ampolion
19.02.06, 23:02
W Stanach z zasady zwraca się do wszystkich po imieniu. Podobnie w środowisku
polonijnym. Ale mam znajomą w pracy, dużo młodszą, która mimo moich sugestii
upiera się mówić do mnie per pan. Z kolei mnie nie wychodzi ta "pani" bo to
jakoś nienaturalne. Omijam jak mogę zwracanie się osobowo do niej, ale bardzo
to trudne i wręcz razi mnie.
Co dalej z tym fantem towarzyskiej natury?