ekielski
06.12.04, 13:20
Ściąganie butów jest przejawem braku kindersztuby i dobrego smaku, bo
przecież facet w trzyczęściowym garniturze lub smokingu w skarpetkach to
widok conajmniej śmieszny.
Mam jednak problem :
Jak powinienem się zachować kiedy przychodze do kogoś w celach towarzyskich i
na wejściu słysze "ściągnij buty",kiedy gospodarz pozostaje głuchy na
prośby.Czy wyjść i powiedzieć,że jest nieobyty?Czy ściągnąć buty i udawać że
jest wszystko ok i więcej do niego nie przyjść?Jak rozwiązać problem
jeśli "osobą o innym zdaniu w tej kwesti" jest ktoś u kogo często musze bywać.
Co jest większym nietaktem ściągnięcie butów czy zwócenie uwagi w stylu "Mój
Drogi Źle się czuje w samych skarpetkach dlatego nie ściągne butów.Jeśli
Twoja prośba o ściągnięcie butów jest nadal aktualna zmuszony będę wyjść".
Prosze o rade jak powinienem się zachować
Z góry dziękuje