Dodaj do ulubionych

Po imieniu czy nie.

19.02.06, 23:02
W Stanach z zasady zwraca się do wszystkich po imieniu. Podobnie w środowisku
polonijnym. Ale mam znajomą w pracy, dużo młodszą, która mimo moich sugestii
upiera się mówić do mnie per pan. Z kolei mnie nie wychodzi ta "pani" bo to
jakoś nienaturalne. Omijam jak mogę zwracanie się osobowo do niej, ale bardzo
to trudne i wręcz razi mnie.
Co dalej z tym fantem towarzyskiej natury?
Obserwuj wątek
    • kora3 Re: Po imieniu czy nie. 19.02.06, 23:17
      W zasadzie rozumiem Twoje dylematy, ale skoro kolezanka, zcy znajoma stanowczo
      nie chce innej formy zwracania się do niej. Nie ma co naciskac - przystań na to
      , jak jej pasuje, widać tak ma smile
      • ampolion Re: Po imieniu czy nie. 20.02.06, 03:11
        Nie, nie, nie chodzi o to co ona chce w stosunku do siebie! W tym właśnie
        problem, że nigdy swoich preferencji odnośnie siebie nie wyraziła. Chodzi o to,
        że mnie zowie "pan", "panie", pomimo moich sugestii by mówiła mi po imieniu. W
        tej sytuacji (ona znacznie młodsza) nie bardzo w tutejszych warunkach pasuje
        mi "pani". Ale po imieniu do niej podczas gdy ona "per pan"?...

        • kora3 Podtrzymuję :) 21.02.06, 14:52
          Skoro tak mówi, znaczy, ze takiej formy chce - nie naciskaj. Jesteś facetem, ona
          kobietą, już próbowałeś, a ona nie reaguje na + - znaczy takie formy używa, jaka
          jej pasuje
          • e._ Re: Podtrzymuję :) 21.03.06, 09:35

            Może tymczasem droga okrężna: "Aniu, czy Pani może..."
            • bilala Re: Podtrzymuję :) 24.03.06, 13:00
              To nieprawda, że w Stanach wszyscy są na Ty. Pracowałam tam jako pomoc domowa.
              Do mnie pracodawcy mówili po imieniu, ja do nich "You, mister Smith".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka