Witam serdecznie,
Bardzo proszę o poradę. Temat dla mnie ciężki bo już 3lata zbieram się na tę rozmowę (wiem, wiem wstyd się przyznać), ale nie wiem jak zacząć... Sama mam dwoje dzieci (prawie 11 i 4lata) więc nie jestem z tych którzy siedzą w ciszy całe dnie

Wiem jakie są dzieci, pracowałam w szkole dość długo i myślałam,że moje obycie z hałasem jest dość szeroko zrozumiane (w stronę głośniejszą oczywiście hi hi).
Sąsiedzi dwa piętra wyżej mają 2 dzieci. Ich jeden syn jest w wieku mojego a drugi młodszy. Jednak problemem jest ten 4latek. Rodzice schodzą z nimi po 7.00 rano tzn schodzą to żle powiedziane-oni ich wypuszczają z domu i chłopcy (młodszy niecałe 2lata) schodzą razem. Ten starszy robi istny szal-uwielbia robić echo, drzeć się przez około 4-5 minut non stop a rodzice jak wyjdą jeszcze go podkręcają (mama na parterze, bo blok ma 3piętra mówi do małego wołaj głośno TATA! TATA! no to mały się drze). Nasz tryb dnia dostosowany jest do planu szkolnego córki-parę razy na 9.50, 10.50 raz na 8. Ale wstajemy jak oni schodzą bo wrzask jest niesamowity. Ja pracuje w domu na komputerze i takie zejscia gdzie hałas jak by go obrywali ze skóry (nie płacz) jest 3-4 razy dziennie. Najgorzej,ze oni jako rodzice nie reagują bo jak mały się ze złości i położy pod moimi drzwiami (to mały blok 9mieszkań) to oni zero reakcji a on się drze 10min to go albo zostawiają (najcześniej i idą do domu lub pietro wyżej), albo czekają przed nim i zero reakcji. Dodam,że jemu nic nie jest-nie ma żadnych problemów zdrowotnych on po prostu uwielbia się drzeć na klatce schodowej a niestety niesie się tak jak by ktoś darł się obok mnie. Moje dzieci wiedzą,że na klatce schodowej albo idziemy cicho, albo rozmawiamy ciszej niż zwykle choć zazwyczaj proszę ze względu na niesienie dzwięku i fakt,że sąsiedzi mogą spać (praca wielozmianowa) aby poczekali z rozmową do wejścia do domu. Jak im zwrócić uwagę? Znam tą matkę trochę, ojca na "dzień dobry". Już nie raz mówiłam,że dziś jest ten dzień i powiem,że nas budzą ale jakoś brakowało mi odwagi. Dodam,że w bloku poza nimi i nami mieszkają tylko 3 rodziny (większość na 7 chodzi do pracy i wraca 4-5).Macie może jakieś sugestie?