kora3
04.06.13, 10:22
nie wiem czy kiedykolwiek się z tym zetknęliście, ale są ludzie, którzy (chyba) dla sztucznego podtrzymania kontaktu wysyłają innym sms-y. Mowa nie o jakichś okazjonalnych życzeniach a o wysyłanych regularnie wiadomosciach typu "Dzień dobry! Co słychać?" (np.).
Miałam nieprzyjemnośc wymienić nr tel. z taką osobą i teraz w miarę regularnie dostaję takie info. Mam wrazenie, że to jest jakoś automatycznie nastawiane w komórce (pewnie jest taka możliwosc, nie wiem, nigdy nie praktykowałam).
Przyznam, ze mnie to irytuje - nie nawiazałam takiej znajomosci z tą osobą, by się codziennie kontaktować smysowo (czy w ogóle), nie ma też potrzeby w naszej relacji podtrzymywania kontaktu na siłę. Nie lubię - przyznaje pisać sms-ów, ale zwykle odpisuję na napisane do mnie (albo dzwonię (co zdecydowanie wolę)). Tu jednak dzwonić potrzeby nie ma, bo pytania są lakoniczne.
Uwazam nieodpisywanie na wiadomości za niegrzeczne, ale wysyłanie takich pt. "nic" i po nic też.
Dodam, że osoba ta dzwoniła do mnie kilkukrotnie pomiedzy tymi smysami, kiedy miała konkretną sprawę i rozmawialismy. Głupio mi powiedzieć jej "Nie wysyłaj mi nastawianych sms-ów, nie musisz ciagle być ze mną w kontakcie, żeby nasze relacje były dobre", a jednoczesnie denerwują mnie już te "Dzień dobry!", "Co słychać?" i "kolorowych snów"- zależnie od pory.
Spotkaliście sie z tym kiedyś? Jak zareagowaliście?