Dodaj do ulubionych

Zwracanie się do ciotek

07.01.21, 08:38
Zainspirował mnie wątek o przejściu na "ty". A jak podejdziecie do tematu ciotek, takich z krwi i kości? Albo żon wujków?
Ostatnio odezwała się do mnie pewna osoba, przedstawiła się, z rozmowy wyniknęło, że według koligacji rodzinnych to moja ciotka. Ona zwracała się do mnie na "ty". A ja? Jak powinnam? Później dowiedziałam się, że jest ode mnie o 5 lat starsza.
I jeszcze jeden przykład: impreza u kuzynki dawno niewidzianej. Dwie córki 15 i 19 lat. Młodsza nagle zaczyna do mnie mówić na "ty" starsza za jej przykładem też. Ja do nich oczywiście na "ty" mówię, ale sama nie chcę być "tykana". Czy w myśl poprzedniego wątku, jeśli nie chcę żeby ta pełnoletnia mówiła na "ty" to powinnam do niej też jakoś inaczej? Siostrzenico?
Obserwuj wątek
    • heniek.8 Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 10:29
      indywidualna sprawa, zależy jakie są zwyczaje w rodzinie
      no i jak ty czujesz

      moim zdaniem nie da się tym sterować przez net że ktoś ci powie jak "powinnaś" się zwracać
    • aqua48 Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 10:43
      Nie bardzo rozumiem czy córka kuzynki zwraca się do Ciebie "ty ciociu". czy "ty Zosiu". Pierwsza forma jak najbardziej poprawna, druga - zależy od Ciebie. Masz prawo poprosić aby Ci "ciociowała" jeśli tego oczekujesz. Nie bardzo też rozumiem rozróżnienie na ciotki z krwi i kości i żony wujków? Teoretycznie żona wujka to wujenka, a żona stryjka to stryjenka, ciocią jest natomiast jedynie siostra matki, ale podobnie jak rozróżnienie na wujka i stryjka ale tych form już się powszechnie nie używa poza niektórymi niewielkimi regionami.
      W mojej rodzinie jest dość duże przesunięcie między pokoleniami, od dzieciństwa mówiłam zatem na ty moim dorosłym kuzynom i nigdy nie oczekiwałam ciociowania od ich dzieci ani ich małżonków (czasami starszych ode mnie). Niektórzy moi kuzyni do moich rodziców zwracali się ciociu i wujku inni byli z nimi na ty, najbardziej podobało mi się jednak gdy po pewnym pogrzebie duża rodzina zasiadła do stołu i wszyscy obecni zadecydowali, że przejdziemy na ty bo trudno już rozstrzygnąć kto jak do kogo powinien się zwracać. To było bardzo miłe.
      • horpyna4 Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 10:54
        U mnie w rodzinie też jest pomieszanie pokoleń. Moja cioteczna siostra była o rok starsza od jednej z moich ciotek.

        Teraz sama jestem starą ciotką i nie mam nic przeciwko temu, żeby każdy zwracał się do mnie, jak chce. Zresztą sama chętnie przechodzę na "ty", bo nie lubię sztywniactwa.
        • heniek.8 Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 11:14
          nb pamiętam z tego forum jak ktoś napisał że jak była mała to mówiła do ciotek "proszę cioci" a nie "ciociu"
          bo widocznie forma "ciociu" nie oddałaby ogromu tej nabożności

          i jeszcze była dumna z tego
          • la_felicja Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 23:01
            heniek.8 napisał:

            > nb pamiętam z tego forum jak ktoś napisał że jak była mała to mówiła do ciotek
            > "proszę cioci" a nie "ciociu"
            > bo widocznie forma "ciociu" nie oddałaby ogromu tej nabożności
            >
            > i jeszcze była dumna z tego

            A dlaczego nie miałaby być z tego dumna? To miłe, kiedy mała dziewczynka ma ciocię, którą uwielbia całym sercem. Kiedy trochę dorosła, na pewno przeszła na formę "ciociu". Kiedyś dzieci szanowały dorosłych i to było fajne - dla obu stron.
            • heniek.8 Re: Zwracanie się do ciotek 08.01.21, 07:05
              nie udało mi się oddać o co tam chodziło
              nie chodziło o uwielbienie całym sercem tylko o sztywną formułkę

              to tak jakbyś się chwaliła że kiedyś tam do swojego kierownika zwracałaś się "panie magistrze" i tęsknisz do tych czasów bo teraz ludzie są ze swoimi szefami po imieniu
              • horpyna4 Re: Zwracanie się do ciotek 14.01.21, 15:52
                Oj, chyba nie zajarzyłeś. Żadne "panie magistrze", tu chodzi o zwracanie się w trzeciej osobie.

                Nie "ciociu, czy napiłabyś się herbaty?", tylko "czy ciocia napiłaby się herbaty?", "czy pan magister zechciałby zapoznać się z tym dokumentem?"
                • heniek.8 Re: Zwracanie się do ciotek 14.01.21, 15:59
                  to były czasy
                  czy horpyna zechciałaby się napić herbaty? (w torebce, żeby było przynajmniej jedno faux pas smile

                  chociaż jeszcze kilka lat temu widziałem w spółdzielni mieszkaniowej tabliczkę na drzwiach w rodzaju

                  Wydział Czynszów
                  mgr Anna Kowalska
                • basia_styk Re: Zwracanie się do ciotek 15.01.21, 09:02
                  horpyna4 napisała:

                  > tu chodzi o zwracanie się w
                  > trzeciej osobie.
                  >
                  > Nie "ciociu, czy napiłabyś się herbaty?", tylko "czy ciocia napiłaby się herbat
                  > y?"

                  Miałam kolegę, który miał zwyczaj tak się zwracać do swojego ojca i ciotek (mieszkali wszyscy w tym samym domu). Kiedyś pozwoliłam sobie wyrazić zdziwienie, kolega stwierdził, że tak się utarło, że on się dobrze czuje z taką formą i jego krewni też. Mnie to śmieszyło i kojarzyło się z jakąś taką udawaną wielkopańskością, ale w sumie - ich prywatna sprawa.


      • mimousa Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 11:19
        Nie "ty ciociu" a "Zośka". Rozróżnienie na żony wujków bardziej w przypadku świeżego ich wejścia w rodzinę. Od razu po ślubie "ciocia"? Nowa ciotka może sobie nie życzyć być "ciotką" i lepiej czekać aż sama zaproponuje? Ciężko mówić o zwyczajach panujących w rodzinie. Chodzi o moją rodzinę? Ich? W każdej mogą być inne zasady, więc najlepiej posługiwać się ogólnie przyjętymi.
        • heniek.8 Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 11:57
          mimousa napisał(a):

          > W każdej mogą być inne zasady, więc najlepiej posługiwać się ogólnie przyjętymi.

          ale jak to ogólnoprzyjęte zasady ?
          kiedyś było przyjęte że starsza ciotka, stara panna albo wdowa, dostawała jakiś pokoik w majątku krewnych gdzie dożywała swoich dni
          wtedy mówiło się "proszę cioci" ewentualnie jak już ktoś wszedł w komitywę "proszę cioteczki"

          niektórzy na tym forum pamiętają te czasy i zaświadczą w razie czego smile
          • horpyna4 Re: Zwracanie się do ciotek 15.01.21, 10:27
            Miałam starą ciotkę, urodzoną jeszcze w XIX wieku; zresztą szalenie sympatyczną i lubianą przez wszystkich. Do niej zwracałam się w trzeciej osobie i tylko do niej - było to jakieś takie naturalne. I nie miało znaczenia, że pod koniec jej życia (a żyła 94 lata) taka forma od dawna nie była w powszechnym użyciu. Ale dla mnie była związana z nią.

            Nie mówiłam wprawdzie "proszę ciotuni", używałam formy "ciotuniu". Ale normalną była forma "czy ciotunia sobie życzy...", po prostu inna nie pasowała. Coś takiego: "ciotuniu, czy ciotunia...", zresztą to zdrobnienie było żartobliwe, ona też zdawała sobie z tego sprawę.
        • cylicja Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 12:39
          A ogólnie przyjęte to "ciociu" w pierwszej osobie. Masz z tym problem?
        • annthonka Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 12:54
          A jakie to są ogólnie przyjęte zasady?

          Na przykład u mnie w rodzinie jest straszne przemieszanie.

          Mam krewnych w wieku 70 lat i do nich zwracam się "wujku" i "ciociu". Do ich mężów/żon również zwracam się w ten sposób, a nie "panie Kazimierzu" czy "pani Barbaro", bo są w naszej rodzinie i znam ich od dziecka. To chyba normalne, tłumaczyć nie trzeba.

          Ale mam też wujka starszego o 3 lata i ciocię starszą o kilka miesięcy ode mnie. Czy przyjmując "ogólne zasady" powinnam do nich i ich partnerów mówić "wujku" i "ciociu"?
          Jeden z moich braci ciotecznych jest młodszy od mojego najstarszego syna. Mówią do siebie po imieniu, bo niby jak mieliby inaczej. Ten starszy miałby "wujkować" temu młodszemu?

          Jeżeli sobie nie życzysz to po prostu powiedz dziewczynom, że mają do Ciebie mówić "ciociu" i tyle. Z Twoich postów wynika, że jesteś strasznie sztywna i wszystko Ci przeszkadza, może z tego wynikają Twoje problemy.
          • mimousa Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 13:29
            Zadaje pytanie na forum Savoir vivre. Do tej pory wydawało mi się, że to synonim dobrych manier, a nie rób co chcesz, w wolnym kraju żyjemy. Jeśli bym napisała, że profilaktycznie do wszystkich mówię na "ty" to stwierdziłabyś, że jestem bardziej wyluzowana? Chyba nie ogarniam jednak istoty tego forum.
            • annthonka Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 13:39
              W jednym wątku goście celowo i namiętnie rozgrzebują Twoje roladki, w drugim dziewczyna za ostro pomalowana, w trzecim ktoś do Ciebie powiedział po imieniu. Wszystko odbierasz jako personalny afront i wszystko Cię oburza.

              Jeżeli nie jesteś trollem, to współczuję podejścia do życia.

              • mimousa Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 14:12
                Ale pięknie wyolbrzymiłaś. Zgodnie z tytułem forum, zadaję pytania, co jest lepiej widziane. Naprawdę muszę chcieć żeby cały świat mówił do mnie na "ty" żebym nie została zgromiona? Zresztą mówisz, że mnie wszystko oburza, a ciebie oburzam ja - uczestnik forum, który zadaje pytania. Więc to może jednak z tobą coś jest nie tak uncertain

                • annthonka Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 14:27
                  Nie oburzasz mnie. Zresztą mnie w ogóle mało co oburza, co najwyżej dziwi. smile

                  Wyrażam swoje zdanie, które wyrobiłam sobie na podstawie Twoich wpisów. Ty odbierasz to jako "zgromienie". Znowu ktoś Cię atakuje. Ałć.
                  • mimousa Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 14:56
                    Ale że ja się nie oburzam, tego przyjąć nie potrafisz? Sorry, ale zanim zaczniesz wyrażać opinię na mój temat, przyłóż do siebie tą samą miarkę. I zwróć uwagę, że w żadnym poście nikogo nie oceniłam, ty szybciutko mnie zaszufladkowałaś. I naprawdę uważasz, że to ja mam problem z podejściem do ludzi?
                    • annthonka Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 15:09
                      Po pierwsze zupełnie niepotrzebnie się tak emocjonujesz, a po drugie przeczytaj uważnie moje wpisy, bo celujesz obok.

                      Poprosiłaś o opinie innych, więc je dostałaś. Po prostu przyjmij do wiadomości, że nie każdy podziela Twoje odczucia.
                      • mimousa Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 15:15
                        Prosiłam o opinię na temat sytuacji, nie opinię na mój temat. Też mogłabyś przeczytać uważnie, wtedy może zrozumiałabyś moje pytania zadane na forum. Zresztą może dajmy spokój tej dyskusji, bo ona zupełnie nic nie wnosi.
                        • annthonka Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 15:29
                          No nie dogadamy się. Miłego dnia i więcej luzu smile
                          • mimousa Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 15:34
                            Wzajemnie
                            • minniemouse Re: Zwracanie się do ciotek 08.01.21, 02:27
                              Mimouso, czy jesteś na tyle asertywna aby również natychmiastowo nieostentacyjnie tykać w odpowiedzi?
                              Uważam, ze skoro ktoś jest na tyle nietaktowny iż przy pierwszym spotkaniu zaczyna od tykania, to zasługuje na tyle samo.
                              i będzie OK wg SV, a zwłaszcza gdy widać zbieżność wiekowa.
                              Jeśli jednak taka opcja ci nie pasuje, to proponuje grzecznie acz stanowczo zwrócić uwagę "CIOCIU, cio-ciu, jestem twoja ciocia, kochanie/ Marysiu/ złotko/....wpisz dowolne..."

                              Minnie
                              • heniek.8 Re: Zwracanie się do ciotek 08.01.21, 07:56
                                minniemouse napisała:

                                > Mimouso, czy jesteś na tyle asertywna aby również natychmiastowo nieoste
                                > ntacyjnie tykać w odpowiedzi?
                                > Uważam, ze skoro ktoś jest na tyle nietaktowny iż przy pierwszym spotkaniu zac
                                > zyna od tykania, to zasługuje na tyle samo.

                                a ja uważam że nie jest to optymalne rozwiązanie
                                wyobraź sobie że zaczynasz "tykać" jakiemuś wysoko postawionemu dostojnikowi smile

                                co on może zrobić - natychmiastowo tykać w odpowiedzi? bo jest asertywny?
                                jeżeli jest naprawdę asertywny i nie chce się spoufalać to nie może tak zagrać

                                raczej powinien zatrzymać się, trochę ochłodzić rozmowę, być może zapytać zdziwiony "słucham?"
                                i kiedy powtórzysz "ty" i nie ma już żadnych wątpliwości że zamierzasz mu tykać, grzecznie się umówić że będziecie używać form pan/pani adresując się wzajemnie

                                tak sobie wyobrażam asertywność
                                • minniemouse Re: Zwracanie się do ciotek 16.01.21, 02:44
                                  przepraszam ze tak późno, ale ponoć lepiej późno niż wcale.
                                  otóż Heniu oczywiste ze dobry dyplomata wie kiedy co i jak.
                                  na płaszczyźnie profesjonalnej obowiązują inne zasady niż w życiu towarzyskim, szef, choć nie powinien czasem bezkarnie tyka pracowników. wtedy - zależnie od układów, bo zdrowy rozsadek tez trzeba mieć - jak się ma instynkt samozachowawczy szefa się raczej nie poprawia, lub ryzykując owszem można "przedstawić się" "pani Kowalska", pan Kowalski" - ponownie, zależy od szefa i układów. bo chyba głupotą byloby tracić dobrze płatną prace przez stosunkowo małą gafę szefa?
                                  ja w każdym bądź razie przełknęłabym to mówienie mi na ty przez szefa gdybym za uniesienie się honorem z tytułu SV miała polecieć na bruk.
                                  tu wiec się zgadzamy.
                                  w sytuacji towarzyskiej jest inaczej. tu można użyć twojej metody, można użyć mojej. można kluczyć, można prosto z mostu.

                                  Minnie

                                  ps przepraszam za ewentualne błędy, strasznie mnie dziś głowa boli..
                                  • heniek.8 Re: Zwracanie się do ciotek 16.01.21, 07:47
                                    nie wiem czy pracowałeś w Polsce, możliwe że tak, gdzieś w okolicach Bieruta i Gomułki, ale teraz te roczniki odchodzą na emeryturę i dużo się zmieniło w kulturze korporacyjnej.
                                    dystans bardzo się skrócił, teraz na rynek pracy zaczęły wchodzić już późne 1990 a stanowiska nie wymagające kwalifikacji już pokolenie Y czyli urodzeni w XXI wieku
                                    • aqua48 Re: Zwracanie się do ciotek 16.01.21, 09:18
                                      heniek.8 napisał:

                                      > dystans bardzo się skrócił,

                                      To tylko częściowo prawda. Nie wiem czy pracowałeś Heniu w innym miejscu niż duża korporacja.
                                      Bo owszem w niektórych miejscach pracy dystans się skraca, ale uwaga, tylko w odniesieniu do równolatków, osoby starsze nadal mało kto spontanicznie "tyka" nawet za ich przyzwoleniem. I ciągle jeszcze do szefa używa się zwrotu - panie prezesie,/pani kierowniczko, a tenże szef też zwraca się do podwładnego panie Heniu. A w innych miejscach pracy w ogóle istnieje nadal obowiązek propozycji ze strony osoby starszej lub wyższej stanowiskiem do przejścia na ty. A jeszcze gdzie indzie stosuje się taką poufałość w sytuacjach towarzyskich jedynie, w oficjalnych, podczas obrad na przykład nadal tytułując się np "panem profesorem", mimo iż z tymże panem profesorem na co dzień jest się na ty.
                                      • heniek.8 Re: Zwracanie się do ciotek 16.01.21, 09:58
                                        już to kilka razy tu opowiadałem ale jeszcze raz powtórzę : w połowie lat 90-tych mój znajomy pracował w Gazecie Wyborczej w lokalnym dodatku gdzieś w Polsce B. jak przyjechał do nich Michnik z wizytą to gość był w szoku że z każdym jest na ty i każdy z nim jest na ty. a wtedy nawet nie było netu na taką skalę jak teraz, gdzie wszyscy jesteśmy na ty.
                                        także możesz mieć rację że gdzieś tam niedobitki 60-letnie jeszcze sobie "panują" w urzędach ale to się zmienia oddolnie. Tam gdzie pracuję ja pracuję to nie urząd i nikt się nie upiera żeby mówić mu na "pan[i]" - zresztą jeżeli się zastanowisz chwilę nad tym to tak naprawdę do niczego nie jest potrzebne - chyba nie cierpi twoje ego jeżeli 25 letnia praktykantka użyje do ciebie 2 os. l.poj? o ile jeszczepracujesz a nie rozmawiamy o wspomnieniach?
                                        • heniek.8 Re: Zwracanie się do ciotek 16.01.21, 09:59
                                          a w sytuacjach oficjalnych to jasne - nikt do swojego kolegi sędziego na posiedzeniu nie będzie mówił "tak jak zauważył Ziutek ..."
                                        • aqua48 Re: Zwracanie się do ciotek 16.01.21, 10:06
                                          heniek.8 napisał:

                                          > już to kilka razy tu opowiadałem ale jeszcze raz powtórzę : w połowie lat 90-ty
                                          > ch mój znajomy pracował..
                                          > o ile nie rozmawiamy o wspomnieniach?

                                          To rozmawiasz o wspomnieniach czy nie? Bo przyznam że nie wiem.

                                          • heniek.8 Re: Zwracanie się do ciotek 16.01.21, 10:17
                                            rozmawiam o czymś co 25 lat temu było małą jaskółką, a teraz jest powszechne
                                            • aqua48 Re: Zwracanie się do ciotek 16.01.21, 10:18
                                              heniek.8 napisał:

                                              > rozmawiam o czymś co 25 lat temu było małą jaskółką, a teraz jest powszechne

                                              Jedynie w Twoim mniemaniu.
                                              • heniek.8 Re: Zwracanie się do ciotek 16.01.21, 10:30
                                                aqua48
                                                >
                                                > Jedynie w Twoim mniemaniu.

                                                tzn. jak to wygląda? czy ja żyję w symulacji w której mówię do ludzi w pracy na ty, a to są jakieś fantomy i prawdziwa praca jest gdzieś indziej? to by wyjaśniało dlaczego oni parzą herbatki w saszetkach i jedzą pizzę rękami - bo prezentują mi wyjątkowo brutalny matrix
                                                • aqua48 Re: Zwracanie się do ciotek 16.01.21, 14:09
                                                  heniek.8 napisał:

                                                  > tzn. jak to wygląda? czy ja żyję w symulacji w której mówię do ludzi w pracy na
                                                  > ty, a to są jakieś fantomy i prawdziwa praca jest gdzieś indziej? to by wyjaśn
                                                  > iało dlaczego oni parzą herbatki w saszetkach i jedzą pizzę rękami

                                                  Podejrzewam, że żyjesz na tym samym świecie, ale obracasz się wśród ludzi dla których (jeśli je w ogóle znają) zasady s-v się nie liczą, nie stosują ich, i nie mają takiego zamiaru, ponieważ nie są do tego przyzwyczajeni, jako że poza jakimiś podstawami nie wynieśli ich z domu, ani nie widzą takiej potrzeby, bo doskonale się bez nich całe życie obywają. Takich ludzi jest mnóstwo.
                                                  • lumeria Re: Zwracanie się do ciotek 16.01.21, 14:21
                                                    Z jakiej racji osoba, która nie zapraszała gościa ma przymus obsługiwania gościa innego domownika?

                                                    Jesli zona zaprosi przyjaciółki, to czy mąż ma powinność nalewania im herbatki i krojenia ciasta?
                                                  • heniek.8 Re: Zwracanie się do ciotek 16.01.21, 16:36
                                                    lumeria napisała:

                                                    > Jesli zona zaprosi przyjaciółki, to czy mąż ma powinność nalewania im herbatki
                                                    > i krojenia ciasta?

                                                    jest albo - albo wg forumowych "babć"
                                                    albo usługujesz nielubianemu gościowi męża
                                                    albo "syczysz przez zęby" (minnie) bądź "kopiesz psa i wylewasz piwo" (litościwie nie pamiętam kto)

                                                    neutralne zachowania nie wchodzą w grę wg naszych arbiterek elegancji
                                                  • lumeria Re: Zwracanie się do ciotek 16.01.21, 16:45
                                                    Piszemy o tym samym na dwa cylindry - w dwóch wątkach. smile

                                                    Uważam, ze grzecznie można, ale usłużnie czy uniżenie nie trzeba. Czy to w sensie przemawiania do seniorek czy witania gościa innego domownika.
                                                  • heniek.8 Re: Zwracanie się do ciotek 16.01.21, 16:07
                                                    aqua48 napisała:

                                                    > obracasz się wśród ludzi dla k
                                                    > tórych (jeśli je w ogóle znają) zasady s-v się nie liczą, nie stosują ich, i ni
                                                    > e mają takiego zamiaru, ponieważ nie są do tego przyzwyczajeni, jako że poza ja

                                                    zawsze jak próbujemy dotrzeć do źródła "jeżeli istnieje taka zasada, to gdzie ona została opublikowana?" to masz wielkie kłopoty żeby coś zacytować
                                                    zakaz solenia zupy wynikał zdaje się ze zwyczajów na oficjalnych kolacjach dyplomatycznych a ty z tego robisz regułę jak zaprosisz Gienię i Stasię na pomidorową ("mówię wam : będzie obiad jak u królowej angielskiej, polega to na tym ze nie wolno posolić")
                                                    zakaz stosowania herbaty w torebkach: nie wiadomo, pewnie wywodzi się z czasów kiedy takich wynalazków na rynku nie było

                                                    więc to co nazywasz s-v to są jakieś twoje zwyczaje ani nie lepsze, ani nie gorsze od moich
                                                  • aqua48 Re: Zwracanie się do ciotek 17.01.21, 11:44
                                                    heniek.8 napisał:

                                                    > zawsze jak próbujemy dotrzeć do źródła "jeżeli istnieje taka zasada, to gdzie o
                                                    > na została opublikowana?" to masz wielkie kłopoty żeby coś zacytować

                                                    A kiedy TY cytujesz jakiekolwiek źródło? Ja, ani nie piszę pracy naukowej na temat s-v, żebym musiała przytaczać bibliografię, ani też nie mam potrzeby podawania cytatów na poparcie mojego zdania i mojego punktu widzenia.
                                                    Możesz mi nie wierzyć, możesz mnie wygasić, możesz ze mną nie dyskutować. To jest forum i takie są tu możliwości.
                                                    Dyskutujemy na temat savoir-vivre, tego co każdy wyniósł z domu i jakie zasady obowiązują u niego i w jego środowisku, porównujemy konkretne reakcje na jakieś sytuacje życiowe, zastanawiamy się czy czyjeś zachowanie jest grzeczne czy nie i jakby można grzecznie się zachować, a nie układamy zasady kodeksu karnego.
                                                    Natomiast Twoje oczekiwanie że ja będę podawać za każdym razem jakieś cytaty są nadmiarowe. Zwyczajnie, nie zależy mi na tym. Nie jest moją rolą uczenie Cię, ani przekonywanie do czegokolwiek. Chcesz bibliografii to wysil się trochę i ją sobie znajdź. Jest sporo książek na temat zasad s-v..


                                                  • heniek.8 Re: Zwracanie się do ciotek 17.01.21, 12:26
                                                    ciężar spoczywa na tym kto chce dowieść że coś jest niezgodne z s-v
                                                    np. informacja że herbata w torebkach jest niezgodna z s-v? skąd pochodzi?
                                                    ja widziałem że podają ją w mariottcie , co oni tam nie wiedzą jak się kulturalnie zachować? czy "zawieszają" zasady s-v?

                                                    na takim forum to możemy podyskutować o tym jak najlepiej wybrnąć z jakiejś sytuacji żeby "obrażenia" były jak najmniejsze, ale jeżeli ogłaszasz coś że jest zgodne albo niezgodne to by wypadało jakąś chociaż jedną książkę przeczytać

                                                    aa przypomniałem sobie - zakaz solenia - jedyne źródło które udało się znaleźć to jakiś dziwak w rodzaju Korwina Mikke, już nie pamiętam jak się nazywał ale z tego co pamiętam to dobrej renomy na forum nie miał
                                                  • aqua48 Re: Zwracanie się do ciotek 17.01.21, 15:10
                                                    heniek.8 napisał:

                                                    > ja widziałem że podają ją w mariottcie , co oni tam nie wiedzą jak się kultural
                                                    > nie zachować?
                                                    > na takim forum to możemy podyskutować o tym jak najlepiej wybrnąć z jakiejś syt
                                                    > uacji żeby "obrażenia" były jak najmniejsze, ale jeżeli ogłaszasz coś że jest z
                                                    > godne albo niezgodne to by wypadało jakąś chociaż jedną książkę przeczytać

                                                    Czytaj, Heniu, czytaj, książki, to zdecydowanie dużo lepsze źródło wiedzy niż podglądanie przez szybkę co się dzieje w jakimś hotelu...
                                                    Natomiast decyzję o czym można dyskutować na forum, pozostaw moderacji.
            • lumeria Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 15:37
              >Savoir vivre. Do tej pory wydawało mi się, że to synonim dobrych manier,

              Mam wrażenie, ze w Savoir-vivre XXI wieku jest raczej mniejszy nacisk na poprawne maniery a większy na harmonijne i pozytywne interakcje z otoczeniem.

              Czyli mniej sztywnych regułek a więcej tzw. inteligencji emocjonalnej i socjalnej.

              Czy w takich kontaktach z siostrzenicą zależy Ci na fajnym kontakcie z młodą osobą obojętnie czy jest zmalowana i czy mówi ci per "Zośka", czy na zachowaniu sztywnych i poprawnych form towarzyskich. A może coś pomiędzy - co pozwoli Ci powiedzieć "Kasiu, proszę Cie mów mi "ciociu" a nie po imieniu, tak będę się lepiej czuła." I jeśli Kasia po takim komunikacie nadal chce robić Ci celowo przykrość tykając, to raczej zmienia się postać sytuacji, nie?
              • mimousa Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 16:11
                Nawiązywałam do wątku o "tykaniu". Tam przeważała opinia, że mówienie przez dorosłą już dziewczynę do "przyszywanych" cioć na ty jest jak najbardziej na miejscu. Czasami, a nawet często taka przyszywana, jest bliższa sercu, niż prawdziwa. I stąd moja myśl, że skoro jednak jest pełnoletnia, to nie powinnam wymagać ciociowania, skoro sama do niej mówię na ty. Różnica miedzy tym przykładem a "ciociami" z wątku o "tykaniu" jest taka, że łączy nas pra(pra)przodek. Ale czy to jest aż tak istotne?
        • aqua48 Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 18:00
          mimousa napisał(a):

          > Nie "ty ciociu" a "Zośka".

          Nastoletniej osobie można powiedzieć (na osobności) że zdecydowanie milej by Ci było gdyby zwracała się do
          Ciebie ciociu.

          >Rozróżnienie na żony wujków bardziej w przypadku świeżego ich wejścia w rodzinę.
          > Od razu po ślubie "ciocia"? Nowa ciotka może sobie nie życzyć być "ciotką"
          > i lepiej czekać aż sama zaproponuje?

          Lepiej po prostu miło zapytać jak nowa żona chciałaby żeby się do niej zwracać.



    • koronka2012 Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 12:49
      Oboje rodzice mają kilkoro rodzeństwa, siłą rzeczy jest rozrzut wiekowy.
      W zależności od wieku - do sporo starszych mówię „ciociu zadzwoń do mnie w piątek”, do młodszych po imieniu. Tzn. Ten „młodszy” jest starszy ode mnie „tylko” o 12 lat 😀 ale jesteśmy dość zżyci.

      Z kuzynostwem (również tym z poziomu rodziców) jestem po imieniu, z ich dziećmi (dorosłymi) również. Maluchy powinny raczej „ciociować”.

      Za to kiedyś mój Kuzyn (brat cioteczny) zaczął omyłkowo mówić do mnie per ciociu 😀, bo jest ze 3-4 lata starszy od mojej córki.
      • mimousa Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 16:20
        No właśnie wydaje się dość łatwiejsze to wszystko, jeśli od dziecka ma się do czynienia z krewnym. Prawdopodobnie w większości panowała zasada, ktoś kto nie ma +/- 18 lat w chwili narodzin młodszego pokolenia nie będzie raczej nazywany przez niego wujkiem/ciocią. Mi się kilka razy zdarzyło w dorosłości poznać nowego członka rodziny, który wujkiem/ciotką jest, ale różnica wieku jest jakaś 5-15 lat. I na ciocię może się obrazić - bo zauważam różnicę wieku i na "ty". A też do "kuzyna" 40 lat starszego na "ty" mówić dziwnie.
        • aqua48 Re: Zwracanie się do ciotek 07.01.21, 18:02
          mimousa napisał(a):

          > do "kuzyna" 40 lat starszego na "ty" mówić dziwnie.

          Nie wiem czy dziwnie, ja tak mówiłam, przecież nie będę najbliższym kuzynom wujkować czy ciociować smile
    • baba88 Re: Zwracanie się do ciotek 14.01.21, 15:42
      Ty ciociu jest absolutnie ok a jestem z pokolenia lat 60 tych. natomiast zwracanie sie nastolatek do znacząco starszej cioci po imieniu bez przyzwolenia jest fopą dość duzą. Trochę inną mamy sytuacje kiedy ową ciocia jest nabytą przez ożenek/zamążpójście studentka. Wtedy to bez przesady. Miałam zabawna sytuację kiedy za mąż wychodziłam- brat teściowej był duo młodszy, ożenił się z o kilka lat mlodszą dziewczyną w sumie 2 lata starsza od mojego męża. Oczywiście nigdy nie mówił do niej ciociu, ja tez nie. Problem miały córki wujostwa11 letnia i 13 letnia , które grzecznie zapytały jak mają się do mnie zwracać. No po imieniu , bom nabyta kuzynka przecieżsmile
      • basia_styk Re: Zwracanie się do ciotek 17.01.21, 11:13
        baba88 napisała:

        > grzecznie zapytały jak mają się do mnie zwracać.

        No i właściwie odpowiedź na cały problem zawiera się w tym zdaniu. Odrobina - z naciskiem - elegancji nigdy jeszcze nikomu nie zaszkodziła smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka