matylda1001
14.01.12, 19:42
Zawsze uczono mnie, że na imieniny się nie zaprasza. W tym dniu solenizant powinien pozostac w domu i oczekiwac tych, ktorzy przyjdą złozyc mu zyczenia, że to jedyny dzien, w ktorym gość nie ma obowiązku zapowiadania swojej wizyty. Nie mówię tu o hucznej imprezie, przewaznie odkładanej na ,,najbliższą sobotę,, organizowanej dla ścisłego grona rodziny/przyjaciół ale, ot, tak, z życzeniami, na przysłowiową kawę. Jakaś dalsza koleżanka, średnio zaprzyjaźniona sąsiadka, kolega z pracy... Co o tym myślicie?