mimousa
07.01.21, 08:38
Zainspirował mnie wątek o przejściu na "ty". A jak podejdziecie do tematu ciotek, takich z krwi i kości? Albo żon wujków?
Ostatnio odezwała się do mnie pewna osoba, przedstawiła się, z rozmowy wyniknęło, że według koligacji rodzinnych to moja ciotka. Ona zwracała się do mnie na "ty". A ja? Jak powinnam? Później dowiedziałam się, że jest ode mnie o 5 lat starsza.
I jeszcze jeden przykład: impreza u kuzynki dawno niewidzianej. Dwie córki 15 i 19 lat. Młodsza nagle zaczyna do mnie mówić na "ty" starsza za jej przykładem też. Ja do nich oczywiście na "ty" mówię, ale sama nie chcę być "tykana". Czy w myśl poprzedniego wątku, jeśli nie chcę żeby ta pełnoletnia mówiła na "ty" to powinnam do niej też jakoś inaczej? Siostrzenico?