26.03.17, 15:37
Są dwie koleżanki z pracy: Jagoda i Kalina. Pewnego dnia Jagódka prosi Kalinę o pożyczenie pewnej sumy pieniędzy(kwota w granicach możliwości finansowych obu kobiet). W odpowiedzi na to, Kalinka wysyła Jagódkę do banku(pada konkretna nazwa) i dość długo rozwodzi się nad ofertami rzeczonego banku(podobno wręcz idealnymi dla kogoś takiego jak Jagódka).

W końcu Jagódka pożycza potrzebne jej pieniądze od sąsiadki, przy okazji żaląc się na koleżankę i jej "dobrą radę".

Chyba to jest wyjątkowe chamstwo? Nie chcę/nie mogę komuś pożyczyć, to nie pożyczam, a nie wysyłam do banku.
A może Kalina nic złego nie zrobiła, a Jagoda przesadza?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Pożyczka 26.03.17, 16:30
      Obie panie nie zachowały się zbyt grzecznie. Od pożyczek finansowych są odpowiednie instytucje, a nie współpracownicy. Prośba o pożyczkę zdecydowanie nietaktowna. I długie komentarze zamiast krótkiej odmowy i żale na koleżankę i jej dobrą radę bardzo niewłaściwe.
    • agulha Re: Pożyczka 26.03.17, 20:36
      Niezależnie od s-v, należałoby powiedzieć: "dobry zwyczaj - nie pożyczaj". Są teraz inne czasy niż kiedyś, jeżeli chodzi o możliwości pożyczenia pieniędzy. Każda pracująca osoba ma konto osobiste, a banki prześcigają się w ofertach wszelkiego rodzaju pożyczek i kredytów (karta kredytowa, limit debetowy i inne). Moim zdaniem, od koleżanek - zwłaszcza takich tylko z pracy - nie powinno się pożyczać pieniędzy, z wyjątkiem drobnych kwot, typu na obiad, na składkę, jeżeli akurat człowiek się zagapił i zapomniał dobrać gotówki z bankomatu. Oczywiście czym innym jest płacenie naprzemienne np. za kawę.
      Co to znaczy "kwota w granicach możliwości finansowych?". Mnie w domu zawsze uczono tak: nie pożyczaj nigdy więcej pieniędzy, niż jesteś gotowa stracić. Zupełnie serio. Ktoś może być bardzo uczciwy, ale nie być w stanie spłacić pożyczki nawet z przyczyn od niego niezależnych - nie mówiąc już o tym, że uczciwość niektórych osób poznajemy dopiero w takiej sytuacji (na przykład, kiedy słyszymy tekst: "Ciebie stać", "Ty masz", "Tobie nie potrzeba" i odmowę oddania kasy).
      Ta kwestia akurat zupełnie się nie zmieniła. Podobnie jak za czasów naszych pradziadków, podobnie jak za czasów naszych rodziców w PRL - wiecznym problemem jest nieoddawanie pieniędzy (gorsze od tego jest chyba tylko podżyrowanie czyjejś pożyczki).
      "A jeśli ktoś nie ma zdolności kredytowej i nie może pożyczyć pieniędzy w banku?" - zapytacie? A to tym bardziej nie jest pewne, że odda prywatną pożyczkę... Jeśli potrzebuje na chleb dla dziecka na kolację, to można mu po prostu dać - ewentualnie nazywając to pożyczką, żeby nie obrazić.
      • akle2 Re: Pożyczka 28.03.17, 20:45
        Nie wiadomo, o jaką kwotę chodzi. Pożyczki nie zawsze są udzielane od ręki tego samego dnia, czasami trzeba przynieść zaświadczenie z pracy, albo sprawdzają jeszcze bik i dopiero dział ryzyka decyduje. Jeśli chodziło o kwotę typu 100-200 zł to nikt nie będzie leciał po to do banku. Najlepiej faktycznie nie pożyczać, ale jeśli się pracuje ze sobą iks lat i jest się w naprawdę kumpelskich relacjach, jak również nie nadużywa się tej formy, to czemu nie. Ja sama pożyczałam takie kwoty zarówno komuś, jak i od kogoś, ale to były naprawdę wyjątkowe sytuacje, że nie dało się inaczej. Odpowiedź Kaliny moim zdaniem niegrzeczna i zarozumiała. Powinna powiedzieć że nie może pożyczyć, bo coś tam, a nie się wymądrzać. Nikt nie miałby przecież pretensji.
    • vi_san Re: Pożyczka 26.03.17, 23:07
      Jagoda lekko naruszyła sv prosząc niezbyt bliską osobę o pożyczkę większej kwoty - bo zakładam, że pożyczka przekracza drobną kwotę na codzienność - typu obiad czy tam przekąska w bufecie, albo składka na coś, podczas gdy zapomniała wziąć z bankomatu pieniądze... Nie powinno się, zwłaszcza osób nie bardzo bliskich angażować finansowo - stare powiedzenie mówiło "Chcesz stracić znajomego - wejdź z nim w interesy". Tu był błąd Jagody. Drugim jej naruszeniem sv było żalenie się sąsiadce, od której w efekcie pieniądze pożyczyła, na złą wolę koleżanki. Czemu niby miało to służyć? Wszak sąsiadka zapewne owej Kaliny w ogóle nie zna? A jeśli zna - to tym gorzej...
      Natomiast Kalina postąpiła bardzo nietaktownie. Jeśli z jakichś przyczyn nie chciała/nie mogła udostępnić wspomnianej kwoty - powinna była wyłącznie rzeczowo i krótko odmówić. Ewentualnie uzasadniając "Wiesz, nie mogę, bo niedawno kupiliśmy na kredyt samochód i spłacamy", albo "Nie mogę, gdyż w przyszłym miesiącu w związku z weselem córki będę miała duże wydatki.". I koniec. Nie pouczać, a już na pewno nie polecać banku! Chyba, że Jagoda zapytała "O! Braliście kredyt na auto? A na korzystnych warunkach? W którym banku?" - wówczas to całkiem inna kwestia.
      Ergo - obie panie zachowały się źle.
    • engine8 Re: Pożyczka 27.03.17, 01:31
      Kalina nic złego nie zrobiła, a Jagoda przesadza
      • minniemouse Re: Pożyczka 27.03.17, 02:10
        Ja tez uwazam ze Kalina nie zrobila nic zlego a Jagoda przesadza. Nie tylko ze przesadza ale nie umie docenic madrego pomyslu jaki jej Kalina podsuwala.
        Niby dlaczego podsuniecie pomyslu aby wziac pozyczke w banku i podkreslenie najlepszych zalet takiej pozyczki jest czyms zlym, niestosownym?
        a fakt, iz w ogole padla idea wziecia pozyczki w banku sugeruje mi ze suma musiala byc wieksza, bo mniejszej w banku brac nie warto.

        Podejrzewam, iz pierwsze odpowiedzi padly tu pod wplywem swiezych emocji - no bo jak mozna, kobieta prosi o pozyczke a ta odsyla ja do banku! i jeszcze poucza! wink
        Ale jakby sie tak glebiej zastanowic to moze to wygladalo tak - " wiesz, Jagodko, ja akurat nie moge ci pozyczyc (bo nie mam, bo sama potrzebuje, bo...., (w sumie nieistotne)) ale moge ci podsunac swietny pomysl: ..." - i tu Kalina wyjasniala o ile lepiej jest byc niezaleznym, wziac pozyczke w banku gdzie sa latwe, np miesieczne splaty, gdzie wkurzeni wierzyciele nie dzwonia i nie dopytuja sie "to kiedy zobacze moje pieniadze z powrotem?!", wyjasniala na jakiej zasadzie to dziala, jakie konta jakie i ile maja procentow od -, itd itp. - czy to nie jest uzyteczna, praktyczna a przede wszystkim - pomocna rzecz?

        Dla mnie to, ze Jagodka sie tym nie tylko nie zainteresowala ale jeszcze obgadala praktyczna
        i pomocna Kaline swiadczy o tym ze Jagoda nie jest zainteresowana szlifowaniem wlasnej edukacji finansowej. (kobiety w ogole sa do tylu z finansami w porownaniu do mezczyzn) Ponadto nie jest tez zbyt kulturalna, bo wspolpracownikow sie nie obgaduje (zreszta nikogo sie nie obgaduje) a tu szczegolnie nieciekawie wypada ze jakby nie bylo wpierw sie u tej osoby przyszlo zebrac o pieniadze, hmmm

        Minnie
        • vi_san Re: Pożyczka 27.03.17, 08:26
          Nie zgodzę się z tobą, Minnie. Znaczy zgodzę się [co zresztą napisałam], że Jagoda postąpiła nieładnie zarównno prosząc o pożyczkę większej kwoty, jak i potem plotkując o współpracownicy z sąsiadką. Natomiast Kalina po prostu odpowiedziała po chamsku. Dziś każdy [tak, Minnie, niedouczone kobiety również!] wie o istnieniu banków, większość [również tych niedouczonych kobiet] ma w tychże bankach konta i wie o możliwościach kredytowych. Stąd odpowiedź Kalinki nie była pomocna, a tylko głupia i chamska. Skoro nie chciała lub nie mogła pożyczyć potrzebnych koleżance pieniędzy - powinna była po prostu odmówić, a nie kierować do kogoś innego, czy to instytucji czy osoby prywatnej. Tak samo potraktowałabyś jej odezwanie jako "mądre i grzeczne" gdyby np. powiedziała "Ja nie mam, ale nasz dyrektor ma na pewno, pożycz od niego!"? No, jednak nie. Dodatkowo jej idiotyczne kierowanie do KONKRETNEGO banku o tyle nie ma sensu, że: a/. są banki, które dla swoich stałych klientów mają preferencyjne warunki - wówczas Jagoda nie będąca stałym klientem może mieć warunki spłaty dużo gorsze, b/. w wielu bankach można negocjować indywidualnie np. wysokość rat i terminy spłat - wówczas takie indywidualnie wynegocjowany kredyt o jakim wie Kalina nie ma żadnego przełożenia na to co może otrzymać Jagoda, bo wszystko zależy od jej umiejętności negocjacji, i c/. odsyłanie do konkretnego banku budzi we mnie jeszcze jedną wątpliwość - jaki, u licha, ta Kalinka ma interes w tym, żeby Jagoda poszła do TEGO banku? I gdyby się przyjrzeć uważniej być może okazałoby się, że odsyła nie tylko do konkretnego banku, ale i konkretnego pracownika, swojego brata/męża/kuzyna, który ma prowizję od podpisanych umów kredytowych...
          Podkreślę: chamstwem ze strony Kaliny nie było odmówienie pożyczki, a sposób w jaki to zrobiła.
          • koronka2012 Re: Pożyczka 31.03.17, 17:47
            vi_san napisała:

            > Nie zgodzę się z tobą, Minnie. Znaczy zgodzę się [co zresztą napisałam], że Jag
            > oda postąpiła nieładnie zarównno prosząc o pożyczkę większej kwoty, jak i potem
            > plotkując o współpracownicy z sąsiadką. Natomiast Kalina po prostu odpowiedzia
            > ła po chamsku.

            Nie przesadzajmy, trzeba byłoby tego wysłuchać żeby ocenić.

            Dziś każdy [tak, Minnie, niedouczone kobiety również!] wie o ist
            > nieniu banków, większość [również tych niedouczonych kobiet] ma w tychże bankac
            > h konta i wie o możliwościach kredytowych.

            Oj, zdziwiłabyś się jak dużo ludzi nie ma żadnej bądź ma znikomą wiedzę o możliwościach i zasadach wzięcia pożyczki, nie ma pojęcia na co zwracać uwagę i czego unikać.
            Naturalnie te informacje były nadmiarowe, ale BYĆ MOŻE stanowiły łopatologiczny opis jakiejś konkretnej oferty. Nie widzę tez nic złego w poleceniu konkretnego banku, który ma dobrą ofertę i sprawną obsługę.

            Przypomnę, że dokładnej formy jej wypowiedzi nie znamy. Wiemy z opisu jak odebrała to Jagoda, ale to nie to samo.
        • kora3 Re: Pożyczka 27.03.17, 11:30
          Skąd masz Minnie przekonanie, ze kobiety są do tyłu z finansami w stosunku do mężczyzn?smile
          poza tym szowinistycznym akcentem nie zgadzam się zupełnie z Tobą w kwestii SV także. Każdej prośbie można odmówić, ale należy to robić grzecznie. A Kalina grzeczna nie była - bo "odsyłając" Jagodę do banku raz, ze podkreśliła, iż nie należy prosić o pożyczkę, a dwa zrobiła z niej idiotkę, która nie wie, ze są banki a w nich pożyczki. W sytuacji, gdy się nie chce komuś pożyczyć zwyczajnie się odmawia "Przykro mi, niestety nie mogę" . A gdy się naprawdę nie może, a chciałoby się - uzasadnia się - dlaczego nie. Wszelkie pouczanie jest bardzo niegrzeczne.
          • car_fox Re: Pożyczka 28.03.17, 05:50
            No bo najwyzszy czas aby Polacy troche zmienili podejscie do spraw finasowych i przestali "oszczedzac" do przesady..czy tez zerowc na znajomych. Przeciez ludzi juz stac aby byc niezaleznymi.?
            Nie dzieje sie to tylko jesli chodzi o pozyczki ( no bo w banku sa koszty i odsetki... No tak a od kolezanki mozna za friko?)
            Podobnie jest w odwiedzaniu sie - rzadko kto zatrzymuje sie hotelu ale wciska sie do mieszkania - no bo to taniej..chociaz ciasno i niewygodnie dla obu stron.. Zdarz sie ze i ci wyjezdzajacy sluzbowo szukaja gdzie sie nie wcisnac na pare nocy do znajomych a zaoszczedzic na dietach...
            • kora3 Re: Pożyczka 28.03.17, 11:06
              Nie da się jak to ujęłaś zerować na kimś, kto sobie na to nie pozwoli - proste. Nie chcesz komuś pożyczyć pieniędzy - nie pozyczasz i tyle.
              Nie spotkałam się nigdy z sytuacją, by ktoś z moich znajomych spoza miejsca gdzie aktualnie mieszkam bywając w tych okolicach służbowo oczekiwał, ze będzie mieszkać u mnie. A parę osob służbowo tu bywa. Jeśli kogoś goszczę to na swoje zaproszenie. Ale skoro są takie sytuacje jak opisujesz - zwyczajnie odmów i tyle. TYLKO GRZECZNIE.
              Tu uwagi o bankach grzeczne nie były - niezależnie od tego, że Jagoda zachowała się źle prosząc o pożyczke osobe niezbyt bliską, nalezało odmówić bez koment o banku: "Przykro mi, nie mogę ci pomóc"
              • car_fox Re: Pożyczka 28.03.17, 18:21
                No staram sie jak moge ale czasami cierpliwosci brakuje... Np jkis miesica temu zadzwonila Mamuska
                Ah wiecie jak fajnie nasz Krzysiu wlasnie jedzie na tydziec do waszego miasta sluzbowo i tak sobie pomyslalm ze moze moglby sie u Was zatrzymac? Byloby i jemu i Wam weselej"
                No wiec ja na to ... "Przykro mi ale w tym czasie nie bedziemy w domu - wyjezdzamy"
                - "Ah to moze i lepiej - bedzie Wam mial kto mieszkania pilnowac"
                - "Dziekuje ale mamy dobre zamki i dobrych sasiadow a Krzysiowi zyczymy milego pobytu - miasto ladne i duzo okazji do zwiedzania. Jak przyjedzie nastepnym razem to zapraszamy na kawe" .

                Mamuska nie dzwoni od miesiaca...
                • kora3 Re: Pożyczka 29.03.17, 07:51
                  No i dobrze, ze nie dzwoni.
          • minniemouse Re: Pożyczka 31.03.17, 00:09
            kora3 napisała:
            Skąd masz Minnie przekonanie, ze kobiety są do tyłu z finansami w stosunku do mężczyzn

            Ano z samego zycia, i np stad Koro. moglabys najpierw sama sprawdzic jakie sa fakty zamiast glupio sie stawiac a priori:

            Brakuje nam jedynie odpowiedniej strategii finansowej. winę za to ponosi fakt, że uznajemy finanse za skomplikowaną dziedzinę, w której mężczyźni radzą sobie lepiej.
            Świat finansów to często walka, w której boimy się wziąć udział. Popełniamy też liczne błędy, bo nikt nie zadbał o naszą edukację finansową. Stereotypy i schematy kulturowe wpoiły nam, że to mężczyzna powinien zapewnić nam dostatnią przyszłość.

            Brak wiedzy o finansach. Ile z nas czyta w codziennej prasie strony poświęcone ekonomii? Nie ukrywajmy, niewiele. Omijamy sprawozdania giełdowe, artykuły o funduszach i ubezpieczeniach. To błąd. Nie jest to abstrakcyjna wiedza, ale dotyczy naszych codziennych spraw. Boisz się, ze to dla ciebie za trudne? niby dlaczego? Jeżeli przeciętny mężczyzna może to zrozumieć, leży to też w zasięgu twoich możliwości. Zacznij widzieć w instrumentach finansowych rzeczy potrzebne ci w codziennym życiu. Dzięki temu nie będziesz zdana na doradców i pracowników banku, nauczysz się natomiast korzystać z ich wiedzy.


            Dlaczego więc wciąż tak mało z nas może powiedzieć o sobie: jestem naprawdę bogata? Dlaczego nie ma nas w klubach najbogatszych?

            Dlaczego kobiety mniej inwestuja?

            Piszę o tym dlatego, że kobieta w świecie typowo męskim do tej pory, nadal jest postrzegana przez pryzmat CIEKAWOSTKI
            Jako że maniacko ostatnio słucham podcastów Michała Szafrańskiego , natknęłam się na taki, w którym Michał odpowiada na pytania z sali podczas jednego ze swoich spotkań JOPlive. Padały pytania, Michał odpowiadał i w końcu … pytanie zadała kobieta (!), co Michał od razu zauważył – była pierwszą kobietą w czasie spotkania, która o coś pytała. I nastała chwila ciszy


            Finanse to terytorium facetow

            Takich artykulow jest bez liku Koro, i jest to najprawdziwsza prawda. Przegladasz codziennie gielde? twoje kolezanki? ich corki? siostrzenice, bratanice itd? masz w ogole cos ulokowane w akcjach? w dlugoplanowych funduszach oszczednosciowych? masz chociaz kase ulokowana w nieopodatkowana emeryture (jesli takowa u was istnieje)? a twoje kolezanki? ile z nich w cos inwestuje, a co wazniejsze, zarabia na tym?
            i najciekawsze, gdy bylas w szkole podstawowej a potem sredniej - poza klasycznym SKO i potem PKO, uczono cie jak korzystnie lokowac pieniadze i w co? jak grac na gieldzie? jak inwestowac w bankach? i w co? ja w to bardzo watpie.

            a to przy okazji - jak utrwalone jest myslenie:

            jak sie postrzega kobiety w finansach

            I na koniec- ile znasz mlodych DZIEWCZYNEK - tak 8, 10 lat - ktore juz inwestuja, znaja sie na finansach?
            A ty, uczysz jakas jak inwestowac?
            I w ogole, czy ktoras kobieta tutaj moze sie w w tej kwesti czyms takim pochwalic?

            Minnie
            • agulha Re: Pożyczka 31.03.17, 13:40
              Minnie, głupstwa gadasz. Podajesz argumenty, które mają zastosowanie do obu płci. Słyszałaś o szkole, gdzie były zajęcia "z korzystnego lokowania pieniędzy i w co" tylko dla chłopców? Za moich czasów oddzielne zajęcia dla chłopców i dziewczynek to były z wf-u i z zajęć praktyczno-technicznych (praktyka chłopców polegała na zbijaniu karmników, a nie inwestowaniu na giełdzie).
              Codzienne czy wielokrotne dziennie przeglądanie notowań giełdowych widziałam, fakt - akurat w wykonaniu facetów (ale znajoma znajomej także to robi) - osobiście uważam to za rodzaj choroby umysłowej. Żadne zyski nie są warte zajęcia uwagi na 100% i zrywania więzi towarzyskich i rodzinnych.
              W akcjach miałam pieniądze ulokowane już ponad 15 lat temu.
              Co do emerytur, to każda kolejna generacja w Polsce jest oszukiwana bez mydła na ubezpieczeniach i emeryturach. Teraz są jakieś konta IKE. 20 lat temu pojawił się III filar. Po pierwsze nie było opcji ubezpieczenia tylko na dożycie - zawsze była składowa ubezpieczenia na życie (mnie potrzebna, jak kotu drugi ogon). Po drugie kilka lat temu zerwałam takie ubezpieczenie - zamiast zyskać, oczywiście straciłam, nawet nominalnie, nie mówiąc o rzeczywistej wartości pieniądza, a brak kompetencji pracowników firmy (gigant ubezpieczeniowy) nadaje się do kabaretu.
              Inwestycje 8-letnich dziewczynek to może w rodzinach milionerów, tu w Europie małoletni w tym wieku nie mają zdolności do czynności prawnych i finansowych, nawet konta takiemu dziecku nie da się się założyć - od 13 lat.
              I co za pierdoły, że ja nie zrozumiem artykułu o finansach (uwielbiam czytać Samcika), a pierwszy lepszy człowiek na ulicy zrozumie, o ile tylko posiada męskie narządy płciowe.
              • minniemouse Re: Pożyczka 01.04.17, 01:15
                agulha napisała:
                Słyszałaś o szkole, gdzie były zajęcia "z korzystnego lokowania pieniędzy i w co" tylko dla chłopców?

                oczywscie ze np u nas istnieja szkoly w ktorych mozna sobie wybrac kursy. i wystarczy rozejrzec sie po klasie aby z latwoscia zorientowac sie gdzie na jakich kursach przewaza jaka plec. skad to sie bierze, ten genderyzm? nie tak dawno zesmy o to lekko zahaczyli z okazji zabawek dzieciecych - z wychowania wyniesionego z domu. z dziada pradziada. bo dziewczynki maja byc grzeczne mamusie i gosposie, a chlopcy zarabiac i z grubymi cygarami przynosic do domu pieniazki. jak tata to z synem idzie do garazu grzebac w samochodzie, jak mama to z corka na ciuchy do szopingu. nie odwrotnie.
                to myslenie ciagle pokutuje i w dzisiejszych czasach, chociaz dzieki Bogu kobiety coraz bardziej zaczynaja wlasne zycie, w tym finansowe, brac ze wlasne rece. proprocjonalnie jednak, ciagle jest ich w swiecie finansowym, malo.

                Codzienne czy wielokrotne dziennie przeglądanie notowań giełdowych widziałam, fakt - akurat w wykonaniu facetów (ale znajoma znajomej także to robi) - osobiście uważam to za rodzaj choroby umysłowej.

                uwazaj sobie co chcesz. mimo woli potwierdzasz moja opinie - kobiety tym sie nie zajmuja tylko faceci. i raptem - o, rodzynek- JEDNA twoja znajoma.

                W akcjach miałam pieniądze ulokowane już ponad 15 lat temu.

                To ci sie bardzo chwali.

                Inwestycje 8-letnich dziewczynek to może w rodzinach milionerów, tu w Europie małoletni w tym wieku nie mają zdolności do czynności prawnych i finansowych, nawet konta takiemu dziecku nie da się się założyć - od 13 lat.

                no tak tak, oczywscie, tu tez nie maja. najpierw konto jest na imie rodzica i dziecka i na dziecko przechodzi w jakims tam wieku, nie pamietam jakim ale chyba tu jest 19 lat.
                meritum jest w tym, ze dziecko w ten sposob uczy sie bankowania. zabronic wplacic mu pieniedzy nie zabronisz. a dziecko sie uczy i oswaja z instytucja. i o to chodzi.

                I co za pierdoły, że ja nie zrozumiem artykułu o finansach (uwielbiam czytać Samcika), a pierwszy lepszy człowiek na ulicy zrozumie, o ile tylko posiada męskie narządy płciowe.

                chwali ci sie ze nie tylko ze to czytasz ale rozumiesz co czytasz. ja to w wiekszosci widze w miejscach publicznych kobiety czytajace Cosmo albo Danielle Steel.

                Minnie
            • kora3 Re: Pożyczka 31.03.17, 13:43
              Minnie - to są właśnie stereotypy. Nie dalej jak wczoraj miałam okazję słyszeć rozmowę mojego kolegi z koleżanką, która w banku pracuje - prosił ją o wybranie mu najlepszej lokatysmile
              Na giełdzie "pogrywa" sobie mój partner, ale wcale nie wszyscy faceci grają i znają się na niej, tak samo jak nie wszyscy majsterkują i potrafią glazurę położyć.

              Znam przynajmniej klika kobiet kręcących poważne duże biznesy, więc ...smile
              Nie ma co robić z kobiet takich "sierot" Minnie
              • minniemouse Re: Pożyczka 01.04.17, 01:31
                kora3 napisała:
                Na giełdzie "pogrywa" sobie mój partner, ale wcale nie wszyscy faceci grają i znają się na niej, tak samo jak nie wszyscy majsterkują i potrafią glazurę położyć.

                czyli udowodnilas mi ze jednak FACET nie kobieta. i co z tego ze nie kazdy facet - ze znanych ci kobiet zadna w ogole.

                Znam przynajmniej klika kobiet kręcących poważne duże biznesy, więc

                prowadzic biznes to jest cos, ale to jeszcze nie jest "znac sie na finansach". wlasciciele biznesow czesto zatrudniaja ksiegowych zeby im ten biznes od strony finansowej prowadzili bo sami tego nie umieja.

                . Nie dalej jak wczoraj miałam okazję słyszeć rozmowę mojego kolegi z koleżanką, która w banku pracuje - prosił ją o wybranie mu najlepszej lokaty:

                no jak pracuje w banku to trudno zeby nie umiala mu poradzic w bankowej lokacie. ale pracowac w banku w byle okienku to tez niewielka filozofia. wiesz ile tu taki podstawowy kurs trwa? 3 dni. idziesz na trzydniowy kurs i jestes bank teller. puhlease. czego cie nauczyli? jak wypelniac papierki, jaka lokata jak sie nazywa na ile jest oprocentowana. dopiero na wyzsze stanowiska zaczynaja sie wyzsze wymagania. np wyspecjalizowany urzednik od pozyczek - to juz musisz skonczyc odpowiedni college. i zarabiasz na start $60000.

                Minnie
                • kora3 Re: Pożyczka 01.04.17, 10:07
                  Ta koleżanka pracuje w banku od lat, zajmuje kierownicze stanowisko i jakoś sobie radzi jak widzisz. smile Ze znanych mi kobiet czasem na giełdzie gra siostra mego partnera - fakt, od niego się tym "zaraziła" - ale obije mają smykałkę do kasy - może to genetyczne. smile Przez całe lata, gdy mój tato pracował na kontraktach sprawami finansowymi naszej rodziny zajmowała się moja mama - to ona wybierała najkorzystniej banki, rodzaj kont, lokaty i pomimo, ze z wykształcenia nie jest ekonomistką dobrze sobie z tym radziła. Nie opowiadaj wiec, ze kobiety nie radzą sobie z finansami. smile Ja bym powiedziała nawet, ze nierzadko radzą sobie lepiej niż panowie. Bo wiesz - jak się ma pieniądze i nie ma dużych zobowiązań, to zasadniczo żadna sztuka zagrać na giełdzie - wygrasz to wygrasz, przegrasz to przegrasz, grunt nie zainwestować tyle, ze przegrana zrujnuje. Ale jak się ma kasę w domowym budżecie "na styk", kredyt we frankach, dwoje dzieci na utrzymaniu i chłopa, który przyniesie 3 tysie i więcej nie umie, a popłacoić wszystko trzeba, to na serio musisz kombinować i to porządnie. Stąd ja mam ogromny szacunek do pań w takiej sytuacji bo to zwykle panie kombinują ci zrobić, żeby starczyło
                  • minniemouse Re: Pożyczka 02.04.17, 02:58
                    kora3 napisała:
                    Nie opowiadaj wiec, ze kobiety nie radzą sobie z finansami.

                    Koro ale nie przeinaczaj moich slow. ja nie twierdzilam ze kobiety ogolnie nie potrafia sobie radzic z finansami, tylko ze ogolne myslenie jest takie iz finanse nie sa domena kobiet - a to jest ogromna roznica. i to jest niestety prawda, szczegolnie w skali biznesowej, wielkich finansow.

                    oczywiscie ze sa kobiety ktore nie tylko ze maja smykalke do pieniedzy ale jeszcze wybily sie do tego stopnia iz staly sie slynnymi guru finansowymi. u nas jest taka Suze Orman, i kanadyjka Gail Vaz-Oxlade. jest na pewno takich kobiet wiecej ale akurat te dwie czesto widuje w TV. Orman szczegolnie mnie nie interesuje, bo bankowosc w USA jest deczko inna niz w CAN, ale Gail juz tak bo jej programy jak radzic sobie z budzetem, jak inwestowac i w co, sa bardzo przydatne w codziennym zyciu.
                    Niemniej, jak policzyc to ratio kobiety : mezczyzni w finansach jest ciagle bardzo niekorzystny dla kobiet. Np, polecam taki artykul z Bloomberga (BloombergView) o wlasnie "gdzie sa kobiety w Finansach?"
                    FEB 24, 2016
                    (Disclosure: At my firm, two of the 13 employees are women, though neither is on our investment committee.)
                    Ujawniam - w mojej firmie 2 z 13 pracownikow to kobiety, chociaz zadna z nich nie jest w komitecie inwestycyjnym.

                    A Morningstar study last year found that:
                    - Less than 10% of all U.S. fund managers are women; women exclusively run about 2% of the industry’s assets and open-end funds. By contrast, men exclusively run about 74% of the industry’s assets and 78% of funds, with mixed-gender teams accounting for the balance.

                    Zeszloroczne studia Morningstar wykazaly, ze mniej niz 10% wszystkich menadzerow funduszu US to kobiety; kobiety ekskluzywnie kieruja ok 2% aktywami (majatkami) i otwartymi funduszami branzy. Dla kontrastu, 74% mezczyzn ekskluzywnie kieruje majatkami branzy i 78% funduszy - z zespolami dzenderowo mieszanymi dla balansu.

                    btw, Morningstar Research Report Fund Managers by Gender jest waznym i interesujacym dla kobiet reportem wydanym przez Morningstar -Laura Pavlenko Lutton Director of Manager Research Equity Strategies, North America
                    traktujacym ile kobiet jest zatrudnionych na topowych stanowiskach, mowic najprosciej.

                    Our study shows that women are scarce among United States fund managers and underrepresented relative to other professions.

                    "Nasze badania wykazują ze kobiety są rzadkością miedzy menadżerami funduszy Stanów Zjednoczonych i niedostatecznie reprezentowane w relacji do innych zawodów."
                    Morningstar, Czerwiec 2015

                    Kolejny artykul Laury Pavlenko Lutton juz z samego tytulu jest zasmucajacy:
                    Number of women in asset management flatlines - Liczba Kobiet dowodzacych majatkami - w stanie agonalnym

                    szkoda, ze nie widze tych arykulow po polsku. automatyczny tlumacz cos tam pomaga. ale chyba juz samego tytulu mozna sie domyslic o co chodzi sad
                    i tak wlasnie ogolnie widzi sie kobiety w finansach. a zauwaz, ze zasadniczo to nie jest moja opinia, Koro.

                    Minnie
                    • agulha Re: Pożyczka 03.04.17, 00:44
                      Co masz na myśli mówiąc o "ekskluzywnym kierowaniu majątkami"? Zupełnie nie rozumiem. Po polsku "ekskluzywny" to "1. odgradzający się od ogółu, przeznaczony dla zamkniętej grupy; elitarny; 2. charakteryzujący się najwyższą jakością; luksusowy". Chodzi o kierowanie majątkami osób najbogatszych? Czy o samodzielne kierowanie/posiadanie wyłączności na zarządzanie? Czy jeszcze o coś innego.
                      • minniemouse Re: Pożyczka 03.04.17, 03:52
                        agulha napisała:
                        Co masz na myśli mówiąc o "ekskluzywnym kierowaniu majątkami"? Zupełnie nie rozumiem. Po polsku "ekskluzywny" to ......
                        Czy o samodzielne kierowanie/posiadanie wyłączności na zarządzanie?

                        Mysle ze wlasnie to ostatnie.
                        Agulho, tak wlasciwie to dlaczego zamiast od razu pomoc jestes zlosliwa? wiem ze dobrze znasz angielski i wiecej niz pewna, iz bez trudu z oryginalu domyslilas sie o co chodzi.
                        czemu wiec zamiast od razu sprostowac dla dobra wszystkich uzytkownikow, pod pretekstem niewinnych pytan czepiasz sie mnie?

                        Minnie
                        • agulha Re: Pożyczka 03.04.17, 22:12
                          Niezależnie od tłumaczenia, to w ogóle jest koślawa teza. Jeżeli czymś zarządza grupa, to członkom tej grupy nie należy tej funkcji zaliczać? Jeżeli w zarządzie jest pięć kobiet i mężczyzna, to z góry zakładamy, że te panie pełnią rolę paprotek?
                          Poza tym, szczerze mówiąc, do mnie bardziej przemawia samodzielne dorobienie się majątku, niż zarządzanie cudzym majątkiem.
                          U nas takich zarządzających na pęczki, tyle, że potrafią tylko generować ludziom straty. Zapewne mają zyski dla siebie naszym kosztem, ale gdyby umieli zarobić tyle, żeby obdzielić i siebie, i klienta, to nie byłoby jęków, że "Polacy nie oszczędzają na emeryturę". Ja się już na dwóch polisach typu inwestycyjnego przejechałam smile. A gdybym troszeczkę zarobiła, to bym pewnie nie zrywała tych umów, a nawet zwiększyłabym wpłaty.
                          • minniemouse Re: Pożyczka 04.04.17, 01:25
                            agulha napisała:
                            > Niezależnie od tłumaczenia, to w ogóle jest koślawa teza. Jeżeli czymś zarządza grupa, to członkom tej grupy nie należy tej funkcji zaliczać? Jeżeli w zarządzie jest pięć kobiet i mężczyzna, to z góry zakładamy, że te panie pełnią rolę paprotek?

                            Nie rozumiem, kompletnie???.. przeciez dokładnie o to chodzi ze owe TOPOWE funkcje w skali instytucji TOPOWYCH finansowych kobietom sie zalicza, a jakze, tylko rzecz nie w tym a tym ze tych funkcji pelni zbyt malo kobiet w proporcji do facetow. podane sa liczby ile kobiet vs mezczyzn na jakich stanowiskach i gdzie. chyba ze w ogole na to nie popatrzylas...?


                            Minnie
    • kora3 Re: Pożyczka 27.03.17, 08:24
      Obie panie postąpiły źle. Kalina nie chcąc/nie mogąc pożyczyć powinna odmówić bez "wysylania" Jagody do banku. Jagoda nie powinna "żalić się" na koleżankę.
      • baba67 Re: Pożyczka 27.03.17, 11:34
        Kalina chciała dobrze a wyszło jak zwykle. Nie dopatrywałabym się tu chamstwa tylko pewnej życzliwości-chciala się podzielić swoim doświadczeniem w sytuacji kiedy się kasy potrzebuje a jednocześnie przekazać pozasłowne info "wiesz, ja tez pożyczam więc nie jestem osobą od której się pożycza". Jednak powinna się wstrzymać. Zachowanie Jagody jest poniżej wszelkiej krytyki. Nie pożycza się większych sum od koleżanki z pracy-nie wypada nawet o to prosić, chyba że to przyjaciółka od serca która tak się składa że z nami pracuje. A juz obgadywanie kogoś bo chcial pomóc-dno.
        • kora3 Re: Pożyczka 27.03.17, 12:37
          Wiesz Babo...Nawet zakładając, ze owa Kalina chciała naprawdę pomóc jej zachowanie było nie na miejscu. Uprzedzając - ok, masz rację, nie pożycza się większych sum od osob niezbyt bliskich i nie wypada o to nawet prosić. Ale co często jest podkreślane na tym forum - czyjeś złe zachowanie nie usprawiedliwia złego zachowania wobec niego zgodnie zx zasadami SV.
          Zatem ta cała Kalina powinna była zwyczajnie odmówić podając przyczynę odmowy lub nie, ja jej się chciało. Natomiast teksty o banku mogły być odczytane jako złośliwość i to podwójna. A to dlatego, że takie coś jest protekcjonalne "jak się nie ma pieniędzy, to się pożycza w banku" oraz "bardzo sprytnie, chcesz ode mnie pożyczyć bez odsetek/prowizji. nic z tego kochana, goń do banku".
          Nie zdarza mi się pożyczać pieniędzy poza jakimiś sytuacjami awaryjnymi w stylu skończyła się gotówka, a terminal nie działa/nie ma terminala, a do bankomatu nie chce mi się iść smile mowa rzecz jasna o groszowych sumach. ALE zdarza mi się komuś pożyczyć kasę. Zdarzało mi się też odmówić pozyczki, ale do głowy by mi nie przyszło "kierować" tego komu odmawiałam do banku! Podobnie nie przyszłoby mi do głowy komentować celu na jaki ktoś chce pożyczyć, nawet jeśli ów cel wydaje mi się delikatnie mówiąc nietrafionym pomysłem. Jeśli pożyczam komus interesuje mnie tylko, zeby mi oddał i jakos się nie zdarzyło, by mi ktoś nie oddał. Jeśli nie pożyczam odmawiam bez komentarza gdzie taka osoba mogłaby ewentualnie pożyczyć.
          • baba67 Re: Pożyczka 27.03.17, 16:53
            No przeciez napisałam-powinna się wstrzymać. Intencje miała dobre. Znow mi oczywistości tłumaczysz.
            • kora3 Re: Pożyczka 28.03.17, 11:01
              Mam pytanie: skąd wiemy, ze intencje miała dobre? N
              • baba67 Re: Pożyczka 28.03.17, 12:02
                Bo rzadko jest się bezinteresownie złośliwą w miejscu pracy?Bo szczegóły dot oferty wskazują na rzeczywista chęć podzielenia sie przydatną wiedzą?
                • kora3 Re: Pożyczka 28.03.17, 12:17
                  Mylisz się Babo - współpracowników sobie nie dobierasz i wcale nierzadko zdarza się, ze nie darzą się sympatia, choć przebywać z sobą i współpracować - musza.
                  Naprawdę nie dostrzegasz, że to było bardzo niegrzeczne protekcjonalne potraktowanie...Kiedy takowym nie byłoby? Ano wtedy, gdyby Jagoda nie prosiła o potyczkę, tylko zwierzyła się koleżance, ze brak jej pieniędzy.
                  W tym przypadki zachowanie Kalint rowna się tak naprawdę powiedzeniu Jagodzie: "Frajera szukasz? Jak się nie ma kasy, to się idzie do banku a nie żebrze u koleżanek! Skoro jesteś taka tępa, ze tego nie rozumiesz, to jak ci to powiem! A i jeszcze skoro nie umiesz sobie banku znaleźć to ci podpowiem hehe"
                  • baba67 Re: Pożyczka 28.03.17, 13:32
                    Nie prosi sie o pożyczkę kogoś kogo się nie lubi i wyczuwa że ta osoba nie bardzo lubi nas.Prosi się o przysługi osoby które domniemujemy że nas lubia.I tak najprawdopodobniej było tutaj. I nie, nie wyczuwam złośliwości ani nawet protekcjonalnego traktowania.Po prostu info gdzie ew możemy rozwiązać nasz problem. Bo nie każdy bank ma w ofercie dogodne pożyczki na mniejsze sumy( a ta suma to kilkaset zl nie kilka tys jak się domyślam).co nie zmienia faktu że takich info wypada udzielić tylko na wyrażną prośbę.
                    • kora3 Re: Pożyczka 28.03.17, 13:41
                      babo , ty widzisz sytuację inaczej a ja inaczej. Nie mam zwyczaju i potrzeby pożyczać pieniędzy, ale gdybym miała i koleżanka poproszona o pożyczkę "wysyłałaby" mnie do banku, to odczytałabym to właśnie tak, jak Ci napisałam. Inna sprawa byłaby, gdyby takowa wyraziła wielki zal, że bardzo chciałaby mi pomóc, ale nie ma i jedyne co może mi poradzić to pozyczka w banku, z której sama skorzystała.
                      • baba67 Re: Pożyczka 28.03.17, 13:45
                        No bo tak właśnie chyba było. Koleżanka nie mogła pomóc więc podała namiary które zdobyła starając się o pożyczkę dla siebie. Inaczej by tej wiedzy na poczekaniu nie miała. Może i nie skorzystała ale skorzystać chciała.Co powtarzam- nie zmienia faktu że informacjami wypadało się podzielić na wyrażną prośbę.
                        • kora3 Re: Pożyczka 28.03.17, 13:56
                          Być może ze tak było, ale w poscie założycielskim nic nie ma o tym, że kolezanka powiedziała "Tak mi bardzo przykroi Jagodo, ale sama jestem mocno pod kreską sad Poratowałam się/chyba się poratuję pozyczka z tego i tego banku. Byłam tam i wygląda to na bardzo korzystne. JESLI CHCESZ mogę Ci powiedzieć o szczegółach"
                          Tak byłoby ok wg mnie
                          • baba67 Re: Pożyczka 28.03.17, 14:14
                            No byłoby ok. W poście założycielskim nie ma wielu szczegółowych informacji zatem nie jest wykluczone iz koleżanka wyraziła ubolewanie że pożyczyc nie może.Na pewno natomiast nie została poproszona o info na temat banku i niepotrzebnie się z nimi wyrwała.
                            • kora3 Re: Pożyczka 28.03.17, 14:16
                              no dokładnie tak smile
                            • minniemouse Re: Pożyczka 30.03.17, 23:40
                              baba67 napisała:
                              Na pewno natomiast nie została poproszona o info na temat banku i niepotrzebnie się z nimi wyrwała.

                              Mogla zostac nie poproszona chociazby dlatego bo Jagoda nie wiedziala od jakiej sumy banki udzielaja pozyczki. Tzn, nie wyda sie smieszna z tak mala suma. Moglo jej sie wydawac ze np bankowi nie zawraca sie glowy suma 3.500zl bo to smiech. Co innego np 35000zl.

                              Minnie
                              • baba67 Re: Pożyczka 31.03.17, 07:31
                                Kiedys chciałam pożyczyc w moim banku 2000 .Powiedzieli że takiej oferty nie maja ale mogą mi pożyczyć 17 000 tys. Teraz wiem że się zmieniło (bank został przejęty)ale w ludziach nadal tkwi przekonanie że bank kilkuset zl nie pożycza.I prawde mówiąć to nie w każdym banku pożyczysz kwoty 500-700 . Info gdzie to można zrobić jest cenne.
                                • vi_san Re: Pożyczka 31.03.17, 08:04
                                  Babo, JEŚLI rozmowa wyglądała np tak:
                                  J - Kalina, wiesz, mam problem. Mogłabyś mi pożyczyć pięć tysięcy, na pół roku?
                                  K - Niestety, Jagódko. Spłacamy kredyt za samochód/za miesiąc mam wesele córki, które współfinansuję.
                                  J - No to "nie żyję"! Skąd wziąć te nieszczęsne pięć tysi?!
                                  K - A nie myślałaś o pożyczce z banku?
                                  J - Oni obsługują tylko jakieś ogromne kwoty a ja ani nie potrzebuję, ani by mi nie dali...
                                  K - Wcale nie! Kilka tygodni temu moja siostra brała kredyt w banku X i tylko trzy tysiące! Dostała bardzo korzystne raty i terminy! Może warto spróbować?
                                  To ok, Kalina okazała się być życzliwa i pomocna, a Jagoda po prostu głupia, że oplotkowuje życzliwą jej osobę. ale nie wiemy, czy rozmowa nie wyglądała np tak:
                                  J - Kalina, wiesz, mam problem. Mogłabyś mi pożyczyć pięć tysięcy, na pół roku?
                                  K - Tylko idioci pożyczają kasę! Myślisz, że na jelenia trafiłaś? Chciałoby się na znajomej pożerować, co? A figę! Na przeciwko masz bank X, tam sobie kasę załatw!
                                  Co całkiem zmienia wydźwięk [i zapewne twoją ocenę Kaliny również]... Z nerwowej reakcji Jagody i z tego, że nie mogła się uspokoić nawet jakiś czas później [rozmawiając z sąsiadką jeszcze ją "trzęsło" i nagadała] - wnoszę, że bliższa prawdy jest wersja B. Po prostu wersja A, nawet pomimo odmowy, nie wzbudziłaby takich emocji.
                                  Inna kwestia, że Jagoda sv naruszyła i to aż dwukrotnie: raz w ogóle zwracając się o pożyczkę do koleżanki z pracy [sv nie przewiduje tego typu współzależności finansowych między niebliskimi znajomymi!], a drugi - opowiadając wszystko sąsiadce.
                                  • baba67 Re: Pożyczka 31.03.17, 16:28
                                    Ta druga wersja chyba mało prawdopodobna. Nie wyobrażam sobie prośby o pożyczke 5 tys skierowanej do koleżanki z pracy. prędzej było to coś ok 500.Po drugie , jak już pisałam tego typu prośby kieruje się do ludzi życzliwych , a życzliwa osoba nie zareaguje w ten sposób(może tak pomyśleć ale tak nie powie). Po trzecie koleżanka miala trochę wiedzy o ofercie co oznacza że chciała się podzielić info które jakoś zdobyła sama, prawdopodobnie będąc w podobnej sytuacji.Ergo nie była to odzywka-wiesz , tam na rogu masz bank.
                                  • minniemouse Re: Pożyczka 01.04.17, 00:14
                                    vi_san napisała:

                                    > Babo, JEŚLI rozmowa wyglądała np tak:
                                    > J - Kalina, wiesz, mam problem. Mogłabyś mi pożyczyć pięć tysięcy, na pół roku?
                                    > K - Niestety, Jagódko. Spłacamy kredyt za samochód/za miesiąc mam wesele córki,
                                    > które współfinansuję.
                                    > J - No to "nie żyję"! Skąd wziąć te nieszczęsne pięć tysi?!
                                    > K - A nie myślałaś o pożyczce z banku?
                                    > J - Oni obsługują tylko jakieś ogromne kwoty a ja ani nie potrzebuję, ani by mi
                                    > nie dali...
                                    > K - Wcale nie! Kilka tygodni temu moja siostra brała kredyt w banku X i tylko trzy tysiące! Dostała bardzo korzystne raty i terminy! Może warto spróbować?
                                    > To ok, Kalina okazała się być życzliwa i pomocna, a Jagoda po prostu głupia, że
                                    > oplotkowuje życzliwą jej osobę. ale nie wiemy, czy rozmowa nie wyglądała np ta
                                    > k:


                                    Dokladnie o to mi chodzi. Tez nie moge pojac co w tym "chamskiego" uncertain

                                    Minnie
                                    • vi_san Re: Pożyczka 01.04.17, 08:06
                                      Minnie, ale odnosisz się tylko do POŁOWY mojego postu, czyli tylko do JEDNEJ z możliwości! Oczywiście ta druga jest mocno przerysowana, ale jednak tez możliwa. Bo Kalina może być ogólnie życzliwa, ale do pożyczania mieć jakiś uraz, może akurat mieć PMS [zdumiało mnie kiedyś tu, na forum sv, że całkiem spora grupa uważa wspomnianą przypadłość za usprawiedliwienia dla fochów i chamstwa!], może cokolwiek. A JEŚLI rozmowa wyglądała jak ta poniżej zacytowanej przez ciebie nadal uważasz, że Kalina odpowiedziała grzecznie, merytorycznie i pomocnie? Bo ja jednak nie...
                                      • minniemouse Re: Pożyczka 01.04.17, 23:23
                                        vi_san napisała:
                                        Minnie, ale odnosisz się tylko do POŁOWY mojego postu, czyli tylko do JEDNEJ z
                                        > możliwości!


                                        a po co mam sie odnosic do drugiej skoro zakladam ze tak wlasnie bylo smile

                                        PMS [zdumiało mnie kiedyś tu, na forum sv, że całkiem spora grupa uważa wspomnianą przypadłość za usprawiedliwienia dla fochów i chamstwa!],

                                        nie usprawiedliwienie a wytlumaczenie

                                        A JEŚLI rozmowa wyglądała jak ta poniżej zacytowanej przez ciebie nadal uważasz, że Kalina odpowiedziała grzecznie, merytorycznie i pomocnie?

                                        chyba mialas na mysli NIE zacytowanej? powtorze- nie zakladam takiej mozliwosci bo po co?

                                        Minnie
                                        • minniemouse Re: Pożyczka 01.04.17, 23:25
                                          a po co mam sie odnosic do drugiej skoro zakladam ze tak wlasnie bylo

                                          - tzn - grzecznie i milo, (zeby nie bylo watpliowsci)

                                          M.
                                        • vi_san Re: Pożyczka 01.04.17, 23:45
                                          Otóż TY zakładasz, ale NIE WIESZ jak było. A możliwości jest wiele. Od skrajnych, przez wiele odcieni pośrednich. I jeśli Bliżej było opcji drugiej, to wbrew twojej opinii Kalina nie zachowała się ani pomocnie, ani miło, ani rzeczowo ani grzecznie.
                                          Właśnie nie wytłumaczenie. Ale usprawiedliwienie. W którymś wątku jakaś osoba postąpiła zdecydowanie bardzo niegrzecznie. Większość osób oceniła to zachowanie jednoznacznie jako złe, acz w różnym stopniu. I gdy autorka dodała, że w kilka dni później osoba ta usprawiedliwiła się PMSem - gros pań nagle zmieniało front "No tak, PMS, biedactwo! Zupełnie oczywiste, że nie zapanowała nad sobą" itp... Czyli nie wyjaśnienie, ale właśnie usprawiedliwienie chamstwa.
                                          Miałam na myśli tą nie zacytowaną przez ciebie - znajdująca się poniżej tej, którą zacytowałaś.
                                          A nie zakładasz innej możliwości bo? Poza tym, że nie pasowało by do twojej teorii o kulturze wyższej Kaliny? Ludzie są różni. I NIE WIESZ, w jaki sposób rozmowa pań przebiegała, a mimo to dość autorytarnie zakładasz, że Kalina zachowała się grzecznie i pomocnie, a Jagoda to durny pustak, który nie wie co to są i czemu służą banki plus paskudna plotkara, która d... obrabia życzliwej koleżance. A zakładasz tak gdyż?
                                          I dla jasności - nie bronię Jagody, która co najmniej dwukrotnie naruszyła zasady sv - raz prosząc o sporą kwotę niezbyt bliską koleżankę a drugi raz - obgadując ją przed swoją sąsiadką. Ani jedno ani drugie mieć miejsca nie powinno. Natomiast nie pokusiłabym się o ocenę Kaliny jako rzeczowej i pomocnej, nie wiedząc jak wyglądała ich rozmowa. Jeśli zaś Jagoda poza prośbą, nie prosiła o żadne rady - to Kalina w najlepszym razie wyrwała się przed szereg [co nie jest może rażącym naruszeniem zasad, ale i grzeczne też nie jest].
                                          • minniemouse Re: Pożyczka 02.04.17, 00:38
                                            vi_san napisała:
                                            Otóż TY zakładasz, ale NIE WIESZ jak było. A możliwości jest wiele.

                                            Visan, naprawde nie rozumiesz o co chodzi? oczywscie ze moglo byc wiele. ale nie tym rzecz!

                                            Sek jest w tym, ze oprocz mnie, na poczatku tylko jedna osoba wyrazila zdanie iz w poleceniu Jagodzie banku przez Kaline nie widzi nic zlego. reszta zgodnie hurmem okrzyknela Kaline chamka.
                                            Wiec ja sie pytam dlaczego, jesli zaproponowala jej to grzecznie i wlasnie tak jak ty to opisalas w pierwszej czesci?

                                            I teraz grzecznie domagam sie argumentow na moje pytanie "dlaczego, jesli... " na ktore nawiasem do tej pory nikt nie znalazl nawet cienia uzasadnienia. kazdy tylko uzsadnia "nie, bo nie".
                                            Naturalnie, nikt z nas nie wie w jakiej naprawde formie propozycja padla, ale wlasnie dlatego nie nalezy za to z gory kogos obrazac, tym bardziej iz jak bardzo slusznie Baba zauwazyla, sama Jagoda mogla to nieadekwatnie odebrac:
                                            Są osoby które każda odmowę odbierają bardzo żle niezależnie od umotywowania i niezależnie od tego co jest jej przedmiotem.

                                            - tymczasem odmowa mogla byc i bardzo pokorna, i sugestia pozyczki w banku bardzo taktowna i rozsadna.

                                            A kwestia wyslania Jagody do banku jako do wszystkich diablow jest tak oczywsta niegrzecznoscia, i nie o to zreszta pytam, ze o czym tu dyskutowac?

                                            Minnie
                                            • vi_san Re: Pożyczka 02.04.17, 06:58
                                              Otóż, Minnie, w wymyślonej przeze mnie rozmowie, jaka MOGŁA mieć miejsce między paniami - Jagoda się głośno zastanawia skąd wziąć te pieniądze po odmowie koleżanki. I wówczas dopiero koleżanka wspomina o bankowej pożyczce. I dopiero na pytanie i wyrażone zainteresowanie Jagody udziela bardziej szczegółowych informacji.
                                              W poście zaś startowym nie ma wzmianki, by Jagoda w jakikolwiek sposób po odmowie podtrzymywała temat, nie ma sugestii nawet, że oczekiwała jakichś porad, anie też, że była jakkolwiek zainteresowana tą ofertą tego banku, o której poinformowała ją Kalina.
                                              I powyższe wystarczy, żeby uznać sporą niegrzeczność Kaliny i jej brak taktu a nie kulturę i rzeczowość.
                                              Wyobraź sobie swój dialog z rzeczoną Kaliną, na temat np zapisania dziecka na judo
                                              M - Wiesz, zapisałam córkę na judo, wczoraj miała pierwszy trening, zapaliła się do tego a trener twierdzi, że ma talent
                                              K - A po co dziewczynce judo?! Bez sensu! Lepiej byś ją na kurs gotowania zapisała albo haftu, no ewentualnie ikebany! A na tego trenera lepiej uważaj, to na pewno pedofil!
                                              Uważasz, że Kalina zareagowała grzecznie i miło? No, chyba jednak nie. Bo ani ty nie pytałaś o radę na co zapisać dziecko, ani nie prosiłaś o ocenę kompletnie jej nie znanego instruktora. Ba, tym bardziej chamskie to, że zakłada w podtekście, że: a/. nie umiesz odpowiednio wychować córki, b/. wyposażasz córkę w zbędne jej umiejętności a pozbawiasz potrzebnych, c/. masz w zadku jej bezpieczeństwo i zostawiasz pod opieką byle kogo. A wystarczyłoby, żeby przyjęła nieco inną formę i już by było wszystko ok.
                                              K - Na judo? I nie obawiałaś się? Słyszałam, że to bardzo urazowy sport...
                                              M - no nie, nie obawiałam, przecież nie będzie tego uprawiała wyczynowo, a tylko rekreacyjnie.
                                              K - A to ok. Fajnie, że twoja córa ma zainteresowania nie tylko stricte "babskie". Chociaż dobrze by było, żeby jednak w tych zwyczajowo babskich tez braków nie miała...
                                              M - Spokojnie, lubi gotować i uczy się przy tacie, a w zeszłym roku była na kursie malowania akwarelkami....
                                              K - No i super. Na twoim miejscu sprawdziłabym tylko trenera, bo w szkole dzieci mojej siostry zatrudnili nowego W-Fistę, a potem się okazało, że to poszukiwany przez policję pedofil. Nie, że zaraz każdy trener dzieciaków musi, ale strzeżonego...
                                              M - A masz rację, oczywiście, sprawdzę.
                                              I proszę - treść ta sama, a jednak normalna rozmowa koleżanek, a nie bezczelne stawianie się w pozycji "Ja jestem ktoś, a ty to robaczek, który guzik wie o czymkolwiek".
                                              I, na marginesie, wszystkie, nawet najgrzeczniejsze, nieproszone rady są naruszaniem osobistej strefy rozmówcy. A sv nie to zaleca, o ile wiem?
                                              • minniemouse Re: Pożyczka 03.04.17, 03:55
                                                vi_san napisała:
                                                > Otóż, Minnie, w wymyślonej przeze mnie rozmowie, jaka MOGŁA mieć miejsce międz paniami - Jagoda się głośno zastanawia skąd wziąć te pieniądze po odmowie koleżanki. I wówczas dopiero koleżanka wspomina o bankowej pożyczce. I dopiero na pytanie i wyrażone zainteresowanie Jagody udziela bardziej szczegółowych informacji.

                                                Visan - jeszcze raz tlumacze - nikt nie wie w jakiej formie byla zrobiona sugestia. ja zakladam ze w taktownej, inaczej to nie ma sensu. rozumiesz teraz?

                                                Minnie
                                                • vi_san Re: Pożyczka 03.04.17, 07:07
                                                  A zakładasz, że Kalina na pewno zachowała się taktownie ponieważ...? Poza tym, że Ci to pasuje do teorii... Zasadniczo cały wątek ma więcej sensu jeśli założymy że Kalina jednak nie zachowała się grzecznie. Bo wszak osób, które histerycznie reaguja na grzeczną odmowę jest jednak mniej niż bezczelnych koleżaneczek przekonanych o własnej wszechwiedzy...
                                • agulha Re: Pożyczka 31.03.17, 13:34
                                  17000 tys. to w sumie siedemnaście milionów. Nie wiem, skąd, ale ten błąd się pleni.
                                  A co do banków - nie próbowałam pożyczać mniejszych sum (poza limitem debetowym i płaceniem kartą kredytową), więc tego nie wiem, ale jeśli chodzi o pożyczki bankowe w ogóle - warunki mogą wyprowadzić z równowagi. Prowizja (bywa wysoka). Przymus ubezpieczenia się na życie - w gazetach się czyta, że to nieobowiązkowe, w banku zmuszają. Człowiek ma dwa mieszkania własnościowe, konto w banku od kilku lat, pożycza sumę równą kilku pensjom i przymuszają do tego idiotycznego ubezpieczenia za 1/30 wartości pożyczonej sumy (tak było w moim przypadku). Uprzedzając pytania: ubezpieczenie na życie może mieć sens, jak ktoś ma dzieci lub inne osoby na utrzymaniu. Mnie niepotrzebne.
                                  • baba67 Re: Pożyczka 31.03.17, 16:29
                                    Ano błąd się pleni z bezmyślności , w tym wypadku mojej.
                                  • minniemouse Re: Pożyczka 01.04.17, 00:29
                                    agulha napisała:
                                    A co do banków - nie próbowałam pożyczać mniejszych sum (poza limitem debetowym i płaceniem kartą kredytową), więc tego nie wiem,

                                    ANO WLASNIE

                                    ale jeśli chodzi o pożyczki bankowe w ogóle - warunki mogą wyprowadzić z równowagi. Prowizja (bywa wysoka).

                                    na karcie kredytowej tez bywa wysoka prowizja. a przynajmniej bankowi jakos oddasz, nie narazasz bogu ducha winnych ludzi na sciganie cie (mowie przykladowo) zeby wreszcie oddala co obiecalas rok temu, prawda? jak to czasami czytamy na forum "poradzcie co robic, znajomy/siostra pozyczyl/a i nie oddaje mimo ze sie upominam...". a jesli nie, to banku sprawa co z tym zrobi - Kalina nie bedzie miala z tym klopotu.

                                    co myslisz o tym:
                                    pozyczam tysiac

                                    Uprzedzając pytania: ubezpieczenie na życie może mieć sens, jak ktoś ma dzieci lub inne osoby na utrzymaniu. Mnie niepotrzebne.

                                    no nie wiem czy takie niepotrzebne. moze u was ubezpieczenie na zycie wyglada inaczej, u nas obejmuje takie przypadki jak: np mozesz miec wypadek samochodowy (nie daj Boze) i stac sie niezdolna do pracy (nie daj Boze). z czego sie bedziesz wtedy utrzymywac? albo w ogole na cos rozchorowac, zalezy jakie ubezpieczenie. insurance wlasnie to pokrywa.

                                    Minnie
                                    • agulha Re: Pożyczka 01.04.17, 01:23
                                      Ubezpieczenie na życie to jest na życie: zobowiązanie, że jeśli umrzesz, osoby wskazane dostaną pewną kwotę. Czasami polisa precyzuje, że ta kwota będzie większa, jeśli śmierć nastąpi w wyniku nieszczęśliwego wypadku. To, że można mieć polisę obejmującą różne zdarzenia, to jest zupełnie inna historia, więc nie mów "no nie wiem, czy takie niepotrzebne". Są ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków, są różne polisy zapewniające wypłatę w razie różnie zdefiniowanych zdarzeń losowych. "Z czego się będziesz utrzymywać" - na rynku polskim to na pewno nie z prywatnego ubezpieczenia, zapewniam Cię, raczej z chudej renty i opieki społecznej.
                                      "Insurance to pokrywa" - no żesz zależy, jakie insurance, czyli jakie ubezpieczenie. Osobiście korzystam stale lub okresowo z kilku rodzajów: ubezpieczenie wyposażenia mieszkania, ubezpieczenie mieszkania tzw. murów, ubezpieczenie OC w życiu prywatnym, AC/OC samochodu, ubezpieczenie na życie (w pracy - dopłacam minimalną kwotę), ubezpieczenie na życie i dożycie vel III filar (jedna polisa mi została), ubezpieczenie kosztów leczenia za granicą z opcją chorób przewlekłych, ubezpieczenie NNW, ubezpieczenie bagażu... A Ty tu wyjeżdżasz nonszalancko z pojęciem "insurance", czyli ogólnym określeniem wszelkich możliwych ubezpieczeń. A potem widzę na mieście reklamy dla kretynów - "chronimy życie" (ubezpieczenia na życie). Nie chronicie życia, barany, tylko wyskakujecie z kasy, jak ktoś umrze, o ile nie uda się wykpić z wypłaty (nawet nie wiecie, jak sprawnie ubezpieczalnie wydobywają informacje np. ze szpitali na temat przyczyny zgonu).
                                      Nie rozumiem Twojej kontry dotyczącej porównania pożyczek z kartą kredytową. Poza tym chyba się nie rozumiemy albo jednak mniej się znasz na produktach bankowych niż ja. Kartą kredytową się płaci i najlepiej spłacać ją zawsze w terminie (w cyklu miesięcznym), wtedy żadnych prowizji nie ma (tylko opłata roczna za kartę, o ile się nie znajdzie oferty zwolnienia z takowej opłaty). Gotówki z bankomatu na kartę kredytową nikt normalny nie podejmuje, chyba że w sytuacjach podbramkowych. Do tego służy limit w koncie i karta bankomatowa/debetowa, ewentualnie można pójść po pieniądze do kasy banku.
                                      Zdecydowanie uważam pożyczki bankowe za lepszą opcję niż pożyczanie pieniędzy ludziom albo od ludzi. Nie chciałabym pożyczać pieniędzy od kogoś, żeby potem nie czuł się uprawniony do komentowania i krytykowania mojego stylu życia i wydatków.
                                      Wyjątkiem mogą być oczywiście ciężkie, wyjątkowe sytuacje życiowe i pożyczki od najbliższej rodziny, która liczy się z tym, że to może być darowizna - w Ameryce zapewne to rzadkie, w Polsce się zdarza dość często.
                                      • minniemouse Re: Pożyczka 01.04.17, 01:53
                                        agulha napisała:
                                        Ubezpieczenie na życie to jest na życie: zobowiązanie, że jeśli umrzesz, osoby wskazane dostaną pewną kwotę.

                                        Niekoniecznie, ubezpieczenie na zycie (Life Insurance) to jest ogolny termin ktory ja wlasnie tak zrozumialam i rozumiem jak tu jest napisane:
                                        Ubezpieczenie na życie – to ubezpieczenie, którego główną funkcją jest ochrona życia i zdrowia ubezpieczonego poprzez wypłatę zagwarantowanych świadczeń w wysokości ustalonych sum ubezpieczenia na wypadek śmierci, dożycia określonego wieku, czy nastąpienia nieszczęśliwego wypadku.

                                        Polisa moze byc:
                                        Ochrona na wypadek niezdolności do pracy


                                        Podstawową funkcję polisy na życie można rozszerzyć o ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy
                                        co to znaczy
                                        - i to mi chodzilo. moze zle rozumiem, to mnie popraw.

                                        Osobiście korzystam stale lub okresowo z kilku rodzajów: [...] ubezpieczenie na życie (w pracy - dopłacam minimalną kwotę), ubezpieczenie na życie i dożycie vel III filar (jedna polisa mi została),
                                        - a pisalas ze ci niepotrzebne.

                                        Kartą kredytową się płaci i najlepiej spłacać ją zawsze w terminie (w cyklu miesięcznym), wtedy żadnych prowizji nie ma (tylko opłata roczna za kartę, o ile się nie znajdzie oferty zwolnienia z takowej opłaty).

                                        no pewnie, ale chyba nie przypuszczasz ze wszyscy na czas wszystko splacaja?

                                        w Ameryce zapewne to rzadkie, w Polsce się zdarza dość często.

                                        nie znam statystyk częstotliwości darowizn pienieznych w Ameryce, ale wiem tyle iz w Ameryce wbrew twoim wyobrazeniom mieszkaja jednak normalni ludzie.

                                        Minnie
                                        • vi_san Re: Pożyczka 01.04.17, 08:20
                                          Minnie, zasadniczo rozumiesz dobrze. A problem nieporozumienia wynika z tego, że język potoczny różni się od stricte prawnego. Ty, mieszkając daleko od PL nie masz kontaktu z mowa potoczną, a nikt realnie nie używa pojęć wg stricte definicji. W "obiegowym" znaczeniu: ubezpieczenie na życie to właśnie polisa obejmująca TYLKO przypadek zgonu, czy to z tytułu wypadku czy też choroby bądź wieku. Tak jak napisała Agulha. Pozostałe opcje [takiej jak wypłata z tytułu utraty zdolności do pracy itd] to opcje dodatkowe, a więc w "normalnym" rozumieniu już nie polisa na życie, a ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków itd. Które zresztą można wykupić niezależnie od wykupienia bądź nie polisy na życie. Czyli możesz się ubezpieczyć na wypadek np. włamania i kradzieży a nie ubezpieczyć na wypadek utraty życia.
                                          • kora3 Re: Pożyczka 01.04.17, 12:28
                                            A z tym to bywa róznie Vi - zależy od pakietu. Moja polisa na zycie zakłada zarpowno wypłacenia świadczeń po moim zgodie, jak i wypłacenie mi świadczenia w przypadku wypadku, ale także ciężkiej choroby jak również z tytułu pobytu w szpitalu.
                                          • minniemouse Re: Pożyczka 02.04.17, 00:43
                                            vi_san napisała:
                                            W "obiegowym" znaczeniu: ubezpieczenie na życie to właśnie polisa obejmująca TYLKO przypadek zgonu, czy to z tytułu wypadku czy też choroby bądź wieku.
                                            Tak jak napisała Agulha. Pozostałe opcje [takiej jak wypłata z tytułu utraty zdolności do pracy itd] to opcje dodatkowe, a więc w "normalnym" rozumieniu już nie polisa na życie, a ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków itd.


                                            acha, to teraz rozumiem, rzeczywscie tutaj okreslenie 'life insurance" to termin - parasol pod ktorym kryja sie rozne rzeczy. przelozylam doslownie, szczegolnie ze po sprawdzeniu jednego linka wydawalo mi sie ze tu tez tak to dziala.
                                            serdeczne dzieki za wytlumaczenie. teraz zebym tylko to - babcia - zapamietala smile

                                            Minnie
                                        • agulha Re: Pożyczka 03.04.17, 00:41
                                          Już doczytałam dalsze posty i wiem, że sprawa polskich tłumaczeń na życie została wyjaśniona. Chciałam tylko zwrócić uwagę na manipulację opinią publiczną i kłamliwą reklamę, jaką jest głoszenie przez firmy haseł właśnie takich jak: "(...) ubezpieczenie, którego główną funkcją jest ochrona życia i zdrowia ubezpieczonego poprzez wypłatę zagwarantowanych świadczeń w wysokości ustalonych sum ubezpieczenia na wypadek śmierci, dożycia określonego wieku, czy nastąpienia nieszczęśliwego wypadku".
                                          W normalnym języku polskim "chronić X" to znaczy "dbać o to, żeby X nie zostało uszkodzone, naruszone, wyeliminowane". Czyli "ochroną życia" może być instalowanie czujek czadu, montowanie poduszek powietrznych, noszenie kasku motocyklowego. "Ochroną zdrowia" może być pomoc w rzuceniu palenia, badania mammograficzne itd. Natomiast wypłata odszkodowania za śmierć tatusia żadną miarą nie stanowi i nie stanowiła żadnej ochrony tatusia przed zgonem, podobnie jak możliwość uzyskania pewnej sumy w razie nieszczęśliwego wypadku żadną miarą nas przed takowym wypadkiem nie zabezpiecza.
                                          Ja wiem, że Ty to skąd zacytowałaś, i to nie jest żadna uwaga do Ciebie. Sama takie durnowate hasła na billboardach w Warszawie widziałam.
    • firlefanz Re: Pożyczka 27.03.17, 18:36
      Obie zachowały się nietaktowanie:

      nie powinno się prosić współpracowników o pożyczki (a rozumiem, że to nie było 10 zł na obiad w stołówce), bo stawia ich to w niezręcznej sytuacji.

      Ale odesłanie do banku jest chamskim komentarzem - przecież każdy wie, że w banku można wziąć pożyczkę to nie jest wiedza tajemna. Jeśli ktoś prosi kolegów to jest oczywiste, że nie che brać pożyczki w banku.

      Ale znów - Jagoda zachowała się źle, że pożyczając od sąsiadki nie pominęła komentarza o sytuacji z koleżanką.
      • minniemouse Re: Pożyczka 30.03.17, 23:36
        firlefanz napisała:
        Ale odesłanie do banku jest chamskim komentarzem - przecież każdy wie, że w banku można wziąć pożyczkę to nie jest wiedza tajemna. Jeśli ktoś prosi kolegów to jest oczywiste, że nie che brać pożyczki w banku.

        Uzasadnij prosze dlaczegoby sugestia - bo chamsko "odeslac do banku" a grzecznie zasugerowac czy "nie myslala raczej o pozyczce w banku" - to na poczatek dwie bardzo! rozne rzeczy - jest "chamska"?
        Niby co takiego chamskiego jest w GRZECZNYM zasugerowaniu "czy nie lepiej by bylo na taka sume wziac pozyczke z banku?"?

        Ja na przyklad uwazam takie zaperzanie sie "chamskie, chamskie, co za chamstwo" - za glupie i bezmyslne. uwazam ze przede wszystkim ludzie w PL nie maja nawyku zalatwiania swoich spraw pozyczkowych w banku, sila rzeczy - bo za komuny to nie bylo zbyt mozliwe, jesli w ogole.
        nie bylo np kart kredytowych, nie bylo pozyczek, nie bylo kupowania na raty itd a jak cos w tym stylu bylo to bylo trudno dostac i kupowalo sie latami. pamietam te meble na raty w PDT na ktore z trudem mozna sie bylo zapisac a potem dlugo czekalo, albo Fiaty na raty (na ktory moj tata czekal blisko 5 lat). a np dolarow czy innej zachodniej waluty nie oplacalo sie wymieniac bo jej wartosc na czarnym rynku byla wielokrotnie wyzsza. wiec, jak mowie, nie mialo sie zaufania do instytucji finansowych bo zwyczajnie nie prosperowaly KU klientowi a PRZECIWKO niemu. i to zostalo w podswiadomosci, szczegolnie jesli chodzi o pozyczanie pieniedzy.
        Jezeli, jak piszesz, przecież każdy wie, że w banku można wziąć pożyczkę to nie jest wiedza tajemna - to dlaczego jej tam nie wezmie? nie wierze ze dlatego bo "nie chce z banku wziac." W co wierze, to to, ze albo wlasnie nie wie, albo mu moga odmowic pozyczki w banku a jesli tak to ja takiej osobie tez chyba odmowilabym bo to znaczy ze jest niewyplacalna badz ma zla historie kredytowa (nieposplacane dlugi, bankrut itp).

        jak najbardziej, o czym przekonalam sie nie raz z wlasnej obserwacji, mozna miec zwykle konto oszczednosciowe badz czekowe w banku, karte kredytowa lub dwie i poza tym nie orientowac jakie sa inne mozliwosci korzystania z banku. nie dziwie sie wcale iz Kalina tak wlasnie pomyslala i dlatego zaryzykowala podsuniecie pomyslu skorzystania z pozyczki bankowej.

        Nie ma nic nietaktownego w zasugerowaniu zwrocenia sie do banku, o ile jest to zrobione taktownie. Niegrzecznie by bylo dopiero domagac sie aby ta osoba uczynila to banku.

        Minnie
        • kora3 Re: Pożyczka 31.03.17, 13:52
          ja Ci to chętnie wyjaśnię Minniesmile To było chamskie dlatego, ze tak naprawdę owa Kalinka powiedziała "Co tu babo frajera szukasz? Nie masz kasy, to poganiaj do banku, a nie po koleżankach żebrać" - no po prostu dlatego to było chamskie
          • koronka2012 Re: Pożyczka 31.03.17, 17:55
            kora3 napisała:

            > ja Ci to chętnie wyjaśnię Minniesmile To było chamskie dlatego, ze tak naprawdę ow
            > a Kalinka powiedziała "Co tu babo frajera szukasz? Nie masz kasy, to poganiaj d
            > o banku, a nie po koleżankach żebrać" - no po prostu dlatego to było chamskie

            Koro, bez urazy - ale nie znamy przebiegu tej rozmowy, więc jej wydźwięk to są osobiste projekcje konkretnych osób.

            Zupełnie nie na miejscu jest wkładanie komuś w usta SWOJEJ swobodnej interpretacji zdarzenia i ocenianie przez ten pryzmat pisząc o całości jakby zdarzenie tak właśnie wyglądało.
            • kora3 Re: Pożyczka 01.04.17, 09:57
              Owszem nie wiemy jak przebiegała, ale wiemy jakie wrazenie odniosła Jagoda - nieprzyjemne. gdyby odmowa i odpowiedź były w styku "Wiesz, bardzo mi przykro, ale sama jestem mocno pod kreską sad Samej mi zabrakło i musiałam wziąć pozyczke w banku. Ale trafiłam na korzystna ofertę, jeśli chcesz powiem ci o szczegółach" - to sprawy by nie było. Skoro Jagoda tak nieprzyjemnie odebrała te wypowiedź, to jakiś powód miała
              • baba67 Re: Pożyczka 01.04.17, 15:04
                Jeszcze mi się nasunęło że odebranie czegos nieprzyjemnie to bardzo indywidualna sprawa i nie ma co mierzyć własna miarą.Są osoby które każda odmowę odbierają bardzo żle niezależnie od umotywowania i niezależnie od tego co jest jej przedmiotem. Sam fakt że koleżanka nie pożyczyła mógł wystarczyć żeby poczuć do niej urazę i interpretować jej radę jako złośliwość.Ludzie bywaja naprawde egocentyczni z ego wielkości słonia.
          • firlefanz Re: Pożyczka 31.03.17, 18:45
            10/10
            Lepiej nie mogłabym tego ująć smile

            reklam pożyczek jest tyle, że nie wierzę by ktoś nie wiedział o takiej możliwości.

            to tak jakby ktoś Cię zapytał: czy możesz mnie podwieźć na lotnisko?
            a Ty mu mówisz: nie mogę, ale przecież możesz jechać autobusem - jest dość tani, będziesz w dwadzieścia minut.

            gdyby ten autobus zaczął funkcjonować kilka dni wcześniej to taki komentarz w tonie: "bardzo mi przykro, nie mogę, ale wiesz co? właśnie otwarto nową linię na lotnisko etc.", jest dopuszczalny, bo rzeczywiście koleżanka może nie wiedzieć.
            Ale w normalnej sytuacji - nie!

            • minniemouse Re: autobus... 31.03.17, 23:15
              wiesz Firlefanz, apropos twojej historyjki o autobusie opowiem ci wiec w ten desen historyjke "o podawaniu listow do- lub z - Polski" pod koniec lat 80-tych przez rozne rodziny, pociotkow i znajomych 'akurat jadacych'.
              Jak zapewne wiesz, lub znasz z opowiadan, dawniej bardzo obawiano sie tzw cenzury przy wysylaniu listow na zachod a szczegolnie do A. Pln. Wierzono ze listy nie dochodza, lub ze dochodza dokladnie sprawdzone, przeczytane, odpowiednio skomentowane, a w zwiazku z trescia UB badz milicja (badz jedno i drugie) maja odtad adresatow w PL "pod lupa" . tzn, technicznie to ponoc mieli od momentu gdy ow czlonek rodziny zwial na zachod ale listy stanowily dodatkowe zrodlo infomacji.

              Nic dziwnego wiec, ze gdy sie uslyszalo gdzies o kimkolwiek kto wyjezdza "na zachod", to sie z miejsca rodzina, pociotki i znajomi jak robaki zewszad zbiegala z listami "do podania".
              Listy byly zaadresowane, dlugie, wiadomosci w nich oczywscie (choc nie zawsze) zakodowane (Ciocia Masia ma sie jako tako ale juz chyba dlugo nie pociagnie = wyglada na to ze Ruscy niedlugo padna) a podroznik obarczony misja skontaktowania sie z dana osoba, spotkania sie z nia i dostarczenia listu. dlaczego?, bo byla to kiedys najpewniejsza forma dostarczenia korespondencji na zachod - wiadomo bylo co sie z listem dzialo, czy zostal dostarczony, a jesli przeczytany to przez kogo i jakie za to grozily skutki (w zasadzie zadne, jesli to tylko wscibski znajomy przeczytal lub ciotka czy wujek).
              Z zachodu do PL bylo troche klopotliwiej poniewaz rodzina prawie zawsze zaopatrywala bliskich w dolary, na co polska komunistyczna kontrola celna patrzyla krzywym a lapczywym okiem, i to byl problem dla 'kurierow'.
              mowiac krotko, podawanie tych listow z roznych wzgledow czasami bylo po prostu upie*dliwym zawracaniem glowy.

              Pod koniec lat 80-tych - mam namysli lata 1985, -86, -87 i dalej, pewnego razu stwierdzilismy ze znajomymi ze w zasadzie juz dawno nie zauwazylismy aby byly jakiekolwiek problemy z kursowaniem poczty miedzy Kanada - Poland. nawet te listy do ktorych wkladalismy drobne sumy - $5, $10 lub $20 - bez problemu dochodzily, o czym wiedzielismy z podziekowan.
              stwierdzilismy wiec ze wlasciwie po co to proszenie o "podanie listu", skoro poczta tak sprawnie dziala. i kanadyjska, i polska.
              Tymczasem gdy ktos jeszcze w latach 1990 -tych wyjezdzal do PL - znowu przyszla pewna osoba z prosba "podasz list?" po chwili konsternacji wiesz, co uslyszala? "wiesz co, wez wyslij po prostu poczta..."
              byla chwila ciszy, moment 'eureki' w oczach, nastepnie wygloszenie "wlasciwie to masz racje", na koniec kupa smiechu. i wyslala.

              Wiesz skad sie m. inn. bierze takie zachowanie? z nawyku. Odruch Pavlova. jesli ktos przez kilka generacji ma wpojone ze poczcie z jakis powodow nie mozna ufac, to jak uslyszy zdanie "jedzie do Polski" wrecz automatycznie przylatuje z listem do tej prywatnej osoby.

              Tak samo z pozyczka. Przez tyle, tyle lat nikt nigdy nie pozyczal pieniedzy z banku, bo nie bylo takich mozliwosci. te opcje sa stosunkowo nowe. moze ludzie o nich wiedza, moze reklamy blyskaja, ale oni nie sa przyzwyczajeni do takiego stylu zycia. i zamiast zaprowadzic wlasne prywatne sprawy finansowe w banku, dalej pozyczaja "po ludziach".

              Minnie
              • engine8 Re: autobus... 31.03.17, 23:40
                Oj chyba sie zapedzasz za daleko...
                Nie trudno zrozumiec dlaczego latwiej, prosciej i czesto jedyna opcja to pozyczyc od znajemowego a nie z banku.
                Banki po pierwsze rzadko pozyczaja - bo ktos chce na cos tam i wymagaja motywacji i konktetnego celu.
                Nawet na jamniejsz sume banki wymagaja mase aplikacji i papierkow aby udowodnic ze pozyczka bedzie splacona...
                Potem nalezy poczekac pare dni na decyzje - ktora nie widomo jak bedzie
                Itd, itp..
                Dlatego o wiele prosciej porosic znajmoego/znajoma o pozyczenie rozsadnej kwoty szybko, bez zbednych ceregieli.
                Co innego jak ktos prosi o pozyczke $10K na kupno samochodu a co innego $200 na ciucha - bo akurat budzet sie skonczyl i za 2 tygodnie bedzie znowu kasa.
                • minniemouse Re: autobus... 01.04.17, 00:08
                  Wiesz, motywacje i konkretny cel nietrudno znalezc. bank, jakby nie bylo, nie bedzie marnowal srodkow i pieniedzy na sprawdzenie czy naprawde kupiles zestaw wypoczynkowy do salonu za 5000zl czy za 15000zl jak zamierzales, czy nie. nie wysle przeciez pracownika do ciebie do domu zeby to sprawdzal. tylko pozyczy na to albo nie. a ty masz na czas pozyczke splacac - to bank interesuje. tylko.

                  aplikacje? papierki? poczekac na decyzje? wiesz jak ci NAPRAWDE zalezy na pozyczeniu pieniedzy to aplikacje i papierki wypelnisz, i kilka dni poczekasz.

                  Co innego jak ktos prosi o pozyczke $10K na kupno samochodu a co innego $200 na ciucha - bo akurat budzet sie skonczyl i za 2 tygodnie bedzie znowu kasa.

                  dlatego osobisicie watpie aby po 200zl wysylac kogos do banku po pozyczke. podejrzewam ze to byla wyzsza suma.

                  Minnie
                  • engine8 Re: autobus... 01.04.17, 01:11
                    Przesadzasz znowu... "kwota w granicach możliwości finansowych obu kobiet" wiec podejrzxewam ze to nie tyle co auto.
                    No i do tego dochodzi roznica podejscia do pozyczek w roznych nacjach.... W Kandzie nikt Ci nie pozyczy poniewaz nie ma takich nawykow - kazdy ma opcje zalatwic to bez potrzeby proszenia znajomych. Potrzebujesz iles tam
                    i to na juz - udzielasz sobie sam(a) kredytu czyli bierzesz z karty kredytowej poniewaz kazdy ma ich kilka albo po prostu placisz karta - teraz to nawet w kosciele skladke mozna karta zaplacic. W Polsce wszyscy sobie zawsze pozyczali nawzajem a karty sa bardzo malo popularne.
            • kora3 Re: Pożyczka 01.04.17, 09:57
              Dokładnie tak ...
            • baba67 Re: Pożyczka 01.04.17, 09:59
              To poczytaj sobie może Samcika jeśłi uważasz że to takie proste pozyczyć 500 zl. Sytuacje opisał trzy lata temu. Oczywiście cała akcja była w ramach sprawdzania ofert szybkich oraz bezproblemowych drobnych (właśnie takich do 1000) pożyczek . I okazał się guzik z pętelka wlaśnie bo reklamy nie podają bardzo istotnych szczegółow. ja wiem że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia-mam kartę tylko do środków na koncie-miałam kiedys debetowa ale zrobiła się za droga dla mnie. Powiedzmy że nie mam rodziny która może mi pożyczyć 500 a potrzebuje już. Naprawdę bardzo doceniłabym info gdzie to zrobić w sensowny sposób.Po mojemu to robicie chamice z pani która chciała pomóc, niezbyt taktownie, ale intencje miała dobre. I zdaję sobie sprawę że ani ja Wam nie przetłumaczę , ani Wy mi zatem niechże ustaną bezsensowne spory.
              • kora3 Re: Pożyczka 01.04.17, 10:17
                Babo, ale ja też rozumiem Twój punkt widzenia - reklamy reklamami, a ktoś kto zna się na temacie i jest życzliwy może doradzić i nie ma w tym interesu, więc taka informacja jest cenna. Tyle ze Jagoda o te informację nie prosiła - po prostu. Prosiła o pożyczkę - jest dorosła, na pewno wie, ze banki udzielają pozyczek, wiec skoro zwraca się o te pozyczkę do osoby prywatnej - jakiś powód tego jest najpewniej i "odsyłanie" jej do banku jest zwyczajnie niegrzeczne.
                To tak, jak ktoś tu napisał - ktoś Cię prosi o podwiezienie, a ty mu polecasz linię autobusową albo taksi.
                • baba67 Re: Pożyczka 01.04.17, 12:03
                  No totez tez się z Toba zgadzam-info podala niepotrzebnie-nikt jej o to nie prosił. Nie jest to jednakowoż żaden powód żeby posądząc ją o chamstwo, co najwyżej o brak taktu.
                  • kora3 Re: Pożyczka 03.04.17, 10:46
                    A to zależy od tego JAK podała to niepotrzebne info, a tego nie wiemy. Wiemy, że Jagoda odebrała to źle - może tak być z powodu tego, ze Jagoda jest szczególnie małostkowa i często odbiera neutralne rzeczy źle, ale może być i tak, że odebrała źle i prawidłowo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka