j0anna_22
18.04.06, 12:55
Ostatnio zdarzyła mi się taka sytuacja. Jechałam z chłopakiem do kina (jego
samochodem) i zabraliśmy jeszcze moją koleżankę. Gdy podchodziliśmy do auta,
ona nagle zawołała na głos: "ja siedzę z przodu" i usiadła na przednim
siedzeniu. Na początku miałam wielką ochotę powiedzieć jej, że od czterech lat
to miejsce jest moje, ale się powstrzymałam i siadłam z tyłu. Cały czas jednak
czułam się dziwnie. Wydaje mi się, że ona nie powinna tak się zachować,
chociaż może to tylko ja jestem przedrażliwiona. Jak myślicie?