Dodaj do ulubionych

zdjemowac buty czy nie?

21.01.05, 23:41
ostatnio widizlam w tv wywiad z jedny panem od SV,bylo na temat zdejmowania
butow kiedy wcodzimy do czyjegos mieszkania.Powiedzial on ,ze butow nie
nalezy/nie trzeba zdejmowac chyba ,ze zostaniemy o to poproszeni przez
wlasciciela mieszkanka.
No i w wakacje mialam taka sytuacje...bylam w sandalkach,zwyklych
skorzanych,weszlam na chwile do znajomego by cos odebrac ...stanelam w
przedopokojui zapytalam grzecznie czy mam zdjac buty.Na co on wywrocil
oczami,zrobil napuszona mine i nieprzyjemnym tonem (jak do idiotki)
odpowiedzial "noooo chyba taaaaak?!?!!?!!!"
Dziwnie sie poczulam;/w sumie wg. SV nie musialam o to pytac ale jakos czulam
sie w obowiazku, zrobilo mi sie nieprzyjemnie jakbym byla nieproszonym
gosciem i chcialam odrazu wyjscsad czy to ja zle cos zrobilam czy on byl wobec
mnie niewychowany? dodam ,ze intensywny zapach kotow jaki unosil sie w jego
domu nie swiadczyl o zbytniej higienie i pedantyzmie...;/
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: zdjemowac buty czy nie? 21.01.05, 23:44
      z zasady nie pytam tylko wlaze w butach, dokladnie je wycierajac, chyba ze
      pogoda jest jak teraz a ja mam trapery spod ktorych maksymalnie cieknie -wtedy
      od razu prosze o szmatke pod buty i tyle.
      Do maniakow sciagania butow po prostu sie nei zapuszczamsmile
    • wojtek33 Re: szukać w archiwum, czy pytać po raz 100-ny? 22.01.05, 11:54
      • piast1954 zdejmowanie butów 20.03.06, 19:54
        Zdecydowanie nie należy sugerować ani zmuszać do ściągania butów. To
        nieeleganckie i prostackie. Jednak wchodzący też powinien domyśleć się, kiedy
        samemu zainicjować taką akcję /np. zabłocone trapery z rowkami w podeszwie/.
        Jeśli gospodarz uprze się, żeby nie ściągać - no to nie ściągamy. Też należy
        jego wolę uszanować. piast
    • reniatoja Re: zdjemowac buty czy nie? 26.01.05, 09:33
      A moze on byl muzulmaninem? Czy wiecie, ze w kulturze muzulmanskiej nie wolno
      chodzic po domu butach? Tam jest to oczywiste i moim zdaniem nalezy to
      uszanowac, dlatego zawsze u znajomych muzulmanow zdejmuje buty tuz za progiem,
      choc na ogol nigdy nie zdejmuje butow gdy do kogos ide. Ostatnio jednak z
      wlasnej inicjatywy zdjelam kozaki, gdy przyszlam do kolezanki, ktorej coreczka
      wlasnie zaczela raczkowac i przez caly czas mojej wizyty platala nam sie pod
      nogami. Tak po ludzku uznalam, ze nie moge siedziec tam w butach, dziecko
      wszystkiego dotyka lapkami, a potem wklada te lapki do buzi - po co je narazac
      na jakies bakterie.
      • jagodabranicka Re: zdjemowac buty czy nie? 26.01.05, 10:19
        Do znajomych z dużym domem ( ogromna powierzchnia do sprzątnia)
        z małymi dziećmi, raczkującymi
        z pięknymi parkietami
        po prostu idąc z wizytą biorę buciki na przebrania i kłopot z głowy,
        bo nie lubie chodzić w skarpetkach, bo bardzo marznę w stopysmile
        Z drugiej strony chce szanować czyjąś pracę i nie dodawać mu sprzątania.
        Sama mam bardzo jasny dywan, nikogo nie proszę o ściąganie butów, ale jestem
        wdzięczna jak sam to zrobismile
        • pam31 Re: zdjemowac buty czy nie? 27.01.05, 19:39
          W pewnych domach zdejmuję buty, bo znam zwyczaje domowe, ale rezygnuję z
          podsuwanych bamboszy i wole być a skarpetkach, niz ryzykowac zapoznanie sie z
          np. grzybicą poprzedniego uzytkownika tych kapci. Zauważam jednak,ze
          zdejmowanie butów staje sie powszechne i czesto przychodzacy sami przejawiaja
          inicjatywe pokazywania własnych skarpetek, co nie zawsze łączy sie tylko z
          odczuciami wizualnymi, szczególnie, kedy nie mamy kataru.Osobiście jestem za
          porządnym czyszczeniem zabłoconych butów, co łączy sie z inwestycją kilunastu
          złotych w przyzwoitą wycieraczkę. Mieszkanie na wyższych piętrach domu bez
          windy znakomicie rozwiazuje problem błota na butach.
          • l.kaz Re: zdjemowac buty czy nie? 06.11.05, 12:16
            U mnie np. wszędzie zdejmuje się buty. Czasami u Cioci słyszę, aby nie
            zdejmować butów, ale to jest trochę inna sytuacja, bo ciocia jest osobą chorą i
            na codzień ma sprzątaczkę, która jednocześnie opiekuje się nią. Ja osobiście
            zawsze zdejmuje buty, a dopiero gdy ktoś nalega, abym nie zdejmował to wchodzę
            w butach.
            • framberg Re: zdjemowac buty czy nie? 15.11.05, 19:04
              Zdejmowanie butów, żądanie tego, to okropny zwyczaj, złe wychowanie. Jeszcze w
              latach 60 było objawem złego smaku (wcześniej również, vide "Wesele"
              Wyspiańskiego). Jednak zwyczaj ten się bardzo upowszechnił i teraz powstaje
              dylemat. Moim zdaniem nie można rozbierać gościa z garderoby, która nie jest
              wierzchnią. W końcu skarpetki nie służą do chodzenia w nich lecz są odzieżą
              spodnią pod buty.
              Dopuszczam sytuację, w której gospodarze proponują gościom specjalne obuwie dla
              gości. Nie podoba mi się to jednak ze względów estetycznych i zdrowotnych (np
              ze względu na grzybice i inne choroby temu podobne).
              • a.morro Re: zdjemowac buty czy nie? 16.11.05, 08:31
                Tu macie sporo na ten temat. Problem jest dokładnie zaanalizowanysmile

                www.mariuszszczygiel.com.pl/nacudzytemat_tajemnice1.asp
                • jacek_waga Re: zdjemowac buty czy nie? 24.11.05, 15:58
                  ZOBACZCIE NA POLONIE AMERYKANSKA
                  smile
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=32361324&v=2&s=0
                  • p-iotr Re: zdjemowac buty czy nie? 25.11.05, 08:51
                    No niezle wzorce nam tu zapodajesz panie Jacku wink

                    Ale jedno trzeba im przyznac - klimacik rozkrecaja blyskawicznie i czlowiek nie
                    ma okazji sie znudzic czytajac taki watek.. wink)

                    pzdr
      • piani Re: zdjemowac buty czy nie? 28.12.05, 01:36
        W Japonii tez.
    • piani Re: zdjemowac buty czy nie? 28.12.05, 01:39
      Uwazam, ze nie nalezy zdejmowac butow. A jednak, poniewaz mam bardzo miekki
      parkiet pomalowany zbyt miekkim lakierem, goraco dziekuje w myslach wszystkim
      istotom w szpilkach, ktore je zejma i nie zostawia mi dziurek... Proza zycia.
    • uasiczka Re: zdjemowac buty czy nie? 28.12.05, 09:21
      chyba trzeba znaleźć złoty środek:
      do cioci geni na herbatkę i do kumpeli na pogaduchy - buty raczej zdjąć (ja
      zawsze tak robię tym bardziej że w "swojskich" domach wchodzę z nogami na
      fotel wink) na imprezia - a już szczególnie tańczącej butów nie zdejmuję i tego
      nie żądam.

      w moim domu jest podobna zasada - chociaż jeśli któś butów nie zdejmie nie ma
      tragedii

      PS. co do kotów - z nimi jest podobnie jak z dziećmi (może mnie zjecie za takie
      porównania) ale one też łapą wirusy przynoszone na butach przez gości...
    • jacenciak Re: zdjemowac buty czy nie? 28.12.05, 11:43
      I znów punkt widzenia zależy od punktu siedzenia smile
      Otóż:
      - w czasie wizyty "oficjalnej" - imieniny, impreza "planowana", oczywiście nie
      zdejmuję. Kiedyś wyszedłem z prywatki sylwestrowej, gdy usłyszałem "buuuuty!!" -
      widok pań w sukniach i panów w garniturach w kapciach jakoś mnie skutecznie
      zniechęcił.
      - wizyta u kogoś "obcego", dalszego znajomego itp - j.w.
      - wpadam znienacka na "kawkę", "piwko" do przyjaciół - zdejmuję. Okazja
      jest "domowa", więc po co robić "oficjalną" atmosferę...
      W moim domu jest podobnie - ale nigdy nawet nie sugeruję zdejmowania butów. Po
      prostu wszyscy znajomi którzy do mnie przychodzą doskonale wiedzą jaki mam do
      tego stosunek. Jeżeli mają ochotę zdjąc buty - OK. Jeśli zaś są ubrani wizytowo
      (nie cierpię tego słowa), to wręcz nalegam, aby butów nie zdejmowali. Jeżeli
      przychodzą "oficjalnie" - to zawsze przyjmuję ich także w butach.
      • krispoczta1 Re: zdjemowac buty czy nie? 29.12.05, 11:57
        Ja powiem tak: niestety w Polsce 80 % ludzi mieszka w małych i ciasnych
        mieszkaniach i to jest problem. Jeżeli ktoś mieszka w domu albo ma mieszkanie
        100 metrowe i salon - nie ma problemu - nie ściągam ale jak ktoś mieszka na 40
        metrach gdzie pokój to jednocześnie salon, jadalnia, sypialnia i jeszce dzieci
        się bawią no to pytam : czy ściągnąć, a przy chlapie na dworze gdy mam ubrane
        glany to proponuję - może ściągnę buty bo tak głupio wejść komuś na dywan w
        zabłoconych glanach. A więc różnie bywa
        • patriaszeprudy ja powiem tak: 09.01.06, 17:08
          najczesciej w sezonie letnim gospodarz sam mowi "nie sciagaj butow"9tzn tak do
          mnie mowi, nie wiem jak u Was)
          zima jest inaczej ( snieg, deszcz)

          ale czytalam w poradniku, ze jesli ktos prosi nas o zdjecie butow nalezy
          odpowiedziec " a spodnie tez?"-bo byty sa NIEODLACZNYM elementem ubioru!!!I ja
          przy najblizszej okazji tak odpowiem. Musimy WSZYSCY tak robic- tylko w taki
          sposob zmienia sie mentslnosc( a my bedziemy REWOLUCJONISTAMI!!)
          • abotak Re: ja powiem tak: 19.01.06, 22:23
            Ja juz nie moge wytrzymać..z tymi butami- oczywiście.Ludzie po prostu myslą, że
            ściąganie butów u kogoś w domu jest świadectwem kultury!!!!!! Zgroza1
            wszystkich moich gości ( prawie wszystkich) muszę za każdym razem witac
            hasłem ; Nie zdejmuj butów, proszę zapraszamy do nas..... Ico? ludzie po
            studiach a patrza na nas taaaak dziwnie wymiekam zupelnie, gdy jest jakas
            uroczystość - panowie w gangolach ...i boso/ w skarpetkach znaczy no i Panie "
            w toaletach" i pończoszki, a nieliczne bambosze z pomponami ze soba
            przynosząąąąąą , nie mogę - tak po prostu...nie mogę Ludzie butów sie nie
            zdejmuje, to wszystko.....aga
    • triss_merigold6 Nie 10.01.06, 09:43
      Buty są częścią stroju.
      Buty zdejmuję w domach zaprzyjaźnionych gdzie jestem traktowana jak prawie
      domownik. Odwrotnie - jeśli przyjaciółka przyjedzie do mnie zimą na pół dnia to
      też ściąga buty z czystej wygody. Jadą w gości na kilka dni zabieram własne
      klapki domowe.

      W sytuacjach bardziej oficjalnych - przyjęcie, obiad rodzinny, wizyta itd.
      butów nie zdejmuję. Mimo nieraz nakłaniania. Sorry, ale nie zakładam
      zabłoconych glanów do garsonki więc nie widzę powodu.
      Gorzej jak przychodzą ludzie wytresowani do zdejmowania butów bez względu na
      wszystko i w rządku w przedpokoju stoi sobie 12 par i śmierdzi a dorośli ludzie
      pomykają w skarpetkach i garniturach/sukienkach.
    • lisabette Re: zdjemowac buty czy nie? 17.01.06, 15:37
      Zmora !! U mnie nikt nie ma obowiązku zdejmowania butów, jak wchodzi gość -
      nieważne czy to znajomy dalszy czy bliższy - od progu krzyczę "proszę nie
      zdejmować butów" co i tak zazwyczaj kończy się ich ściągnięciem. Ja wychodzę z
      założenia, że mieszkam w mieszkaniu a nie muzeum, każdy dywan można odkurzyć,
      każdą podłogę można przetrzeć i wolę to zrobić niż np. wąchać czyjeś skarpetki.
      Sama również nie ściągam u kogoś butów, chyba że dom zaprzyjaźniony to zabieram
      klapki na zmianę, bo jak się siedzi długo, to w butach za ciepło a boso nie
      lubię i już.
    • till2 Re: zdjemowac buty czy nie? 10.03.06, 19:10
      Nie zdejmowac. Jesli sa bardzo brudne to mozna poprosic gospodarza domu o jakas
      szmatke, zeby je troche wyczyscic.
    • vrx1 Re: zdjemowac buty czy nie? 20.03.06, 19:08
      Nie wyobrażam sobie chodzić w domu w obuwiu w którym chodzimy po ulicy.
      Wyobraźmy sobie sytuacje: znajomy/a wchodzi do naszego domu w butach. Po chwili
      czujemy totalny smród. Okazuje się że do podeszwy ma przylepionę kupę pieskasmile
      Nie dość że smród to cała podłoga wysmarowana w kupie. Poza tym dobrze
      wychowana osoba nie zadaje pytania czy ma zdjąć buty czy nie. Wchodząc do kogos
      do domu buty nalezy zdjąć.
      • buba011 Re: zdjemowac buty czy nie? 20.03.06, 21:41
        Vrx,
        nie chcę urazić, osoby niewidome, bo one mają za to, bardzo wyczulone
        powonienie.
        Każdy ma swoją interpretacje zasad SV, różną odporność na przyswajanie wiedzy,
        a także swoich znajomych, z którymi się świetnie czuje. Te różnice czynią świat
        barwnym, ale elegancje z praktycznością zwykle jest tródno pogodzić. Tak już
        zostanie do końca świata.
        buba
        • buba011 Re: zdjemowac buty czy nie? >trudno 20.03.06, 22:02
          przepraszam
          buba
          • katee1 Re: zdjemowac buty czy nie? >trudno 24.03.06, 22:15
            Zasada savoir-vivre jest jedna i bezdyskusyjna.
            Gosc nie ma obowiązku zdejmoewania butów.
            Gospodarz wymagając zdjęcia obuwia wykazuje się nietaktem.
            Przeszkadzają Ci goście w obuwiu? Nie zapraszaj ich do siebie.
            • buba011 Re: ja jestem za pozostawaniem w butach 24.03.06, 23:09
              Kati,
              nie wiem dlaczego, mnie to tłumaczysz.
              Nie wyczuwasz, lekkiej ironii kontekstu, mojej wypowiedzi.
              buba
              P.S.
              Uważam natomiast, że tyle już na temat obuwia napisaliśmy,
              że mało oryginalne, jest frontalne przekonywanie,
              zwoleników przyjęc w skarpetkach, do zasad SV.
              • katee1 Re: ja jestem za pozostawaniem w butach 26.03.06, 23:20
                Bubo drogi...

                Nie do Ciebie , nie do Ciebie... tak mi wyszło smile
                Ale ja tez przestalam juz walczyc ze zwolennikami sukien wieczorowych w połaczeniu z klinem wzmocnieniowym w stópkach damskich rajstopek wink
                • utalia Re: ja jestem za pozostawaniem w butach 31.03.06, 00:42
                  A nie uwazacie, ze wszystko to zalezy od sytuacji. Zwyczaj nie zdjemowania
                  butow wywodzi sie z czasow kiedy zapraszano gosci do wielkich salonow, gdzie
                  byly posadzki, no i sprzataczki itd. Ja rowniez uwazam, ze naklanianie do
                  zdejmowania butow jest nieeleganckie i sama nie zdejmuje (zwykle)i do tego nie
                  naklaniam. Ale dzisiaj ludzie mieszkaja w roznych mieszkaniach i kawalerkach z
                  malymi dziecmi gdzie na srodku lezy kudlaty, jasny dywanik.... Jest to i
                  sypialnia gospodarzy i bawialnia. I trzeba w takim wypadku nie miec taktu aby
                  wladowac sie w butach zabloconych. W kulturalnym obejsciu bardzo duza role
                  odgrywa pewna elastycznosc i wyczucie od sztywnym zasad. Bo jestesmy ludzmi i
                  poslugujemy sie rozumem. Co innego przyjecie dla wiekszej liczby osob, kiedy
                  faktycznie stroje sa garniturtowe a gospodarze przygotowani.
      • quba Re: zdjemowac buty czy nie? 25.04.06, 10:25
        dobrze
        > wychowana osoba nie zadaje pytania czy ma zdjąć buty czy nie. Wchodząc do
        kogos
        >
        > do domu buty nalezy zdjąć.



        ha ha ha ha !!!!
    • kropkaw Re: zdjemowac buty czy nie? 17.04.06, 23:35
      Ja sciagam buty zawsze! Tu w tej kwestii nie obchodza mnie zasady SV, w zwiazku
      z tym, ze wazniejszy jest dla mnie szacunek dla mieszkanców danego miejsca. Sama
      sprzatam i szoruje podlogi, a zdarza mi sie czasem i wypolerowac plytki...
      szczerze mowiac, szlag mnie trafia jak mi pozniej ktos stąpa brudnymi buciorami
      po tej podłodze. Moze to i niegrzeczne, ale z racj tego, ze ja zawsze sciagam
      buty, niewazne czy to klapki czy kozaki, jak witam gosci odrazu siegam po kapcie
      goscinne. Zazwyczaj sie domyslaja, ze zycze sobie, by zamienili swoje zgrabne
      bucięta na trepki.
      • buba011 Re: zdjemowac buty czy nie? 18.04.06, 00:47
        Kropkaw,
        SV, nie jest obowiązkowy,
        podobnie jak wrażliwość,
        czy szacunek do samego siebie.
        Z tego co piszesz, wynika że; swoje "obyczaje" wprowadzasz, ignorując zwyczaje
        panujące NAWET.... w czyimś domu. Jeżeli gospodarz wita gości, będąc sam w
        obuwiu, to gość który je zdejmuje, wygląda...niezwykle żałośnie i pokazuje
        swoje znamie.
        buba

        P.P.
        Twoja wypowiedź

        > Ja sciagam buty zawsze! Tu w tej kwestii nie obchodza mnie zasady SV,
        =======================================================================
        • utalia Re: zdjemowac buty czy nie? 25.04.06, 01:53
          szacunek dla gospodarzy.... zastanawiam sie, czy wyskakujesz z pomyslem (bedac
          u kogos na obiedzie), ze zjesz drugie danie w glebokim talerzu po zupie z
          troski o to aby sie gospodarz nie napracowal przy zmywaniu.
          Jak napisalam wczesniej - elastycznosc jest wazna umiejetnoscia. I zgodze sie z
          buba, ze gosc w skarpetkach np. w trakcie imieninowego przyjecia wyglada
          glupawo.
          Zrozumialy moze byc fakt, ze drzysz na mysl, ze podloga moze ulec zniszczeniu.
          Ale co mowi sv np. na drzenie, ze gosc stlucze cenna porcelane, w ktorej podano
          herbate? Nie nalezy podawac herbatry w filizankach, ktore sa dla nas tak
          cenne, ze w razie stluczenia stracimy nad soba panowanie a i w trakcie picia
          skupiamy sie glownie na filizance. Jak mozna odniesc to do podlogi? Chyba nie
          nalezy zapraszac gosci.
    • kropkaw Re: zdjemowac buty czy nie? 17.04.06, 23:39
      poza tym instnieje jeszcze jedna kwestia. W domu mam parkiety. Skora mi cierpnie
      jak widze gdy jakas niekulturalna pańcia włazi mi na nie swoimi szpilkami.
      Przeciez to sie niszczy!!
      Czasem to sie zastanawiam czy ludzie wchodzac do kogos nie biora pod uwage tych
      dwoch wlasnie kwestii, ze swoimi bucikami moga zniszczyc jakas czesc posadzki
      lub tez nabałaganić na ówczesnie sprzątnietej powierzchni???
      Moim zdaniem, bardziej pokazujemy dobre wychowanie zdejmujac buty i jak mowie,
      szanując prace innych oraz ich podłogi big_grin
      juz nie bede smile
      pozdrawiam
      • p-iotr Re: zdjemowac buty czy nie? 25.04.06, 08:57
        Wydaje mi sie, ze przy zapraszaniu gosci mozna poprosic, zeby Panie nie
        przychodzily w ostrych szpilach wlasnie ze wzgledu na parkiet.. nie wiem, chyba
        tak bym zrobil.. ale nie sciagac buty na imprezie, no pliiz..

        pzdr
    • ann_ann Re: nos dla tabakiery? 19.06.06, 22:41
      ...czy tabakiera dla nosa? podłoga jest od tego, żeby po niej chodzić. a że się
      przy okazji niszczy - no coż, na tym polega życiesmile
      na moje "perskie dywany" goście wchodzą w butach okrągły rok - stanowczo
      zabroniłam im ściągania butów. sądząc po minach - wyraźnie im ulżyło.
      no chyba że ktos ma ochotę - bo jest zima i chce ściągnąc ciężkie buciory i
      wygodnie umościć się w fotelu (jeśli to spotkanie nieformalne, raczej bliskich
      osób of kors)
      • coolermaster6 Zależy od sytuacji 30.06.06, 12:03
        Moim zdaniem wszystko zalezy od tego jak zyczy sobie zapraszajacy. Sa osoby
        ktore zycza sobie aby zdejmowac buty, a sa takie ktore nie. Zima albo kiedy pada
        deszcz mysle ze kulturalnie jest zdjac buty, a jezeli idzie sie na impreze w
        zimie do znajomych bierze sie buty na zmiane. Brakiem kultury moim zdaniem jest
        np. chodzenie komus w brudnych, zabloconych butach po jasnym dywanie. Trzeba
        umiec dostosowac sie do sytuacji.
        • ann_ann Re: Zależy od sytuacji 04.07.06, 22:21
          trzeba umieć SIĘ dostosować do sytuacji, święta prawda.
          nie należy innych na siłę dostosowywać.
          btw. - gdzie kończy się uprzejmość, a zaczyna przemoc?
    • sayoko Re: zdjemowac buty czy nie? 06.07.06, 14:23
      Ja sama we własnym domu nie mogę chodzić w butach nawet w przedpokoju. Nauczona
      zostałam, że obuwie ubieram przed samymi drzwiami, w przypadku np. gdy chciałam
      przejść dwa kroku po parasolkę zostawiona w innej części przedpokoju, nie
      mogłam tego uczynić bez uprzedniego ściągnięcia butów. Moja mama uważa, że brud
      i kurz z ulicy nie może znaleźc się nawet na milimetrze naszego mieszkania. Ja
      nie wiem jak mam jej wytłumaczyć, że jej zachowanie jest trochę prownicjonalne?
      • gonia164 Re: zdjemowac buty czy nie? 20.11.06, 13:13
        WItajcie, ja tak samo. nawet jesli wejde u siebie w domu butach, to pomimo
        ladnej pogody i suchej pory zawsze naniose troche piasku (oczywiscie sa
        wycieraczki przed drzwiami, ale zawsze cos sie naniesie). Jesli jestem u kogos w
        mieszkaniu, to szanuje czyjs wysilek i porzadek i dla mnie nie jest problemem
        zdejmowanie butow. I zawsze prosze o jakies kapcie.
        Uwazam wlasnie ze w dzisiejszych czasach jest moda i kultura na zdejmowanie
        obuwia jesli odwiedzamy kogos w domu - w wielu sklepach jest mnostwo taniech
        kapci dla gosci np. w ikei, ktore nei sa drogie. kupujemy po kilka par i jest to
        normalne dla naszych wszystkich znajomych ze dostaja kapcie (czysciutkie) -
        wrecz sami prosza o kapcie. I nei ma mowy o zarazeniu sie jakimis chorobami stop
        - wrecz nie ma mowy zeby cos takiego komukolwiek przeszlo przez mysl.
        CO innego jak jest lato i ma sie gole stopy. uwazam ze grzeczniej i bardziej
        chigienicznie dla goscia jest jesli wejde w letnich butach (czytych, wytartych
        dokladnie na zew o wycieraczke). A jesli ktos mi poda kapcie w lato, to
        spokojnie moge zalozyc bez problemu.

        NIE ROZUMIEM jak u siebie w mieszkaniu mozna chodzic w butach i wracajac do domu
        nei zmienic obuwia na domowe... przeciez stopa musi pooddychac dla zdrowia,
        przeciez obuwie w ktorym chodzicie / chodzimy po dworzu czy do pracy, nie jest w
        koncu kapciem i nie jest az tak wygodnym papuciemwink
        dbajcie o stopy, zbyt obcisle obuwie przez cala dobe jest dla stopy niezdrowe.
        Nie wyobrzam sobie chodzic w swoich niektorych odjechanych butach (ktore bardzo
        lubie) na wysokim obcasie jeszcze po domu, lub w pantoflach, czy kozakach.
        caly dzien w jednym bucie. przeciez to nawet i malo komforotwe i malo
        chigieniczne dla wlasnej stopy.
    • uu1 Re: zdjemowac buty czy nie? 20.11.06, 14:44
      Zawsze przed wejściem do łóżka.
      • anna-1970 Re: zdjemowac buty czy nie? 20.11.06, 16:22
        I gdy się wraca do domu po obrządzeniu bydła w oborze. Tę zasadę próbują
        niektórzy przenieść do miasta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka