kora3
03.05.15, 12:05
Jak zareagowalibyście a taką sytuację:
Pewna kobieta ma córkę, a ta córka zaszła właśnie w ciązę. Nie jest to żadna sensacja, ani tajemnica, ale ...Przyszła babcia poszła z córka do gina, gdzie poza nim w gabinecie pracuje położna. Nie znała jej osobiście. W dni po wizycie pani odbiera gratulacje od znajomej. Jest nieco zaskoczona, bo znajoma ta jej córki nie zna. Okazuje się, że jest ona bratową ...położnej. Jakoś tam się zgadały, że znajoma zna przyszła babcię itd. Jak napisałam - nic strasznego, ale moim zdaniem tylko pozornie.
Połozną w tej sytuacji obowiazuje tajemnica, jak lekarza. I wg mnie to naganne, że rozpuszcza takie informacje o pacjentkach. No bo nasuwa się taka myśl, że skoro opowiada o ciązy córki znajomej szwagierki, to mogłaby i o innych sprawach np. poważnych problemach zdrowotnych jakiejś innej pani.
Co w tej sytuacji? Porozmawiać z położną w 4 oczy i zwrócić jej uwagę? Porozmawiać z właścicielem gabinetu czyli lekarzem? To drugie wiązałoby się pewnie z nieprzyjemnościami dla położnej, może i powazniejszymi konsekwencjami? Co Wy zrobilibyście będąc pacjentką (hipotetycznie) dowiedziawszy się o takiej sytuacji? Dodam, że lekarz i gabinet cieszą się dobrą opinią, więc propozycja "zmienić lekarza" może dla jego pacjentek nie być optymalna.