buziaczek_95
10.11.12, 15:45
Ostatnio sąsiadka zwróciła mi dość stanowczo uwagę, żeby przestała drzeć gębe w windzie. Rozmawaiłam z przyjaciółką. Nie była to jakaś rozmowa o dupie maryni tylko umawianie się na spotkanie. Usiłowałam jej powiedzieć żeby się uspokoiła a ona do mnie żebym wracała na wioche i tam na polu darła sie przy krowach, bo w mieście trzeb asię liczyc z innymi.
Nie pochodze z wiochy tylk oz małego miasteczka, ale nie rozumiem pretensji. Co jest niegrzeczne go w rozmiwie w indzie przez telefon?