naina
18.10.13, 19:55
Witajcie,
Od kilku mies.spotykam się z mężczyzną, jest to typowy układ - kochanek, wpadający 1-2 razy w tyg.na sex. Do tej pory wszystko było ok, ale od pewnego czasu zaczynają mnie denerwować jego maniery. Otóż latem podczas upałów poprosił o skorzystanie z prysznica, oczywiście udostępniłam łazienkę, ręcznik, nie ma problemu. Ale od tego czasu on chodzi się kąpać za każdym razem kiedy jest u mnie. Mieszkam sama, wynajmuję mieszkanie w którym nie ma pralki i za każdym razem muszę prać ręczniki ręcznie i sprzątać łazienkę. Poza tym on idzie pod prysznic także "po". Jest pełno wody, nachlapane na podłodze nie wspomnę już że przyjdzie mi większy rachunek za wodę.
Poza tym on nic ze sobą nie przynosi-nie wymagam prezentów,żeby było jasne, ale chociaż ciastko z cukierni, cokolwiek.
Ja zawsze przygotowuję herbatę lub kawę(on pije tylko z mlekiem), zimny napój itp.
Czuję się jak pokojówka w hotelu.
Próbowałam mu o tym powiedzieć że nadużywa mojej gościnności to nie zrozumiał i powiedział "nie pracuję w kopalni żebyś musiała szorować po mnie wannę" i że nie ma możliwości wziąć wcześniej prysznica jak wraca z pracy.
Proszę Was o radę, co zrobić w takiej sytuacji? Jak mu wytłumaczyć żeby zrozumiał o co mi chodzi?
Oczywiście zdaję sobie sprawę,że być może już długo nie będziemy się spotykać.
Jeśli macie zamiar prawić mi morały to nie piszcie, szukam tu odpowiedzi na swoje pytanie.
Dziękuję i Pozdrawiam
naina