Dodaj do ulubionych

Sprawa na kasie

27.10.13, 22:32
Pracuję w firmie zajmującej się sprzedażą wysyłkową narzędzi specjalistycznych. Firma ma swoją siedzibę i magazyn - sklep w jednym miejscu. Pracuje tu na stałe około 40 osób. Wygląda to tak, że w magazynie pracuje 12 osób, magazynierzy, osoby fakturujące, sprzedawcy, osoba prowadząca korespondencję / odbierająca telefony i ochrona. Pozostałe osoby pracują w innych działach, poza magazynem. W zeszłym tygodniu w kasie na magazynie powstało manko na 1200 zł. Z monitoringu wynika, że najprawdopodobniej nikt nic nie ukradł, tylko pomylił się któryś z 3 sprzedawców tego dnia i nabił za dużo na kasę lub nie przyjął pieniędzy od klientów osobiście odbierających towar (codziennie jest ich około 60). Trudno dojść co tak naprawdę się stało, ale pieniądze trzeba zwrócić. Padła propozycja, żeby wszyscy pracownicy zrzucili się na tą kwotę. Większość się nie zgodziła. Druga propozycja: pracownicy magazynu. Na to też się nie zgodzili. Pozostaje propozycja, aby 3 sprzedawców się zrzuciła, ale oni też się nie chcą zgodzić i rządają szczegółowego śledztwa w tej sprawie. Jak uważacie, jak należałoby grzecznie postąpić tej sprawie?
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Sprawa na kasie 27.10.13, 22:46
      To nie ma nic wspolnego z s-v, tylko z zasadami panującymi w firmie i obowiązkami i odpowiedzialnością kasjerów oraz innych pracowników.
    • sweet_pink Re: Sprawa na kasie 27.10.13, 23:30
      Jak dla mnie jest oczywiste, że należy wykryć gdzie powstał błąd. Nie widzę powodu, żeby ktokolwiek z załogi miał ponosić konsekwencje finansowe bez swojej winy. Jeśli nie znajdzie osoby winnej manka, to cóż wypadek losowy (zdarza się) i stratę powinna ponieść firma, a nie pracownicy.
      • baba67 Re: Sprawa na kasie 28.10.13, 08:00
        Zawsze mozna sprawxic. jesli firma nie umie tego zrobic, powinna pokryc straty i zastanowic sie nad dodatkowymi zabezpieczeniami.
        Niedlugo pracownicy beda sie zrzucac na niezaplacone faktury.
    • aqua48 Re: Sprawa na kasie 28.10.13, 09:17
      fonfa-mira napisała:

      >powstało manko na 1200 zł.
      > najprawdopodobniej nikt nic nie ukradł, tylko pomylił się któryś z 3
      > sprzedawców tego dnia i nabił za dużo na kasę.

      Jeśli to tylko pomyłka to nie widzę powodu aby wszyscy pracownicy za nią odpowiadali. Jeśli niedopatrzenie lub nieuwaga w odbiorze pieniędzy, to też powinien odpowiadać ten pracownik który zawinił.
      Niegrzecznie jest oczekiwać od pracowników poczuwania się do odpowiedzialności zbiorowej, skoro zawinił w dużej mierze dobry nadzór i organizacja pracy -nie powinno być żadnych trudności w znalezieniu winnego.
    • urko70 Re: Sprawa na kasie 28.10.13, 10:44
      fonfa-mira napisała:

      > Jak uważacie, jak należałoby grzecznie postąpić tej sprawie?

      Grzecznie to: właściciel-kierownik-osoba odpowiedzialna za całość wskazuje winnego wraz z dowodem winy i winny naprawia szkodę.
      Jeśli nie umie wskazać to nikogo nie wskazuje i "firma" bierze na siebie problem bo to firma nie zadbała o taką organizację pracy aby odpowiedzialność była łatwa do sprawdzenia (monitoring na kasie, praca na kasie na indywidualnych kontach/loginach etc).
    • claratrueba Re: Sprawa na kasie 28.10.13, 11:13
      Tu s-v zastosowania nie ma, ma ustawa o rachunkowości i przepisy skarbowe. Zgodnie z nimi firma ma obowiązek wyznaczenia osoby odpowiedzialnej za rozliczenia kasowe a do jej zadań należy wszczęcie procedur mających na celu ustalenie sprawcy/sprawców błędu. Jeśli nie jest w stanie znaleźć winnego (czy to z winy umyślnej czy nieumyślnej) odpowiada finansowo sama.
      Ale ustalenie faktycznego sprawcy szkody jest na ogół proste- przecież magazyn nie wydaje towaru na pałę tylko na wuzetkę, więc wiadomo czy towar wydany i nabity na kasę się zgadza, podobnie czy sprzedawca nabił za dużo na kasę a pieniędzy wziął ile się należało to wyjaśni wydruk z kasy w zestawieniu z wuzetką, podobnie jeśli jakiś towar nie został nabity na kasę w ogóle (tu odpowiada kasjer) ostatecznie pozostaje inwentaryzacja.
      Procedura uciążliwa i nieprzyjemna ale tu wyboru nie ma, bo żadna firma sobie nie może ot, tak mieć niewyjaśnionego braku w kasie, bo jej się Urząd Skarbowy zaraz zjawi. A jednocześnie nie może zgodnie z prawem (choć w praktyce to się zdarza, niestety) obciążyć pracowników "jak leci po uważaniu" za taki niedobór. Zarzut musi byc przedstawiony konkretnej osobie/osobom.
      • droch Re: Sprawa na kasie 28.10.13, 11:55
        > [...] ostatecznie pozostaje inwentaryzacja.

        No, akurat dokładna inwentaryzacja to może bardziej obraz zaciemnić niż rozjaśnić big_grin Jeśli firma działa, czasem lepiej za bardzo nie wnikać.
        • claratrueba Re: Sprawa na kasie 28.10.13, 12:22
          > No, akurat dokładna inwentaryzacja to może bardziej obraz zaciemnić niż rozjaśn
          > ić big_grin Jeśli firma działa, czasem lepiej za bardzo nie wnikać.

          Ano, to jest właśnie często przyczyna, dla której właściciele albo po cichu pokrywają niedobór (z "bez fakturki" się zwróci), kupują faktury kosztowe albo obciążają pracowników "jak leci od łebka" przy czym, oczywiście, musi to być płacone w gotówce bez pokwitowania, bo inaczej brak jak był, tak będzie.
          Autorce radzę po prostu czekać na działanie firmy, to firma ma dojść co się stało i co z tym fantem zrobić. Albo na niedziałanie.
          • dakotaf Re: Sprawa na kasie 28.10.13, 12:30
            claratrueba napisała:

            > Ano, to jest właśnie często przyczyna, dla której właściciele albo po cichu pok
            > rywają niedobór (z "bez fakturki" się zwróci), kupują faktury kosztowe albo obc
            > iążają pracowników "jak leci od łebka" przy czym, oczywiście, musi to być płaco
            > ne w gotówce bez pokwitowania, bo inaczej brak jak był, tak będzie.

            To jest nielegalne.

            D.
    • agulha Re: Sprawa na kasie 29.10.13, 00:33
      Istotne jest również, które osoby mają w umowie odpowiedzialność finansową, a które nie mają. Dla mnie to jakiś kosmos, żeby osoba, która kasy (fiskalnej) się nie dotyka (ochroniarz, fakturzysta) miała być obciążana za manko w kasie.
      Kasjer, niestety, jeżeli jest zatrudniony na normalnej, rzetelnej umowie - to jak saper prawie, myli się może nie tylko raz, ale każdy raz może być mocno bolesny.
    • madzioreck Re: Sprawa na kasie 30.10.13, 11:41
      Tak się to kończy, kiedy do kasy ma dostęp więcej niż 1 osoba. Jest manko, nie ma winnego, bo nie jak ustalić, kto się pomylił albo podprowadził kasę. Dziw bierze, że w tylu miejscach wciąż jeszcze tak to funkcjonuje...
    • mulka Re: Sprawa na kasie 30.10.13, 14:30
      fonfa-mira napisała:

      > Pozostaje propo
      > zycja, aby 3 sprzedawców się zrzuciła, ale oni też się nie chcą zgodzić i rząda
      > ją szczegółowego śledztwa w tej sprawie. Jak uważacie, jak należałoby grzecznie
      > postąpić tej sprawie?

      Grzecznie odmówić udziału.
      Wszelkie "rządania" stanowczo odrzucić jako nieortograficzne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka