l0tto
21.12.13, 21:36
Byłam świadkiem takiej sytuacji: X jadła obiad podczas pracy przy swoim biurku, w tym samym dużym pomieszczeniu pracuje około 20 innych osób. Koło X przeszedł kolega, który rzucił niby do X, niby w powietrze "ale śmierdzi".
X nie zareagowała na komentarz. Było czuć zapach obiadu, więc na pewno chodziło jemu o obiad X, a nie o jakiś inny zapach. Kolega powiedział, że śmierdzi bardzo głośno i dokładnie wtedy gdy przechodził koło biurka X. Wszyscy na pewno słyszeli jego komentarz.
Mam wrażenie, że innym osobom zapach nie przeszkadzał, był to normalny zapach obiadu, nikt inny się nie odezwał, nikt nie stanął w obronie X ani też nikt nie poparł kolegi, któremu śmierdziało. Nadmieniam, że jedzenie przy stanowiskach pracy to u nas norma i rozmaite zapachy począwszy od pizzy, przez chińszczyznę przewijają się w porze obiadowej ale z takim komentarzem spotkałam się pierwszy raz. Moim zdaniem komentarz kolegi był bardzo niegrzeczny. Co o tym sądzicie? Macie jakiś pomysł, jeśli sytuacja się kiedykolwiek powtórzy jak z niej wybrnąć? Chciałabym stanąć w obronie koleżanki. Czy powiedzieć po prostu "mi nie przeszkadza, jak Tobie przeszkadza to wyjdź". Nadmieniam, że w pracy nie ma stołówki, kuchni, miejsca gdzie można by zjeść posiłek nie przeszkadzając innym.