ewa.tutynska
30.04.17, 17:49
Dzisiaj, jak zwykle w niedziele, miała okazję brać w przyjęciu typu herbata u pewnych dystyngowanych ludzi, z którymi pozostaję w stosunkach towarzyskich. Podczas tego przyjęcia podjęłam konwersację z pewnym panem, który zwrócił moją uwagę na pewien osobliwy fakt: mało kto zwraca uwagę, że istnieją pewne imiona, których kulturalny człowiek nigdy nosił nie będzie, a jeśli został już takim (wbrew swojej woli) obdarzony, to jak najszybciej je zmienia po osiągnięciu pełnoletności (zdolności do czynności prawnych). Warto zrobić listę takich imion. Dla Polski kilka wydaje się oczywistych: Brajan, Dżesika, Sandra, Sabrina. A jak z innymi? Mam wątpliwości np. z imieniem Andżelika.