67 Re: Przejście na "ty" - odmowa 30.11.11, 13:52
          Dokladnie.Forma uzywana w czasie ciemnej komuny kiedy nikt o zadnym marketingu nie slyszal. Jak wszystko co zwiazane z SV wymaga wyczucia a nie kantarkow na oczkach.Nie wszystko co jest naduzywane jest z natury zle.
          • beata_ Re: Przejście na "ty" - odmowa 30.11.11, 16:12
            baba67 napisała:

            > Dokladnie.Forma uzywana w czasie ciemnej komuny kiedy nikt o zadnym marketingu
            > nie slyszal. Jak wszystko co zwiazane z SV wymaga wyczucia a nie kantarkow na o
            > czkach.Nie wszystko co jest naduzywane jest z natury zle.

            I nie wszystko, o czym s-v nie wspomina musi być zaraz sprzeczne z s-v, bo ono o tym nie wspomina smile

            Babo, przepraszam... zupełnie na marginesie i niezgodnie z tematyką forum, z s-v też nie do końca, ale... kantar(ek), to nie to na oczy dla konia, to na oczy to klapki.
            Jeszcze raz przepraszam smile
            • baba67 Re: Przejście na "ty" - odmowa 30.11.11, 17:34
              Och masz racje smile
              Nie wiem skad mi sie to wzielo, dzieki.
              • beata_ Re: Przejście na "ty" - odmowa 30.11.11, 18:25
                Uffff...
                smile
    • aqua48 Re: Przejście na "ty" - odmowa 28.11.11, 15:44
      Oczywiście, że można odmówić przejścia na 'ty", ale należy to zgrabnie przedstawić, żeby proponującej osobie nie zrobiło się przykro i żeby jej nie postawić w dość niezręcznej sytuacji.
      Ja w sytuacjach służbowych wolę "paniowanie", bo formalny kontakt bardzo ułatwia pracę.
      Teraz też możesz wrócić do rozmowy i powiedzieć, że jednak wolałabyś gdybyście zostały na "pani", bo nie umiesz się przestawić. Albo przyznać, że wstępnie zgodziłaś się bo nie chciałaś odmówić tak miłej propozycji, ale jednak w pracy wymagane są bardziej formalne kontakty z klientami.
    • claratrueba Re: Przejście na "ty" - odmowa 30.11.11, 07:17
      Odmowa przejścia na ty w syt. służbowej jest jak najbardziej uzasadniona. Tu odkręcanie na siłę, tłumaczenie byłoby niezręczne. Po prostu zwracaj się na Pani Anno, to takie rozwiązanie "w pół drogi" jak najbardziej przyjęte, żaden marketingowo-akwizytorski zwrot, ale funkcjonujący w życiu od dawna jako mniej formalny niż Pani+ nazwisko (samo pamiętanie imienia jest pewnym "gestem zbliżenia"). Należy liczyć się z jakimś protestem klientki, tu polecam "prywatnie bardzo chętnie, ale w firmie nie jet to przyjęte"+porozumiewawczy uśmiech.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka