10.09.06, 23:07
Od jakiegoś czasu zastanawiam się jaki w istocie wydźwięk ma ten akronim często stosowany w dyskusjach na forum. Czy "EOT" znaczy "Nie mam nic więcej do dodania w tej dyskusji", czy raczej "Nie chce mi się z Tobą dalej dyskutować". Sama go nie używam, mam wrażenie, że jest autorytatywnym narzuceniem zakończenia dyskusji drugiej osobie (pozostałym osobom), która może przecież chcieć dalej ją prowadzić. Pomijam fakt, że w wielopostowych wątkach taka deklaracja ma niewielki wpływ na dalszy przebieg dyskusji i, podejrzewam, że jest odbierana jako pozbawiona emocji informacja, że autor nie będzie brał już w niej udziału. Co jednak w przypadku dwóch dyskutantów? Czy "EOT" nie odbiera wszelkich argumentów przeciwnikowi? Czy jest kulturalnym zakończeniem dyskusji?, bo co do tego, że nie stanowi naruszenia netykiety, nie mam wątpliwości.

a.
Obserwuj wątek
    • excellentclient Re: EOT 11.09.06, 07:19
      "End Of Topic" czyli... koniec tematu. Sam go używam, gdy np. do dyskusji
      wkrdają się trolle, temat został wyczerpany lub ewe. gdy uzyskałem (jeżeli ja
      zadaje pytanie) wystarczającą ilość informacji. Używanie tego akronimu w celach
      jaki opisałaś powyżej... jest poprostu nietaktem - tak mi się wydaje.
      • anaiss Re: EOT 11.09.06, 09:03
        Faktycznie, jego literalne brzmienie jest neutralne, ale mimo to nie lubię, gdy ktoś mnie traktuje suchym "EOT". Być może jestem przewrażliwiona.
        • excellentclient Re: EOT 11.09.06, 22:37
          "Dzień dobry" "Dowidzenia" "Dobry wieczór" też trzeba wiedzieć gdzie/jak/kiedy/w
          jaki sposób należy PRAWIDŁOWO użyć... nie inaczej jest IMHO z EOT smile Pozdrawiam.
          • p-iotr Re: EOT 12.09.06, 08:52
            BTW - "IMHO z EOT".
            LOL!

            smile
            RGDS
    • p-iotr Re: EOT 11.09.06, 08:54
      Wydaje mi sie, ze "bezbolesnie" moze byc uzyte jesli:

      a/ dyskutanci dochodza do porozumienia, wiec dalsza wymiana pogladow jest
      bezcelowa
      b/ pomimo przeprowadzonej dyskusji nadal jest roznica pogladow, ale wszystkie
      strony rozmowy ja akceptuja i dochodza do wniosku ze nie ma sensu dalej
      prowadzic dyskusji (roznice tzw. "doktrynalne")
      c/ przy trollach i tego typu badziewiu

      pzdr
      • anaiss Re: EOT 11.09.06, 11:44
        Masz rację, zwłaszcza, jeśli chodzi o pierwsze dwa punkty, w dyskusje z trollami z zasady staram się nie wikłać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka