Dodaj do ulubionych

Wykluczanie?

23.02.16, 12:35
Pewnie niektórzy z Was pamiętają mój watek o niedawaniu obściskiwać swego dziecka obcym ludziom. Było tam o wykluczaniu i nierównym traktowaniu smile No właśnie. Czy naprawdę mądrze jest i dobrze oczekiwać, że zawsze będziemy traktowani tak samo, jak ktoś inny, np. w towarzystwie? Czy w ogóle WYPADA czegoś takiego oczekiwać?
Sytuacja taka: pewna znajoma urządzała ostatnio urodziny. Zaprosiła kilka osób, że tak powiem z różnych kluczy. Tzn. byli jej stricte znajomi, a także ludzie z pracy i sąsiedzi. Grono zasadniczo niewielkie i nie wszyscy znający się miedzy sobą.
No o ok, fajnie jest poznawać nowe osoby. No i tak się zdarzyło, że sąsiad jubilatki okazał się
kolegą z podstawówki jej współpracownicy. Haha hihi, kopę lat, co za traf. jasne dla ,mnie np. było, że osoby, które się spotkały po tylu latach się z tego cieszą i będą sobie pewnie poswiecać na tej imprze więcej czasu niż innym osobom z grona nowo poznanych. Itak było - nie ze państwo do nikogo się nie odzywali poza sobą, czy tylko z sobą tańczyli, ale no więcej z sobą gadali, niż z pozostałymi z nowo poznanych. O ile dla mnie i jubilatki nie było to nic dziwnego, ani zdrożnego, o tyle wielce to oburzyło panią z klucza "znajomi". uznała, ze to bardzo niegrzeczne, bo należy wszystkim poświecać tyle samo czasu, wszystkich starać się poznać lepiej itd.
Dla mnie to jakiś kosmos....Przecież już poza taka sytuacją jak tu - przypadkowe spotkanie po latach, często się zdarza, że w nowo poznanym gronie z kimś mamy więcej wspólnego, a z kims mniej. Pewnie, ze tego z kim mamy mnie nie należy ignorować, ale na Baala, czy MUSIMY poswiecać takiej osobie tyle czasu np. na imprezie, ile osobie także nowo poznanej, z którą nam się świetnie gada i mamy wspólne zainteresowania?
Obserwuj wątek
    • mim_maior Re: Wykluczanie? 23.02.16, 14:10
      Nie musimy. pytanie z gatunku retorycznych. Ale owszem, jest szansa, że na forum rozhuśta się dzięki niemu prawdziwy sztorm big_grin
    • vi_san Re: Wykluczanie? 23.02.16, 14:21
      GDYBY wspomniani państwo kompletnie zignorowali pozostałych gości a zajęli się WYŁĄCZNIE sobą - byłoby to bardzo niegrzeczne, zarówno w stosunku do tychże pozostałych gości jak i wobec gospodyni. Jednak, jak piszesz, państwo nie wyalienowali się z imprezy, brali udział w rozmowach, tańcach itd. A że więcej czasu poświęcili sobie na wzajem? No cóż... A gdyby nie byli znajomymi sprzed lat a nagle ich ugodziła obopólnie strzała amora? Też powinni ze stoperem w ręku mierzyć, ile sekund rozmawiają ze sobą a ile z kimś innym? Oczywiste jest, że nawet w gronie osób zaprzyjaźnionych [a co dopiero mówić o obcych] są tacy, z którymi ma się więcej wspólnych tematów i tacy, z którymi mniej. I to jest oczywiste i zrozumiałe.
      Jedyną osobą, którą sugerowałabym na przyszłość wykluczyć z towarzystwa - jest czepiająca się pani.
      • azm2 Re: Wykluczanie? 23.02.16, 15:10
        Może pani czepiająca się była zazdrosna, że to nie nią zajął się ten pan?
        • kora3 Azm -ie 24.02.16, 09:56
          Przyznam się, ze już mnie troszkę na tym forum śmieszy i równie bardzo męczy to, że wszystko jest zawsze sprowadzane do jakiejś relacji damsko męskiej, albo/oraz kasysmile
          Gdyby ten element występował tutaj, to bym o nim wspomniała. Mowa o ludziach zajętych (tak pani koleżanka ze szkoły pana, jak i pan oraz pani znajoma jubilatki) , w wieku 35++ - 40+.
          Pan jak dla mnie miły, ale nic specjalnego ani z aparycji, ani intelektualnie, ani towarzysko - przeciętny przeciętniaksmile
          A pani znajoma nie podnosiła, że PAN powinien poświęcać JEJ i reszcie tyle samo czasu, co pani, tylko OBOJE powinni czas ten poświęcać INNYM nowo poznanym. I ze z sobą przecież mogą się wszak umówić na indywidualne spotkanie. Zatem raczej wykluczam, by szło tui o zainteresowanie pana - po prostu tak sobie ta pani uważa i uważa, ze ta byłoby zgodnie z SV
          • minniemouse Re: Azm -ie 24.02.16, 23:28
            kora3 napisała:
            Przyznam się, ze już mnie troszkę na tym forum śmieszy i równie bardzo męczy to, że wszystko jest zawsze sprowadzane do jakiejś relacji damsko męskiej

            ale tu nie ma sie z czego smiac, bo takie wlasnie jest zycie. pani niekoniecznie przynalaby sie publicznie iz powodowala nia zazdrosc. a nawet, bedac mezatka, nie przyznalaby sie do tego za zadne skarby swiata.
            moze miala chrapke na owego znajomego, a moze tylko zazdroscila takiej wzajemnej adoracji bo prywatnie czuje sie 'niedopieszczona' -
            naprawde, nie posiadajac umiejetnosci czytania z mysli, nie sposob znac rzetelne motywacje innego czlowieka.

            Co nie ma nic do rzeczy z aspektem SV.
            skryta motywacja to jedno, SV to drugie. niemniej, do wyrazenia swojej frustracji calkowicie mozna uzyc SV.

            osobiscie uwazam, ze chociaz popelniono gafe ignorujac reszte towarzystwa, to taka sytucaja jest calkowicie do wybaczenia. byc moze miedzy ta para akuratnie zakwitl goracy romans smile

            Minnie
            • vi_san Re: Azm -ie 24.02.16, 23:40
              Minnie, na litość, czytaj ze zrozumieniem! Państwo NIE ignorowali reszty towarzystwa! "nie ze państwo do nikogo się nie odzywali poza sobą, czy tylko z sobą tańczyli" - czyli po prostu starzy znajomi poświęcili sobie więcej czasu i uwagi niż innym! Gdyby całkowicie zignorowali pozostałych uczestników spotkania - byłoby to niegrzeczne bardzo, zarówno wobec uczestników tegoż, jak i wobec gospodyni.
              I kompletnie poza sv jest sugerowanie, że "byc moze miedzy ta para akuratnie zakwitl goracy romans" - bo nie ma po temu ŻADNYCH przesłanek. Fakt, że pan z panią porozmawiał na imprezie ma się nijak do romansu. A jeśli ma... Oj, muszę powiedzieć mężowi, że mam romans! bo ostatnio spotkałam w całkiem prywatnych okolicznościach mojego lekarza i przemiło się nam rozmawiało! tongue_out
              • minniemouse Re: Azm -ie 24.02.16, 23:54
                dobra,
                niech bedzie - "sporo ignorowali".
                co do romansu, napisalam ze BYC MOZE, w formie " takie zachowanie jest do wybaczenia".
                i tyle..


                Minnie
                • kora3 Re: Azm -ie 25.02.16, 06:36
                  Minnie, już nie wymyślaj - ani sporo nie ignorowali hehe ani wcale nie ignorowali, wszak bylam przy tym. smile
                  A te wieczne podejrzenia o romanse - tchna maglem, co jest kochana poza SV
                • kora3 A poza tym Minnie 25.02.16, 07:29
                  To chyba nie zdajesz sobie sprawy, że bywają osoby raz chcące zawsze i w każdym towarzystwie być w centrum uwagi, dwa - bywające zazdrosne o kontakty innych osób, czasem im bliższych czasem nie i płeć tu NIE MA ZNACZENIA w zadnej konfiguracji.
                  Osobiście takowe osoby znam. Dla mnie, dla Ciebie pewnie też to kosmos, żeby być nafochowanym iż jakiś DOWOLNY pan zwraca uwagę na inną panią bardziej, niż na kogoś, ale znam kogos, kto "tak ma".
                  Osobiście także mam znajoma, która ...jest zazdrosna o moją nowo poznana koleżankęsmile Nie, nie - znajoma nie jest lesbijką. Po prostu lubi "anektować" znajomych i nie pasi jej, że pojawiła się kolezanka, polubiłysmy się i spędzamy razem czas. Nie, wcale tamtej nie eliminując - jak się umawiamy, to jej też dajemy znać. Tyle, ze ona pracuje w takim zmianowym systemie i nie zawsze może być - normalne. Dodam, ze umawiamy się na terminy, które nam pasuja, a nie SPECJALNIE na takie, żeby jej nie pasowały. Ale zawsze jest: - Bo wy się tak umawiacie, ze ja nie mogę być. NIEPRAWDA - WIELE razy już nasza propozycja wypadała w wolny u niej dzień i była z nami. Ale wystarczy, ze raz czy dwa wypadnie nie tak i już jest, ze "zawsze". Wykluczam, by znajoma czuła do mnie miętę Minniesmile Ona zwyczajnie jest zazdrosna, zła, ze POZA nią sa inne osoby z którymi mam bliskie kontakty.
                • vi_san Re: Azm -ie 25.02.16, 08:07
                  Sugerowanie romansu jest równie niegrzeczne, jak kłamstwo w tej sprawie. I w życiu realnym może przynieść skutki wręcz życiowe, więc "BYĆ MOŻE" nie szukaj usprawiedliwień dla swojego plotkarstwa? Mam nadzieję, że w "realu" bardziej uważasz na "niewinne sugestie"...
    • my_little_own Re: Wykluczanie? 24.02.16, 21:40
      nie musimy smile
      to tak samo gdybyśmy spotkali się na imprezie (dobrani z różnego klucza) i po chwili zorientowali sie, ze np. z panią Jola/Ania/panem Krzysiem/Arturem nie nadajemy na tych samych falach...czy takiej osobie tez musimy poświęcać tyle samo czasu na tej imprezie? według mnie nie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka