Dodaj do ulubionych

Imiona zgodne z SV

30.04.17, 17:49
Dzisiaj, jak zwykle w niedziele, miała okazję brać w przyjęciu typu herbata u pewnych dystyngowanych ludzi, z którymi pozostaję w stosunkach towarzyskich. Podczas tego przyjęcia podjęłam konwersację z pewnym panem, który zwrócił moją uwagę na pewien osobliwy fakt: mało kto zwraca uwagę, że istnieją pewne imiona, których kulturalny człowiek nigdy nosił nie będzie, a jeśli został już takim (wbrew swojej woli) obdarzony, to jak najszybciej je zmienia po osiągnięciu pełnoletności (zdolności do czynności prawnych). Warto zrobić listę takich imion. Dla Polski kilka wydaje się oczywistych: Brajan, Dżesika, Sandra, Sabrina. A jak z innymi? Mam wątpliwości np. z imieniem Andżelika.
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: Imiona zgodne z SV 30.04.17, 18:14
      Masz problem jak widac z soba poniewaz ja zupelnie nie rozumiem dlaczego wg Ciebie

      "istnieją pewne imiona, których kulturalny człowiek nigdy nosił nie będzie, a jeśli został już takim (wbrew swojej woli) obdarzony, to jak najszybciej je zmienia po osiągnięciu pełnoletności (zdolności do czynności prawnych)."

      Poniewaz wg mnie kulturalny czlowiek nigdy by do takiego wniosku nie doszedl...
      Tobie sie moze imie nie podobac ale to nie Twoje imie ani Twoja sprawa.
      • vivi86 Re: Imiona zgodne z SV 21.05.17, 00:48
        Poza Angeliką ww imiona nadają ludzie z nizin społecznych.
    • zabawnaeso Re: Imiona zgodne z SV 30.04.17, 18:23
      Oczywiście te Brajany i Dżesiki są żałosne i idiotyczne ale jaka wina dzieci, że mają głupich rodziców bez krztyny gustu i kultury? Owszem, dziecko może zmienić sobie imię jak sama piszesz, gdy jest dorosłe, ale to też jest problematyczne wobec rodziców i rodziny sad Sama się brzydzę takich imion, ale daleko mi od oceniania dzieci przez ich pryzmat.
      • engine8 Re: Imiona zgodne z SV 30.04.17, 18:27
        Co w tym zalosnego? Przyzwyczailiscie sie do imion z Bibli i spolszczone imiona zydowskie sa OK a spolszczone angielskie juz nie?
        Fajniejsze sa imiona typu "Zdzisia"?
    • vi_san Re: Imiona zgodne z SV 30.04.17, 18:28
      Być może gospodarze spotkania to ludzie na prawdę dystyngowani, ale twój rozmówca nie rozpoznałby kultury nawet gdyby się o nią potknął. Jego opinia o imionach - kompletnie niegrzeczna i nie na miejscu, zwłaszcza, że rozmawiał z osobą niezbyt sobie bliską. Ciekawe czy z owym panem pseudokulturalnym zgodziliby się rodzice, którzy nadali córce imię Sabrina dla upamiętnienia męczennicy z Galii? No, ale żeby wiedzieć, że to imię wywodzi się od nazwy walijskiej rzeki, oraz, że MA patronkę w Kościele katolickim to trzeba oglądać coś poza MTV... Powątpiewam też w rzeczywiste dobre wychowanie organizatorów spotkania - ludzie z klasą zwykle dobierają sobie podobnych znajomych...
      • ewa9717 Re: Imiona zgodne z SV 30.04.17, 19:05
        No to idźmy krok dalej: kulturalny człowiek nie może nosić nazwiska Nowak, Kowalski czy jakiś inny Marchewka. Natychmiast po dojściu do pełnoletności je zmienia. Wszyscy bowiem jesteśmy Czartoryskimi, Poniatowskimi, Koniecpolskimi czy innymi Radziwiłłami, a dla pewnosci dodajemy sobie de, von und zu.
        I, oczywiście, tworzymy listę nazwisk niezgodnych z sv.
        • kora3 Re: Imiona zgodne z SV 03.05.17, 07:33
          hehe - no to akurat niemożliwe smile W PL można zmienić nazwisko na całkowicie sobie obce z zachowaniem pewnych zasad, ale nie dotyczy to wspomnianych przez Ciebie herbowych nazwisk.
    • blondafne Re: Imiona zgodne z SV 30.04.17, 20:24
      Niestety trzeba się z Ewą zgodzić. Nawet Amerykanie mówią, że Brian to imię dla Redneck'a, czyli buraka po naszemu. A spolszczona jego wersja to po prostu wołanie o pomstę do nieba. Kulturalna osoba nigdy tak dziecka nie nazwie a jak sama dostanie takie imię, to natychmiast je zmieni. Tysiąc razy bardziej wolę przaśno-chamskie imiona typu Józef, Ignacy, Gustawa, Jadwiga czy Pelagia niż wspomnianego Brajana i Dżesikę czy Sandrę. Zgadzam się jednak z innimi, że dzieci nie wolno winić za podłość, nieodpowiedzialność, chamstwo i brak obycia rodziców!
      • ewa9717 Re: Imiona zgodne z SV 30.04.17, 20:46
        Chyba trafiłam do domu wariatów! Co przaśnego, a szczególnie - co chamskiego w wymienionych przez ciebie imionach???????????
        • vi_san Re: Imiona zgodne z SV 30.04.17, 20:56
          Zapomniałaś o podłości! I nieodpowiedzialności! big_grin
        • tespiel Re: Imiona zgodne z SV 30.04.17, 21:38
          ewa9717 napisała:

          > Chyba trafiłam do domu wariatów! Co przaśnego, a szczególnie - co chamskiego w
          > wymienionych przez ciebie imionach???????????

          Technicznie rzecz biorąc blondafne ma rację. Chamski = niskiego stanu (sprawdź w słowniku). Czyli imiona nadawane przez ludzi niskiego stanu, w dzisiejszym świecie: przez ludzi z warstw niższych. Są imiona godne, np. Adam, Marcin, Michał, dostojne, np. Fryderyk, Witold oraz chamskie, np. Zdzisław. Podobnie u kobiet. Jednak - wypada zgodzić się z przedpiścami - imiona chamskie są powszechnie dziś akceptowane ze względu na demokratyzację obyczajów, natomiast patologią jest nazywanie dzieci Brajanami i Dżesikami, czego chyba nie trzeba specjalnie tłumaczyć...
          • ewa9717 Re: Imiona zgodne z SV 30.04.17, 21:59
            Technicznie rzecz biorąc, słowa z biegiem czasu zmieniają znaczenia i we współczesnej polszczyźnie raczej się nie uzywa"chamskiego" jako określenia stanu. Zresztą Józef nie był uważany w polskiej tradycji za wyróżnik chamstwa (zawszeć tatko samego Jezusa, nawet jeśli cieśla), Jadwiga - królowa i święta, nie wiem też, co tak chamskiego jest w energicznym i żadnym sławy Zdzichu, no chyba że arystokracja gnuśna była, a ino chamy jurne wink
          • bene_gesserit Re: Imiona zgodne z SV 30.04.17, 23:00
            tespiel napisał:
            > Technicznie rzecz biorąc blondafne ma rację. Chamski = niskiego stanu (sprawdź
            > w słowniku).

            Aż sprawdziłam - za słownikiem Witolda Doroszewskiego:
            "chamski - obelżywie: właściwy chamowi, należący do chama; niekulturalny, ordynarny, grubiański"
            A PWN podpowiada:
            "cham -
            1. posp. «o człowieku ordynarnym»
            2. daw. «pogardliwie o chłopie»"

            Obawiam sie, ze brak ci albo manier, albo wyczucia leksykalnego, albo jednego i drugiego.

            Czyli imiona nadawane przez ludzi niskiego stanu, w dzisiejszym św
            > iecie: przez ludzi z warstw niższych. Są imiona godne, np. Adam, Marcin, Michał
            > , dostojne, np. Fryderyk, Witold oraz chamskie, np. Zdzisław.

            To bardzo ciekawe. Najciekawsze jest, jak mi się wydaje, kto definiuje, które imona są, jak to uprzejmie ująłeś, 'chamskie', a które te 'godne'? Tzn jeśli ty, to na mocy jakich uprawnień? Jakbyś tak wyjaśnił, bo nie rozumiem.

            Podobnie u kobiet
            > . Jednak - wypada zgodzić się z przedpiścami - imiona chamskie są powszechnie d
            > ziś akceptowane ze względu na demokratyzację obyczajów, natomiast patologią jes
            > t nazywanie dzieci Brajanami i Dżesikami, czego chyba nie trzeba specjalnie tłu
            > maczyć...

            Wytłumacz. Ale najpierw sprawdz, co oznacza słowo 'patologia'. W słowniku, dzięki z góry. I wytłumacz - czekam.
    • bene_gesserit Re: Imiona zgodne z SV 30.04.17, 22:53
      Dystyngowany pan cierpi na zjawisko, które jest określane 'klasizmem'. Niektóre imiona, które wymieniłaś, są popularne w klasach aspirujących - więc są jak pieczątka z pochodzeniem. Co oczywiście nie oznacza, że Andżelika (po polsku: Aniela) nie może wynaleźć lekarstwa na nieuleczalną chorobę, a Brajan - zostać popularnym działaczem politycznym. Gdyż albowiem to, o czym z takim niesmakiem mówił dystyngowany pan, to po prostu jego śmieszne, żenujące uprzedzenia, które świadczą wyłącznie o nim samym.
      • minniemouse Re: Imiona zgodne z SV 01.05.17, 00:59
        Zagwozdka moze stac sie sytuacja, kiedy owe "dystyngowane towarzystwo" bezwiednie znajdzie sie w otoczeniu pochodzenia anglosaskiego i zacznie wyniosle perorowac na tenze temat.
        wtedy moze okazac sie ze padla jakas straszna 'fopa', ooops.

        Minnie
        • minniemouse Re: Imiona zgodne z SV 01.05.17, 01:22
          Mam wątpliwości np. z imieniem Andżelika

          Pozwol, ze cie uspokoje, o pani.
          Angelica w wersji angielskojezycznej jest szlachetnym imieniem, o bardzo starym, biblijnym pochodzeniu. W oryginale znaczy Aniol - (Angel) lub Anielski (Angelicus)
          z roznorodnym spelling-iem, np slawna, swietna Anjelica Huston - corka rownie swietnego aktora i rezysera filmowego Johna Hustona nosi to imie - jest to wersja angielska i brazylijska.
          moga tez byc Anjelyca, Anjelika, Angellica, Angelyca, Anngellica, Anngellyca itd itp.
          Angelina Jolie to tez wersja Angelica-i, jest to grecka wersja imienia. co bys sama wiedziala jakbys, jak ja, przejrzala Gugiel.

          a tu sluze uprzejmie, lista slynnych lub znanych Angelic:

          Historical [edit]
          Angélica de Almeida, Brazilian long-distance runner
          Angélica Aragón, Mexican film and telenovela actress
          Angelica Balabanoff, Ukrainian Jewish-Italian socialist
          Angelica Castro, American actress
          Aggeliki Daliani, Greek actress
          Anjelica Estrella, Brazilian Evangelist
          Anjelica Huston, American actress
          Angeliki Karapataki, Greek water polo player
          Angelica Kauffman, Swiss painter
          Angélica Ksyvickis, Brazilian TV personality.
          Angélica Kvieczynski, Brazilian rhythmic gymnast
          Aggeliki Tsiolakoudi, Greek javelin thrower
          Angelica Van Buren, daughter-in-law of the 8th United States President
          Angelica Mandy, English actress
          Angelica Panganiban, Filipina actress and model
          Angelica Zawadzki, is a Mexican sprint canoer
          Angelica Bengtsson, is a Swedish track and field
          Angelica Bridges, American Actress
          Angelica Bella, a Hungarian pornographic actress
          Angelica Barcelo, Filipino actress
          Angelica Bell, a British television and radio presenter.
          Angelica Burevik, a Swedish former association football defender who won 30 caps for the Sweden women's national football team
          Angelica Garnett, a British writer, painter and artist
          Angélica Gorodischer, an Argentine writer known for her collection of short stories, which belong to a wide variety of genres, including science-fiction, fantasy, crime and stories with a feminist perspective.
          Angelica Schuyler, a member of the powerful Schuyler Family in the 1700s and 1800s
          Angelica Garcia, American Latin pop star from the 1990s
          Angélica Ksyvickis, a Brazilian TV hostess, singer and actress
          Angélica María (Angélica María Hartman Ortiz), Mexican actress and singer
          Mother Angelica (Rita Antoinette Rizzo), American Roman Catholic nun and founder of the Eternal Word Television Network
          Professional wrestler Lita, whose ring name once was Angelica.

          Latwo znalezc

          Minnie
          • engine8 Re: Imiona zgodne z SV 01.05.17, 04:50
            Eh dla nich Magdalena i Ewa to piekne i szlachetne imiona .. a to przeciez grzesznice.
      • ewa.tutynska Re: Imiona zgodne z SV 01.05.17, 13:01
        bene_gesserit napisała:

        > Dystyngowany pan cierpi na zjawisko, które jest określane 'klasizmem'. Niektóre
        > imiona, które wymieniłaś, są popularne w klasach aspirujących

        Aspirujących do czego? Chyba do bycia wyśmianymi publicznie lub otoczonymi powszechną wzgardą. Zawsze było tak, że jeśli ktoś aspirował do wyrwania się ze swojego getta, chciał być kim lepszy, to przejmował obyczaje tych lepszych. Tymczasem tutaj owi "aspiranci" chcą ze swoimi Brajanami i Dżesikami wejść na salony. To się nie uda. To przecież plebs ma przejmować obyczaje elit a nie odwrotnie, nie dajmy się zwariować. I nasza w tym rola, aby im to uświadomić, nawet boleśnie. Jako Warszawianka w 4-tym pokoleniu, nigdy bym nie zatrudniła do sprzątania mojego mieszkania przy Nowym Świecie kogoś, kto ma na imię Dżesika lub choćby ma dziecko o takim imieniu.

        P. Ewa Tutyńska
        • bene_gesserit Re: Imiona zgodne z SV 01.05.17, 13:10
          O rany, ciągle zapominam, że to forum opanował jeden troll pod różnymi nickami. Sorry!
          • azm2 Re: Imiona zgodne z SV 01.05.17, 14:56
            Ale przynajmniej w adresie ma ul. Nowy Świat, a nie np. Dolną albo Kozią - bo te ulice to straszny obciach. Kulturalni ludzie nawet nie wiedzą o ich istnieniu.
            wink
        • aqua48 Re: Imiona zgodne z SV 01.05.17, 13:43
          ewa.tutynska napisała:

          Chyba do bycia wyśmianymi publicznie lub otoczonymi pows
          > zechną wzgardą. Zawsze było tak, że jeśli ktoś aspirował do wyrwania się ze swo
          > jego getta, plebs ma przejmować obyczaje elit a nie odwrotnie,

          Dzielenie ludzi na klasy i obraźliwe nazywanie tych klas, pogarda pod jakimkolwiek pretekstem i zapędzanie do gett kojarzy się jednoznacznie tylko i wyłącznie z fanatycznym nazizmem albo chorobą psychiczną. Z s-v nie ma nic wspólnego.
          • allegra1002 Re: Imiona zgodne z SV 01.05.17, 14:33
            Przecież ten "problem" aż na odległość cuchnie prowokacją. Jasne że bywają tacy, mający takie poglądy, w XXI wieku dzielący ludzi na "plebs", "szlachetnie" urodzonych, getta i salony. wink na dodatek na podstawie imienia jakie ktoś nosi. Abstrahując od tego......różnice między ludźmi istnieją, tego ukryć się nie da. Ale......ktoś, kto ma rzeczywiście takie poglądy , kto jest święcie przekonany że istnieją imiona "szlachetne" i "plebejskie" i to jest miarą wartości człowieka nigdy nie będzie miał wątpliwości że może nie mieć racji, i szukał potwierdzenia swoich poglądów......on po prostu "wie " że rację ma .Długi "łykend" wink i trolle się nudzą.
            • aqua48 Re: Imiona zgodne z SV 01.05.17, 14:59
              allegra1002 napisała:

              > Przecież ten "problem" aż na odległość cuchnie prowokacją.

              Prowokacja, przekonania, czy choroba psychiczna mnie jest obojętne. Propagowanie faszyzmu i przekonań rasistowskich (nawet pod płaszczykiem wypowiedzi na forum s-v) jest jeszcze w tym kraju karalne.
              • allegra1002 Re: Imiona zgodne z SV 01.05.17, 15:26
                aqua48 napisała:

                >
                > Prowokacja, przekonania, czy choroba psychiczna mnie jest obojętne. Propagowani
                > e faszyzmu i przekonań rasistowskich (nawet pod płaszczykiem wypowiedzi na foru
                > m s-v) jest jeszcze w tym kraju karalne.

                Nie przypuszczam by chodziło o rasizm czy nazizm. To tekst osoby plującej jadem i nienawiścią do konkretnej jednej osoby,(tyle że problem skonstruowany niby ogólnie)do kogoś kto nosi "niegodne" wink imię a kto w jakiś sposób "wysadził z siodła" tę dystyngowaną paniusię.Paniusia nie może znieść poniesionej porażki więc chociaż w taki sposób próbuje dać upust swojej frustracji . I wykombinowała że ludzie noszący "plebejskie " imiona są "podludźmi". żałosne i śmieszne zarazem.
                • aqua48 Re: Imiona zgodne z SV 01.05.17, 15:37
                  allegra1002 napisała:


                  > Nie przypuszczam by chodziło o rasizm czy nazizm. To tekst osoby plującej jadem
                  > i nienawiścią do konkretnej jednej osoby
                  >Paniusia wykombinowała sobie że ludzie noszący "plebejskie " imiona są "podludźmi".
                  >żałosne i śmieszne zarazem.

                  Wiesz, już tak się w historii zdarzyło, że pewien frustrat plujący jadem i nienawiścią wykombinował sobie, że jakaś grupa będzie traktowana jak "podludzie". Dołączyło doń więcej frustratów zachwyconych, że teraz mają okazję stać się "elitą" a innych zapędzić do gett i obozów. Mnie to zatem nie śmieszy. Uważam, że należy takie wypowiedzi zdecydowanie tępić.
          • kora3 Re: Imiona zgodne z SV 03.05.17, 07:30
            Aquo - dzielenie ludzi na klasy jest zupełnie normalne i samo życie tak czyni. System zwany komunizmem miał ro zmienić, ale wiesz jak wyszło. Zawsze będzie tak, że warstwy społeczne będą się różnić czy to poziomem intelektualnym, czy statusem materialnym czy czymś jeszcze innymi i tylko osoba mocno nierozsądna tego nie dostrzega.
            Natomiast- pełna zgoda co do tego, że wyrażanie się o dowolnej warstwie społecznej z pogardą, czy demonstrowanie swej prawdziwej czy domniemywanej wyższości nad nią jest przejawem braku kultury.

            Jest to coś w czy Baba pisze jako o "krygowaniu się" - wszyscy pewne rzeczy wiemy,, ale nie wypada o nich mówić, tak samo jak nie wypada odrzucić zaproszenia motywując to czymś przykrym typu "Nie, dziękuje, bo jesteście strasznie nudni".

            Co do konkretnie tych imion wymienionych przez watkodawczynie - jak pisałam już - w PL kojarzą się one pretensjonalnie i to jest fakt. I gdy spotykasz dziecko/młodzież o takim imieniu w 9/10 przypadków jego rodzicom bliżej do środowisk słabo wykształconych, niż naukowych - np. To nie jest rasizm, czy nazizm nijakie tylko fakt. Jednakowoż podkreślanie tego faktu, poza jakimiś naukowymi rozważaniami, jest niekulturalne i tyle.
            • aqua48 Imimna zapożyczone 03.05.17, 08:36
              kora3 napisała:

              > Aquo - dzielenie ludzi na klasy jest zupełnie normalne i samo życie tak czyni.
              > Zawsze będzie ta
              > k, że warstwy społeczne będą się różnić czy to poziomem intelektualnym, czy s
              > tatusem materialnym

              Koro, dzielenie ludzi na klasy ze względu na zamożność czy poziom intelektualny po to aby nimi pogardzać - nazywać tak jak tu - burakami, czy chamami jest nie tylko wysoce niewłaściwe ale też teraz kompletnie nie przystaje do rzeczywistości. Do jakiej to klasy zaliczysz rolnika czy leśnika po studiach wyższych, kelnerkę robiącą doktorat, dziecko prawników będące kucharzem? Pisarza osiadłego na wsi i hodującego ozdobne kury? Specjalistę od HR który prowadzi agroturystykę? Nauczyciela w małym miasteczku, który dostaje międzynarodowe nagrody za swą pracę? Klasowość w założeniu miała hermetyczność i trwałość międzypokoleniową, co obecnie zupełnie przestało istnieć. To po pierwsze. Rasizm jest przekonaniem zbrodniczym - to po drugie. Dzielenie ludzi według poziomu intelektualnego i statusu materialnego też jest niewłaściwe dlatego, że nie tylko niczego nie dowodzi (jeśli, to świadczy jedynie bardzo źle o człowieku który tak ludzi dzieli), a najczęściej wprowadza w błąd i jest grą pozorów - "zastaw się a postaw się". A poza tym absolutnie z powodu statusu majątkowego czy intelektualnego nie należy ludzi obdarzać w różnym stopniu szacunkiem.

              Owszem w języku polskim zapożyczone z innych języków imiona brzmią dla nas zazwyczaj śmiesznie lub nie przystają do polskich nazwisk, należy jednak pamiętać, że większość imion jakimi się obecnie posługujemy to właśnie podobne zapożyczenia. Ewa, Adam, Jakub, Rafał, Józef, Jan, Anna czy Maria nie są imionami polskimi ani nawet słowiańskimi smile i kiedyś brzmiały zapewne równie oryginalnie wśród Spytków, Nawojek, Gniewków i Dobrochen i Sieciechów jak teraz Brajan czy Dżesika. Więc zamiast wypisywać na ten temat cały wątek postów o właściwych czy niewłaściwych imionach warto spojrzeć nieco dalej w przeszłość.




              czy czymś jeszcze innymi i tylko osoba mocno nierozsądna te
              > go nie dostrzega.
              > Natomiast- pełna zgoda co do tego, że wyrażanie się o dowolnej warstwie społecz
              > nej z pogardą, czy demonstrowanie swej prawdziwej czy domniemywanej wyższości
              > nad nią jest przejawem braku kultury.
              >
              > Jest to coś w czy Baba pisze jako o "krygowaniu się" - wszyscy pewne rzeczy wie
              > my,, ale nie wypada o nich mówić, tak samo jak nie wypada odrzucić zaproszenia
              > motywując to czymś przykrym typu "Nie, dziękuje, bo jesteście strasznie nudni
              > ".
              >
              > Co do konkretnie tych imion wymienionych przez watkodawczynie - jak pisałam już
              > - w PL kojarzą się one pretensjonalnie i to jest fakt. I gdy spotykasz dziecko
              > /młodzież o takim imieniu w 9/10 przypadków jego rodzicom bliżej do środowisk s
              > łabo wykształconych, niż naukowych - np. To nie jest rasizm, czy nazizm nijakie
              > tylko fakt. Jednakowoż podkreślanie tego faktu, poza jakimiś naukowymi rozważa
              > niami, jest niekulturalne i tyle.
              >
              • kora3 Re: Imimna zapożyczone 03.05.17, 08:50
                Nie mam pojęcia Aquo, dlaczego przekonujesz mnie do czegoś o sama wszak napisałam - że pogardzanie jest poza nawiasem SV - to oczywiste.
                Co do reszty - nie idzie tu o obdarzanie lub nie szacunkiem jak sugerujesz, a zwyczajnie np. o otaczanie się prywatnie ludźmi o podobnych horyzontach czy zainteresowaniach. I większość z nas tak robi, więc nie udawajmy, że nie. Wielu masz bliskich znajomych dorosłych po gimnazjum li tyko? Bo ja - nie. Mowa tu o ludziach poznanych w dorosłości, a nie starym sąsiedzie, czy koledze z piaskownicy. Ja takich ludzi znam, szanuję ich, ale no prywatnie nie dążę do jakichś bliższych kontaktów.

                Co do imion - ja wiesz nie mam dzieci, ale gdybym miała nie dałabym dziecku na imię Kewin ,czy Dżessika bo mi się te imiona nie podobają. Natomiast, to ze ktoś nazwie sobie tak dziecko to jest jego sprawa i nic mi do tego. Dokładnie tak samo, jak nie podoba mi się imię Bronisław, czy Eugeniusz. Natomiast fakt, ze te imiona typu Brajan kojarzą się jak się kojarzą OGÓLNIE to jest fakt. Po prostu kojarzą się z określony, środowiskiem - na pewno z powodu stereotypu, ale on na czymś się ukuł. I tylko tyle. Co do samego wątku - toż pisałam, ze nie ma czegoś takiego jak niekulturalne imięsmile
                • aqua48 Re: Imimna zapożyczone 03.05.17, 09:30
                  kora3 napisała:

                  > Wielu ma
                  > sz bliskich znajomych dorosłych po gimnazjum li tyko? Mowa tu o lu
                  > dziach poznanych w dorosłości, a nie starym sąsiedzie, czy koledze z piaskownic
                  > y. Ja takich ludzi znam, szanuję ich, ale no prywatnie nie dążę do jakichś bliż
                  > szych kontaktów.

                  Ludzie po gimnazjum to nie moje pokolenie Koro, ale tak. Znam i utrzymuję przyjacielskie kontakty z osobami mieszkającymi na wsi jedynie po szkole podstawowej i jakiejś rocznej zawodówce. Dlatego że ich lubię, szanuję, cenię ich postawy moralne, dużą inteligencję i zdolności mimo kompletnego braku klasycznego wykształcenia, ciekawość świata. Lubię z nimi rozmawiać, zapraszamy się wzajemnie na kawę i pogaduchy smile Bywałam też u nich na weselach.

                  >Natomiast fakt, ze te imiona typu Brajan
                  > kojarzą się z określony, środowiskiem - na pewno z powodu stereotypu, ale on
                  > na czymś się ukuł.

                  Stereotypy należy zwalczać a nie powielać smile Od dawien dawna ludzie nadawali dzieciom imiona kojarzące się z lepszym życiem do jakiego aspirowali, bo często to absolutnie jedyny sposób aby jakoś te aspiracje spełnić, a poza tym imię nawet podświadomie zawsze było pewnym magicznym wyrażeniem życzenia dla dziecka. Dobrochna miała być dobra, Bogusław miał sławić boga, a Sławomir sławić pokój. Podobnie ten nieszczęsny Brajan to z jednej strony magiczne życzenie, aby dziecko miało piękny, bogaty i kolorowy żywot jak w amerykańskim serialu, a z drugiej pokazanie społeczeństwu że jego rodzice już coś, co było w ich zasięgu z tego serialu zapożyczyli.
                  • kora3 Re: Imimna zapożyczone 03.05.17, 09:37
                    Aquo, nie pytałam czy masz w ogóle znajomych jak wspomniałam, tylko czy wielu smile Ja też mam, ale nie stanowią oni większości moich znajomych.
                    Co do reszty, jak napisałam, nic mi do tego jak ktoś nazwie swoje dziecko, stwierdziłam tylko fakt, że tego rodzaju imiona tak się kojarzą, bo tak jest czy nam się to podoba, czy nie.
                    • aqua48 Re: Imimna zapożyczone 03.05.17, 10:03
                      kora3 napisała:

                      > Aquo, nie pytałam czy masz w ogóle znajomych jak wspomniałam, tylko czy wielu :
                      > )

                      Czy wielu? Nie wiem jak tę wielkość określić. Ja prowadzę chyba dość osobliwe życie towarzyskie, bo mam niewielu takich przyjaciół z którymi utrzymuję ściślejsze kontakty - z wzajemnymi odwiedzinami, uczestnictwem w imprezach, znanych od wielu, wielu lat i sprawdzonych "w bojach", za to masę takich nieco dalszych serdecznych znajomych. O rozmaitym statusie materialnym, zawodowym i innym. Z którymi często rozmawiam i wiem o nich wiele rzeczy dość osobistych. Mam też bardzo bliską osobę, z którą z powodzeniem od dłuższego czasu kontaktuję się co parę lat bez wpływu na intensywność smile I inne przyjaźnie (nie znajomości), które są raz bliższe, raz dalsze w zależności od wielu okoliczności i sytuacji życiowych. Więc nie umiem na Twoje pytanie Koro odpowiedzieć. Pół na pół, jedna trzecia? Nie wiem.
                      • kora3 Re: Imimna zapożyczone 03.05.17, 10:12
                        Zatem masz smile bardzo podobnie jak ja - znajomi różni, z różnego klucza, przyjaciele - inna bajka i relacja.
                        • aqua48 Re: Imimna zapożyczone 03.05.17, 10:51
                          kora3 napisała:

                          > Zatem masz smile bardzo podobnie jak ja - znajomi różni, z różnego klucza, przyjac
                          > iele - inna bajka i relacja.

                          Nie, przyjaciele też różni, z rozmaitych kluczy i z bardzo różną częstotliwością kontaktów smile
                          • kora3 Re: Imimna zapożyczone 03.05.17, 20:32
                            Ależ u mnie tak samo smile
              • kora3 Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 03.05.17, 09:01
                Chyba tu już kiedyś pisałam o tym...Moja dobra koleżanka wyszła za Turka. Nie trzeba jej współczuć - uprzedzę smile - jej mąż to normalny facet i nie mieszkają w żadnym muzułmańskim kraju. Kiedy urodził się im syn, jej teść uparł się, by dziecko miało na imię Burak po jego ojcu. Imię owo w Turcji jest popularne i wcale nie brzmi śmiesznie. W kraju gdzie mieszkają popularne nie jest, ale też nie brzmi śmiesznie. Natomiast w PL owszem, nie czarujmy się. Jej męzowi zajęło trochę przekonanie swego ojca, ze p ile w Turcji to fajne imię, to w PL kojarzy się nie tylko z warzywem, ale także z kims o niezbyt wysokich lotach smile , a dziecko mamę ma Polkę, w POlsce bywa, może kiedyś zamieszkać w niej i imię Burak nie przysporzy mu splendoru. Nieprawda? No prawda.
                • chris1970 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 05.05.17, 11:06
                  Pamiętam taką sytuację z połowy lat 80-tych. Stałem na przystanku autobusowym w małej wiosce pod miastem gdzie mieszkam, teraz to już jest dzielnica tego miasta. Oprócz mnie na tym przystanku były dwie młode dziewczyny trochę starsze, czyli tak w wieku przedmaturalnym, albo już studentki, starsza pani z dwójką wnucząt, takich mniej więcej w wieku wczesnoszkolnym. Dzieci między sobą rozmawiały po angielsku, sądzę, że specjalnie, chcąc zwrócić na siebie uwagę, że są z USA. Taka wymuszona trochę rozmowa. Z oddali nadjeżdżał autobus. Babcia zwróciła się do wnuczka: Sajmonku, nie biegaj, bo autobus jedzie. W tym dwie panny gruchnęły takim śmiechem, pokładły się na ławce, że do dziś pamiętam tę sytuację. Wnuczek speszony podszedł do babci, a wnusia zapytała czy to jedzie jedynka. Panny rozbawione powiedziały: no, it's eleven. Dziecko wytrzeszczyło oczy i zrobiło minę przypominającą obwarzanka.
                  Dzieci się nie spodziewały, że na takiej podmiejskiej wsi, w Polsce będzie ktoś rozumiał angielski oprócz ich i rodziców. Przypominam, sytuacja miała miejsce 30 lat z hakiem temu. Angielski nie był powszechnie znany jak dziś.
                  • aqua48 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 05.05.17, 11:21
                    chris1970 napisał:

                    >Babcia zwróciła się do wnuczka: Sajmonku,

                    Wcale mnie to nie dziwi, sytuacja potem powtórzyła się z Izaurą - swego czasu w tv bardzo popularny serial "Święty" którego głównym bohaterem był Simon Templar grany przez Rogera Moore smile
                    • chris1970 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 05.05.17, 12:36
                      Imię chłopca było zrozumiałe, rodzice wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych, nazwali dzieci jak im się podobało i jak w sumie w środowisku dzieci się nazywają. Jak piszesz, imię samo w sobie jest znane np. z tv. Mnie i zapewne te dziewczyny też, rozbawiło jak babcia zdrobniła to imię. Z Sajmonkiem nie miałem do czynienia wcześniej. Dziś sam chętnie oglądam profil Rubensa z Bytomia, gdzie profil jest prowadzony przez Dżesikę, a Brajanek jest postacią wiodącą w obrazach.
                      • aqua48 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 05.05.17, 15:58
                        chris1970 napisał:

                        > Mnie i zapewne te dziewczy
                        > ny też, rozbawiło jak babcia zdrobniła to imię.

                        No a jak miała zdrabniać, zrobiła to zgodnie z regułami języka polskiego. Gdyby chłopiec miał na imię Marian zdrobnienie brzmiałoby podobnie, tylko nie wydawałoby się tak zabawne bo imię Marian jest dobrze zadomowione w polszczyźnie smile
                        • chris1970 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 05.05.17, 16:22
                          No wiesz, w latach 80-tych byłem obyty z Mariankami i Agniesiami i Kasiami i Aniami. W sumie to te trzy imiona w mojej klasie w szkole podstawowej to było 80% dziewczynek. Po jednej była reprezentowana Lucynka, Iza i Iwonka.
                          Kiedyś zapytałem się mojego znajomego Szwajcara, Manfreda, jak do niego się zwracali rodzice, jak był mały. Zupełnie nie miałem pojęcia jak mama Szwajcarka, niemieckojęzyczna może zdrobnić jego imię. Odpowiedź brzmiała: Manfredele. Bardzo ładnie.
                          Odnośnie Sajmonka, to masz rację, ale weź po uwagę, że jeszcze wtedy było mało Sajmonków, Brajanków, Dżenniferek i Tryszii. Zasady języka polskiego to jedno, a żywy język to drugie. Mnie się odmiana podoba. Szkoda, że w przeciwieństwie do czeskiego, tak mało u nas się zwraca do drugiej osoby w wołaczu.
                          Myślę, że dużą szkodę robi język urzędniczy, który to wprowadził koszmary językowe typu: dzień dzisiejszy. Nazwiska w pismach są praktycznie nie odmieniane.
                          A obok tego wspomnianego przystanku autobusowego mieszkały panie, o których okoliczna ludność mówiła nie inaczej jak: pani Sowina, pani Kudlina, pani Leśkowa.
                          • aqua48 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 05.05.17, 17:37
                            chris1970 napisał:

                            > A obok tego wspomnianego przystanku autobusowego mieszkały panie, o których ok
                            > oliczna ludność mówiła nie inaczej jak: pani Sowina, pani Kudlina, pani Leśkowa

                            Bardzo ładnie i też całkowicie zgodnie z zasadami językowymi. Nieodmienianie polskich nazwisk to jakiś koszmar. Nie cierpię tego. Zwłaszcza męskie nazwiska zostawiane w mianowniku przy odmiennym imieniu brzmią idiotycznie. Na przykład - czy mogę rozmawiać z panem Adamem Mickiewicz. Zamiast z Adamem Mickiewiczem. A córki państwa Sowów i Kudłów (gdyby je mieli) powinny były nazywać się Kudlanka i Sowianka.
                            • matylda1001 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 08.05.17, 12:49
                              aqua48 napisała:

                              > Bardzo ładnie i też całkowicie zgodnie z zasadami językowymi.<

                              Miałam taka Panią w podstawówce, która chyba odczuwała ból fizyczny jeśli nie przekręciła cudzego nazwiska. Oczywiście robiła to bez przyzwolenia ze strony zainteresowanego, którego o nic nie pytała. Tyle, że w wersji mojej Pani wymienione nazwiska brzmiałyby Kudłówna i Sowówna. Były nazwiska, które w wersji prawidłowej jakoś tam brzmiały a po przekręceniu stawały się po prostu śmieszne. Na szczęście nie miałam koleżanki o nazwisku "Kupaga" bo moja Pani nie miałaby oporów smile Trochę łez wylały te biedne ofiary "nazwiskowych akrobacji"
                              Moim zdaniem cudzych nazwisk nie wolno przekręcać bo nazwisko to własność noszącego i tylko on może decydować jak ma brzmieć. To tak, jak z imionami, powinniśmy się zwracać do ludzi tak, jak nam się przedstawili.

                              Przypomniała mi sie taka oto sytuacja: Jeszcze za czasów studenckich byłam na rajdzie w Górach Świętokrzyskich. Przechodziliśmy przez jakąś wieś i zapytaliśmy stojące na drodze kobiety gdzie można nabrać sobie wody. Koledzy poszli po wodę do studni a my rozmawiałyśmy z kobietami. W pewnej chwili jedna z nich powiedziała do drugiej: "O! idą Marchewino w doopie połamani" Obejrzałam się za siebie i zobaczyłam kobietę w ludowym stroju, podpierała się laską bo była mocno zgarbiona, wręcz zgięta wpół. Pani pewnie nazywała się Marchewka a dla odróżnienia od innych pań z tej rodziny nosiła przydomek, (coś jak , Córuś albo Bułecka). Za taką zgodność z zasadami językowymi to ja uprzejmie dziękuję smile
                              • aqua48 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 09.05.17, 08:51
                                matylda1001 napisała:

                                >w wersji mojej Pani wymienio
                                > ne nazwiska brzmiałyby Kudłówna i Sowówna. Były nazwiska, które w wersji prawid
                                > łowej jakoś tam brzmiały a po przekręceniu stawały się po prostu śmieszne.

                                Ależ to nie jest żadne przekręcanie tylko normalna ODMIANA nazwisk w języku polskim. Nazwiska kończące się w rodzaju męskim na -a można odmieniać wg dwóch wzorów - Sowa - Sowina, Sowianka lub Sowa - Sowowa, Sowówna. wszystko zgodnie z zasadami gramatycznymi.

                                > Moim zdaniem cudzych nazwisk nie wolno przekręcać bo nazwisko to własność noszą
                                > cego i tylko on może decydować jak ma brzmieć.

                                No nie, nie jest tu mowa o żadnym przekręcaniu, tylko o odmianie rzeczowników, a o zasadach tejże nie decyduje się indywidualnie i dowolnie smile
                                >
                                > "O! idą Marchewino w doopie połamani"
                                > Pani pewnie nazywała się Marchewka a dla odróżnienia
                                > od innych pań z tej rodziny nosiła przydomek,
                                > Za taką zgodność z zasadami językowymi to ja uprzejmie dziękuję smile

                                Nadawanie przydomków (obraźliwych lub neutralnych) nie należy do zasad językowych. W miejscowościach gdzie występuje sporo osób noszących to samo nazwisko przydomek/przezwisko stanowi podobne wyróżnienie, jak w innych językach powszechne patronimikum - czyli imię odojcowskie. U nas z resztą też czasami było i nadal bywa stosowane - co widać choćby jako pozostałość w niektórych nazwiskach typu Cześków, Józków, Michaliszyn.
                                A poprawną odmianą nazwiska Marchewa JEST w rodzaju żeńskim - Marchewina, lub Marchewowa niezależnie od tego czy Ci się to podoba czy nie smile

                                • kora3 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 11.05.17, 08:55
                                  Aquo - przepraszam, ale to nie jest odmiana rzeczownika zwana inaczej deklinacją smile
                                  W języku polskim w stosunku do nazwisk pań można stosować i stosowało się powszechnie dawniej dookreślenia żeńskie - np. Nowakowa, Nowakówna, Śnieżyna, Śnieżynka wskazujące na to czy nosicielka nazwiska jest panną czy mężatją. MOZNA to robić nadal, ale jest to już poniekąd forma archaiczna, ale na pewno nie trzeba - w sensie takim, ze niestosowanie tego nie jest zadnym błędem.

                                  Nieodmienianie nazwisk po polski takowym jest, ale chodzi o nieużywanie deklinacji typu: wyróżnienie dla Adama Nowak. Powinno być dla Adama Nowaka. Ale jeśli wyrózniona osoba jest płci żeńskiej może być: dla Anny Nowak, Anny Nowakowej lub Anny Nowakówny. Archaicznych końcówek żeńskich używa się dziś rzadko bo raz, ze status kobiety przestał wyznaczać jej stan cywilny, a dwa - może to wprowadzać w błąd. Mam koleżankę o nazwisku kończącym się na "żanka" - normalnie. Ona od dawna nie ma z tym problemu, ale babia jej męża miała - brano ją za pannę, a nazwisko "przerabiano" na takie jakie nosiłaby, gdyby "żanka było formą podkreślania jej stanu cywilnego.
                                  • kora3 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 11.05.17, 08:56
                                    Śnieżanka oczywiście a nie Śnieżynka smile
                                    • aqua48 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 11.05.17, 10:04
                                      kora3 napisała:

                                      > Śnieżanka oczywiście a nie Śnieżynka smile

                                      Etymologicznie nazwisko Śnieżanka pochodzi od męskiej formy nazwiska Śnieg. Śniegówna choć równie poprawna brzmi po polsku nieciekawie smile Co tam się z nim wyrabiało po drodze i dlaczego tak zostało w formie męskiej również to inna sprawa - być może z zapomnienia, z niewiedzy, z błędu w zapisie administracyjnym, albo niechęci do nazywania się Śnieg.
                                      Lepszym przykładem jest nazwisko Maślanka. Brzmiące w formie męskiej i żeńskiej tak samo mimo przyrostka -anka. Pan Maślanka i pani Maślanka, choć jeśliby chciała, to może ona również używać dłuższej formy Maślanczyna. smile
                                      Jest tak Koro, że niektóre nazwiska lepiej brzmią w formie żeńskiej i dlatego panie używają takiej formy. Przykładem choćby nazwisko Smęda od którego powstała żeńska forma używana przez znaną pianistkę - Smędzianka.
                                      Oczywiście - mogą, nie muszą, ale takie formy nie są żadnym "przekręcaniem" i o tym pisałam w tym wątku.

                                      • kora3 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 11.05.17, 10:23
                                        Ale ja nigdzie nie pisałam, ze to jest jakieś "przekręcanie"
                                        • aqua48 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 11.05.17, 12:29
                                          kora3 napisała:

                                          > Ale ja nigdzie nie pisałam, ze to jest jakieś "przekręcanie"

                                          Matylda o tym pisała i do tego odnosiła się moja odpowiedź. Ty włączyłaś się w wątek później.

                                          • kora3 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 11.05.17, 13:26
                                            aha,smile
                                  • aqua48 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 11.05.17, 09:52
                                    kora3 napisała:

                                    > Aquo - przepraszam, ale to nie jest odmiana rzeczownika zwana inaczej deklinacj
                                    > ą smile

                                    Prócz deklinacji czyli odmiany przez przypadki nadal funkcjonuje w języku polskim odmiana przez liczby i rodzaje.
                                    Rzeczowniki mogą występować w rodzaju męskim, żeńskim i nijakim. Rzeczowniki osobowe mogą występować w rodzaju męskim lub żeńskim co zależy od płci. Lekarz - lekarka, konduktor - konduktorka, Kowalski - Kowalska.
                                    Możesz się Koro jedynie przyczepić, że użyłam potocznie słowa "odmiana" zamiast "występuje".



                                    • kora3 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 11.05.17, 10:43
                                      Ależ ja się nie czepiam smile tylko zwróciłam uwagę na nieścisłość. Dookreślanie o którym pisałaś nie jest odmianą przez liczby ani rodzaje.
                                      • aqua48 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 11.05.17, 12:31
                                        kora3 napisała:

                                        > Ależ ja się nie czepiam smile tylko zwróciłam uwagę na nieścisłość. Dookreślanie o
                                        > którym pisałaś nie jest odmianą przez liczby ani rodzaje.

                                        No to sama też wyrażaj się ściśle - to nie jest żadne dookreślanie tylko rzeczowniki występujące w dwóch rodzajach zależnych od płci.

                                        • kora3 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 11.05.17, 13:28
                                          Aquo, to jest dookreślanie - bo temu to służyło kiedyś, wskazaniu poprzez płciową modyfikację nazwiska czy kobieta jest panną, czy też mezatka.
                                          • aqua48 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 11.05.17, 15:21
                                            kora3 napisała:

                                            > Aquo, to jest dookreślanie - bo temu to służyło kiedyś, wskazaniu poprzez płcio
                                            > wą modyfikację nazwiska czy kobieta jest panną, czy też mezatka.
                                            >
                                            W gramatyce nie ma takiej kategorii jeśli już chcesz być tak dokładna.
                  • milamala Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 11.05.17, 11:57
                    chris1970 napisał:

                    ">Dzieci między sobą rozmawiały
                    > po angielsku, sądzę, że specjalnie, chcąc zwrócić na siebie uwagę, że są z USA
                    > . Taka wymuszona trochę rozmowa"

                    Mylisz sie, dzieci nie robia szopek zeby komus cos pokazac, tak rozumuja dorosli (i tak interpretuja zachowanie innych). Dzieci po prostu rozmawiaja miedzy soba w takim jezyku, ktory jest im najblizszy. W tym przypadku naturalne jest, ze najblizszym jezykiem jest angielski.

                    "Babcia zwróciła s
                    > ię do wnuczka: Sajmonku, nie biegaj, bo autobus jedzie. W tym dwie panny gruchn
                    > ęły takim śmiechem, pokładły się na ławce, że do dziś pamiętam tę sytuację."

                    Durne panny jak but. No ale z nastolatkami tak czasem bywa, durnota im uchodzi z czasem wraz z dorosloscia.
                    Wg mnie to dosc naturalne polskie zdrobnienie, jak inaczej mialaby babcia zdrobnic imie wnuczka? Babcia komunikuje sie z wnuczkami po polsku i naturalne jet, ze uzywa polskich zdrobnien.

                    "> Dzieci się nie spodziewały, że na takiej podmiejskiej wsi, w Polsce będzie ktoś
                    > rozumiał angielski oprócz ich i rodziców. Przypominam, sytuacja miała miejsce
                    > 30 lat z hakiem temu. Angielski nie był powszechnie znany jak dziś."

                    Nie wiem po co to opowiadasz. Sam przyznales, ze bylo to 30 lat temu i znajomosc jezyka angielskiego w tym czasie byla znikoma, wiec zdziwieniu dzieci sie nie dziwisz.
                    Tez bym sie zdziwila gdyby sie okazalo, ze spotkalam w Polsce kogos kto zna niderlandzki nei bedac holenderskim/belgijskim turysta.
                    • kora3 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 11.05.17, 13:30
                      A to akurat dziwne, bo sporo Polaków tam pracuje od lat i siłą rzeczy język znają.
                      • milamala Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 11.05.17, 16:30
                        Rzadko kto potrafi nauczyc sie jezyka "sila rzeczy". Wiekszosc jezyka musi sie po prostu niestety nauczyc, samo nie przychodzi-niestety. Jezyka ucza sie zwykle ci, ktorzy mieszkaja w Holandii na stale, a wtedy jak przyjezdzaja do PL sa juz holenderskimi turystami. Reszta sie nie uczy.
                        • kora3 Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 11.05.17, 16:34
                          Znam kilka osób pracujących od lat chyba 10 w NL nie na stale, ale systematycznie i wszystkie dobrze znają jezyk. Wiem to stąd, że pewna moja znajoma w NL spędziła 30 lat, ma męza Holendra i wraz z nim kilka lat temu zjechała do Polski. Pan jest bardzo miły, ale słabo mu idzie polski, może to kwestia też już wieku. Jak te osoby przyjeżdżają, to owa zanjoma się cieszy, że wreszcie jej mąż będzie mógł z kims poza nią swobodnie pogadać w ojczystym języku.
                    • minniemouse Re: Do Aquy - o zapozyczonych imionach :) 21.05.17, 01:42
                      milamala napisała:
                      "Babcia zwróciła się do wnuczka: Sajmonku, nie biegaj, bo autobus jedzie. W tym dwie panny gruchnęły takim śmiechem, pokładły się na ławce, że do dziś pamiętam tę sytuację."
                      **Durne panny jak but. No ale z nastolatkami tak czasem bywa, durnota im uchodzi z czasem wraz z dorosloscia. Wg mnie to dosc naturalne polskie zdrobnienie, jak inaczej mialaby babcia zdrobnic imie wnuczka? Babcia komunikuje sie z wnuczkami po polsku i naturalne jet, ze uzywa polskich zdrobnien.**


                      Babcia mogla zwracac sie do wnuczka po prostu Szymonku.
                      A mlode panny, coz pamietam ze sama smialam sie z byle czego. nie musialo to byc ze zlosliwosci, w tym wieku smieszy byle co.

                      Minnie
      • akle2 Re: Imiona zgodne z SV 02.05.17, 10:57
        wink
    • kaz_nodzieja Re: Imiona zgodne z SV 02.05.17, 10:53
      Z damskich: Amanda, Milena, Klaudia.
      Z męskich: Alfons, Damian, Ksawery.
    • akle2 Re: Imiona zgodne z SV 02.05.17, 11:01
      Nie wiem, co tu ma SV do tego. Rodzice - naoglądawszy się seriali, albo będąc zwiedzeni chwilową modą - dali takie a nie inne imiona, a dzieci potem cierpią. Co bardziej sprytni posługują się drugim imieniem, jeśli takie mają (zwykle bywa bardziej "normalne"). Można imię zmienić, ale mało kto się na to decyduje, bo jednak wszyscy znają ciebie pod tym, a nie innym. No i raczej dziecko samo za siebie złożyć takiego wniosku nie może, musi być zgoda opiekuna prawnego.
    • astachan Re: Imiona zgodne z SV 02.05.17, 20:29
      Został ten wpis przeczytany w kręgu wąskim, rodzinnym
      Wszyscy się brechtali.
      Mój facet rzucił krótko: - Co to za pajacynka?
    • astachan Obrzucił mnie zarzutami 02.05.17, 20:48
      Czegoś takiego tu jeszcze nie było.

      Po przeczytaniu tego głośno na glos mój facet obrzucił mnie zarzutami...

      ewa.tutynska napisała:

      > Dzisiaj, jak zwykle w niedziele, miała okazję brać w przyjęciu typu herbata

      * 1. że nie mamy okazji brać udziału w żadnym przyjęciu typu herbata.


      > ewnych dystyngowanych ludzi,

      2. U dystyngowanych ludzi.

      z którymi pozostaję w stosunkach towarzyskich.

      3. Z którymi pozostawalibyśmy w stosunkach towarzyskich.

      >Pod
      > czas tego przyjęcia podjęłam konwersację z pewnym panem, który zwrócił moją uwa
      > gę na pewien osobliwy fakt:

      Mój facet zwrócił mi uwagę pretensjonalną w głosie, że nigdy nie uprawiamy żadnej konwersacji!

      Steki pretensji spłynęły na moją głowę.

      • bene_gesserit Re: Obrzucił mnie zarzutami 03.05.17, 13:37
        Myślę, że możecie to nadrobić. Tylko, biedny, musiałby poćwiczyć picie z filiżanki z odgiętym małym paluszkiem, bo inaczej nie pasowalibyście do tych dystyngowanych konwersujących. Tylko z gośćmi może być problem - gdzie w dzisiejszych czasach znaleźć prawdziwe damy i prawdziwych dżentelmenów? Autorka wątku, niby oczywisty wybór, jednak odpada, bo, jak mi się wydaje, jest ona starszym panem, spędzającym cały dzień w szlafroku i jedyną satysfakcję w życiu czerpiącym z trollowania.
        • asia.sthm Re: Obrzucił mnie zarzutami 03.05.17, 16:40
          bene_gesserit napisała:

          > Autorka wątku, niby
          > oczywisty wybór, jednak odpada, bo, jak mi się wydaje, jest ona starszym panem,
          > spędzającym cały dzień w szlafroku i jedyną satysfakcję w życiu czerpiącym z t
          > rollowania.

          Szlafrok wymienmy na porzadnie nadbrudzony podkoszulek siatkowy, a na wierzchu bluza w trzech kolorach jesli chlodno. Skarpety i kapcie tez jak z podrecznika klasycznego ubioru.
          • aqua48 Re: Obrzucił mnie zarzutami 03.05.17, 16:48
            asia.sthm napisała:

            > Skarpety i kapcie tez jak z podrecznika
            > klasycznego ubioru.

            Czyli niegdyś białe, frotowe do beżowych, skajowych klapek?
          • chris1970 Re: Obrzucił mnie zarzutami 08.05.17, 10:32
            Dodałbym tylko spodnie od dresu i mamy nowohucki strój ludowy.
    • kora3 Re: Imiona zgodne z SV 03.05.17, 07:00
      Wymienione przez Ciebie imiona rzeczywiście w PL kojarzą się pretensjonalnie, a gdy w dodatku sa połączone z nieszczególnie doń pasującymi nazwiskami to wrażenie się pogłębia. W istocie też pewne środowiska takie imiona preferują, a w pewnych nie brano by pod uwaga nadania ich dziecku z uwagi właśnie na pretensjonalne (w PL - podkreślę) skojarzenia. To są fakty i pomimo iż podejrzewam ze ta czesc mojej wypowiedzi spotka się z, delikatnie mówiąc smile, krytyką rzetelność nakazuje mi napisać jak jest.

      Natomiast pan z którym na ten temat rozmawiałaś na pewno nie należy do osób kulturalnych. Nie wypada krytykować czy wyśmiewać czyjegoś imienia/nazwiska bez względu na to jak bardzo wydają się nam nieładne, niedopasowane, pretensjonalne czy nawet śmieszne. Tego za czasów mego dzieciństwa uczyli kulturalni ludzie swoje dzieci i tak już zostało smile

      To czy dana osoba, której z dowolnej przyczyny jej imię nie odpowiada będzie dożyć do jego administracyjnej zmiany nie jest miernikiem kultury tylko zależy od tego, jak bardzo dane imię komuś w życiu przeszkadza. Znam wielu ludzi z ego pokolenia i starszych, które używają a co dzień innych imion niż oficjalne. Najczęściej po prostu dlatego, że ich własne imię im się nie podoba, choć nie jest żadnym wymienionych przez Ciebie.
      • chris1970 Re: Imiona zgodne z SV 05.05.17, 11:23
        Koro, jest w tym dużo racji. Ludzie czasami nie czują się dobrze ze swoimi personaliami. Znam osobiście dwie osoby, które zmieniły nazwiska. Mucha na Muszyński, Szalony na Szymański. Znam też panów, którzy przy okazji ślubu zdecydowali się na przyjęcie nazwiska żon, właśnie ze względów na to, że nazwiska żon brzmiały "lepiej" albo chcieli zerwać z rodziną ze względu na hańbę przodków - sprawa dość poważna i nie dziwię się decyzji. Dla mnie nazwisko to nazwisko, jakoś tam oznacza pewną ciągłość historyczną. Z imionami to jest dość ciekawa sprawa. Moja mama dowiedziała się jak ma faktycznie na imię dopiero idąc do szkoły. Okazało się, że nikt nie zwracał uwagi na to, jakie imię matka chrzestna podała proboszczowi. Mama zwyczajowo była Józią, a w szkole Zuzanną. Polubiła imię dopiero już w wieku dojrzałym, a przez okres dorastania bardzo z tego powodu cierpiała. Koleżanka w domu jest nazywana Mariolą. W dokumentach widnieje jako Maria Jolanta. Okazało się, że pod koniec lat 60-tych były jakieś dzienniki dla urzędników z wykazem imion. Rzekomo w kilku wydaniach nie było imienia Mariola i urzędnicy nie chcieli pod imieniem Mariola zapisać dziecka. Takich Marii Jolant podobno jest więcej. W klasie miałem koleżankę Romkę, której siostra starsza miała na imię Róża, rodzice chcieli zapisać w wersji romskiej Kwiatuszek, ale oczywiście się nie dało. Z kwiatków w wykazie była tylko Róża i (I)dalia.
        • aqua48 Re: Imiona zgodne z SV 05.05.17, 17:43
          Hm u mnie w rodzinie był zwyczaj wołania na dzieci w domu drugim imieniem. Czyli oficjalnie ktoś miał na imię inaczej niż się do niego zwracało. Rodziło to problemy w szkole i w pracy wiec chyba dlatego zarzucono ten zwyczaj. Za to nazwisko na nazwisko żony kuzyn zmienił dlatego aby przetrwało, bo nie było już męskich potomków, którzy mogliby je przekazać dalej.
          Z tą Mariolą to pewnie tak było, bo mam koleżankę również tak nazwaną, która całe życie była Mariolką.
        • minniemouse Re: Imiona zgodne z SV 06.05.17, 02:38
          chris1970 napisał:
          Szalony na Szymański.

          Boze, co za szkoda..! to swietne nazwisko! szkoda, szkoda, szkoda!!
          chetnie bym sie tak nazywala, Minniemouse Szalona - to brzmi super!!!

          Minnie
          • chris1970 Re: Imiona zgodne z SV 08.05.17, 12:24
            Minnie, przepraszam za prywatę, ale tak zakładając to, gdzie mieszkasz i jakie zasady panują, nie przeszkadzałoby Twojemu synowi i wnukom w linii męskiej, że w ID mają również nazwisko Szalona? wink
            Spotkałem się w Niemczech z panem, który nosi nazwisko Kozlowska. Jak to brzmi (przykładowo): Helmut Kozlowska. Okazało się, że matka tego pana była panną jak go rodziła, dziecku chciała nadać nazwisko własne, nie ojca. A że w dokumentach miała Kozłowska, dziecku nie odmienili nazwiska, bo w Niemczech nie ma żeńskich ani męskich form nazwisk.
    • strikemaster Re: Imiona zgodne z SV 08.05.17, 22:23
      Imiona to tylko wierzchołek góry lodowatej. A co z miejscowościami?
    • rosynanta Re: Imiona zgodne z SV 11.05.17, 10:03
      Fajny trolling big_grin

      BTW Jessica to imię wymyślone przez Szekspira po przekształceniu biblijnego. Nie jestem fanką spolszczonej pisowni, bo nie przepadam za imionami z Ż, ale kategoria językowa jest podobna jak w przypadku imienia Grażyna.
    • getthelife.pl Re: Imiona zgodne z SV 11.05.17, 16:09
      Przed nadaniem dziecku imienia warto sprawdzić, skąd ono pochodzi i jakie w przeszłości miało znaczenie. Dla wielu ludzi to bardzo istotna sprawa smile Nie wydaje mi się jednak, że kulturalny człowiek mógłby zwrócić komuś uwagę „że jego imię jest niestosowne" smile
      • minniemouse Re: Imiona zgodne z SV 21.05.17, 01:47
        Osobiscie uwazam ze SV nie przewiduje imion stosownych czy niestosownych bo SV jest wyksztalcony, swiatowy, taktowny i nie osadza.
        Traktuje wszystkie imiona na rowni, no i jest niezmiernie wyrozumialy pod wzgledem, jakby to powiedziec najprosciej, - dziwactw.

        Minnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka