Dodaj do ulubionych

drobny prezent na chrzest

17.12.11, 17:10
W rodzinie mojego ex-męża będzie wkrótce chrzest. Chciałabym wysłać jakiś drobny prezent. Czy lepszym pomysłem według Was będzie zabawka dla dziecka, czy raczej coś w rodzaju grawerowanej łyżeczki? A może coś innego?
Wiem, że mama dziecka nie jest w zbyt dobrej sytuacji materialnej (jest wdową na urlopie wychowawczym).
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: drobny prezent na chrzest 17.12.11, 18:31
      Moim zdaniem zabawka lub ubranko dla dziecka jest ok. Poza tym osobiście nie znoszę rupieci w rodzaju grawerowanych łyżeczek (już biżuteria użytkowa prędzej się nada, gdyż jakiś łańcuszek czy inny pierścionek dziecię może będzie użytkować w przyszłości).
    • majaa Re: drobny prezent na chrzest 17.12.11, 19:06
      Zgadzam się z Iwoną, też postawiłabym na coś użytecznego - teraz albo w przyszłości.
    • mika_p Re: drobny prezent na chrzest 18.12.11, 00:21
      Mam wewnętrzne przekonanie, że prezent z okazji chrztu powinien posłużyć długo, więc zabawka to dla mnie średni pomysł, bo niemowlę szybko się rozwija i zabawki są raczej na krótko.
      Książki nie bardzo, bo perspektywa użytku zbyt odległa (chyba, że dziecię już ma sporo ponad rok? Jak tak, to może coś typu "Poczytaj mi, mamo", " WandaChotomska dzieciom", "Jan Brzechwa dzieciom")
      Najbardziej odpowiadają mi jako prezenty z takiej okazji - płyty dla dzieci. Ze wskazaniem na Misia i Margolcię. Proste teksty, łatwe melodie, można włączać już maluchowi, a starcza na lata. I nie jest to artykuł pierwszej potrzeby, tylko wyższej.

      Grawerowana łyżeczka, poza tym, ze jest dowodem pamięci, nie da dziecku nic.
      • minniemouse Re: drobny prezent na chrzest 18.12.11, 03:14
        No ale wlasnie zabawki na okres krotki tez sa potrzebne zwlaszcza przy okazji edukacyjne
        bo dziecko musi sie rozwijac.

        i tego wlasnie pewnie nikt nie kupi "bo szkoda pieniedzy".

        Minnie
    • czerwone.porzeczki Re: drobny prezent na chrzest 22.12.11, 20:14
      zdecydowanie coś do zabawy! cóż dziecku po grawerowanej łyżeczce?

      alewink
      to rodzina byłego męża - jeżeli rozważasz w ogóle prezent, to znaczy, że relacje nie są chyba takie złe? zasugeruj exowi rodzinną zrzutę na pakę pieluch czy innych tam utensyliów. nie, nie z okazji chrztu - na mój dusiu! - z okazji świąt, z okazji nowego roku, z okazji trzech króli, bez okazji...

      • mariela1987 Re: drobny prezent na chrzest 25.12.11, 18:41
        mata edukacyjna
        • milamala Re: drobny prezent na chrzest 19.02.12, 20:52
          A ja uwazam, ze wrecz przeciwnie, zabawki (vel ubranka, vel pieluchy) zawsze mozna kupic z okazji urodzin, imienin czy Mikolaja albo i bez okazji. Chrzest jest raz z zyciu i potrzebny jest prezent pamiatka na cale zycie , ktora upamietnialaby te uroczystosc. Dlatego srebrna/zlota lyzeczka, grzechotka jest jak najbardziej na miejscu. Ja osobiscie pamietam, ze pare lat temu kupilam u jubilera obraz pt swieta Rodzina wygrawerowany w srebrze. Uznalam, ze to prezent ponadczasowy ktory bedzie wisial (moze wisiec) na scianie obdarowanego dziecka przez cale zycie. Zabawki czy ciuszki to nei prezent na chrzciny.
          • minniemouse Re: drobny prezent na chrzest 20.02.12, 07:02
            """Ja osobiscie pamietam, ze pare lat temu kupilam u jubilera
            > obraz pt swieta Rodzina wygrawerowany w srebrze.""
            ..............................................................................................................

            A wzielas chociaz pod uwage czy to jest w ogole w guscie obdarowamych?
            Bo ja, wybacz ale taka potwornosc to bym zaraz wywalila po cichu do lumpexu.

            Minnie
      • ismenos Re: drobny prezent na chrzest 22.02.12, 05:51
        A co myślicie o srebrnym ryngrafie zamówionym u jubilera z wygrawerowaną dedykacją, no i oczywiście jakaś zabawka?
        • minniemouse Re: drobny prezent na chrzest 22.02.12, 09:08
          Mnie sie te akurat ryngrafy bardzo nie podobaja,

          jakis prosty medalik owszem, albo krzyzyk na przyszlosc na szyje jak najbardziej,
          a jeszcze lepiej
          np cos nietuzinkowego co moze byc od razu finanspowa inewstycja dla dziecka
          np w sklepach z antykami albo robiony na zamowienie przez artystow

          U nas np jest aktualnie moda na cos takiego:
          cn1.kaboodle.com/hi/img/2/0/0/e2/1/AAAAAkCmUgsAAAAAAOIUzQ.jpg?v=1206155404000


          Minnie
    • tukata Re: drobny prezent na chrzest 20.02.12, 11:39
      Pamiątki typowo na chrzest pozostawiłabym rodzicom chrzestnym i dziadkom. Osoby już obce czy z dalszej rodziny z powodzeniem mogą kupić zabawki, książki czy ubranka w zależności od potrzeb. I zazwyczaj tak się dzieje.
      • claratrueba Re: drobny prezent na chrzest 20.02.12, 12:50
        > Pamiątki typowo na chrzest pozostawiłabym rodzicom chrzestnym i dziadkom.

        Dokładnie tak. Są szanse, że tych koszmarków typu srebrny smoczek i "szkaplerzy laserem rżniętych" nie uzbiera za dużo.
        Na pewno ładnie zapakowany, opatrzony karteczką z życzeniami zestaw ubranko+zabawka+książeczka +(ew. inne drobiazgi) zostaną dobrze przyjęte. Szczególnie gdy syt. materialna kiepska.
        • minniemouse Re: drobny prezent na chrzest 20.02.12, 23:57
          O to chodzi.

          Kiedys znajomy niechcacy ale dobitnie uswiadomil mi bezsens przentow typu
          "srebrny smoczek":

          "Moja ciocia dala mi w prezencie kilka garnkow (tak eufemistycznie nazwal ozdobna porcelane).
          No to, to rozumiem, to taka miska, tu mozna wsypac cuker. To tez rozumiem, tu jeszcze ewentualnie mozna trzymac cukierki.
          Ale to?? - wskazujac na wymyslna nowoczesna powyginana miske - co ja mam z tym robic?
          mam tu nalac????"

          Minnie
          • milamala Re: drobny prezent na chrzest 21.02.12, 00:56
            Szkoda, ze panie patrza wylacznie pod swoj gust. Ja jako matka 7 miesiecznej dziewczynki posiadam cale stosy slicznych ubranek, ktorymi obdarowali mnie rodzina, znajomi i przyjaciele po swoich dzieciach, chyba do 5 r.z. mojej coreczki. Prezent chrzcielny w postaci "gustownego" piecsetnego ciuszka wynioslabym do pobliskiego konteneru dla potrzebujacych. To samo sie tyczy zabawek. Chyba zeby mnie obdarowali przy okazji kolejnym pokojem na skladowanie tych rzeczy.

            Reasumujac, zamiast pytac sie na forum lepiej zapytac u zrodla. Dla jednego pamiatkowy obraz w srebrze to zlom a dla innego tysieczna sliczna spodniczka albo piata mata edukacyjna wywola tylko pragnienie pozbycia sie takiego prezentu.
            • croolewna Re: drobny prezent na chrzest 21.02.12, 10:14
              > Reasumujac, zamiast pytac sie na forum lepiej zapytac u zrodla. Dla jednego pam
              > iatkowy obraz w srebrze to zlom a dla innego tysieczna sliczna spodniczka albo
              > piata mata edukacyjna wywola tylko pragnienie pozbycia sie takiego prezentu.

              Zgadzam się z powyższym. Każdy potrzebuje czegoś innego. Chyba najlepszym rozwiazaniem będzie karta upominkowa z doładowaną wybraną kwotą do jakiegoś sklepu. Skoro matka dziecka nie cierpi na nadmiar gotówki z pewnością będzie wiedziała jak ją wykorzystać. Pamiątki z chrztu dają zwykle najbliżsi (chrześni, dziadkowie). Reszty to już nie obowiązuje.

              My mieliśmy chrzest kilka miesięcy temu. Najbardziej cieszyliśmy się z zabawek, maty edykacyjnej, książek, płyt i sanek. Córka dostała też kilka kompletów złotych kolczyków, łańcuszek i medalik. Na razie nie ma z nich oczywiście pożytku ale może później się przydadzą. Najmniej cieszyły nas ubranka gdyż mamy ich tyle, że dziecko nie nadąża nosić i szybko wyrasta. Kilka osób kupiło też pamiątki chrztu w postaci specjalnych książeczek i ryngrafy. Mnie osobiście kompletnie nie cieszą. Poszły leżakować do piwnicy.
              • minniemouse Re: drobny prezent na chrzest 22.02.12, 00:09
                """> My mieliśmy chrzest kilka miesięcy temu. Najbardziej cieszyliśmy się z zabawek,
                > maty edykacyjnej, książek, płyt i sanek""""
                ......................................................................................................................

                I tak wlasnie napisalam kilka postow wczesniej. w koncu znam zycie smile

                """No ale wlasnie zabawki na okres krotki tez sa potrzebne zwlaszcza przy okazji edukacyjne
                bo dziecko musi sie rozwijac.

                i tego wlasnie pewnie nikt nie kupi "bo szkoda pieniedzy". """


                Minnie
                • zawsze_shinylipsofangel Re: drobny prezent na chrzest 22.02.12, 10:26
                  Podpisuję się obiema rękami.Zapytać rodziców.Dwa lata temu córka została chrzestną dziecka
                  mojej siostry czyli własnej kuzynki/mamy w rodzinie duże różnice wiekowe/.Wprost zapytaliśmy .Okazało się,że mała praktycznie wyrastała z pierwszego fotelika samochodowego.Kupilliśmy następny,porządny o wysokiej klasie bezpieczeństwa.Wszystko uzgadniając z rodzicami.Zaczynając od marki fotela po kolor tapicerki.Jak obdarowywać,to tak,żeby obdarowany był zadowolony.Prezent trafiony w dziesiątkę.Mała bezpieczna i jeszcze trochę w nim pojeżdzi.
                  • majaa Re: drobny prezent na chrzest 22.02.12, 11:44
                    Super, tylko że autorce chodzi o jakiś drobny prezent, który mogłaby wysłać. Poza tym to nie jest jakaś jej bliska rodzina, tylko rodzina eks-męża. Moim zdaniem odpowiednio dobrana zabawka + okolicznościowe życzenia byłyby ok.
                    • zawsze_shinylipsofangel Re: drobny prezent na chrzest 22.02.12, 14:28
                      No właśnie dlatego piszę,że najlepiej zapytać obdarowywanych.Skoro autorka pisze,że mama sama wychowuje dziecko i jest jej trudno,to tym bardziej.Zwłaszcza w takiej sytuacji,może zamiast zabawki o wiele bardziej potrzebne jest coś zupełnie innego.Robiąc to taktownie można zapewne pomóc wydając takie same pieniądze.Podejrzewam,że tu akurat grawerowana łyżeczka jest najmniej potrzebna.
                      • milamala Re: drobny prezent na chrzest 22.02.12, 15:23
                        Otoz to, najlepiej zapytac a nie upierac sie np. przy zabawce ... bo drobna.
                        Jednym by to pasowalo, a innym nie. My nie tylko dostalismy mnostwo rzeczy od przyjaciol i rodziny (ubranka, zabawki) po ich dzieciach, ale jeszce caly czas otrzymujemy cale siaty ubranek i zabawek. I wiem, ze tak jest w wielu rodzinach.

                        Po prostu zapytac. Byc moze mama ucieszylaby sie z zapasu zwyklych pampersow itp.
                        A moze mama wolalaby jednak jakas pamiatke.
                        Moja siostra , ktorej nie powodzi sie dobrze, zazyczyla sobie pamiatki chrzcielne, bo powiedziala, ze nie bedzie latac dziury w domowym budzecie chrzcinami wlasnego dziecka. Jak nie zapytamy to tego wiedziec nei bedziemy. A ludzie sa rozni.

                        Po narodzinach dziecka otrzymalismy wiele prezentow (nie w zw. z chrztem a narodzinami), niestety nikt nie zapytal czego potrzebujemy i ludzie przynosili ubranka albo zabawki. A przeciez otrzymalismy wczesniej cale siaty takich rzeczy. Bylam niezadowolona, bo wolalam aby ktos kupil paczke pampersow albo jakis kosmetyk dzieciecy. Napisalam nawet liste "potrzeb", ale niestety nikt o to nie zapytal. Dostalam rzeczy, ktore mojemu dziecku sie nie przydaly, pare zabawek bylo zdublowanych tylko nowe ze sklapu a moja jcorcia otrzymala takie wczesniej tylko uzywane, choc prawie jak nowe.

                        A moze jak ktos zauwazyl jakis bon na zakupy w sklepie dzieciowym. I przeciez wcale nie musi opiewac na jakies wielkie kwoty.
                        • majaa Re: drobny prezent na chrzest 22.02.12, 16:15
                          milamala napisała:

                          > Otoz to, najlepiej zapytac a nie upierac sie np. przy zabawce ... bo drobna.

                          Ależ ja się wcale nie upieram przy tej zabawce, napisałam po prostu, że dla mnie byłaby OK. Zwłaszcza, gdy chodzi o wysyłkę prezentu, a nie o osobiste wręczenie. Bon zakupowy w tej sytuacji też jest dobrym rozwiązaniem. Ale już np. wysyłanie pocztą pampersów (bo akurat najbardziej by się przydały) z okazji chrzcin, to według mnie lekka przesada. Bezpośrednie pytanie do rodziców to owszem, najprostsze wyjście, ale chyba nie w każdej sytuacji jednakowo zręczne.
                          • milamala Re: drobny prezent na chrzest 24.02.12, 13:11
                            Zreczniej jest kupic piecsetny ciuszek, bo akurat nam sie podoba?
                            • majaa Re: drobny prezent na chrzest 24.02.12, 13:25
                              Tak, uważam, że "przyszywanej ciotce" z daleka zręczniej jest wysłać z okazji chrztu choćby właśnie jakiś fajny ciuszek (nie wiem, czy pięćsetny, bo podobno matce się nie przelewa) niż pampersy. Nie sądzę, żeby był to odpowiedni prezent na taką okazję. Pampersy mogą wręczyć przy okazji przyjaciele domu, znajomi albo ktoś z rodziny.
                              • milamala Re: drobny prezent na chrzest 24.02.12, 16:18
                                Kazdy robi jak zrobi jak uwaza. Jak komus az tak bardzo nie zalezy na zadowoleniu obdarowanego byle tylko odbebnic sprawe to kupi co uwaza, bez zapytania.
                                Ale rozumie, ze autorka postu jednak troche martwi sie o zadowolenie obdarowanego, skoro pyta na forum o rade.
                                • majaa Re: drobny prezent na chrzest 24.02.12, 16:53
                                  Ale my tu na forum nie znamy przecież ani tego dziecka, ani jego matki i jej potrzeb czy preferencji. Możemy tylko podpowiadać ze swojego punktu widzenia.
                                  • milamala Re: drobny prezent na chrzest 24.02.12, 20:48
                                    Dlatego napisalam zeby zapytac.
                                    • majaa Re: drobny prezent na chrzest 24.02.12, 22:26
                                      Tak, pamiętam. I nie przeczę, że tak byłoby najprościej, ale, jak wcześniej pisałam, takie pytanie bywa czasem po prostu krępujące dla obu stron. Choćby w sytuacji, gdy autorka nie jest zaproszona na uroczystość, a mimo to ma życzenie jednak przesłać jakiś drobiazg. Nie wiem, czy akurat tak jest w przypadku Ewy, bo nie napisała tego dokładnie. Zakładam jednak (być może niesłusznie), że skoro prosi o podpowiedź na forum, to bezpośrednie pytanie do matki z jakichś powodów odpada.
                                      • milamala Re: drobny prezent na chrzest 25.02.12, 00:20
                                        Pytanie co ktos sobie zyczy z jakiejs okazji w zadnym przypadku nie jest krepujace. Przeciwnie, swiadczy o szacunku dla osoby, bo chcemy ja obdarowac tym czego sobie zyczy a nie tym co akurat nam sie podoba, albo uwazamy, ze tak jest najlepiej bo szybko, tanio i bez problemu.
                                        Moze byc czasem krepujace (choc nieslusznie) odpowiadanie na to pytanie, zwlaszcza gdy ogdarowany najbardziej chcialby byc obdarowany finansowo, ale to juz insza inszosc. I nie o tym mowa.
                                        Dla ofiarodawcy absolutnie pytanie nie jest krepujace. Chyba , ze ktos szuka dziury w calym. To go wszystko moze krepowac.

                                        A jesli juz jest rzeczywiscie taki straszliwie "niesmialy i skrepowany" to tez na forum znaleziono wyjscie np. bon do jakiegos sklepu.
                                        Na prawde nie ma potrzeby obdarowywania kogos czyms czego moze sobie nie zyczyc, a my o tym nie wiemy bo i skad jak nie zapytamy, bo nas to ... krepuje.
                                        Nie chce mi sie juz tego tematu ciagnac.
                                        Sprawa jest dosyc prosta.
                                        Zapytac.
                                        Jak nie da rady z jakiegos powodu zapytac to bon pieniezny do zrealizowania w jakims stosownym sklepie.
                                        A jak ktos ma w nosie to co sobie obdarowany pomysli to mozna kupic cokolwiek ... ciuszek, zabawke, srebrny obraz.
                                        • majaa Re: drobny prezent na chrzest 25.02.12, 19:47
                                          No cóż, widzę, że w sprawie co może czy nie może być krępujące czy mało subtelne chyba raczej się nie dogadamy, więc już nie drążęsmile Jeśli zaś chodzi o bon prezentowy, to przecież przyznałam, że to dobry pomysł.
                                          Nie zgadzam się natomiast absolutnie ze stwierdzeniem, że ofiarowanie prezentu rzeczowego zawsze równa się "olewaniu" osoby obdarowywanej.
                                          • milamala Re: drobny prezent na chrzest 25.02.12, 21:58
                                            Wlasnie dzis mialam spozniona wizyte znajomych , ktorzy przyszli mi gratulowac mojej coreczki. Przyniesli w prezencie ... a jakze sliczna sukieneczke i przytulanke.
                                            Moja coreczka nie lubi przytulanek, ktore nie wydaja dzwiekow, gdyby sie zapytali to by wiedzieli.
                                            Moja coreczka ma 28 sukieneczek w tym samym rozmiarze, i zapewne nawet polowy nie zdarzy wlozyc bo wyrosnie.
                                            Gdyby zapytali czy moga kupic cos do ubrania, bo tak sobie planuja, to zasugerowalabym im kupno raczej bucikow do sukieneczki, zamiast sukieneczki.

                                            No ale jak ktos woli byc "subtelny" to niech nie bedzie zdziwiony, ze obdarowanemu moze byc trudno ukryc niezadowolenie.
                                            No chyba, ze tak jak ja, jest juz przyzwyczajony do tych tak "oryginalnych" prezentow, ze w ogole przestanie reagowac na te "dary".
                                            Bo najwazniejsze zeby pozostac "subtelnym", zadowolenie obdarowanego jest mniej istotne.
                                            • minniemouse Re: drobny prezent na chrzest 26.02.12, 01:05
                                              """No ale jak ktos woli byc "subtelny" to niech nie bedzie zdziwiony, ze obdarowanemu moze byc trudno ukryc niezadowolenie. """
                                              .................................................................................................................................


                                              Ja sie z toba zgdadzam ze lepiej zapytac samemu lub zapytac dyskretnie, przez rodzine
                                              lub znajomych
                                              co rodzice dziecka by chcieli w prezencie niz kupowac w ciemno, jak piszesz, 28 sukienke wink

                                              z drugiej strony bardzo nieladnie okazywac z tego powodu niezadowolenie,
                                              mimo wszystko
                                              kultura nakazuje zeby 'darujacemu' grzecznie i z radoscia podziekowac
                                              nawet jesli zaraz po jego wyjsciu prezent ma wyladowac w smietniku.

                                              A tak w ogole to nie rozumiem jak mozna nie miec wyobrazni dajac prezenty.
                                              wystarczy troche pomyslec co najczesciej ludzie w pierwszym rzedzie by kupili -lub
                                              - - co NAJLATWIEJ kupic,
                                              aby zorientowac sie ze na pierwszy ogien ida wlasnie takie pie*doly jak srebne lyzeczki, smoczki, ryngrafy, inne srebrne koszmarki, drobne zabawki, niedrogie ubranka,
                                              natomiast co NAPRAWDE rodzice sobie odmawiaja a darczyncy rzadko kupuja
                                              to np dobre drogie zabawki, drogie ubranka typu cieple kurtki, wlasnie np buty, hustawka dla dziecka, itp
                                              na co warto sie nieraz sie zlozyc z kilkoma innymi osobami i kupic jedna porzadna rzecz zamiast pieciu malych badziewiow.


                                              czasami okazuje sie ze para zbiera na np wozek taki dla biegajacych ,
                                              wiec nawet wolalaby kase w kopercie co nieraz jest jeszcze lepiej bo dopiero nie trzeba sie wysilac..

                                              Minnie
                                              • milamala Re: drobny prezent na chrzest 26.02.12, 09:37
                                                Nikt nie kupi rzeczy ze srebra czy zlota przy jakiejkolwiek okazji bez konsultacji, z bardzo prostej przyczyny, to nei sa rzeczy tanie a ryzyko powtorzenia zbyt duze. W najgorszym upewni sie u jubilera czy mozna oddac lub wymienic i ofiaruje wraz z rachunkiem.
                                                Najgorsze sa wlasnie takie drobne ciuszki i zabawki, ktorych sie nie wymienia.
                                                A jak juz jest np. droga fajna zabawka to tez powinna obowiazywac taka sama zasada. Bo jest droga a moze sie powtorzyc.
                                                Masz swieta racje, moglabym Cie zaprosic na narodziny mojej corki, bo z odziezy najchetniej witalabym wlasnie wieksze kurtki i buciki a nie te sukieneczki, bluzeczki, spodenki.
                                                • milamala Re: drobny prezent na chrzest 26.02.12, 09:59
                                                  Dodam moze rzecz oczywista ale jeszcze nie wynaleziono zapewniacza , ze osoba obdarowana zareaguje kulturalnie. A nie nam oceniac kulture obdarowanej jesli sami nie wlozylismy wysilku w kupienie prezentu, ktory by sie zainteresowanej osobie spodobal.
                                            • majaa Re: drobny prezent na chrzest 26.02.12, 19:37
                                              milamala napisała:

                                              > Bo najwazniejsze zeby pozostac "subtelnym", zadowolenie obdarowanego jest mniej
                                              > istotne.

                                              Nigdzie czegoś takiego nie sugerowałam. Nie rozumiem, dlaczego próbujesz być złośliwa. Uważam po prostu, że nie powinno się kogoś od razu posądzać o złe intencje, albo że mu nie zależy, tylko dlatego, że o coś nie zapytał, bo to wcale nie takie oczywiste. I pozwól, że jednak pozostanę przy zdaniu, że w pewnych sytuacjach nieskrępowana bezpośredniość niekoniecznie jest zaletą.
                                              A już wyrażanie przy darczyńcy swojego niezadowolenia z prezentu, który akurat nie przypadł nam do gustu, to zupełna "grzecznościowa" kompromitacja.
                                              • milamala Re: drobny prezent na chrzest 26.02.12, 21:53
                                                A o kim mowisz?
                                                Mialas juz taka sytuacje, ze ktos okazal Ci niezadowolenie , bo przynioslas mu malo oryginalny prezent, bo bylas zbyt niesmiala zeby zapytac?
                                                • majaa Re: drobny prezent na chrzest 27.02.12, 12:35
                                                  O nikim konkretnym. To była taka ogólna uwaga odnośnie zdania "No ale jak ktos woli byc "subtelny" to niech nie bedzie zdziwiony, ze obdarowanemu moze byc trudno ukryc niezadowolenie."
                                                  • milamala Re: drobny prezent na chrzest 02.03.12, 23:33
                                                    To juz co kto woli. Jak ktos woli narazic sie na ewentualne niezadowolenie, a potem sobie humor poprawic stwierdzeniem, ze to obdarowany jest niekulturalny a nie ja, to przeciez nie ma problemu. Mechanizm obronny dobry jak kazdy inny.
                                                    Tyle, ze pytajacej chyba nie o to chodzilo.
                                                  • beata_ Re: drobny prezent na chrzest 03.03.12, 01:37
                                                    Mylisz się, moim zdaniem... Nawet, jeśli ktoś nie wpadł (obojętne z jakiego powodu) na to, żeby obdarowanego in spe zapytać, czego by sobie życzył, to w żadnym wypadku nie jest grzeczne okazanie niezadowolenia z prezentu, nawet chybionego. Możesz to niezadowolenie czuć, ale tylko tyle...
                                                    Tak samo uważam, że nie należy takiego "niepytającego" odsądzać zaraz od czci i wiary, tudzież zarzucać mu brak kultury.
                                                  • minniemouse Re: drobny prezent na chrzest 03.03.12, 06:46
                                                    """To juz co kto woli. Jak ktos woli narazic sie na ewentualne niezadowolenie, a potem sobie humor poprawic stwierdzeniem, ze to obdarowany jest niekulturalny a nie ja, to przeciez nie ma problemu."""

                                                    Ja tez uwazam ze tu akurat nie masz racji. 100%.

                                                    Nigdy ale to nigdy nie wypada okazywac niezadowolenia z prezentu.
                                                    Pamietaj ze w gruncie rzeczy wcale nie musisz go dostac. Prezent to PREZENT,
                                                    nawet jesli ktos sie nie pytal co chcesz to trud co ci kupic - jakis tam zadal sobie,
                                                    i swoje pieniadze na to wydal - z mysla o tobie.

                                                    Minnie
                                                  • milamala Re: drobny prezent na chrzest 04.03.12, 01:05
                                                    Moze bym sie i mylila ... gdybym kiedykolwiek cokolwiek mowila na temat tego czy wypada okazywac obdarowanemu niezadowolenie czy nie. Nigdy sie o taki osad nie pokusilam ... bo nie o tym mowa.
                                                    W dobrym tonie jest (na 100%) przeczytac tekst uwaznie, zanim sie do niego odniesie.
                                                  • majaa Re: drobny prezent na chrzest 04.03.12, 16:25
                                                    milamala napisała:

                                                    > Moze bym sie i mylila ... gdybym kiedykolwiek cokolwiek mowila na temat tego cz
                                                    > y wypada okazywac obdarowanemu niezadowolenie czy nie. Nigdy sie o taki osad ni
                                                    > e pokusilam ...

                                                    Ta kwestia w zasadzie nie podlega osądowi, bo jest ustalona - nie wypada. Ty natomiast w swoich postach dawałaś do zrozumienia, że taka reakcja jest usprawiedliwiona, bo w końcu darczyńca sam jest sobie winien, że nie spytał wcześniej co ma podarować.

                                                  • milamala Re: drobny prezent na chrzest 05.03.12, 13:34
                                                    Ta kwestia nie podlega w watku dyskusji. To Ty ja rozpoczelas aby siebie usprawiedliwic. Pytajaca w zalozonym watku nie interesowalo czy obdarowany ma prawo wyrazic niezadowolenie czy nie (totez sie na ten temat nie wypowiadalam), pytajaca interesowalo z czego obdarowana moglaby byc zadowolona ( i o tym mowilam).

                                                    W moich wypowiedziach nie tylko dawalam do zrozumienia, ale nawet wprost informowalam Cie, ze mozesz spotkac sie z niezadowoleniem odbarowanej osoby.

                                                    Odnosnie usprawiedliwiania ... to tak jak wspomnialam wylacznie Ty sama siebie probowalas usprawiedliwac za ew. nietrafiony prezent i ew. niezadowolenie obdarowanej wymagajac od odbarowanej zachowania zgodnie z obowiazujacymi normami ... czego od siebie az tak bardzo nie wymagalas, skoro nie uznalas, ze warto poniesc ten wysilek, zwalczyc ew. poczucie niezrecznosci (w swoim mniemaniu, bo akurat zapytanie bynajmniej niezrecznoscia nie jest) i ofiarowac to co sprawiloby obdarowanej radosc.
                                                    Wymaganie od innych wiecej (nienagannej kultury) niz od siebie (zwlaszcza w reakcji na nasze niedoskonalosci) tez raczej nie jest przejawem wielkiej kultury osobistej. Ta kwestia tez w zasadzie nie podlega osadowi.

                                                    Nie daje do zrozumienia, nie pisze miedzy wierszami, mowie wprost: nie patrz na to jak inni powinni sie zachowac, patrz na siebie. Zamiast pocieszac sie tym, ze ten kto otrzyma nietrafiony prezent i nie zdola ukryc niezadowolenia jest niekulturalny postaraj sie samemu zrobic swoje 100% i obdarowac takim prezentem aby obdarowany nie musial podejmowac wysilku cieszenia sie z czegos co wcale go nie cieszy.
                                                  • majaa Re: drobny prezent na chrzest 05.03.12, 14:38
                                                    milamala napisała:

                                                    > Ta kwestia nie podlega w watku dyskusji. To Ty ja rozpoczelas aby siebie uspraw
                                                    > iedliwic.

                                                    ??? A to my w tym wątku rozmawiamy o mnie??? Uroczyście oświadczam zatem, że nie mam powodu, żeby się usprawiedliwiać.
                                                    A tak poważniej, czy coś Ci się czasem nie pozajączkowało, Milamala?wink


                                                    > W moich wypowiedziach nie tylko dawalam do zrozumienia, ale nawet wprost inform
                                                    > owalam Cie, ze mozesz spotkac sie z niezadowoleniem odbarowanej osoby.
                                                    >

                                                    No to zdecyduj się w końcu kto na ten temat zaczął: ja czy Ty?wink I w ogóle po co mnie o tym informowałaś, skoro wątek nie o mnie i nie ja zamierzam przesyłać prezenty?


                                                    > Odnosnie usprawiedliwiania ... to tak jak wspomnialam wylacznie Ty sama siebie
                                                    > probowalas usprawiedliwac za ew. nietrafiony prezent i ew. niezadowolenie obdar
                                                    > owanej wymagajac od odbarowanej zachowania zgodnie z obowiazujacymi normami ...
                                                    > czego od siebie az tak bardzo nie wymagalas, skoro nie uznalas, ze warto ponie
                                                    > sc ten wysilek, zwalczyc ew. poczucie niezrecznosci (w swoim mniemaniu, bo akur
                                                    > at zapytanie bynajmniej niezrecznoscia nie jest) i ofiarowac to co sprawiloby o
                                                    > bdarowanej radosc.

                                                    Strasznie się rozpędziłaś co do mojej osoby, tymczasem jeszcze raz podkreślam, że nie jestem tematem wątku ani tej rozmowy. A przynajmniej dla mnie to jest oczywiste.

                                                    Próbowałam Ci powiedzieć, że darczyńca nie ma obowiązku dopytywania się, co może ofiarować. Oczywiście może zapytać, ale jeśli tego z jakichś względów nie zrobi, to nie powód, żeby odsądzać go od czci i wiary i podejrzewać o najgorsze intencje.
                                                    Zdaje się jednak, że nijak nie jesteś w stanie tego pojąć. Może dlatego, że zamiast na temacie, skupiasz się ciągle na całkowicie wyimaginowanym przez siebie obrazie mojego zachowania. Bogata wyobraźnia popchnęła Cię już nawet do wygłoszenia oceny i stosownego pouczenia. Nie wiem tylko, czy zdajesz sobie sprawę, że zabrnęłaś w ślepy zaułek i zamiast mnie oceniłaś samą siebie.
                                                  • milamala Re: drobny prezent na chrzest 05.03.12, 16:15
                                                    Zdajesie , ze to Ty nijak nie jestes w stanie niczego pojac.
                                                    A sprawa nie jest trudna.
                                                    Jesli ktos mowi Ci , ze jesli kierujac sie falsza niesmialoscia vel niezrecznoscia nie zapytasz (a nikt nei mowil o obowiazku zapytania), to nie dziw sie, ze ktos bedzie niezadowolony. I tyle. Chyba proste.
                                                    Na co Ty (i nikt inny) oswiadczas, ze obdarowany bedzie niekulturalny jesli okaze niezadowolenie. .
                                                    Na co ja probuje Ci uswiadomic, zebys nie oczekiwala wiekszej kultury osobistej od obdarowanego jesli sama nie zrobisz swojego 100% i kupisz cokolwiek co Tobie sie podoba a z gory mozna wnioskowac ze prezent nie stanie sie prezentem ulubionym bo jest nie tylko maly i tani ale mowiac delikatnie malo oryginalny.
                                                    Nie wiem co w tym trudnego, ale juz nei mam sily Ci tego jakos jasniej tlumaczyc. Jesli pociesza Cie fakt, ze osoba, ktora da do zrozumienia , ze jej sie prezent nie podoba jest niekulturalna i to Ci starczy aby poczuc sie dobrze z nietrafionym prezentem to wszystko w porzadku.
                                                  • majaa Re: drobny prezent na chrzest 05.03.12, 17:59
                                                    milamala napisała:

                                                    > Na co Ty (i nikt inny) oswiadczas, ze obdarowany bedzie niekulturalny jesli oka
                                                    > ze niezadowolenie. .
                                                    > Na co ja probuje Ci uswiadomic, zebys nie oczekiwala wiekszej kultury osobistej
                                                    > od obdarowanego jesli sama nie zrobisz swojego 100% i kupisz cokolwiek co Tobi
                                                    > e sie podoba a z gory mozna wnioskowac ze prezent nie stanie sie prezentem ulub
                                                    > ionym bo jest nie tylko maly i tani ale mowiac delikatnie malo oryginalny.

                                                    No i znów to samo. Stworzyłaś sobie jakąś historyjkę o mnie i prezencie, w ramach którego kupię cokolwiek, bez zastanowienia, koniecznie coś mało oryginalnego, małego i taniego - tak, żeby pasowało do Twojej teorii. Ręce opadająsad

                                                    Druga sprawa - to zdanie "zebys nie oczekiwala wiekszej kultury osobistej od obdarowanego, jeśli sama nie zrobisz swojego 100%"? Rozumiem, że to "100%" to zadanie bezpośredniego pytania o prezent. Ale tu właśnie się mylisz. Ofiarodawca "zrobi swoje 100%", jeśli naprawdę przyłoży się do prezentu, włoży w to serce, pomysł, czas i jeszcze kasę. Ty natomiast uważasz, że jeśli nie spytał, to nie tylko nie jest zbyt kulturalny, ale i nie ma prawa oczekiwać kultury od innych. To jakaś kompletna bzdura. Wygląda, jakbyś to Ty sama na siłę szukała usprawiedliwienia dla czyjegoś złego zachowania (może nawet swojego, skoro w jakimś poście napisałaś, że trudno byłoby Ci ukryć niezadowolenie z powodu prezentu).
                                                  • milamala Re: drobny prezent na chrzest 05.03.12, 20:27
                                                    Powtorze jeszcze raz, choc bez nadzieji na zrozumienie:
                                                    Jesli pociesza Ciebie (kogos, mnie ... bo nie bierz wszystkiego tak osobiscie) fakt, ze osoba, ktora da do zrozumienia , ze jej sie prezent (od Ciebie, odemnie, od kogos) nie podoba jest niekulturalna i to Ci (komus, mnie) starczy aby poczuc sie dobrze z nietrafionym prezentem to wszystko w porzadku.
                                                    Jasniej nie potrafie. I to wszystko w tym temacie.
                                                  • majaa Re: drobny prezent na chrzest 05.03.12, 21:20
                                                    Cóż, skoro wolisz uznać, że w tej dyskusji chodziło o jakieś bezsensowne "pocieszenie" czyimś brakiem kultury, to trudno, nic już na to nie poradzę.
                                                  • minniemouse Re: drobny prezent na chrzest 06.03.12, 02:43
                                                    """> Powtorze jeszcze raz, choc bez nadzieji na zrozumienie:
                                                    > Jesli pociesza Ciebie (kogos, mnie ... bo nie bierz wszystkiego tak osobiscie)
                                                    > fakt, ze osoba, ktora da do zrozumienia , ze jej sie prezent (od Ciebie, odemni
                                                    > e, od kogos) nie podoba jest niekulturalna i to Ci (komus, mnie) starczy aby po
                                                    > czuc sie dobrze z nietrafionym prezentem to wszystko w porzadku.
                                                    > Jasniej nie potrafie. I to wszystko w tym temacie. """"
                                                    .........................................................................................................................

                                                    Alez my ciebie bardzo dobrze rozumiemy.
                                                    My sie niczym nie pocieszamy, my WIEMY ze to jest niekulturalne.

                                                    To ty masz jakis problem ze zrozumieniem ze NIC nie usprawiedliwa, ale to NIC
                                                    okazywania nawet cienia niezadowolenia z prezentu.

                                                    NIC ALE TO NIC, zebysmy nie wiem jak sie NIE wyslili, nawet jesli bylyby to przyslowiowe "obszarpane stare gacie",
                                                    nietrafione prezenty ktore nam sie dostaly i ktore z lenistwa, wygody i skapstwa
                                                    teraz podajemy komus dalej.

                                                    NIC.

                                                    Tak ze twoje tlumaczenie "poprawiamy sobie samopoczucie zwalajac wine na brak kultury niezadowolonego z nietrafionego prezentu obdarowanego" - nie ma w ogole racji bytu.

                                                    -----------------
                                                  • milamala Re: drobny prezent na chrzest 06.03.12, 11:49
                                                    cyt. NIC nie usprawiedliwa, ale to NIC okazywania nawet cienia niezadowolenia z prezentu.

                                                    Kochana, to Ty masz baaaardzo powazny problem ze zrozumieniem, skoro nie jestes w stanie pojac prostego zdania:
                                                    Nie wypowiadalam sie nigdy na temat tego czy to kulturalnie jest okazywac niechec do prezentu czy nie, bo o tym nie rozmawiamy. Nie byl to temat watku.
                                                    Rozumiesz, czy jeszcze raz powtorzyc?
                                                    Ale jasniej nie potrafie.
                                                    Wydaje mi sie, ze zdanie pt. "nie wypowiadam sie na temat kultury osoby obdarowanej (a nie ze uwazam, ze to kulturalnie albo niekulturalnie) jest dosc proste nawet dla osoby ktorej natura zbyt wysokim IQ nie obdarzyla.
                                                  • minniemouse Re: drobny prezent na chrzest 07.03.12, 04:47
                                                    """"> Kochana, to Ty masz baaaardzo powazny problem ze zrozumieniem, skoro nie jestes
                                                    > w stanie pojac prostego zdania:
                                                    > Nie wypowiadalam sie nigdy na temat tego czy to kulturalnie jest okazywac niech
                                                    > ec do prezentu czy nie, bo o tym nie rozmawiamy. Nie byl to temat watku.
                                                    > Rozumiesz, czy jeszcze raz powtorzyc? """"
                                                    ...............................................................................................................................

                                                    Tak powtorz, poniewaz powyzsze zdanie nieco kloci sie z ponizszym.
                                                    Bardzo cie przepraszam ale moje niskie IQ jakos nie potrafi tego pogodzic:

                                                    > Jesli pociesza Ciebie (kogos, mnie ... bo nie bierz wszystkiego tak osobiscie)
                                                    > fakt, ze osoba, ktora da do zrozumienia , ze jej sie prezent (od Ciebie, odemni
                                                    > e, od kogos) nie podoba jest niekulturalna i to Ci (komus, mnie) starczy aby po
                                                    > czuc sie dobrze z nietrafionym prezentem
                                                    ....................................................................................................................................



                                                    to czego z moim malenkim IQ nie pojmuje to przede wszystkim to, ze
                                                    1. dlaczego fakt ze ktos zachowuje sie niekulturalnie ma mi poprawiac humor?
                                                    2. co to ma wspolnego z kupowaniem nietrafionych prezentow?

                                                    w/g
                                                    savoir-vivre.wieszjak.pl/co-dzien/98492,3,Wreczanie-i-przyjmowanie-prezentow.html
                                                    """"
                                                    Przyjmując prezent powinniśmy za niego podziękować, a także rozpakować przy ofiarodawcy. Nie odkładamy tej czynności na później, ponieważ osoba, która nas obdarowała mogłaby się poczuć urażona. Jeśli po otwarciu pudełka okaże się, że dostałeś plastikowy, pozłacany zegar na baterie, albo różowy sweterek z wyszytym serduszkiem nie daj po sobie poznać rozczarowania. Bądź uprzejmy i taktowny powiedz „To bardzo miło z Twojej strony, dziękuję”. Nie musisz silić się na komplementowanie samego prezentu, wystarczy jak podziękujesz. Opisywanie w tym momencie tego, jak wspaniały jest to prezent, mogłoby od razu zdradzić Twoje prawdziwe odczucia. Stwierdzenie typu „Ten sweter jest jedyny w swoim rodzaju” mogłoby zabrzmieć dwuznacznie. """""

                                                    savoir-vivre.wieszjak.pl/co-dzien/98492,3,Wreczanie-i-przyjmowanie-prezentow.html
                                                    I rzeczywscie to nie bylo tematem watku, no ale zbaczanie z tematu w watkach
                                                    na pokrewne jest nagminne, a przyczynilas sie do tego wlasnymi uwagami smile

                                                    """"No ale jak ktos woli byc "subtelny" to niech nie bedzie zdziwiony, ze obdarowanemu moze byc trudno ukryc niezadowolenie.""""

                                                    """To juz co kto woli. Jak ktos woli narazic sie na ewentualne niezadowolenie, a potem sobie humor poprawic stwierdzeniem, ze to obdarowany jest niekulturalny a nie ja, to przeciez nie ma problemu. Mechanizm obronny dobry jak kazdy inny. """
                                                    .............................................................................................................................


                                                    Przykro mi, ale jak ktos twierdzi

                                                    a/ "jak ktos WOLI narazic sie na ewentualne niezadowolenie' - to oznacza ze w ogole dopuszczasz taka sytuacje jako usprawiedliwiona.
                                                    S-V takiej nie usprawiedliwia nigdy.

                                                    b/" a potem sobie humor poprawic stwierdzeniem, ZE to obdarowany jest niekulturalny a nie ja" -
                                                    - to imputujesz ze to np TYLKO JA zakladam ZE obdarowany jest niekulturalny bo okazuje niezadowolenie z mojego prezentu,
                                                    a tak wcale nie jest!!! - takie sa zasady S-V!!!

                                                    dodatkowo, nie ma najmniejszych watpliwosci iz dajesz do zrozumienia ze tak naprawde
                                                    to JA jestem ta ' niekulturalna', bo w pierwszym rzedzie kupilam nietrafiony prezent
                                                    a teraz zwalam wine na brak kultury osoby obdarowanej. Nie i nie!

                                                    Milamala - nie ma 'ale', 'ze', 'bo', 'trudno' , i 'koniec'.
                                                    Palec w tancu ci zlamali na turnieju, to ty dalej tanczysz z usmiechem, trudno.
                                                    W rezultacie okrezna droga do tego sie ta dyskusja sprowadza - przez ciebie sama.

                                                    Minnie
                                                  • minniemouse Re: drobny prezent na chrzest 07.03.12, 09:39
                                                    p.s
                                                    caly czas mialam swiadomosc cos waznego mi umyka sprzed nosa, i mam!
                                                    no oczywscie:

                                                    """ZE to obdarowany jest niekulturalny a nie ja""
                                                    .........................................................................................................................

                                                    A NIE JA smile

                                                    Minnie
                                                  • milamala Re: drobny prezent na chrzest 08.03.12, 22:04
                                                    Wybacz, nie czytalam Twoje elaboratu, po ktorym wnioskuje, ze masz jakis wyrazny problem, nie wiem jaki, nie wnikam. W kazdym razie dziwny.
                                                    Moja droga, ja dla swietego spokoju powiem, to czego unikalam konsekwentnie, bo nie bylo nigdy tematem watku. Otoz ten kto otrzyma niechciany prezent jesli chce byc kulturalny to bedzie udawal, ze go to cieszy. Mam nadzieje, ze Ciebie ta deklaracje tez ucieszy i tej nocy zasniesz wreszcie spokojnie.
                                                    Co dalej nie zmienia oczywistego faktu, ze jesli darczynca chce obdarowac prezentem z ktorego obdarowany moglby sie autentycznie cieszyc (a chyba o to chodzilo zalozycielce watku) to winien zrobic cos wiecej w tym kierunku niz kupic to co jemu sie podoba a nie odbiorcy.
                                                    Latwiej wyjasnic nie dam rady.
                                                  • minniemouse Re: drobny prezent na chrzest 09.03.12, 01:12
                                                    """Otoz ten kto otrzyma niechciany prezent jesli ch
                                                    > ce byc kulturalny to bedzie udawal, ze go to cieszy."""
                                                    .................................................................................................................................

                                                    Oczywscie.
                                                    Tylko ze przedtem twierdzilas cos odwrotnego.

                                                    """> Co dalej nie zmienia oczywistego faktu, ze jesli darczynca chce obdarowac preze
                                                    > ntem z ktorego obdarowany moglby sie autentycznie cieszyc (a chyba o to chodzil
                                                    > o zalozycielce watku) to winien zrobic cos wiecej w tym kierunku niz kupic to c
                                                    > o jemu sie podoba a nie odbiorcy. """"

                                                    Tez oczywiscie.
                                                    Co nie ma nic wspolnego z faktem,
                                                    ze aby byc kulturalnym w dalszym ciagu trzeba udawac ze sie jest zadowolonym
                                                    jesli nawet "ofiarodawca kupil to ci sie jemu podobalo a nie odbiorcy".

                                                    Minnie
                                                  • milamala Re: drobny prezent na chrzest 09.03.12, 09:27
                                                    Chyba z Toba jest cos zdecydowanie odwrotnego. Ale to juz nie moj problem.
                                                  • milamala Re: drobny prezent na chrzest 09.03.12, 10:16
                                                    No tak ... wlasnie sobie niechcacy pare Twoich wypowiedzi na innych watkach przeczytalam. Moja droga, powiem delikatnie, jak Ci jeden mowi, ze cos z toba nie tak, to mozesz to olac, jak Ci juz dwoch tak mowi, to sie nad tym zastanow, a jak trzech ... to cos z tym zrob.

                                                    Wiem, ze w pewnym wieku zrozumienia czytanego tekstu sie juz raczej czlowiek nie nauczy, ale jest wyjscie, jak nie rozumiesz, to nie komentuj. Nie wiem czy tak mowi sv ... ale na pewno zdrowy rozsadek.
                                                  • minniemouse Milamala.. 10.03.12, 08:43
                                                    zlotko, przeczytaj sobie jeszcze raz te wypowiedz: )

                                                    ""majaa 05.03.12, 21:20 Odpowiedz
                                                    Cóż, skoro wolisz uznać, że w tej dyskusji chodziło o jakieś bezsensowne "pocieszenie" czyimś brakiem kultury, to trudno, nic już na to nie poradzę. ""


                                                    poprawisz sobie samopoczucie obsmarowujac mnie, alez prosze bardzo smile
                                                    i papapa smile


                                                    Minnie
                                                  • milamala Re: Milamala.. 10.03.12, 10:30
                                                    Bez komentarza. Z mojej strony to wszystko a Ty lepiej dla siebie jak pogadasz z dobrym lekarzem. Powodzenia.
                        • falka_85 Re: drobny prezent na chrzest 22.02.12, 21:44
                          milamala napisała:
                          > Bylam niezadowolona, bo wolalam aby ktos kupil paczke pampersow albo jakis kosmetyk dzieciecy.
                          Praktycznie zawsze dajemy w prezencie pampersy, tylko nie z okazji chrztu, ale narodzin oseska. No i nieraz już słyszeliśmy, że to bardzo trafiony prezent, bo taki praktyczny smile
                          • milamala Re: drobny prezent na chrzest 24.02.12, 13:17
                            Ja pisalam o prezentach z okazji narodzin, bo chrztu jeszcze nie bylo.
                            Ale szczerze mowiac jakby mi znowu ktos chcial ofiarowac w ramach szczegolnego prezentu tj. chrzcielnego kolejny ciuszek to po prostu chyba bym juz nie umiala ukryc niezadowolenia. Nawet pampersy (choc uwazam, ze nie pasuja do chrztu) wolalabym z okazji chrztu dostac niz kolejnego ciuszka, bo przynajmniej zuzyje. A jak juz ktos by mi sie strasznie przy tej zabawce upieral to wolalabym zeby rodzaj zabawki zostal ze mna skonsultowany, bo tak jak wspomnialam u mnie sie pare razy zdublowaly i wszsytkie te niechciane (a raczej zdublowane) prezenty juz ciesza inne dzieci.
                            • kanapony Re: drobny prezent na chrzest 02.03.12, 20:01
                              nigdy, ale to przenigdy nie kręciłabym nosem na jakiekolwiek prezenty dla dziecka

                              jeśli dostanie x tych samych ciuszków
                              i nawet jeśli przez miesiąc by chodziło ubrane tak samo - to nie ja musiałam wydać pieniądze
                              czyli zostało mi w portfelu i mogę kupić coś sama

                              jeśli dostanie dwie identyczne zabawki - drugą mogę wymienic z koleżanką-mamą lub daś komus innemu

                              bo prezent to dla mnie coś, co mi ktoś dał choć nie musiał
                              nie zawsze mi się podoba
                              czasem nie pasuje...
                              zdarza się
                              ale wybrzydzać? kręcić nosem? pokazywac niezadowolenie? a już komentować złośliwie?
                              • majaa Re: drobny prezent na chrzest 03.03.12, 00:27
                                Miło, że jeszcze ktoś w taki sposób do tego podchodzismile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka