Dodaj do ulubionych

kosztowność prezentu

23.04.15, 17:56
Zastanawiam sie czy są jakieś zasady, wytyczne co do wartości prezentów wręczanych róznym osobom i na rózne okazje. Bo na wesele niby się przyjmuje, że tyle co "za talerzyk" plus coś tam więcej, ile kogo stac powiedzmy. Ale co jesli chodzi o np. urodziny? Rocznice? Święta czy jakies komunie albo chrzciny?
Obserwuj wątek
    • nevada_r Re: kosztowność prezentu 23.04.15, 21:54
      Dajesz tyle, na ile cię stać, w rozsądnych granicach. To znaczy: nie dajesz jakiegoś kompletnego badziewia [firmowych kubeczków, używanych ubrań czy kosmetyków], a z drugiej strony nie dajesz niesamowicie drogiego prezentu [bo druga strona poczuje się zażenowana i może być jej przykro, że nie da rady się odwzajemnić.

      A reszta już zależy od twoich stosunków z tą drugą stroną - wiadomo, że ukochanej kupisz prezent o wiele droższy i bogatszy, niż znajomemu z którym się rzadko widujesz.
      • minniemouse Re: kosztowność prezentu 23.04.15, 23:18
        Najlepsze prezenty to takie ktore swiadcza o naszej dobrej znajomosci osoby obdarowywanej,
        czyli - wiemy dobrze co lubi, o czym marzy, co jest jej hobby itp itd.
        Ja np jeszcze lubie recznie robione kartki urodzinowe - sa niepowtarzalne.

        Minnie
        • sandriks Re: kosztowność prezentu 27.04.15, 17:11
          No tak, ale czasem sie zdarza, że przychodzi podarować prezent osobie mniej znanej wink i wtedy już jest kłopot wink
    • koronka2012 Re: kosztowność prezentu 24.04.15, 00:04
      Prezent powinien być adekwatny do rangi wydarzenia. Czyli w hierarchii:
      - ślub
      - komunia
      - chrzciny
      - urodziny /święta itd.
      I to wszystko proporcjonalnie do możliwości finansowych. I jak wspomniala MInnie - kasa nieważna, ważne żeby obdarowany miał frajdę.

      • aqua48 Re: kosztowność prezentu 24.04.15, 09:02
        No, nie jest tak, że koszt prezentu niewazny. Ważny - bo prezent ma przede wszystkim być nie zbyt tani i nie nadmiernie kosztowny, aby nie wprowadzać obdarowanego w zakłopotanie i umoliwić mu bezproblemowy rewanż na podobnym poziomie cenowym. Ważne też jest aby prezent był indywidualny i sprawiał przyjemnosć osobie, której się go wręcza, a nie obdarowanemu. S-v nie reguluje zakresu cenowego, pozostawiajac to do wyczucia darczyńcy.
        • chris1970 Re: kosztowność prezentu 24.04.15, 11:24
          Moja koleżanka dostała w prezencie ślubnym zestaw: stolnica, deska do krojenia, wałek do ciasta, łyżki, cały komplet drewnianych rzeczy, które się przydadzą gospodyni. Koleżanka była najbardziej zadowolona z tego właśnie prezentu, bo to podstawowy zestaw w kuchni. Nawet jak się powtórzy, to zawsze się przyda. A takie dwa miksery czy malaksery to kłopot. Niedrogi prezent a najbardziej potrafił ucieszyć. Oczywiście oprócz listów z zawartością.
          • koronka2012 Re: kosztowność prezentu 25.04.15, 20:55
            Cóż, mikser można wystawić na Allegro, podczas gdy drewniana łyżka czy inna szpachelka kosztuje mniej więcej 1,20 zł... tongue_out
            • chris1970 Re: kosztowność prezentu 27.04.15, 11:26
              Drewnianą łyżkę też można wystawić na Allegro, podobnie jak mikser. Tylko jak się na przykład trzyma te 3 miksery, jeden używa a dwa wystawione na Allegro. Tak można te miksery trzymać i trzymać, odkurzać i wystawiać ponownie. Na Allegro są setki tysięcy rzeczy wystawionych, aby szybko zbyć towar, trzeba szczęścia i podać cenę dużo niższą od wartości.
          • sandriks Re: kosztowność prezentu 27.04.15, 17:15
            Koronka nie wiedziałam że jest jakaś hierarchia takich wydarzeń wink

            Chris taki zestaw może i fajny, ale zależy dla kogo, bo dziś wiele par mieszka ze sobą przed ślubem i podstawowe rzeczy kuchenne mają, a nawet jak mieszkają oddzielnie to też często na własny rachunek, w sumie to o ile para nie bierze ślubu typowo jak kiedyś wychodzac z domu rodziców to taki zestaw raczej nie będzie dobry wink
      • klawiatura_zablokowana Re: kosztowność prezentu 25.04.15, 17:17
        Ale ranga wydarzenia jest mierzona wg opinii obdarowanego czy obdarowującego? Co jeśli na chrzciny w rodzinie idzie osoba, dla której chrzciny nie są żadną szczególną okazją (bo np. jest chrześcijańskiego wyznania), ale z kolei dla chrzczących rodziców to ogromne życiowe wydarzenie?

        I odwrotnie, załóżmy, że ktoś robi wielką imprezę z okazji obrony doktoratu, czy kupilibyście wystawny prezent czy raczej pamiątkowy drobiazg?
        • klawiatura_zablokowana Re: kosztowność prezentu 25.04.15, 17:20
          korekta:

          *bo np. NIE JEST chrześcijańskiego wyznania
        • mim_maior Re: kosztowność prezentu 25.04.15, 20:06
          "Rangę" wydarzenia określamy według jego ważności dla osoby odbdarowywanej, a nie według własnych poglądów na sprawę (to w ogóle dość uniwersalna zasada sv - myślimy o tym, aby inni byli zadowoleni, swoją przyjemność stawiając na drugim miejscu). Inaczej musielibyśmy lekceważąco traktować np. wszelkie święta innych religii, nawet gdy jesteśmy na nie zaproszeni jako goście. Jest więc oczywiste, że nie nasza opinia na temat wydarzenia się liczy.
        • minniemouse Re: kosztowność prezentu 26.04.15, 00:52
          klawiatura_zablokowana napisała:
          Ale ranga wydarzenia jest mierzona wg opinii obdarowanego czy obdarowującego?

          Nadal obowiazuje zasada aby nie czynic prezentow za drogich i za tanich.

          Minnie
    • matylda1001 Re: kosztowność prezentu 24.04.15, 11:43
      sandriks napisała:

      >Bo na wesele niby się przyjmuje, że tyle co "za talerzyk" plus coś tam więcej<

      "Talerzyki" bywają różne. Po otrzymaniu zaproszenia dzwonisz do lokalu i pytasz ile biorą za przyjecie jednego gościa, i od tego uzależniasz wysokość "talerzykowego"?
      • sandriks Re: kosztowność prezentu 27.04.15, 17:23
        jasne, że nie dzwonię i nie pytam wink z tego co wiem to zazwyczaj za osobę na weselu liczą 150-300zł więc wydaje mi się, że przyjęcie górnej granicy jest w miarę bezpieczne, oczywiście zależy czyje to wesele, ale tak zakładając, że idziemy do kogos spoza najbliższych
        • melyssa Re: kosztowność prezentu 27.04.15, 19:53
          a jeśli to właśnie idziemy do własnego dziecka (lub / i brata) ? Prezent w formie rzeczowej nie wchodzi w rachubę...
          • aqua48 Re: kosztowność prezentu 27.04.15, 21:10
            melyssa napisał(a):

            > a jeśli to właśnie idziemy do własnego dziecka (lub / i brata) ? Prezent w for
            > mie rzeczowej nie wchodzi w rachubę...

            A dlaczego własnemu dziecku lub bratu nie można by dać prezentu rzeczowego? Oczywiście, że można i nawet należy.
            • sandriks Re: kosztowność prezentu 28.04.15, 14:52
              No nam akurat teściowie podarowali mieszkanie w prezencie, a moi rodzice w ramach prezentu po prostu dołożyli się do organizacji wesela.
              • minniemouse Re: kosztowność prezentu 29.04.15, 11:39
                LOL smile

                Trzeba bylo tak od razu napisac smile

                Minnie
                • sandriks Re: kosztowność prezentu 30.04.15, 14:07
                  Czemu lol? Mieszkanie akurat było po dziadkach, więc to nie to, że nam je kupili czy coś. Ale tak czy siak nie wiem co to ma do rzeczy?
                  • minniemouse Re: kosztowność prezentu 01.05.15, 00:37
                    sandriks napisała:
                    Mieszkanie akurat było po dziadkach, więc to nie to, że nam je kupili czy coś. Ale tak czy siak nie wiem co to ma do rzeczy?

                    ach, drobnostka smile
                    wybacz Sandrikso, niby pytasz "jaki kosztowny powinien byc prezent" by na koncu przypalic
                    "a bo ja to dostalam dom i wesele w prezencie" - jak to sie ma do "za ile dajemy prezenty"
                    to ja sie pytam big_grin

                    Minnie
    • czoklitka Re: kosztowność prezentu 29.04.15, 16:50
      nie może być też tyle, co za talerzyk? Chyba można się plus minus połapać, ile kosztowałby obiad i kawa z ciastem ze sklepu lub w restauracji i kawiarni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka