Dodaj do ulubionych

Wstępne umawianie się

01.09.13, 19:04
Nie wiem czy właściwe jest to forum, jednak niejednokrotnie dostawałem tu bardzo dobre rady, więc i w tym przypadku spróbuję.

WSTĘPNIE Umówiliśmy się z koleżanką ze studiów na spotkanie w galerii, żeby się spotkać po około miesiącu niewidzenia się, zrobić zakupy, wypić coś. Umówiliśmy się na 16, więc postanowiłem około 13.30 zadzwonić do niej, aby zapytać czy 16 jest aktualna. Ona jednak jeszcze spała o czym dała mi znać o 14.30. Powiedziała, że rano wróciła z imprezy i dopiero się przebudziła. Pytam czy aktualna jest 17 dzisiaj, jednak ona odparła, że w sumie to nie wie, bo ma jeszcze parę rzeczy do ogarnięcia. Zadzwoniłem potem jeszcze koło 16.45, ale już nie odbierała, a potem jeszcze koło 18 i też zero kontaktu.

Pytanie moje jest takie, czy takie wstępne umawiania się w ogóle należy brać pod uwagę i traktować choćby nieco poważnie, czy jednak można się wstępnie umawiać z kimś i takie umówienie się traktować jakby do żadnego umawiania się nie miało dojść. Ja traktowałem to poważnie, bo nie poszedłem z kumplami na piwo, gdyż ciągle po głowie chodziło mi to spotkanie z nią.
Będę wdzięczny za odpowiedzi, sugestie, by żyło mi się lepiej. smile
Obserwuj wątek
    • kol.3 Re: Wstępne umawianie się 01.09.13, 21:58
      Wstępne umówienie się wymaga dodatkowego telefonu/rozmowy w celu potwierdzenia terminu spotkania lub rezygnacji ze spotkania. Koleżanka zachowała się niegrzecznie.
      • tumanka Re: Wstępne umawianie się 01.09.13, 22:23
        Dlaczego niegrzecznie? Przecież o 14:30 dała mu do zrozumienia, że nic z tego. Chłopak spokojnie mógł iść na piwo z kolegami. Ba, nawet o 16:45 mógł do nich dołączyć. Co, telefonu nie ma? Zamiast tego robi z siebie ofiarę i jeszcze skrupulatnie notuje te godziny. Też bym nie miała ochoty iść z takim do galerii...
        • kol.3 Re: Wstępne umawianie się 02.09.13, 06:19
          Wg mnie w sytuacji potwierdzania lub rezygnacji ze spotkania należy powiedzieć jasno tak lub nie. "Dawanie do zrozumienia" prowadzi do nieporozumień.
        • annthonka Re: Wstępne umawianie się 02.09.13, 14:42
          Czytaj uważniej. O 14.30 koleżanka powiedziała, że jeszcze nie wie, bo ma jeszcze kilka innych spraw.

          Zachowała się niegrzecznie, bo podczas rozmowy o 14.30 powinna była od razu powiedzieć, że dziś jednak nie da rady, albo umówić się, że da znać w ciągu np. godziny (jeżeli nie miała pewności, ile zajmie jej załatwianie tych spraw).

          Autor wątku mógł w takiej sytuacji co najwyżej powiedzieć "Aniu, w takim razie daj mi znać do 15.30, jeżeli się nie odezwiesz, to rozumiem, że się dzisiaj nie spotykamy"
          • kol.3 Re: Wstępne umawianie się 02.09.13, 20:41
            Koleżanka równie dobrze mogła o 14.30 powiedzieć, że jest po imprezie, ma jeszcze parę spraw do załatwienia i nie da rady się spotkać, o czym wg mnie o 14.30 doskonale wiedziała.
            Kolega, gdyby lepiej znal kobiety, zrozumiałby, że jeśli koleżanka umawiała się z nim na 16.00, a o 14.30 jest nieprzytomna po imprezie, to znaczy że się w ogóle nie wybiera. No ale jemu zależało na spotkaniu, a jej nie.
          • tumanka Re: Wstępne umawianie się 03.09.13, 08:35
            annthonka napisała:

            > Czytaj uważniej.

            Daruj sobie, kotek, ten ton i sama czytaj uważniej. Koleżanka nie powiedziała, że jeszcze nie wie, tylko że "w sumie to nie wie", bo coś tam ma do zrobienia. Jakbyś ty do mnie zadzwoniła z propozycją spotkania się na kawę na 17:00, a ja bym odparła, że w sumie to nie wiem, czy dam radę, bo coś tam, nie miałabyś chyba trudności z właściwym odczytaniem mojego przekazu, prawda? Z treści postu nie wynika, że koleżanka dodatkowo poprosiła o jeszcze jeden późniejszy telefon potwierdzający.

            To zupełnie naturalne, że w sytuacji, kiedy mamy komuś do zakomunikowania odmowę (albo jakąś inną negatywną odpowiedź), unikamy nadmiernej bezpośredniości, licząc na domyślność adresata.

            Jeśli jeszcze wziąć pod uwagę fakt, że w czasie rozmowy dziewczyna była w nie najlepszej formie i prawdopodobnie jeszcze nie całkiem dobudzona, to ja doprawdy nie wiem, czym tłumaczyć upór tego chłopaka. Skoro notuje sobie godziny rozmów telefonicznych z dokładnością do kwadransa, może jest po prostu na spektrum autystycznym?
            • subencjo Re: Wstępne umawianie się 03.09.13, 09:54
              Nie wiem z jakich ty czasów jesteś. Bo od notowania co o której to są telefony. Jest tam rejestr i tyle. Ty widzę lubisz mieszać i dzielić włos na 4, po to tylko, by znaleźć się w centrum tego małego światka internetowego. Może nic w życiu nie znaczysz i chcesz się wykazać? Nie troluj tylko zajmij się sobą, bo masz za dużo czas skoro aż takie bzdury piszesz.
              • baba67 Re: Wstępne umawianie się 03.09.13, 10:02
                Alez ona ma racje w jednym jesli ktos poltorej godziny przed umiowiona godzina twierdzi ze ma jeszcze kilka spraw do ogarniecia przekaz niewerbalny jest NIE MOGE ?NIE CHCE ale oczekuje ze to ty zrezygnujesz.
                Jest to certolenie ktorego nienawidze.totez nie mam znajomych podobnego pokroju. Jednak przekaz byl jednoznaczny.
                • aqua48 Re: Wstępne umawianie się 03.09.13, 13:06
                  baba67 napisała:

                  > Alez ona ma racje w jednym jesli ktos poltorej godziny przed umiowiona godzina
                  > twierdzi ze ma jeszcze kilka spraw do ogarniecia przekaz niewerbalny jest NIE M
                  > OGE ?NIE CHCE ale oczekuje ze to ty zrezygnujesz.

                  Zachowanie koleżanki było po prostu niegrzeczne. Z szacunku dla cudzego wolnego czasu należało odpowiedzieć wprost i werbalnie - przepraszam, dzisiaj nie będę mieć czasu. Nie odebranie późniejszych telefonów po umówieniu się na nie - wyjątkowo lekceważące. Nawiasem mówiąc - ja bym na miejscu faceta już nie dzwoniła..
                  • baba67 Re: Wstępne umawianie się 03.09.13, 13:14
                    No dokladnie.To jest cos co nazwalabym zle pojeta grzecznoscia w odniesieniu do watku sprzed 2 miesiecy. Nie powie ze nie moze bo to "niegrzeczne"a narazi kogos na strate czasu i mozliwosci innego spedzenia wieczoru. Kazde certolenie jest zle pojeta grzecznoscia .
                    Dobrze byc swiadomym ze niektorzy o grzecznosci maja takie wlasnie pojecie i dobrze odczytywac sygnaly.
            • annthonka Re: Wstępne umawianie się 03.09.13, 11:11
              Protekcjonalny ton zachowaj sobie na inne okazje, bo mnie akurat nie rusza.

              Oczywiście, że ja bym przekaz odczytała właściwie, ale zauważ, że faceci skonstruowani są nieco inaczej i nie kumają, że jak kobieta mówi "tak" (albo - jak w tym przypadku - "być może") to ma na myśli "nie" wink. Co bardzo dobrze widać na przykładzie Wątkodawcy.

              A swoją drogą, jeżeli ty byś do mnie zadzwoniła z propozycją spotkania na kawę o 17:00, a ja bym nie miała czasu czy ochoty to bym po prostu powiedziała "przepraszam, ale dziś nie dam rady". Nie rozumiem takiego bezsensownego wykręcania się, przecież nie ma nic obraźliwego w tym, że nie mogę się z kimś spotkać, tym bardziej, że spotkanie było umówione tylko niezobowiązująco.
        • kora3 Dlatego niegrzecznie Tumanko, że 11.09.13, 09:03
          nie powiedziała wprost :"sorry, jednak dziś nie dam rady, przepraszam" tylko "a może, a nie wiem" a potem nie odbierala telefonu.

          Jasne, ze facet sobie mógł iśc z kumplami na piwo, ba on mógł jeśli wstępnie się umówili smile wybrać tych kumpli i piwo zamiast zakupów z nią! Tylko wówczas należałoby zadzwonić i powiedzieć, że niestety dziś nieaktualne, na tyle wcześnie, by nie "blokować" komuś popołudnia, czy wieczoru.

          Owszem widać, że autorowi wątku zależy na koelzance jako takiej, a jej zależy na nim znacznie mniej, o ile w ogóle. Z tym, ze nie rozmawiamy tu o relacjach i uczuciach, a o zasadach dobrego wychowania i stosownego zachowaniasmile
    • ann.38 Re: Wstępne umawianie się 01.09.13, 22:42
      Mnie się wydaje, że kiedy umawiamy się "wstępnie", to warto ustalić też, do której spotkanie ma być potwierdzone. Wtedy nie będzie żalu czy niepewności, że/czy ktoś kogoś wystawił do wiatru. Każdy troszkę inaczej traktuje tego rodzaju umawianie się, więc takie doprecyzowanie jest pomocne, aby nie czekać na darmo cały dzień. Czasami nie mamy innych planów i nie przeszkadza nam niepewność czy spotkanie dojdzie do skutku, a czasami jest wręcz przeciwnie, więc warto zadbać o swój interes z góry. Nie należy zakładąć, że inni myslą podobnie jak my, np. że trzeba dać znać jak najwczesniej, że "mogę" czy "nie mogę".
      • baba67 Re: Wstępne umawianie się 02.09.13, 07:45
        To co zaprezentowala kolezanka bylo ponizej krytyki -zachowala sie jak oblegana gwiazda, narazila na strate czasu. Mozna sie umowic wstepnie o ile drugiej stronie to nie przeszkadza(znam ludzi ktorzy wstepnie z zasady sie nie umawiaja, ma to swoje minusy oczywiscie). Zawsze jednak powinno byc wyraznie doprecyzowane do kiedy bedzie potwierdzenie albo odwolanie (np umowmy sie jutro na 16,gdyby cos sie zmienilo do 9 00 zadzwonie, jesli nie zadzwonie znaczy jest ok.)
      • subencjo Re: Wstępne umawianie się 02.09.13, 10:50
        ann.38 napisał(a):

        > Mnie się wydaje, że kiedy umawiamy się "wstępnie", to warto ustalić też, do któ
        > rej spotkanie ma być potwierdzone. Wtedy nie będzie żalu czy niepewności, że/cz
        > y ktoś kogoś wystawił do wiatru. Każdy troszkę inaczej traktuje tego rodzaju um
        > awianie się, więc takie doprecyzowanie jest pomocne, aby nie czekać na darmo c
        > ały dzień.

        Bardzo cenna rada. Będę się do niej stosował. Prosta i skuteczna. Nie mówię, że inne rady są złe, no może oprócz tej osoby, która tylko troluje.
    • nm.buba011 Re: Wstępne umawianie się 02.09.13, 09:34
      - zgodnie z s-v, to jedynie umawia się spotkanie.

      Może się jednak zdarzyć taka sytuacja.
      Osoba proponuje spotkanie dość odległe, ale precyzuje jego dzień i godzinę.

      Dobrze, spotkamy się - mówię - ale nie mam przy sobie grafiku i nie wiem, czy nie mogę wykluczyć, że ten termin jest dla mnie, wolny.
      Sprawdzę dziś wieczorem, i o ile się nie odezwę, aby odwołać, to jesteśmy umówieni.

      Umawianie się, potem odwoływanie, bo mamy coś bardziej "atrakcyjnego", to już nie s-v.
      Odwołać spotkanie można z powodu wypadku, choroby, a nie przyjść, to można jedynie z powodu... śmierci (własnej).
      • baba67 Re: Wstępne umawianie się 02.09.13, 10:10
        Niektorzy maja takie zawody ze w kazdej chwili im moze wyskoczyc jakas "atrakcja" .
        • nm.buba011 Re: Wstępne umawianie się 02.09.13, 10:53
          baba67 napisała:

          > Niektorzy maja takie zawody ze w kazdej chwili im moze wyskoczyc jakas "atrakcj
          > a" .

          - napisałem, miałem na myśli, o spędzeniu wolnego czasu, z bardziej atrakcyjny sposób.

          _______________________

          dygresja.

          Pewna Pani na portalu randkowym, chciała się ze mną spotkać.
          Proponowała niedzielę (dzień najbardziej atrakcyjny), z zaznaczeniem, że ona może, ze względu na charakter swojej pracy, w każdej chwili, owe, Nasze spotkanie... odwołać.

          Zdążyła zrobić uogólnienie o nikczemności całego rodzaju męskiego.
          ***********************************************
          www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
          so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
    • kornel-1 Re: Wstępne umawianie się 02.09.13, 11:18
      subencjo napisał(a):
      > Pytanie moje jest takie, czy takie wstępne umawiania się w ogóle należy brać po
      > d uwagę i traktować choćby nieco poważnie,

      Klasyczna sytuacja, w której jednej stronie zależy bardziej na spotkaniu niż drugiej.
      Ona - olewała cię.
      Ty - zabiegałeś.

      Jeśli nie znasz się na psychice kobiety, to podpowiem: nie miała ochoty na spotkanie.
      Można domniemywać, że albo jest manipulatorką albo lekkoduchem. Co w praktyce nie ma dla ciebie znaczenie, bo przecież nie zależy ci na takiej osobie.

      Tego kwiatu jest pół światu.

      Odpowiadając na twoje pytanie: tak, wstępne umawianie należy brać pod uwagę dopóki umawiasz się z sensowną osobą. Umawiając się wstępnie, dobrze jest określić czas podjęcia ostatecznej decyzji.

      Kornel
      PS. Zakupy z koleżanką jako forma randki?! No, chyba że chciałeś jej zafundować coś, co by sobie wybrała wink
      --
      "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
      • tumanka Re: Wstępne umawianie się 03.09.13, 08:39
        kornel-1 napisał:

        > PS. Zakupy z koleżanką jako forma randki?! No, chyba że chciałeś jej zafundować

        To nie randka tylko zakupy w galerii z dawno nie widzianą koleżanką. Pewnie jest gejem.
        • zas_ale_pyra Re: Wstępne umawianie się 03.09.13, 11:55
          tumanka napisała:

          > kornel-1 napisał:
          >
          > > PS. Zakupy z koleżanką jako forma randki?! No, chyba że chciałeś jej zafu
          > ndować
          >
          > To nie randka tylko zakupy w galerii z dawno nie widzianą koleżanką. Pewnie jes
          > t gejem.
          >
          >

          Wot, kulturnyj narod.
          Przynajmniej masz adekwatny nick to swojej postawy.
          • baba67 Re: Wstępne umawianie się 03.09.13, 12:03
            Bo to nasz dyzurny troll.
          • tumanka Re: Wstępne umawianie się 05.09.13, 19:08
            Że co niby? Sugestia, że ktoś mógłby być gejem jest niekulturalna?! Niekulturalny to jest prędzej lekki seksizm w poście Kornela. Przynajmniej w zachodnim kręgu kulturowym, bo u was w Rosji jest zdaje się na odwrót...
    • kropidlo5 Re: Wstępne umawianie się 05.09.13, 18:54
      Zacznijmy od tego, ze umawianie sie w konkretnym miejscu i terminie to nie jest zadne umawianie sie wstepne, tylko po prostu umowienie sie. Wstepnie to sie umawia na zasadzie 'to sie jeszcze zdzwonimy i ustalimy co i kiedy'. Ewentualnie, mozna zaznaczyc, ze wstepnie umowmy sie na taki termin, a pozniej to potwierdzimy jeszcze.
      Brak rezygnacji oznacza potwierdzenie, to chyba tez naturalne. Rezygnacja odbywa sie jak najwczesniej sie da. W tym samym dniu tylko z nieprzewidzianych, naglych i waznych okolicznosci.
      Tak wiec, reasumujac, kolezanka zachowala sie niekulturalnie, a kolega dzwoniac o 14 tego samego dnia wyszedl przed szereg.
      • nm.buba011 Re: Wstępne umawianie się 05.09.13, 21:24
        kropidlo5 napisał:

        > Zacznijmy od tego, ze umawianie sie w konkretnym miejscu i terminie to nie jest
        > zadne umawianie sie wstepne, tylko po prostu umowienie sie.


        > Wstepnie to sie um
        > awia na zasadzie 'to sie jeszcze zdzwonimy i ustalimy co i kiedy'.

        - czyli deklarujemy kurtuazyjną, nic nieznaczącą intencję, którą znowu ponawiamy przy następnym spotkaniu.

        > Ewentualnie,
        > mozna zaznaczyc, ze wstepnie umowmy sie na taki termin, a pozniej to potwierdz
        > imy jeszcze.

        - to już jest umówienie.

        > Brak rezygnacji oznacza potwierdzenie, to chyba tez naturalne. Rezygnacja odbyw
        > a sie jak najwczesniej sie da. W tym samym dniu tylko z nieprzewidzianych, nagl
        > ych i waznych okolicznosci.

        - tak.

        > Tak wiec, reasumujac, kolezanka zachowala sie niekulturalnie, a kolega dzwoniac
        > o 14 tego samego dnia wyszedl przed szereg.

        - tak. Nie wypada, bo to już niepokojenie i zamian ról, bo dzwoni jedynie ten kto odwołuje, oczy wspomniałeś powyżej. Te samy zasady stosujemy oficjalnie i do kolegów.
        • baba67 Re: Wstępne umawianie się 05.09.13, 21:37
          No dobra, wyszedl przed szereg ale gdyby nie zadzwonil, stawilby sie w tym miejscu i czasie, nie wiemy jak daleko od domu moze calkiem daleko, kolezanki by nie zastal na tym miejscu, a panna na telefon z wyrzutami odpowiedzialaby ze przeciez niczego nie potwierdzali wiec jego pretensje sa bezzasadne. Stracilby tylko czas i bylby duzo bardziej zirytowany. Zatem dobrze zrobil ze zadzwonil ale to cale umawianie sie bylo po prostu bez glowy.
          Szkoda ze nie potrafil odczytac intencji panny ktora najwyrazniej na spotkanie nie miala ochoty.
          A kurcze jak ktos twierdzi ze jak sie chlopu wolowymi literami nie powie to masakra to jest zagdakany jako propagator stereotypow.A to najszczersza prawda.
          • nm.buba011 Re: Wstępne umawianie się 05.09.13, 22:08
            baba67 napisała:

            > No dobra, wyszedl przed szereg ale gdyby nie zadzwonil, stawilby sie w tym miej
            > scu i czasie, nie wiemy jak daleko od domu moze calkiem daleko, kolezanki by ni
            > e zastal na tym miejscu, a panna na telefon z wyrzutami

            - kompletne nieporozumienie. Nie dzwoni się z wyrzutami, czeka się, powiedzmy z 10 dni, a następnie kontaktujemy się do skutku, przed skasowaniem kontaktu w komórce. Prawdopodobnie ta osoba nie żyje.

            > odpowiedzialaby ze prze
            > ciez niczego nie potwierdzali wiec jego pretensje sa bezzasadne. Stracilby tylk
            > o czas i bylby duzo bardziej zirytowany.

            - skoro się z kimś umawiam, to czas mam. Jadąc 200 km, rozpatruję alternatywne spędzenie czasu, być może jeszcze ciekawsze. To zależy ode mnie.

            > Zatem dobrze zrobil ze zadzwonil ale t
            > o cale umawianie sie bylo po prostu bez glowy.

            - źle zrobił, niezgodnie z s-v. To było umówienie się.

            > Szkoda ze nie potrafil odczytac intencji panny ktora najwyrazniej na spotkanie
            > nie miala ochoty.

            - to było oczywiste. Takie osoby się ciśnie, wymaga konkretów, aby nie miały wykrętów.


            > A kurcze jak ktos twierdzi ze jak sie chlopu wolowymi literami nie powie to ma
            > sakra to jest zagdakany jako propagator stereotypow.A to najszczersza prawda.

            - to prywatna sprawa autora, nie nasza. On pytał o zgodność z s-v, a nie ocenianie.
            To należy do autora wątku, na pewno potrafi, bo nie pytał.
            • baba67 Re: Wstępne umawianie się 06.09.13, 12:44
              Ogromnie mi sie podoba pierwsza czesci Twojej wypowiedzi.Wlasciwie to ja bym nie zadzwonila i czekala 10 dni.Ale Watkodawca zadzwonilby na pewno.
    • pogromca_kretynow Re: Wstępne umawianie się 09.09.13, 10:15
      subencjo napisał(a):

      > Nie wiem czy właściwe jest to forum, jednak niejednokrotnie dostawałem tu bardz
      > o dobre rady, więc i w tym przypadku spróbuję.
      >
      > WSTĘPNIE Umówiliśmy się z koleżanką ze studiów na spotkanie w galerii, żeby się

      Wstepnie? Albo sie umawiam, albo nie.


      > spotkać po około miesiącu niewidzenia się, zrobić zakupy, wypić coś. Umówiliśm
      > y się na 16, więc postanowiłem około 13.30 zadzwonić do niej, aby zapytać czy 1
      > 6 jest aktualna. Ona jednak jeszcze spała o czym dała mi znać o 14.30. Powiedzi
      > ała, że rano wróciła z imprezy i dopiero się przebudziła. Pytam czy aktualna je
      > st 17 dzisiaj, jednak ona odparła, że w sumie to nie wie, bo ma jeszcze parę rz
      > eczy do ogarnięcia. Zadzwoniłem potem jeszcze koło 16.45, ale już nie odbierała
      > , a potem jeszcze koło 18 i też zero kontaktu.

      Najwyrazniej Twojej kolezance nie zalezy na znajomosci z Toba.

      >
      > Pytanie moje jest takie, czy takie wstępne umawiania się w ogóle należy brać po
      > d uwagę i traktować choćby nieco poważnie, czy jednak można się wstępnie umawia
      > ć z kimś i takie umówienie się traktować jakby do żadnego umawiania się nie mia
      > ło dojść. Ja traktowałem to poważnie, bo nie poszedłem z kumplami na piwo, gdyż
      > ciągle po głowie chodziło mi to spotkanie z nią.
      > Będę wdzięczny za odpowiedzi, sugestie, by żyło mi się lepiej. smile

      Sugestie: Daj sobie spokoj z kolezanka smile
    • kora3 Każde umówienie się jest umówieniem się :) 11.09.13, 08:57
      Jednakowoż nie kazde jest takie samo. To o czym Ty piszesz to nie było wstępne umówienie się tylko zwyczajne, a kolezanka zachowała się b. niekulturalnie.

      O wstępnym umawianiu się można mówić, gdy umawiające się strony zakładają, że do spotkania może nie dojść z jakichś np. niezależnych od nich przyczyn i informują o tym. Np. kolezanka pyta, czy możemy umówić się na kawę w piątek. WSTĘPNIE możemy, bo nie mam założmy nic zaplanowanego na piątkowe popołudnie, ALE z racji pracy MOŻE być tak, że coś pilnego mi wypadnie.

      Jeśli kolezanka jest zainteresowana - to znaczy - chce się umówić nie wiedząc, czy do spotkania dojdzie na pewno w tym dniu, to się wstępnie umawiamy. O tym, że ze spotkania nici zawiadamia osoba, która nie może się pojawić.

      To co zrobiła Twoja kolezanka to zwyczajne olewactwo i brak kultury.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka