Dodaj do ulubionych

proszę o poradę

24.05.07, 14:40
Witam,
Mam niewielki problem ze znajomymi.
Nie jestem członkiem Kościoła Katolickiego co w Polsce nie jest może częste.
Większość moich znajomych wie, o moim odmiennym wyznaniu.
Jednak co roku dostaję od nich życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia i
Wielkanocy. Co gorsze zupełnie nie rozumieją, że mam własne święta, które
obchodzę.
Miałam ostatnio dość przykrą sytuację, która nadal nie daje mi spokoju.
Odmówiłam koleżance spotkania z okazji jej urodzin, ponieważ wypadały właśnie
w czasie moich świąt. Ponieważ nalegała, podałam powód odmowy. Ona obraziła
się na mnie. Co więcej zadzowoniło do mnie kilku naszych wspólnych znajomych
namawiając mnie do przybycia. Wyjaśniłam każdorazowo powód odmowy, co
bynajmniej nie powodowało ustania namów.

Zawsze uważałam, że religia jest całkowicie prywatną sprawą każdego
człowieka, jednak postanowiłam kilka lat temu wyjaśnić swoją sytuację
znajomym, żeby uniknąć niedomówień i niezręczych sytuacji.
Wyglada jednak na to, że ich nowa wiedza niewiele zmienia.

Nie wiem jak zmodyfikować swoje zachowanie, aby moi znajomi zrozumieli
sytację.

Z góry dziękuję za pomoc.
Obserwuj wątek
    • dominikjandomin Re: proszę o poradę 24.05.07, 15:01
      dalila80 napisała:

      > Witam,
      > Mam niewielki problem ze znajomymi.
      > Nie jestem członkiem Kościoła Katolickiego co w Polsce nie jest może częste.
      > Większość moich znajomych wie, o moim odmiennym wyznaniu.

      Religii, nie wyznaniu. Skoro nie obchodzisz Bożego Narodzenia i Wielkanocy.

      > Jednak co roku dostaję od nich życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia i
      > Wielkanocy. Co gorsze zupełnie nie rozumieją, że mam własne święta, które
      > obchodzę.

      Zmienić znajomych na bardzij inteligentnych? Mogą nie wiedzieć, kiedy
      obchodzisz swoje święta, ale nie rozumiec, ze masz?

      A jesli życzenia bardzo cie ranią - poinformuj znajomych o tym. O tym, ze nie
      jesteś chrześcijanką i takie zyczenia bardzo cię ranią, świadcząc o ignorowaniu
      Twej religii.

      Jesli nie będzie poprawy - kartki do kosza, znajomych też.

      > Miałam ostatnio dość przykrą sytuację, która nadal nie daje mi spokoju.
      > Odmówiłam koleżance spotkania z okazji jej urodzin, ponieważ wypadały właśnie
      > w czasie moich świąt. Ponieważ nalegała, podałam powód odmowy. Ona obraziła
      > się na mnie.

      Pora podtrzymać ten stan.

      >Co więcej zadzowoniło do mnie kilku naszych wspólnych znajomych
      > namawiając mnie do przybycia. Wyjaśniłam każdorazowo powód odmowy, co
      > bynajmniej nie powodowało ustania namów.

      A może coś w ten deseń "nie zyczę sobie dalszych rozmów na ten temat"?
      • dalila80 Re: proszę o poradę 24.05.07, 15:14
        Dziękuję za odpowiedź.

        Życzenie mnie nawet nie tyle ranią, co wywołują we mnie stan zażenowania.
        Szczególnie smsy o treści: "Chrystus zmartwychwstał, Nasz Pan Zmartwychwstał,
        raduj się" albo prośba o odnowę moralną i uczestnictwo we mszy w jakiejś
        intencji w czasie ich świąt.

        Gdyby moi znajomi byli ogólnie nieprzyjemni i nieżyczliwi to zapewne mogłabym
        po prostu ich zmienić na innych. Oni jednak poza tą nieszczęsną kwestią są
        naprawdę dobrymi i miłymi ludźmi.

        Do zachowań obcych ludzi, współpracowników, sąsiadów już sie przyzwyczaiłam,
        ale chciałabym aby chociaż w gronie znajomych takie sytuacje się nie zdarzały.

        Niebawem znowu pewnie czeka mnie batalia, tym razem o chrzest dziecka
        znajomej. Ona bardzo by chciała, żebym była chrzesną dla jej synka. Ja nie
        mogę.

        • jontka1 Re: proszę o poradę 24.05.07, 21:08
          > Niebawem znowu pewnie czeka mnie batalia, tym razem o chrzest dziecka
          > znajomej. Ona bardzo by chciała, żebym była chrzesną dla jej synka. Ja nie
          > mogę.
          "Rodzice chrzestni są oficjalnymi przedstawicielami Kościoła, w którego życie
          włączone zostaje dziecko. Powinni to więc być ludzie świadomi swej
          przynależności do Kościoła."
          Nie bardzo rozumiem, dlaczego koleżanka się upiera?
        • kora3 a co do bycia chrzestną matka 25.05.07, 09:35
          dalila80 napisała:

          > Niebawem znowu pewnie czeka mnie batalia, tym razem o chrzest dziecka
          > znajomej. Ona bardzo by chciała, żebym była chrzesną dla jej synka. Ja nie
          > mogę.
          >

          To Twoja koeżanka chyba niezbyt powaznie traktuje religie, w której deklartuje
          sie wychowywać swoje dziecko i niewiele też o niej chyba wie ....

          W KRK chrzestni muszą być praktykującymi chrześcijanami (powinni być katolikami,
          ale w dobie ekumenizmu mozna zdaje się uzyskać odstępstwo od tego, np. wówczas,
          gdy rodzice oboje są chrzescijanami, ale obrządków róznych).

          wg KRK rodzice chrzestni sa to ludzie, którzy wraz z rodzicami dziecka,
          ewentualnie w ich zastępstwie sa odpowiedzialni za nie, PRZEDE WSZYSTKIM W
          KWESTII WIARY DZIECKA I WYCHOWYWANIA W NIEJ!!!!!!
          Stąd Krk nie stwarza mozlisosci by chrzestnymi dla dziecka byli ateisci, czy
          nie-chzrescijanie ekumeniczni.
          Twoja koleżaka zdaje sie o tym nie wie, a chrzest i wybór chrzestnego traktuje
          wyłacznie, jako impreze towarzyską najwyraźniej...
          Nie mart się - ksiądz i tak nie zgodzi się byś była owa chrzestna, jeśli
          szczerze powiesz, ze wyznajesz inną religię ...smile
        • dominikjandomin Re: proszę o poradę 25.05.07, 10:54
          dalila80 napisała:

          > Niebawem znowu pewnie czeka mnie batalia, tym razem o chrzest dziecka
          > znajomej. Ona bardzo by chciała, żebym była chrzesną dla jej synka. Ja nie
          > mogę.

          To ona jest chrześcijankią "na pokaz"? Wybacz, ale ja w zyciu nie prosiłbym
          osoby, która jest innej wiary.

          Bardzo dobrze, ze nie zgadzasz się. Dziwne, ze ona tego nie rozumie.

          Ale może jesteś bogata i liczy na drogi prezent na komunię (u nas w tym roku
          dzieciaki uzbierały średnio 3 000 zł w gotówce, jak wynika z przesłuchania
          znajomego ministranta).
          • baba67 Re: proszę o poradę 26.05.07, 15:09
            Absolutnie nie zgadzaj sie na bycie matka chrzestna-zreszta sam KK Ci w tym
            pomoze.Rodzice chrzestni musza isc do spowiedzi (przynajmniej w mojej parafii sa
            karteczki).
            Ty przeciez nie pojdziesz do spowiedzi i komunii bo jestes osoba szanujaca
            cudze przekonania.Takiego samego szacunku wymagasz od innych i ja Ci sie nie dziwie.
            Zyczenia sa Ci wysylane na takiej zasadzie, ze sie pisze jednakowe dla
            wszystkich i wlacza funkcje-wyslij do wszystkich-zwykle lenistwo.
            Namawiania do bycia chrzestna nie rozumiem-zaden naprawde wierzacy katolik by
            tego nie zrobil. No ale u nas rzadzi katolicyzm folklorystyczny, nad czy bardzo
            ubolewam.
        • baba67 Re: proszę o poradę 26.05.07, 15:03
          Jestes Swiadkiem Jehowy?
          • buba011 pytasz zapewne, nie przez wścipskość? 26.05.07, 17:26
            -Dallila oświadczyła,
            że nie jest katoliczką.
            że ma przykrości, gdy ujawnia("tolerancyjnym") swoje wyznanie.

            jak sv podpowiada, zapytaj Ją, prywatnym mailem,
            a jak Ci odpowie, zatrzymaj wiadomość, dla siebie.
            • baba67 Re: pytasz zapewne, nie przez wścipskość? 26.05.07, 17:50
              Nie sadzisz, ze ex definitione, tu raczej sie z takimi reakcjami nie spotka ?
              Pytam, bo moja dobra znajoma jest i te problemy sa mi stad znane.
              • buba011 Re: pytasz zapewne, nie przez wścipskość? 26.05.07, 18:00
                wrzuć do wyszukiwarki pejoratyw,
                ciekawe czyje nicki wyskoczą?
                z jakimi komentarzami, tych tolerancyjnych, zapewne.
                • baba67 Re: pytasz zapewne, nie przez wścipskość? 26.05.07, 18:32
                  Wydaje mi sie ze nie z tego forum- nie przypominam sobie, zeby tu byla jakas
                  dyskusja o religii z pejoratywami.No chyba, ze pejoratywy(rzecz wzgledna)
                  dotycza osob, ktore uwazaja ze zawsze maja racje w kazdej sprawie niezaleznie od
                  tematu.
                  • buba011 Re: pytasz zapewne, nie przez wścipskość? 26.05.07, 19:07
                    Ostatnio wycięto wątek, a przy tym, też neutralne posty, takie zamiatanie pod
                    dywan.
                    Masz rację, religijnego jeszcze nie. Sama Babo, może nie wulgarnych, ale dość
                    slangowych wyrażeń, to trochę używasz?
                    No i niekażdy, do takiej wymiany myśli, jest odpowiednim partnerem.
                    • baba67 Re: pytasz zapewne, nie przez wścipskość? 26.05.07, 19:55
                      A co to ma do rzeczy ? Napisalam, ze nietolerancji religijnej z pejoratywami tu
                      nigdy nie bylo .
                      Jesli nie chcesz znizac sie do poziomu moich wyrazen slangowych to po prostu ze
                      mna nie dyskutuj.Nie pamietam zeby kiedykolwiek jakikolwiek argument Cie do
                      czegokolwiek przekonal,Ty zawsze masz racje i juz, zatem wielkiej szkody nie
                      przewiduje.
                      Gdybym byla elegancka dama, wybralabym inny nick-na przyklad lady albo cos takiego.
                      • buba011 Re: pytasz zapewne, nie przez wścipskość? 26.05.07, 21:01
                        przeczytaj, zatem wszystkie posty. Ja jestem gotów dyskutować z każdym.
                        Dyskusja ze mną, nie dla każdego jest wygodna, to inna sprawa. Własciwy
                        argument mnie przekonuje. Często mam rację, ponieważ gdy słabo znam temat, nie
                        klikam. Za potknięcia ochoczo przepraszam. Cała tajemnica.

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=63045875&a=63051227
                        Nick, masz raję, ma bardzo duże znaczenie. Jako Lady, wydawałabyś się być;
                        młodsza, szczuplejsza, subtejniesza itd, ja zapewne, tak samo jako, np;
                        Christopher011. wink
                        • baba67 Re: pytasz zapewne, nie przez wścipskość? 26.05.07, 21:19
                          Ja nie twierdze, ze dyskusja z Toba jest nieprzyjemna, tylko ze nie zmienie
                          swego stylu pod kogos. Wole szczerosc niz elegancje, elegancja to nie moj zywiol.
                          Moj zywiol to zdrowy chlopski rozum, odziedziczony czesciowo po przodkach.
                          A co do skojarzen nickowych-zgoda, ale ja nie chce sie wydawac inna niz jestem.
                          A baby sa z natury nieco grubawe i pyskate.
                          • buba011 Re: pytasz zapewne, nie przez wścipskość? 26.05.07, 21:27
                            pewnie, że ze mną można ciekawie porozmawiać,
                            czasami, sam to robię. wink

                            Nieraz się zgadzamy,
                            tak jak teraz, z Tobą.
      • buba011 wyjaśnienie; nie każdy chrześcijanin=katolik. 24.05.07, 19:29
        Odwrotnie tak.
        • dominikjandomin Re: wyjaśnienie; nie każdy chrześcijanin=katolik. 25.05.07, 10:56
          buba011 napisał:

          > Odwrotnie tak.
          A to, odnośnie czego?
          • buba011 nie rozumiesz, czy dlaczego sprostowałem? 25.05.07, 17:16
            • kora3 moge się wtrącić Bubo?:) 25.05.07, 20:00
              Nie gniewaj się, ale zdumienie Dominika jest uzasadnione ...

              Nigdzie nie sugerował, ze każdy chrześcijanin to katolik smile

              Rzecz w tym, że w obrządkach chrześcijaniskich - niechrześcijanin chrzestnym być
              nie moze. Założycielka wątku dała jasno do zrozumienia, ze nie jest
              chrzescijanką (niekoniecznie trzeba być rzymskim katolikiem, by obchodzić
              chrzescijańskie świeta np. Boze Narodzenie, czy Wielkanic, ale to pewnie wiesz).
              w kosciele katolickim dopuszcza się wyjatkowo, by chzrestnym mógł być
              chrzescijanib innego niż katolicki obrządku, ale to na ogół wtedy, gdy
              małżeństwo rodzicow dziecka jest ekumeniczne.
              Generalnie = chrzestnymi moga zostać praktykujący katolicy, niekontrowersyjni ze
              tak powiem- a zatem nie zyjący w związku niesakarmentalnym, cieszący się opinią
              dobrego parafiania, przystepujacy do sakramentów i wierzący.
              najwyraźniej matka dziecka o którego chrzcie teraz rozmawiamy nie wie jakie sa
              obowiązki moralne chrzestnych wobec dziecka z punktu widzenia chrzescijanskiego
              koscioła do ktorego należy, a to świadczy faktycznie o tym co napisał Dominik,
              że traktuje swoją wiare i religię na pokaz...
              • buba011 moge się wtrącić Bubo?:) bardzo proszę 25.05.07, 20:30
                Dalila napisała, że nie jest katoliczką.
                Dla Dominika stało się równoznaczne, że nie jest chrześcijanką.
                Ty Korciu tłumaczysz, czego sama nie rozumiesz,
                bo:
                kora3 napisała:

                > Nie gniewaj się, ale zdumienie Dominika jest uzasadnione ...
                > Nigdzie nie sugerował, ze każdy chrześcijanin to katolik smile
                _______________________________________________________________
                > Rzecz w tym, że w obrządkach chrześcijaniskich - niechrześcijanin chrzestnym
                > być nie moze.

                W niektórych wyznaniach chrześcijańskich, nie ma instytucji chrzesnych.
                Powyższe stwierdzenia(niewiedza), to nieświadomy - brak tolerancji.
                Stąd moje wyjaśnienie, bez komentarza.
                • kora3 A jesteś calkiem pewny ?:) 25.05.07, 20:45
                  buba011 napisał:

                  > Dalila napisała, że nie jest katoliczką.
                  > Dla Dominika stało się równoznaczne, że nie jest chrześcijanką.
                  > Ty Korciu tłumaczysz, czego sama nie rozumiesz,


                  A mnie się wydaje nieco inaczej - jeśli Dalila pisze, ze czuje się zazenowana
                  życzeniami świątecznymi od znajomych, szczególnie o tresci nawiązującej do np.
                  Zmartwychwstania Chrystusa, czy jego męki, to mozna wnioskowac, ze nie jest nie
                  tylko katoliczką, ale i chrzescijanką. naturalnie - mogę się mylić, ale znam
                  przynajmniej kilkanaście osób obrządku wschodniego (prawosławnych), które
                  składają rzymskim i greckim katolikom życzenia z okazji Bozego narodzenia i
                  Wielkiej nocy. Przypominam, ze to obrządek chrzescijański (a wiec wierzą w
                  jezzusa i jego Zmartwychwstanie) niepodległy Papieżowi. Podobnie jest z
                  protestantami.
                  W chrystusa wierzą także Jehowici, czyli chrzescijanie ...

                  > bo:
                  > kora3 napisała:
                  >
                  > > Nie gniewaj się, ale zdumienie Dominika jest uzasadnione ...
                  > > Nigdzie nie sugerował, ze każdy chrześcijanin to katolik smile
                  > _______________________________________________________________
                  > > Rzecz w tym, że w obrządkach chrześcijaniskich - niechrześcijanin chrzest
                  > nym
                  > > być nie moze.
                  >
                  > W niektórych wyznaniach chrześcijańskich, nie ma instytucji chrzesnych.
                  > Powyższe stwierdzenia(niewiedza), to nieświadomy - brak tolerancji.
                  > Stąd moje wyjaśnienie, bez komentarza.

                  Oczywsiecie, ze w niektórych nie ma - ktoś gdzieś napisal, ze we wszystkich są ? smile
                  To nie jest Bubo moja niewiedza, tylko przepraszam Twoje czepialstwo - wybacz ...

                  Ani Dominik nie napisał, ze uwaza, iż każdy chrzescijanin to katolik, ani ja ,z
                  e w każdym obrządku chrzescijańskim istnieje instytucja chrzestnych - to sa
                  Twoje prywatne interporetacje, bez pokrycia w słowach innych.

                  Prawda wszelako jest taka, że jeśli ktos pisze, jak Dalila, ze najbardziej ją
                  krepuja życzenia o tresci barzdiej religijnej związanej z wiarą w jezusa, to
                  mozna przypuścić, ze nie jest chrzescijanką (a nie tylko katoliczką) oraz ze
                  jeśli w jakims ekumenicznym obrzadku nie występuje instytucja chrzestnego to
                  wcale nie znaczy, ze w żadnym poza rzymskokatolickim ona nie występuje ...
              • buba011 Re: moge się wtrącić Bubo?:) c.d 25.05.07, 20:35
                Dalila napisała, że nie jest katoliczką.
                Dla Dominika stało się równoznaczne, że nie jest chrześcijanką.
                Ty Korciu tłumaczysz, czego sama nie rozumiesz,
                bo:
                kora3 napisała:

                > Nie gniewaj się, ale zdumienie Dominika jest uzasadnione ...
                > Nigdzie nie sugerował, ze każdy chrześcijanin to katolik smile
                _______________________________________________________________
                > Rzecz w tym, że w obrządkach chrześcijaniskich - niechrześcijanin chrzestnym
                > być nie moze.

                W niektórych wyznaniach chrześcijańskich, nie ma instytucji chrzesnych.
                Powyższe stwierdzenia(niewiedza), to nieświadomy - brak tolerancji.
                Stąd moje wyjaśnienie, bez komentarza.
                A dalej odpowiadasz i tłumaczysz o co ja nie pytam. Popraw się Korcia. wink
                • kora3 a to nie daje podstaw by uwazać , ze dominik moze 25.05.07, 20:51
                  dalila pisze:
                  "Chrystus zmartwychwstał, Nasz Pan Zmartwychwstał,
                  raduj się" " ze takie smysy najbardziej wprawiają ja w zakłopotanie. Wskaż mi
                  prosze obrządek chrzescijański, w którym nie uznaje się Chrystusa za Zbawiciela
                  i nie celebruje świąt Wielkiej nocy...smile

                  nie sadze, by Dalila była grekokatolicka, prawosławna, albo protestantka....
                  Ale moze wróci i sama nam powie ...
                  Popraw się Bubo, bo smile wg mnie za szybko oceniasz sytuacje i to tylko na
                  podstawie jednego zdania z wypowiedzi Dalili ... i to Ty, który zawsze widzisz
                  tyle miedzy wierszami ...
                  • buba011 wyjaśniłem różnice, możesz sprawdzić 25.05.07, 21:09
                    po co tyle tłumasz, przeczytaj uważnie

                    cyt...Witam,
                    Mam niewielki problem ze znajomymi.
                    Nie jestem członkiem Kościoła Katolickiego co w Polsce nie jest może częste.
                    (Dallila)...koniec cyt.
                    ______________________
                    cyt...
                    A jesli życzenia bardzo cie ranią - poinformuj znajomych o tym. O tym, ze nie
                    jesteś chrześcijanką
                    (Dominik)...koniec cyt.

                    A od złośliwości, jeżeli możesz to się powstrzymaj, przepraszać przeciesz nie
                    musisz, po co rozkręcasz?
                    • kora3 gdzie wyjaśnileś ?:) 25.05.07, 21:32
                      Bubo - nadal się upierasz, choc nie wiem po co?
                      nie jestem złosliwa, tylko staram się wyjasnic sprawe - jak dotąd wydaje mi się,
                      ze rozumowanie Dominika, ze Dalila nie ejst nie tylko katoliczka, ale i
                      chrzescijanką wydaje mi się logiczne i spójne na podstawie tego, co sama Dalila
                      napisała.
                      bądż uprzejmy wyjasnić mi dlaczego ta wersja nie jest spójna zamiast się unosic
                      honorem smile
                      • kora3 Co wiecej :) 25.05.07, 21:36
                        domionik napisał bezpośednio do Dalli, zeby poinformowała znajomych iz nie jest
                        chrzescijanką, a ona w odpowiedzi nie napisała niczego, co sugerowałoby, ze
                        Dominik sie myli - a wiec ..?
                        • buba011 więc dotatarło, a jednak 25.05.07, 21:53
                      • buba011 nie unoszę się, 25.05.07, 21:50
                        wyznanie Dallili, to jej intymna sprawa.

                        Można być chrześcijaninem, nie będąc katolikiem.
                        Co Tobie wyjaśniać?
                        Chrześcijanin innego wyznania, niż katolickie,
                        ma wszelkie, prawo uczestniczyć w swoim obrządku.
                        Nie obchodząc świąt w wydaniu katolickim(Boże Narodzenie i Wielkanoc),
                        nie znaczy, że fundamentem jego wiary, nie jest chrzest Jezusa.
                        • kora3 ????????? 25.05.07, 23:06
                          buba011 napisał:

                          > wyznanie Dallili, to jej intymna sprawa.
                          Ależ Kto temu zaprzecza?smile
                          >
                          > Można być chrześcijaninem, nie będąc katolikiem.

                          Alez kto to kwestionuje?

                          > Chrześcijanin innego wyznania, niż katolickie,
                          > ma wszelkie, prawo uczestniczyć w swoim obrządku.

                          Kto sugeruje, ze jest inaczej ?

                          > Nie obchodząc świąt w wydaniu katolickim(Boże Narodzenie i Wielkanoc),
                          > nie znaczy, że fundamentem jego wiary, nie jest chrzest Jezusa.

                          widzisz Bubo, problem w tym, ze chyba we wszystkich obrządkach chrzescijańskich
                          obchodzone jest i BN i Wielkanoc.
                          naturalnie - obrządki wschodnie (czyli grekokatolicy i prawosławni przykladowo)
                          mają czas tych swiąt przesunięty w kalendarzu (bN - zawsze, WK - zazwyczaj, acz
                          niekoniecznie bo w tym roku np. wypadala w te same dnismile

                          Moze masz i racje, ze Dalile po prostu denerwuje iz jej znajomi nie wiedzą kiedy
                          ona ma swieta, ale z drugiej strony - powiem ci, ze nie znam zadnego
                          grekokatolika, ani prawosławnego, ani protestanta, ktoregoiw zakłopotanie
                          wprawiałyby życzenia związane z z tym samym załozeniem wiary, a jedynie posłane
                          w terminie innym niż on obchodzi. Przeciwnienawet...

                          Jest mi teraz przykrio, ze dywagujemy o dalili bez niej. nie chce też, zeby
                          zostały moje domniemania odczytane, jako w jakikolwiek sposob jej umniejszające.
                          Dobrze wiem,z e życie człowieka który nie jest katolikiem w Polsce nie ejst i
                          tak zbyt łatwe, choc na niektórych terenach, gdzie jest wielu grekokatolików,
                          czy wielu protestantów nie budzą oni ani zdziwienia, ani zaskoczenia, ani nikt
                          nie myli się co do terminu ich świat. O wyznawcach innych religii w Polsce aż
                          wstyd pisac, bo Polacy sa bardzo nietolerancyjni i ksenofobiczni oraz ignoranncy ...
                          Cala ta dyskusja jest po prostu niepotrzebna. Byc moze ja źle odczytalam sygnały
                          Dalili.
                          Niemniej, nie sugeruj, ze odbieram komuś parwo do obchodzenia własnych swiat i
                          nie informuj mnie po raz setny, ze nie każdy chrzescijanin musi być katolikiem,
                          bo to wybacz, ale żenujące...
                          • buba011 Ty prowokujesz dyskusje 25.05.07, 23:41
                            Ja napisałem wyjaśnienie(katolik a chrześcijanin) ponieważ widziałem
                            niezrozumienie.

                            kora3 napisała:
                            > widzisz Bubo, problem w tym, ze chyba we wszystkich obrządkach
                            > chrzescijańskich obchodzone jest i BN i Wielkanoc.

                            z całą pewnością nie, a nie znamy wszystkich(przynajmniej, ja nie znam).
                            Chrześni a chrześcijaństwo, to różne pojęcia.

                            > Jest mi teraz przykrio, ze dywagujemy o dalili bez niej. nie chce też, zeby
                            > zostały moje domniemania odczytane, jako w jakikolwiek sposob jej
                            > umniejszające

                            Proszę, nie wciągaj w to mnie, mów o sobie. Powtarzam ja tylko zabrałem "głos",
                            w kwestii mylnie formuowanych pojęć.
                            Bo bez ich znajomości, dyskusja o toleracji zatraca sens.

                            • kora3 ee tam :) 26.05.07, 12:13
                              buba011 napisał:

                              > Ja napisałem wyjaśnienie(katolik a chrześcijanin) ponieważ widziałem
                              > niezrozumienie.Bubo, ty widziałeś nieporozumienie, którego wcale nie było smile i
                              Ty wyjasniałeś coś co jest oczywiste i z czym nikt sie nie spierał smile
                              Dominik to zreszta wyjasnił i wyszło dlaczego interpretował wypowiedź Dalili
                              dokladnie, tak, jak ja smile

                              >
                              > kora3 napisała:
                              > > widzisz Bubo, problem w tym, ze chyba we wszystkich obrządkach
                              >
                              > > chrzescijańskich obchodzone jest i BN i Wielkanoc.
                              >
                              > z całą pewnością nie, a nie znamy wszystkich(przynajmniej, ja nie znam).

                              Dobrze Bubo - to moze wyjasnij w którym z chrzescijańskich obrządków osoba
                              jezusa Chrystusa nie jest Zbawicielem i w których jego smierć na krzyzu nie jest
                              uznawana za odkupienie świata ?

                              > Chrześni a chrześcijaństwo, to różne pojęcia.

                              A kto uwazał, ze to te same pojęcia - przytocz cytat prosze smile
                              >
                              > Proszę, nie wciągaj w to mnie, mów o sobie. Powtarzam ja tylko zabrałem "głos",
                              >
                              > w kwestii mylnie formuowanych pojęć.
                              > Bo bez ich znajomości, dyskusja o toleracji zatraca sens.

                              Bubo - powtarzam jeszcze raz w słabej nadziei, ze dotrze smile

                              nikt nie mylił pojęc i nikt nie uwazał, ze chrzescujanin = katolik, wcale nie
                              wiem skąd to wytzrasnąłeś smile
                              Co to ma wspólnego z tolerancja - też nie wiem smile

                              Na tolerancję i szacunek zasługują Bubo także niechrzescijanie!!!!
                              • buba011 czy możesz dyskutować uczciwie? 26.05.07, 13:13
                                kora3 napisała:
                                > Dobrze Bubo - to moze wyjasnij w którym z chrzescijańskich obrządków osoba
                                > jezusa Chrystusa nie jest Zbawicielem i w których jego smierć na krzyzu nie
                                > jest uznawana za odkupienie świata ?

                                gdzie to napisałem?
                                czy to nie manipulacja?

                                kora3 napisała:
                                > widzisz Bubo, problem w tym, ze chyba we wszystkich obrządkach
                                > chrzescijańskich obchodzone jest i BN i Wielkanoc.

                                z całą pewnością nie, a nie znamy wszystkich(przynajmniej, ja nie znam).
                                /cytat i moja odpowiedź/

                                -dodam, że to świeta katolickie, a nie dla ogółu chrześcijan.

                                teraz uszczypliwa uwaga;
                                nie odróżniasz podstawowych pojęć z religioznastwa,
                                ale i Twoje techniki manipulacyjne,
                                harakteryzuje duża doza uporu,
                                ale są mało finezyjne.
                                • kora3 nie gniewaj się :) 26.05.07, 13:21
                                  ale po prostu nie piszesz prawdy.
                                  meka na krzyzu zmartwychwstanie Jezusa jest świetowane i uznawane za Zbawienie
                                  świata w całej kulturze chrzescijańskiej, nie tylko w katolicyzźmie - to raz.

                                  A poza konkursem , jeśli ktoś manipuluje, w dodatku nieudolnie - to Ty Bubo.

                                  NMawet jeśli ja i Dominik mylnie uznaliśmy na podstawie tego, co sama Dalila
                                  napisała, ze nie jest chrzescijanka, to na pewno żadne z nas nie uwazało, ze
                                  tylko katolicy są chrzescijanami, ani żadne nie uznało przez to Dalili, za
                                  jakieś dziwo, czy coś takiego.

                                  nie ma niczego złego, czy dziwacznego w niebyiu chrzescijaninem!

                                  Bubo, wybacz, ale dalsza rozmowa na ten temat do niczego nie prowadzi i nie ma
                                  sensu. uwazasz się za eksperta od wszystkiego, zawsze szukasz drugich, trzecich
                                  i siódmych den smile
                                  Tymczasem ja i Dominik posłużylismy się po prostu logiką w analizie tego, co
                                  napisała Dalila, choć moze istotnie źle ja zrozumieliśmy. W każdym razie Ty na
                                  pewno źle zrozumiales Dominika i mnie smile
                                  • buba011 można odczytać zapis, bez Twoich instrukcji. ;-) 26.05.07, 13:38
                                    • kora3 Bubo, doprawdy wybacz:), ale 26.05.07, 13:48
                                      nie sądze, byśmy się dogadali, skoro doszukujesz się braku tolerancji (???) tam,
                                      gdzie go nie ma smile oraz uwazasz, ze istnieje klika (przynajmniej) religii
                                      chrzescijańskich smile
                                      • buba011 czytaj łaskawie, co wypisujesz 26.05.07, 14:11
                                        katolicyzm
                                        prawosławie
                                        protestantyzm
                                        -to trzy największe, lecz nie jedyne - religie chrześcijańskie.

                                        dla ułatwienia zadania do Volkswagen group należy;
                                        -tenże vw
                                        -skoda
                                        -seat
                                        będzie Ci łatwiej zrozumieć, motoryzacja, jak zaznaczasz, nie jest Ci obca.
                                        • kora3 bubo - klamiesz :) 26.05.07, 14:17
                                          buba011 napisał:

                                          > katolicyzm
                                          > prawosławie
                                          > protestantyzm
                                          > -to trzy największe, lecz nie jedyne - religie chrześcijańskie.

                                          Ja wcale tego nie napisałam - dlaczego kłamiesz?>
                                          Przecież to jest forum i kazdy moze przeczytać co napisałam, taka manipulacja na
                                          nic się nie zda smile

                                          Wiem co napisałam i nie wmawiaj mi smile ze uwazam katolicyzm, czy protestantyzm za
                                          ...religię smile
                                          To są WYZNANIA!
                                          Dla ułatwienia powiem Ci, ze mieszczą sie w ramach RELIGII CHRZESCIJAŃSKIEJ! I
                                          jak piszę jest wiele obrządków także wewnątzr tych wyznań, które też nie sa
                                          jedyne w religii chzrescijańskiej, ale najwieksze.

                                          Mam wrazenie, ze tak sie zacietzrewiasz, ze nie zcytasz co ktos pisze i potem
                                          takie kwiatki sadzisz smile

                                          >
                                          > dla ułatwienia zadania do Volkswagen group należy;
                                          > -tenże vw
                                          > -skoda
                                          > -seat
                                          > będzie Ci łatwiej zrozumieć, motoryzacja, jak zaznaczasz, nie jest Ci obca.

                                          No, moze z samochodami idzie ci lepiej niż z czytaniem i rozumieniem różnicy
                                          pomiedzy RELIGIĄ, WYZNANIEM i OBRZĄDKIEM smile
                                          • buba011 Re: bubo - klamiesz :) 26.05.07, 14:41
                                            ja napisałem.
                                            nigdzie nie napisałem, że Ty.
                                            Dziwne.

                                            Wyznanie dalej będzie religią,
                                            tak jak Korcia, wieloryb czy Piotruś Pan - ssakiem
                                            • kora3 Re: bubo - klamiesz :) 26.05.07, 14:44
                                              buba011 napisał:

                                              > ja napisałem.
                                              > nigdzie nie napisałem, że Ty.
                                              > Dziwne.

                                              tym bardziej dziwne, ze w poście zatytułowanym "Czytaj łaskawie, co wypisujesz"
                                              smile Nic z tego nie rozumiem smile Ja mam czytać co Ty wipisujesz, czy co ja
                                              napisałam ?smile

                                              >
                                              > Wyznanie dalej będzie religią,
                                              > tak jak Korcia, wieloryb czy Piotruś Pan - ssakiem

                                              Osobniki typu piotrus Pan , musze Cię Bubo zmartwić, nie istnieją - wiem to
                                              naturalnie z google smile
                                              I nie staraj się teraz jakoś tam wytłumaczyć swej gafy, powodowanej niewiedzą ...
                                              Zdaje się te niewiedze w temacie zarzucileś mnie, a tymczasem wyszło na to, ze
                                              nie rozumiesz róznicy pomiedzy prostymi pojęciami, dlatego mieszasz wszystko i
                                              placzesz ...
                                              • kora3 a gwoli ścisłosci :) 26.05.07, 14:53
                                                skoro juz zrozumiałeś te różnice w pojeciach, to chyba pojmujesz też skąd wzięła
                                                sie teza dominika co do tego, ze Dalila moze nie być chrzescijanką (a jej
                                                kolezanka "katoliczka" chcąca ją prosić na chrzestą - też)
                                                Jesli nie ztozumiałes to ja Ci wytłumacze ...
                                                W ramach wyznań, odłamów i obrządków każdej religii mieści sie jakiś rdzeń, na
                                                którym owa religia sie opiera. U chrzescijan tym rdzeniem test jezus i wiara w
                                                to, ze jest zbawicielem.

                                                Nie sądz, ze w innych religiach świata - głucho o jezusie. jesdna z kolejnych
                                                głównych i mających licznych wiernych uznaje go za proroka np.
                                                Ale tylko chzrescijanie - niezależnie od tego jak obchodzą swieta zwiazane z
                                                jego zmartwychwstaniem uznają jezusa za boga i pana.
                                                Samo przez sie rozumie sie smile ze posłanie do kogoś, kto wyznje inną religię
                                                smysa o tresci "Raduj sie Chrystus Pan zmartwichwstał" - jest nietaktem ! bo dla
                                                tej osoby nie Chrystus, a jej Bóg jest panem. tego rodzaju zyczenia moga taką
                                                osobę wprawić w zakłopotanie.
                                                nie przypiuszczam by w wielkie zakłopotamnie wprawieło to osobe, która obchodzi
                                                swieta zmartwychwstania jezusa, jako boga, ale w innym terminie, choć ,
                                                naturalnie moge się mylićsmile

                                                Dominik, jak sądzę uwazał tak samo...i to samo nasuneło mu się na podstawie słow
                                                Dalili.
                                              • buba011 przepraszam ... in blanco, za co uważasz 26.05.07, 14:57
                                                dla mnie, żaden problem.
                                                • kora3 moze byłoby lepiej 26.05.07, 15:02
                                                  buba011 napisał:

                                                  > dla mnie, żaden problem.

                                                  Gdybyś tak łatwo nie obrazał i tak łatwo pseudoprzepraszania się nie dopuszczał ?
                                              • buba011 Re: bubo - klamiesz :) 26.05.07, 15:05
                                                kora3 napisała:

                                                > Osobniki typu piotrus Pan , musze Cię Bubo zmartwić, nie istnieją - wiem to
                                                > naturalnie z google smile

                                                Balladyna też,
                                                • kora3 no i ? :) 26.05.07, 16:35
                                                  buba011 napisał:

                                                  > kora3 napisała:
                                                  >
                                                  > > Osobniki typu piotrus Pan , musze Cię Bubo zmartwić, nie istnieją - wiem
                                                  > to
                                                  > > naturalnie z google smile
                                                  >
                                                  > Balladyna też,

                                                  Fjnie, ze mnie informujesz, ale co to ma do rzezcy ?smile
                                                  • buba011 lubię Ciebie i dyskusje z Tobą 26.05.07, 17:06
                                                  • kora3 to miło :) 26.05.07, 17:11
                                                    ja też nie moge powiedziec niczego o niechęci ani co do osoby, ani co do rozmowy.

                                                    czasem jedynie mam wrazenie, ze upierasz się, przy swej wersji całkiem nie
                                                    baczac na fakty i argumenty innych.
                                                    ale nie ma ludzi bez wad smile
                                                  • buba011 fajnie ;-) 26.05.07, 17:37
                                                    po weekendzie, o ile nikt nie zauważy pierwszy,
                                                    to Ci zwrócę uwagę, na miejsca, gdzie się w tej materii,
                                                    poruszasz dość przypadkowo.

                                                    Nie interesuje mnie ilość oponentów, jak i mnogość argumentów.
                                                    Większość między innymi, jak wiesz ze znanej książki, domagała się śmierci Pana.

                                                    ludzi bez wad nie ma, ale widzieć je w sobie, to potęga.
                                        • dominikjandomin Re: czytaj łaskawie, co wypisujesz 26.05.07, 14:25
                                          buba011 napisał:

                                          > katolicyzm
                                          > prawosławie
                                          > protestantyzm
                                          > -to trzy największe, lecz nie jedyne - religie chrześcijańskie.

                                          Nie religie, a wyznania.

                                          Do tego "katolików" jest i kilka mniejszych kościołów (np. polsko-katolicki),
                                          a "protestantyzm" to szeroki termin, obejmujący dziesiątki i setki kosciołów i
                                          grup wyznaniowych.
                                          • kora3 nie ma sensu :) 26.05.07, 14:37
                                            dominikjandomin napisał:

                                            > buba011 napisał:
                                            >
                                            > > katolicyzm
                                            > > prawosławie
                                            > > protestantyzm
                                            > > -to trzy największe, lecz nie jedyne - religie chrześcijańskie.
                                            >
                                            > Nie religie, a wyznania.
                                            >
                                            > Do tego "katolików" jest i kilka mniejszych kościołów (np. polsko-katolicki),
                                            > a "protestantyzm" to szeroki termin, obejmujący dziesiątki i setki kosciołów i
                                            > grup wyznaniowych.
                                            Buba - wie lepiej smile Co prawda nie umie tego w zaden sposób udowdnić, ale on
                                            wie, ze katolicyzm i protestantyzm to sa religie dominiku smile
                                            A Ty nie korzystaj z google smile
                                • dominikjandomin Re: czy możesz dyskutować uczciwie? 26.05.07, 14:23
                                  buba011 napisał:

                                  > -dodam, że to świeta katolickie, a nie dla ogółu chrześcijan.

                                  Ryzykowne stwierdzenie, wymagając uzasadnienie, choćby przez pokazanie danej
                                  grupy chrześcijańskiej, która nie swiętuje ani narodzenia Boga, ani Jego
                                  Smierci na Krzyżu i Zmartwychwstania.
                                  • kora3 Co do uczciwosci :) 26.05.07, 14:31
                                    a także nieznajomosci tematu i braku tolerancji (to już cłkeim nie wiadomo skąd
                                    smile ...

                                    Buba sam z wielkim znawstwem uznał, ze istnieją RELIGIE CHZRESCIJAŃSKIE (podaje
                                    jako religie smile wyznania) i hehe przypisał to zdanie, bardzo uczciwie - mnie,
                                    choc nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek napisala taka bzdure smile

                                    Naturalnie, ze uznanie iz w jakims wyznaniu, czy obrządku chzrescijańskim nie
                                    celebruje się zmartwychwstania jezusa, jest mocno ryzykowne smile
                                    Wszak cała religia chrzescijańska (z wyznaniami i obrządkamni w tejżesmile opiera
                                    sie na własnie tym załozeniu, ze jezus był (jest) synem bozym i zbawił swiat.

                                    pzryznam sie, ze nie wiem, jak celebrują zmartwychwstanie jezusa jehowicisad
                                    ale ich wyznanie na pewno opiera sie na wierze w niego. Inna sparwa, ze sa przez
                                    katolików traktowani bardzo źle, wyszydzani, poniżani i nawet nie dziwiłoby
                                    mnie,, gdyby życzenia świąteczne od katolków odbierali jakoś negatywnie.
                                    Z drugiej strony - jakkolwiek świeta chzrescijan wyznań i obrządków roznych
                                    bywają różne, to jednak w wiekszosci jakoś tam sie pokrywają, bo swa geneze mają
                                    przecież w nowym testamencie
                                  • buba011 Re: czy możesz dyskutować uczciwie? 26.05.07, 14:52
                                    dominikjandomin napisał:

                                    > Ryzykowne stwierdzenie, wymagając uzasadnienie, choćby przez pokazanie danej
                                    > grupy chrześcijańskiej, która nie swiętuje ani narodzenia Boga, ani Jego
                                    > Smierci na Krzyżu i Zmartwychwstania.

                                    Bog, jako absolut, nie mógł się narodzić ani umrzeć.
                                    • kora3 :) ojojoj ..... 26.05.07, 15:00
                                      buba011 napisał:

                                      > dominikjandomin napisał:
                                      >
                                      > > Ryzykowne stwierdzenie, wymagając uzasadnienie, choćby przez pokazanie da
                                      > nej
                                      > > grupy chrześcijańskiej, która nie swiętuje ani narodzenia Boga, ani Jego
                                      > > Smierci na Krzyżu i Zmartwychwstania.
                                      >
                                      > Bog, jako absolut, nie mógł się narodzić ani umrzeć.
                                      Widze Bubo, że z ciebie prawdziwy "ekspert" religioznawstwa, a już zwłaszcza
                                      religii hehe chrzescijańskich.

                                      Drogi Bubo - to, ze chrzescijański Bóg występuje w trzech równorzednych osobach
                                      (Bóg ojciec, Syn Boży i Duch św.) jako jeden byt, jest Bubo, dogmatem wiary
                                      chzrescijańśkiej ....

                                      O ile kiedyś pokusiles sie o czytanie Nowego Testamentu - to zapewne wiesz,
                                      uzywa się tam pod adresem Jezusa (pamietajmy, ze to byt boski równorzedny) słow
                                      "umarł", "smierc". Dzieje się tak dlatego, że wg religii chrzescijańśkiej byt
                                      boski zstąpił na ziemię w celu jej zbawienia , przyjmujac postać człowieka,
                                      drogą urodzenia się z calym, ze tak się wyraze - dobrodziejstwem inwentarza. A
                                      zatem z odczuwaniem, jak czlowiek, z dolegliwosciami ludzkimi i z groźbą
                                      śmierci, a nawet kuszenia przez szatana ...
                                      • buba011 przeczytałem Nowy i Stary Testament znanej 26.05.07, 17:51
                                        pozycji, pojęcia < Trójcy Świętej >, muszę Cię zmartwić, nie znalazłem.
                                        Czytać całości nie musisz, posłuż się wyszukiwarką.
                                        Razem z Dominikiem, definiujecie chrześcijaństwo, przez pryzmat/filtr katolicki.
                                        • kora3 A mnie się wydaje Bubo .... 27.05.07, 03:59
                                          buba011 napisał:

                                          > pozycji, pojęcia < Trójcy Świętej >, muszę Cię zmartwić, nie znalazłem.
                                          > Czytać całości nie musisz, posłuż się wyszukiwarką.
                                          > Razem z Dominikiem, definiujecie chrześcijaństwo, przez pryzmat/filtr katolicki
                                          > .
                                          że zapochopnie oceniasz mnie i Dominika.smile

                                          Przede wszystkim - nie jestem katoliczką, a wiec w tej materii nie mam powodu
                                          oceny przez pryzmat katolicyzmu, nawet z sentymentu.
                                          Po drugie - ostatnio dość czesto stykam się z innymi niż katolickie wyznaniami,
                                          przede wszystkim zawodowo.
                                          Nie wiem zatem skad mialabym miec ten "filtr" o którym piszesz. smile
                                          Faktem jest, ze zarówno ja, jak i Dominik wielokrotnie powtórzyliśmy Tobie, skad
                                          nabralismy logicznie przekonania, ze autorka watku moze nie być wyznawca religii
                                          chrzescijańskiej.

                                          Fakty sa następujące:

                                          1. Istotnie napisała, ze nie jest czlonkiem Kosciola Katolickiego - czyli nie
                                          jest grecka, ani rzymska katoliczką. Sądze, ze miała na myśli raczej rzymsko
                                          katolicki, bo przynależnosc do tego, jest w Polsce istotnie najpowszechniejsza.
                                          To jest rzeczywiscie to co napisała wprost.

                                          2. Następnie Dalila pisze, że życzenia posylane jej na świeta przez znajomych
                                          (wszystko wskazuje na to, ze katolików) , zwłaszcza te o tresci typowo
                                          nawiazującej do osoby Jezusa budzą jej zaklopotanie i zażenowanie.

                                          I tu sie zatrzymaliśmy w naszym sporze - wg Dominika i mnie wysoce prawdopodobne
                                          sie wydawało, ze to zdanie świadczy o tym, że Dalila wyznaje religię w której
                                          Jezus nie zajmuje takiej pozycji, by nazywać Go bogiem , czy Panem.

                                          Pytanie do Ciebie - czy uwazasz, ze moje i Dominika domysly sa w tej materii, w
                                          swietle wypowiedzi Dalili bezpodstawne?

                                          uwazam, ze głebokim nietaktem jest w ogóle wysylanie życzeń o tresci zblizonej
                                          do tej ktorą podala Dalila do osoby, o której wiemy, ze mogą sprawić jej
                                          przykrosc, czy wprawić w żazenowanie.
                                          zapytanie - kiedy takowe życzenia wprawiają w zazenowanie?
                                          Wg mnie własnie wtedy, gdy nawiazują do tresci religijnych, a nie ogólnie
                                          światecznych i tyle.
                                          Powodem takiego zachowania moze być zwyczajna głupia nieuwaga i wysłanie życzeń
                                          "do wszyskich" w danej grupie na komórce, ale także ignorancja wobec odmiennych
                                          przekonań znajomego, jak też, co niestety nierzadko obserwuje sie u niektórych
                                          ludzi uporczywa chec nawracania.
                                          Zachowanie znajomych Dalili wskazuje, ze chodzi raczej o dwie ostanie sprawysad

                                          Tak czy owak - z jednym , masz rację smile Istotnie postać Jezusa Chrystusa, jako
                                          jednej z postaci trojcy św. nie jest Bogiem dla wszystkich wyznań chrzescijańskich.
                                          Do nieuznających Jezusa za Boga, a jedynie Syna Bożego naleza np. Jehowici.
                                          Odrzucają oni boskość Jezusa, a także krzyż jako miejsce jego meaki, ale nie
                                          negują, ze jego śmierć byla odkupieniem ludzi. Uznają chrzest.
                                          jeśli Dalila jest świadkiem Jehowy, muzułmanką, albo starozakonna np. to wcale
                                          mnie nie dziwi, ze takie zyczenia wprawiają ja w zakłopotanie. Na pewno też nie
                                          moze być matka chrzestna dziecka chrzczonego w krk, tak ze wzgledu na swoją
                                          wiare, jak i wymogi Kosciola.
                                          Amen
                                          • guido_contini Re: A mnie się wydaje 27.05.07, 04:10
                                            Kora, musisz sie zdecydowac, albo sie Tobie wydaje, albo twierdzisz, ze wiesz.
                                            Jak dotychczas nie potwierdzasz swojej wiedzy merytorycznie.









                                            • kora3 jakiej tezy ? 27.05.07, 04:21
                                              guido_contini napisał:

                                              > Kora, musisz sie zdecydowac, albo sie Tobie wydaje, albo twierdzisz, ze wiesz.
                                              > Jak dotychczas nie potwierdzasz swojej wiedzy merytorycznie.
                                              > >
                                              O ktorą teze Ci biega ?
                                              Czy o tę, że jesli jakas osobę wprawiają w zazenowanie słowa zyczeń, o jakich
                                              piosała Dalila to prawdopodobnie nie uznaje ona jezusa za swego boga i Pana ?
                                              To wiem i nadal tak uwazam, domyslam sie też jakiego wyznania jest Dalila.

                                              Napisalam przecież Bubie, ze mylilam sie co do tego, ze nie ma w
                                              chrzescijanskiej religii wyznań, w ktorych Jezus nie jest uznawany za Boga .
                                              mylilam sie, bo sa smile
                                              • guido_contini Re: jakiej tezy ? 27.05.07, 04:25
                                                Jedno co moge Tobie niestety polecic, to kurs czytania ze zrozumieniem.
                                                • kora3 Re: jakiej tezy ? 27.05.07, 04:31
                                                  guido_contini napisał:

                                                  > Jedno co moge Tobie niestety polecic, to kurs czytania ze zrozumieniem.

                                                  Bardzo jesteś dowcipny smile mam nadzieję, ze sam tez taki przejdziesz smile

                                                  Czy w związku z twierdzeniem, ze religia to jest to samo co wyznaie smile móglbys
                                                  mi prostymi słowami (jeszcze jestem przed kursemsmile wytłumaczyć jaka jest rożnica
                                                  między chrzescijaństwem ( i co to jest - religia, wyznanie?) a np. prawosławiem
                                                  (i co to jest : religia, wyznanie?
                                          • dominikjandomin Re: A mnie się wydaje Bubo .... 28.05.07, 13:38
                                            kora3 napisała:

                                            > Tak czy owak - z jednym , masz rację smile Istotnie postać Jezusa Chrystusa, jako
                                            > jednej z postaci trojcy św. nie jest Bogiem dla wszystkich wyznań
                                            chrzescijańsk
                                            > ich.
                                            > Do nieuznających Jezusa za Boga, a jedynie Syna Bożego naleza np. Jehowici.
                                            > Odrzucają oni boskość Jezusa, a także krzyż jako miejsce jego meaki, ale nie
                                            > negują, ze jego śmierć byla odkupieniem ludzi. Uznają chrzest.

                                            Pytanie, czy ŚJ są chrześcijanami. Podobnie jak mormoni.
                                        • guido_contini Religia a wyznanie 27.05.07, 04:01
                                          Bardzo mnie dziwi slepy opurtunizm u ludzi. Do tego stopnia slepy, ze hamujacy
                                          dostep do zrodla. Twierdzenie: "wydaje mi sie" nie jest merytoryczne, ani tez
                                          autorytatywne. Niektorym osoba jednak szczerze polecam korzystac z google,
                                          chociazby dla uzupelnienia wlasnej wiedzy i zrozumienia pojec "religia"
                                          czy "wyznanie". Polimizowanie na podstawie argumentu: "wydaje mi sie" jest
                                          tylko fanatyczna przepychanka.

                                          pl.wikipedia.org/wiki/Religia
                                          Wyznanie - identyfikacja bądź samoidentyfikacja z danym światopoglądem
                                          teistycznym.
                                          Wniosek prosty: religia = wyznanie
                                          W religiach świata ujete jest chrześcijaństwo, ktore sie dzieli na:
                                          afrochrześcijaństwo
                                          anglikanizm
                                          arianizm
                                          Badacze Pisma Świętego
                                          Świadkowie Jehowy
                                          katolicyzm
                                          rzymskokatolicyzm
                                          sedewakantyzm
                                          kościoły wschodnie
                                          mormoni
                                          prawosławie
                                          protestantyzm
                                          adwentyzm
                                          anabaptyzm
                                          mennonityzm
                                          amisze
                                          baptyzm
                                          kalwinizm
                                          luteranizm
                                          metodyzm
                                          pentakostalizm
                                          starokatolicyzm
                                          mariawityzm
                                          polskokatolicyzm
                                          • kora3 wydaje mi się, ze sie mylisz :) 27.05.07, 04:17
                                            po pierwsze dlatego, ze piszesz coś o fanatymie, a niemal żaden fanatyk nie
                                            powie "wydaje mi sie" smile ale to szczegół ..
                                            Przeczytaj własne wyjasnienie smile
                                            Twierdzisz na podstawie definicji, ze religia = wyznaie (choc z tej definicji to
                                            nie wynika jakoś jasno) po czym sam piszesz, ze chrzescijaństwo (czyli religia
                                            jak się domyslam chrzescijańska) dzieli się na - i przytaczasz listę wyznań, ale
                                            i tak jakas troche dziwna , bo pojawia sie cyt. katolicyzm, rzymskokatolicyzm,
                                            polskokatolicyzm ...jeszce staro chyba smile.. To co to jest ten katolicyzm ? smile

                                            Potrafię przyznać sie do blędu i popełenilam go, ale nie w tej materii, o ktorej
                                            piszesz.
                                            Istotnie są wyznania w religii chrzescijańskiej (czyli opartej na chrzcie),
                                            które nie uznają jezusa za boga i tyle.
                                    • dominikjandomin Re: czy możesz dyskutować uczciwie? 28.05.07, 13:34
                                      buba011 napisał:

                                      > dominikjandomin napisał:
                                      >
                                      > > Ryzykowne stwierdzenie, wymagając uzasadnienie, choćby przez pokazanie da
                                      > nej
                                      > > grupy chrześcijańskiej, która nie swiętuje ani narodzenia Boga, ani Jego
                                      > > Smierci na Krzyżu i Zmartwychwstania.
                                      >
                                      > Bog, jako absolut, nie mógł się narodzić ani umrzeć.

                                      A jednak to uczynił. To się chyba nazywa WSZECHMOC Boska.
                          • dalila80 Re: ????????? 26.05.07, 03:21
                            Ależ oczywiscie, że mi takie dywagacje nie przeszkadzają. Nie podałam wyznania
                            z dwóch powodów:
                            1. Sądziłam, że to wszystko jedno, istotne, że nie jestem członkiem Kościoła
                            Katolickiego jak większość Polaków.
                            2. Niestety wielkorotnie zdarzało mi się doswiadczać nienawiści z powodu
                            wyznania. Takie ataki mnie bolą i wolałabym ich unikać.

                            Dużo mnie kosztowało jasne i dokładne określenie mojego wyznania wobec
                            znajomych i miałam nadzieję, że to po prostu rozwiąże większosć nieporozumień.
                            Tak sie nie stało.

                            Wcześniej oczywiście własnego wyznania nie ukrywałam, po prostu wydawało mi
                            się, że to nie jest to temat do rozmów towarzyskich. Zresztą jak się okazało
                            mało kogo zaskoczyłam swoją jasną deklaracją.
                            • kora3 Droga Dalilo 26.05.07, 12:06
                              Naprawde nie musisz tłumaczyć się nikomu z niczego.
                              Serdecznie współczuję ci, że spotykasz ludzi, u których cudza wiara, czy
                              wyznanie budzi nienawisc - to straszne...
                              Polacy nie sa ani tolerancyjni, ani zbyt ciekawi innych kultur, w ogólnosci -
                              rzecz jasna.

                              Doksonale rozmiem Twe obawy, ale jeśli mogę Ci cos zasugerować to to, zeby Twoja
                              dyskrecja w kwestii wyznania nie robila wrazenie tajemniczosci i skrywania.
                              naturalnie, nie dla zaspokojenia czyjeśc ciekawosci, a dla własnego komfortu.
                              Niektórzy wścibsscy i pozbawieni taktu ludzie, beda drążyć, dowiadywać się,
                              spekulowac, gdy wprost nie powiesz zapytana.
                              Dlatego o ile padnie pytanie o wyznanie po prostu powiedz i tyle. zpytana o
                              szczegóły powiedz z uśmiechem "to nie meijsce na rozmowy na takie tematy", "A
                              jakoś specjalnie się tym interesujesz?" "Religia to dla mnie tak intymna rzecz"
                              , "Nie lubię o tym rozmawiac ot tak, przy kawie, dla rozrywki" i już.
                              pogadać z kims mozesz, kiedy wyczujesz, ze jest ok i serio po prostu interesuje
                              sie Twym wyznaniem mniej powierzchownie niż ze wscibstawa. Sa tacy ludzie -
                              uwierz. Trzymaj się i nie martw !
                    • dominikjandomin Re: wyjaśniłem różnice, możesz sprawdzić 26.05.07, 10:41
                      buba011 napisał:

                      > po co tyle tłumasz, przeczytaj uważnie
                      >
                      > cyt...Witam,
                      > Mam niewielki problem ze znajomymi.
                      > Nie jestem członkiem Kościoła Katolickiego co w Polsce nie jest może częste.
                      > (Dallila)...koniec cyt.
                      > ______________________
                      > cyt...
                      > A jesli życzenia bardzo cie ranią - poinformuj znajomych o tym. O tym, ze nie
                      > jesteś chrześcijanką
                      > (Dominik)...koniec cyt.

                      Do tego cytuje fragment, który przegapiłaś:

                      Jednak co roku dostaję od nich życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia i
                      Wielkanocy. Co gorsze zupełnie nie rozumieją, że mam własne święta, które
                      obchodzę.

                      ==

                      Co interpretuję, ze pisząca te słowa nie obchodzi świąt BN i WN, a obchodzi
                      inne -> czyli nie jest chrześcijanką.
                      • buba011 Re: wyjaśniłem różnice, możesz sprawdzić 26.05.07, 13:35
                        dominikjandomin napisał:

                        > Co interpretuję, ze pisząca te słowa nie obchodzi świąt BN i WN, a obchodzi
                        > inne -> czyli nie jest chrześcijanką.

                        a upraszczając; kto nie ubiera drzewka i nie maluje pisanek, tudzież -
                        zajączki, baranki, kurczaczki ... nie jest chrześcijaninem.
                        Jak byśmy wiedzieli, co to tolerancja, mniej by się tego terminu używało.

                        Nie umiem wymienić wszystkich religii, należących do grupu chrześcijan.
                        Lista ma charakter otwarty.
                        • kora3 Guzik prawda 26.05.07, 13:46
                          buba011 napisał:
                          >
                          > Nie umiem wymienić wszystkich religii, należących do grupu chrześcijan.
                          > Lista ma charakter otwarty.

                          Guzik prawda Bubo smile
                          tak się wymądrzasz, a potem piszesz takie bzdury smile

                          Nie umiesz wymienić wszystkich religii należacych do grupy chrzescijan (domyslam
                          się, ze miało być - chrzescijańskich?) bo ich nie ma smile
                          religia oparta na tym, ze jezus jest synem bozym i zbawicielem jest jedna -
                          własnie chrzescijańska, a w niej mieszczą się oparte na tej idei wyznania oraz
                          obrządki.
                          Inne religie to: judaizm, islam, buddyzm, których też jest wiele odłamó, ale te
                          odłamy mieszczą się w granicach konkretnej idei przydanej danej religii.

                          no - sądze, ze faktycznie nie ma o czym dyskutowac z kims, kto twiedzi, ze
                          istnieje lista religii chrzescijańskich big_grin
                          • buba011 bez irytacji. Wymień, jeżeli potrafisz? 26.05.07, 13:55

                            • kora3 ale co mam wymienić ?:) 26.05.07, 14:04
                              bubo - przyjmijze do wiadomosci, ze mozesz raz w życiu sie mylić smile

                              Nie ma "religii chrzescijańskich" - wiec nie mogę ich wymienić - to chyba logiczne?

                              Jest jedna religia oparta na wierze, iz Jezus jest synem bozym i zbawicielem -
                              chrzescijańska.
                              Religia ta dzieli się na wyznania i obrządki. mniejsze i wieksze, uznajace
                              zwierzchnosc papieża, albo nie. Wszystkie te wyznania i obrządki mieszczą się w
                              religii chrzescijańskiej i wszystkie uznają chrzest, w formie i czasie róznym.
                              Do wyznań chrzescijańskich nalezą m.in katolicy (rzymscy i greccy), protestanci
                              ( z bardzo wieloma obrządkami, mariawici, jehowici, prawosławni itede.

                              Mam wymienic wszystkie religie swiata ?
                              Głowne: chrzescijaństwo, judaizm, islam, buddyzm, hinduizm - poza nimi istnieją
                              jeszcze inne.
                              Czego konkretnie oczekujesz, bo nie wiem ?Tylko bez nerwów smile
                              • buba011 bez podstaw, wiedza z googla, 26.05.07, 14:25
                                może tylko nas ośmieszyć.
                                Zaliczyłaś następną, onakę niewiedzy.

                                Dzięki za dbałość o moje nerwy, co tam lekki stres.
                                A mylę się często i umię się przyznawać, czego wczoraj doświadczyłaś.
                                To pierwsza lekcja pokory.
                                Chętnie to zrobię i teraz, może ktoś z uczestników forum wytknie błąd?
                                Niejeden by to zrobił.
                                Ty z całym szacunkiem, nie wiesz o czym dyskutjemy.
                                • kora3 masz rację - osmieszyłeś się :) 26.05.07, 14:35
                                  buba011 napisał:

                                  > może tylko nas ośmieszyć.

                                  masz swietą rację - pilnuj się smile
                                  > Zaliczyłaś następną, onake niewiedzy

                                  ooooo smile a mozesz mi to jakoś udowodnic, czy też mam polegac na Twojej ogromnej
                                  wiedzy smile
                                  A tak nawiasem mówiąc smile z googli nie korzystałam - to jest wiedza na poziomie
                                  gimnazjum, czym różni się religia, od wyznania.
                                  A tak dla Twojej wiedzy - prawie od 5 lat dyskutuje na forum poświeconym
                                  religiom róznym smile

                                  >
                                  > Dzięki za dbałość o moje nerwy, co tam lekki stres.
                                  > A mylę się często i umię się przyznawać, czego wczoraj doświadczyłaś.
                                  > To pierwsza lekcja pokory.
                                  Ucz sie dalej smile

                                  > Chętnie to zrobię i teraz, może ktoś z uczestników forum wytknie błąd?
                                  > Niejeden by to zrobił.
                                  > Ty z całym szacunkiem, nie wiesz o czym dyskutjemy.

                                  no jeśli powstała jakas nowa RELIGIA hehe chrzescijańska, to faktycznie nic o
                                  tym swiat nie wie smile ja - też smile
                        • dominikjandomin Re: wyjaśniłem różnice, możesz sprawdzić 26.05.07, 14:28
                          buba011 napisał:

                          >> a upraszczając; kto nie ubiera drzewka i nie maluje pisanek, tudzież -
                          > zajączki, baranki, kurczaczki ... nie jest chrześcijaninem.

                          Jak na razie, to tylko ty piszesz coś o ubieraniu drzewek. My - o Świętach
                          Bozego Narodzenia. Widzisz róznicę? My nie mówimy o "Gwiazdce" czy "Mikołaju",
                          tylko o Bożym Narodzeniu. I nie o "wiosennych świętach", tylko o Wielkiej Nocy.

                          A tak w ogóle, to drzewko choinkowe to szwabski zwyczaj, i w porzadnych
                          szlacheckich i chłopskich domach w Polsce w XIX wieku choinki nie było!
                          • kora3 Re: wyjaśniłem różnice, możesz sprawdzić 26.05.07, 14:38
                            dominikjandomin napisał:

                            >> Jak na razie, to tylko ty piszesz coś o ubieraniu drzewek. My - o Świętach
                            > Bozego Narodzenia. Widzisz róznicę? My nie mówimy o "Gwiazdce" czy "Mikołaju",
                            > tylko o Bożym Narodzeniu. I nie o "wiosennych świętach", tylko o Wielkiej Nocy.
                            >
                            > A tak w ogóle, to drzewko choinkowe to szwabski zwyczaj, i w porzadnych
                            > szlacheckich i chłopskich domach w Polsce w XIX wieku choinki nie było!

                            Dokladniesmile
                • dominikjandomin Re: moge się wtrącić Bubo?:) c.d 26.05.07, 10:39
                  buba011 napisał:

                  > Dalila napisała, że nie jest katoliczką.
                  > Dla Dominika stało się równoznaczne, że nie jest chrześcijanką.

                  Absolutnie nie.

                  To, że Dalila nie jest chrześcijanką, wyczytałem z tekstu, ze ranią ją zyczenia
                  Wielkanocne. Żadnego chrześcijana nie może ranic zyczenie typu "Raduj się,
                  Chrystus Zmartwychpowstał".

                  Totez zdumiało mnie Twoje tłumaczenie, ze chrzescijanin to nie zawsze katolik.
                  O czy wiem dobrze, bowiem na nasza starą paczkę podwórkową (5 osób) aktualnie
                  jest jeden katolik (piszacy te słowa), dwóch prawosławnych i dwoje
                  protestantów, w tym jeden pastor.

                  > Ty Korciu tłumaczysz, czego sama nie rozumiesz,
                  > bo:
                  > kora3 napisała:
                  >
                  > > Nie gniewaj się, ale zdumienie Dominika jest uzasadnione ...
                  > > Nigdzie nie sugerował, ze każdy chrześcijanin to katolik smile
                  > _______________________________________________________________
                  > > Rzecz w tym, że w obrządkach chrześcijaniskich - niechrześcijanin chrzest
                  > nym
                  > > być nie moze.
                  >
                  > W niektórych wyznaniach chrześcijańskich, nie ma instytucji chrzesnych.
                  > Powyższe stwierdzenia(niewiedza), to nieświadomy - brak tolerancji.
                  > Stąd moje wyjaśnienie, bez komentarza.
                  > A dalej odpowiadasz i tłumaczysz o co ja nie pytam. Popraw się Korcia. wink
                  • kora3 No i dokladnie o to szło :) nt 26.05.07, 11:46

    • zielonyrav Re: proszę o poradę 24.05.07, 19:27
      Niestety masz problem.
      Będziesz sobą lub poglądy reszty bendą ważniejsze od Twoich?
      Jako ateista coś o tym wiem.
      Chrzciny dziecka siostry znów problem, jak można siostrze odmówić, co ze mnie
      za brat, dla dziecka to zrób? (na wsi mieszkam) Ja odmówiłem, ponarzekali i
      przeszło wszystkim.
      Jak odmówisz to będzie widomo czy koleżanka potrafi uszanować Twoje poglądy czy
      to jednak nie jest warta tej znajomości
      • dalila80 Re: proszę o poradę 24.05.07, 20:33
        Wiesz, w moim przypadku to całkiem niemożliwe, żebym została chrzesną, skoro o
        ile wiem do tego potrzebny jest chrzest i kilka innych sakramentów.

        To jest tak zwana przyczyna obiektywna, ale i tak nie dociera do świadomości
        większości. Nie jestem po konwersji, więc problem nie jest nowy, ale co jakiś
        czas wybucha ze zdwojoną siłą.

        Może liczą, że się ochrzczę dla świętego spokoju?

        Przepraszam za wisielczy humor, ale czasami jest mi ciężko.
        Nie wiem jak rozwiązać tą sytuację kulturalnie ale ostatecznie.
        • buba011 ludzi nie ulegających presji większości, nie lubią 24.05.07, 20:44
          ale za to ... szanują.
          • uu1 Re: ludzi nie ulegających presji większości, nie 24.05.07, 20:46
            buba011 napisał:

            > ale za to ... szanują.
            Trudno tę tezę obronić - Giordano Bruno.
            • buba011 myślę, że nie najlepszy przykład, 24.05.07, 21:15
              miał szacunek od członków Trybunału, został spalony na własne życzenie, w
              niespełna trzy wieki po tym postawiono mu pomnik.
              • uu1 Re: myślę, że nie najlepszy przykład, 24.05.07, 22:04
                buba011 napisał:

                > miał szacunek od członków Trybunału, został spalony na własne życzenie, w
                > niespełna trzy wieki po tym postawiono mu pomnik.
                Jeżeli wyrazem tego szacunku była propozycja aby publicznie wyrzekł się swoich
                poglądów - to zgoda.
                • dalila80 Re: myślę, że nie najlepszy przykład, 24.05.07, 22:16
                  No cóż. Dziękuję za pomoc. Humor mi się zdecydowanie poprawił.
                  Chociaż liczyłam na trochę inne sugestie.
                  • uu1 Re: myślę, że nie najlepszy przykład, 24.05.07, 22:26
                    dalila80 napisała:

                    > No cóż. Dziękuję za pomoc. Humor mi się zdecydowanie poprawił.
                    > Chociaż liczyłam na trochę inne sugestie.
                    Moim zdaniem, temat jest tak intymny a przez to delikatny, że pomimo zachęty z
                    Twojej strony nie odważyłem się udzielać rad. Ale jeżeli ma to jakieś znaczenie,
                    jestem po Twojej stronie. Pozdro. smile
        • zielonyrav Re: proszę o poradę 24.05.07, 22:11
          > Wiesz, w moim przypadku to całkiem niemożliwe, żebym została chrzesną, skoro
          o
          > ile wiem do tego potrzebny jest chrzest i kilka innych sakramentów.
          ja mam wsio co potrzeba i dałem rade odmówić rodzonej siostrze (bolało mnie to)
          porozmawiałem z nią, ona rozumiała rodzina nie.
          Walczyłełem ładnych kilka lat, początki były ciężki, (żyd, jechowy, odbiło mu,
          do jakiejś sekty należy, ateista to pewnie jakiś satanista). W pewnym momęcie
          zostałem sam, trzymałem sie z daleka od wszystkich.

          Dzięki temu że staram sie być sobą, jestem szczery zaczęli sie pojawiać nowi
          znajomi.
          Czasy sie zmieniły, ludzie też.
          Gęba mi się cały czas cieszy.
          Znajomych też mam ale takich którzy mi pomagą a nie bedą utrudniać życie smile








          • dalila80 Re: proszę o poradę 24.05.07, 22:30
            Gratuluję udanej walki o siebie. Szególnie trudnej, z powodu homogenicznego
            środowiska oraz udziału własnej rodziny.

            Czasy oczywiście się zmieniły, dlatego nikt nie podpali mi domu, ale skoro
            nawet dobrze wykształceni ludzie tracą w tym przypadku orientację coś nadal nie
            jest w porządku.

            Większość ludzi z mojego otoczenia szanuje różnorodność kulturową i wyznaniową
            mieszkańców Afryki czy Ameryki Południowej, jednak nie moją.

            Owszem przyjaźnię się z członkami Kościoła Prawosławnego czy ateistami i z nimi
            rzeczywiście łatwiej ustalić wzajemne bezkolizyjne relacje. Ale nie chcę
            udowodnić sobie, że nie mogę się towarzysko kontaktować z katolikami. A to z
            nimi mam niestety problem.

            Otwarcie wyjaśniłam kwestie mojego wyznania. Stanowcza też byłam. W efekcie
            nadal nie czuję, że rozumieją moją sytuację.
        • dominikjandomin Re: proszę o poradę 25.05.07, 10:58
          dalila80 napisała:

          > Wiesz, w moim przypadku to całkiem niemożliwe, żebym została chrzesną, skoro
          o
          > ile wiem do tego potrzebny jest chrzest i kilka innych sakramentów.

          Chrzest, spowiedz, komunia, bierzmowanie. Dla rodzin - slub katolicki.

          > To jest tak zwana przyczyna obiektywna, ale i tak nie dociera do świadomości
          > większości. Nie jestem po konwersji, więc problem nie jest nowy, ale co jakiś
          > czas wybucha ze zdwojoną siłą.

          > Nie wiem jak rozwiązać tą sytuację kulturalnie ale ostatecznie.

          Powtarzając twarde, ale kulturalne zwroty do upartego. Np. "Jestem [tu własciwe
          okreslenie]. Odmawiam i prosze więcej mnie o to nie prosić.
    • agulha Re: proszę o poradę 24.05.07, 22:19
      Fakt, że Polska (poza może rejonami Podlasia i Śląska Cieszyńskiego) zrobiła się
      państwem do bólu jednowyznaniowym i nawet zapominamy, że inni nie żyją w naszym
      rytmie. W Stanach, jak widzę, tego typu spraw bardzo się pilnuje, nawet kartki
      świąteczne, które nasza korporacja zamawia, poza tym, że ohydne, to są jakieś
      takie uniwersalne - seasonal greetings czy happy holidays, czy jakoś podobnie, i
      stuprocentowo obojętny symbol typu gołąbek (w typie gołąbka pokoju, a nie
      wiadomej gołębicy). Byłam w Izraelu, mamy tam kilkoro znajomych i zarzucono mi,
      że mogłabym im od czasu do czasu życzenia świąteczne przysłać, a mnie się głupio
      zrobiło podwójnie. Po pierwsze, nie wiem, kiedy żydowskie święta przypadają (to
      jeszcze pół biedy, można w Internecie znaleźć). Po drugie, zupełnie nie wiem na
      przykład, na które z nich wysyła się życzenia i które są obrośnięte jaką
      tradycją (no dobra, wiem, że na święto szałasów się urządza szałas, a na święto
      Pesach je się inny rodzaj pieczywa i w ogóle inne pożywienie). W końcu to trzeba
      WIEDZIEĆ, obawiam się, że z domu wynieść, że np. katolikowi składa się życzenia
      na Boże Narodzenie i Wielkanoc, a np. kartka z okazji Zielonych Świąt czy
      Wniebowzięcia NMP byłaby przyjęta ze zdumieniem.
      Co do imienin czy urodzin koleżanki, to niekoniecznie musiała być zła wola.
      Hasło "mam święta" nie jest równoznaczne z "mam święta, w czasie których
      wypełniamy pewne tradycje, pewne rzeczy robimy, a innymi rzeczami w tym
      szczególnym czasie nie zajmujemy się". Jakby mnie ktoś w Boże Ciało zaprosił na
      imieniny, nie obraziłabym się, chociaż może ktoś bardziej religijny zaznaczyłby,
      że nie przyjdzie, bo dziecko będzie rzucało płatki w procesji, a potem będą
      wszyscy pomagać w uprzątnięciu ołtarzy. Ale jakby mnie ktoś zaprosił na imieniny
      24 grudnia wieczorem, to już od razu do psychiatry.
      Może spróbuj zorganizować nawet jakieś specjalne spotkanie (przy kawie i
      ciastkach), na którym objaśnisz znajomym tradycję Twojej wiary i co dla Was
      znaczą które święta oraz kiedy wypadają? I wyjaśnisz, że NIE jesteś
      chrześcijanką, czyli NIE brałaś chrztu, bo może niektórzy są tak ciemni, że
      sądzą, że chrzczeni są wszyscy?
      Jeżeli nie pomoże, no to pardon, kaplica (smile), jacyś dziwni ludzie Ci się trafili.
      O mnie: jestem wychowana w wierze bardzo letnio chrześcijańskiej, tradycji
      ogólnopolskokatolickiej, wszyscy znajomi takoż, ale mamy w rodzinie osobę po
      konwersji (zielonoświątkowcy), gorliwą wyznawczynię, no i chodzi sobie na
      spotkania modlitewne, jeździ na konferencje chrześcijańskie, i komu to przeszkadza?
      • dalila80 Re: proszę o poradę 24.05.07, 22:46
        Bardzo dziękuję za poradę. Może rzeczywiscie powinnam jakoś dokładniej wyjaśnić
        to co dla mnie jest dosć oczywiste.
        Chociaż masz racje, że samo znaczenie świąt i ich daty dosć łatwo znaleźć w
        internecie.
        Tu chodzi jednak o reakcję, którą mogę nazwać "no dobrze jesteś innowiercą,
        bądź sobie ale zachowuj się normalnie, czyli tak jak my"
        Czyli tolerancja tego, o czym mam ich nie informować i o czym nawet nie
        powinnam wspominać.

        Co może śmieszne, a może straszne, towarzystwo mam głównie po studiach
        kulturoznawczych i etnograficznych. Czyli jako takie podstawy wiedzy mają.

        Może to ja niepotrzebnie wspominam o moich powodach odmów? Głosne roztrząsanie
        takich spraw może po prostu drażni?
        • zielonyrav Re: proszę o poradę 25.05.07, 00:24
          Tak po prostu odmówić bez powodu to dopiero by sie znajomi obrazili.
          Ale i problem z głowy.

          rozwiązania najprostsze są najskuteczniejsz

      • dominikjandomin Re: proszę o poradę 25.05.07, 11:02
        agulha napisała:

        > Fakt, że Polska (poza może rejonami Podlasia i Śląska Cieszyńskiego) zrobiła
        si
        > ę
        > państwem do bólu jednowyznaniowym i nawet zapominamy, że inni nie żyją w
        naszym
        > rytmie.

        I Pomorza! Na Pomorze przesiedlano prawosławnych znad granicy wschodniej. No i
        pozostała grupa ewangelików po pruskich czasach.
    • artremi Re: proszę o poradę 25.05.07, 01:41
      Musisz chyba zmienic znajomych na bardziej inteligentnych. albo moze wczesniej
      sam pomysl czy oni rozumieja co to jest za religia i powiedz im o
      zwyczajach/zakazach i nakazach tejze religii. Np wiadomo ze swiadkowie jehowy
      nie lubia kaszanki. Zamiast za kazdym razem odmawiac, postaraj sie lepiej
      wytlumaczyc na czym ta twoja odmiennosc polega.

      Ja mam znajomych wielu religii i zawsze im wysylam zyczenia na Boze Narodzenie
      i wiem ze oni wiedza, ze robie to dlatego ze jest to ogolnie przyjete swieto.
      Takze dostaje kartki na to swieto od np kolezanki ktora jest buddystka. Nie
      widze w tym problemu.
    • kora3 wg mnie ... 25.05.07, 09:25
      to modyfikacji wymaga raczej zachowanie Twoich znajomych.

      Rozumiem, że nie rozmawiacie ciągle o religii, ale skoro wiedzą już, ze w czasie
      impoprezy koleżanki miałaś święto to nie rozumiem zupełnie o co im chodzi.

      Wysyłanie kartek na własne świeta nie musi być wcale objawem bycia nieobytym.
      Poslanie takiej kartki to wyraz życzliwosci także wówczas, gdy wiemy, że ktos
      naszych świąt nie obchodzi. niemniej wypadałoby zaobserwowac, czy adresat życzen
      na nieswoje świeta ich sobie życzy smile
      barzdo niewykluczone, ze twoi znajomi sa zwyczajnie nieobyci i nierozumieją, ze
      być moze traktujesz swoje swieta bardzoej powaznie niż oni, albo niekoniecznie
      powazniej, ale zwyczajnie - inaczej.

      Skoro Cię to gryzie po prostu im o tym powiedz. Sama porusz temat nieobecnosci u
      kolezanki na imprze, powiedz jakie świeto miałas wówczas i wyraź nadzieję, ze
      rozumieją smile
    • camel_3d i w czym problem?? 25.05.07, 09:28
      ja wyslame kartke bozonarodzeniowa do moich znajomych (sa Zydami), a od nich
      dostaje kartke z okazu Dnia Swiatla - Hanuka .. i jakos nie widze w tym
      problemu. Skladam bozonarodzeniowe zyczenia sasiadom (muzulmanie), a od nich
      dostaje maly prezencik w ramadanie...

      ja bym z tym nie przesadzal.
      • pavvka Re: i w czym problem?? 25.05.07, 09:48
        Ale też chyba trochę zależy od tego jak są sformułowane życzenia. IMO jeśli
        jest to jakieś ogólne 'z okazji... życzymy zdrowia, szczęścia, pomyślności', to
        nikt nie powinien czuć się urażony, natomiast teksty typu 'radujmy się, Jezus
        zmartwychwstał' należy sobie darować jeśli ma się do czynienia z osobą, która
        nie wyznaje chrześcijaństwa albo nie wiemy co wyznaje. Może to zostać uznane za
        ingerencję w sferę prywatną i/lub indoktrynację religijną.
        • zielonyrav Re: i w czym problem?? 25.05.07, 17:10
          Ja nie wysyłam kartek świątecznych i problem z głowy.

          Może spróbuj tak samo, po pewnym czasie dadzą sobie spokój.
          Jeżeli wysyłasz swoje to w zamian dostajesz inne?
        • camel_3d Re: i w czym problem?? 05.06.07, 09:34
          no " wesolych swiat" smile chyba wstarczy.
      • agulha Re: i w czym problem?? 25.05.07, 18:37
        Hi hi, a ja bym raczej celowała odwrotnie. Sprzątającej u mnie Ukraince szykuję
        drobiazgi dla dzieci, kiedy jedzie do domu na swoje Boże Narodzenie. Żydom
        raczej bym składała życzenia na ichnie święto niż na swoje.
        Aha! Gafy, moim zdaniem, są nie do uniknięcia, czasami NIE jesteśmy w stanie
        przewidzieć, co kogo urazi. Przykład z Izraela, sprzed 15 lat. Starsza pani,
        polska Żydówka, opowiadała mnie, jak niesłychanej prowokacji dopuścili się wobec
        niej pracownicy Muzeum Oświęcimskiego. Otóż na liście wysłanym do niej
        ponaklejali znaczków z papieżem!! Ale ona nie pozostała im dłużna - specjalnie
        kupiła znaczki niższego nominału (w odpowiednio większej liczbie), żeby nakleić
        na swoją odpowiedź wizerunek Teodora Herzla.
        Harcerskie słowo honoru, nie miałam bladego pojęcia, że postać naszego papieża
        (akurat właśnie naszego, który jednał się z Żydami) jest dla nich kontrowersyjna
        (potem okazało się zresztą, że poglądy tej pani były dość odosobnione), że
        ktokolwiek zwraca uwagę na to, co jest na znaczku pocztowym, i że nie rozumie,
        że wzory znaczków zatwierdza się centralnie. Nie jestem również pewna, jak
        zostało odczytane posłanie zwrotne. Podejrzewam, że pomyślano "o, w Izraelu też
        widać inflacja i braki znaczków, że muszą ich tyle naklejać". Nie wiem, czy
        rozpoznano facjatę twórcy syjonizmu, zwłaszcza, że pewnie jego nazwisko napisano
        alfabetem hebrajskim, jak wiadomo, powszechnie znanym międzynarodowo smile.
    • magdalaena1977 Re: proszę o poradę 25.05.07, 19:25
      dalila80 napisała:
      > Mam niewielki problem ze znajomymi.

      IMHO są dwa sposoby wyjaśnienia tej sytuacji:
      A) wszyscy twoi znajomi to osoby nieczułe i źle wychowane
      B) w fałszywy sposób przedstawiłaś im swoje stanowisko religijne.
      Opcja pierwsza jest dla mnie mało prawdopodobna, bo w jaki sposób WSZYSCY ci
      ludzie, którzy skądinąd Cię lubią, mieliby się tak zachowywać.
      Moim zdaniem nie przemyślałaś sprawy dokładnie i niejasno przedstawiłaś im swoją
      sytuację.
      > Zawsze uważałam, że religia jest całkowicie prywatną sprawą każdego człowieka
      Ale dla mnie przyjaciele to ludzie, którym takie prywatne sprawy wyjawiam.
      Opowiadam, o tym co mnie spotkało, co robię, co jest dla mnie ważne. Nawet jeśli
      chodzi o sprawy osobiste i intymne. A ja mam wrażenie, że Ty swoją religię
      traktujesz jak jakąś superintymną sprawę i ukrywasz ją przed światem, trochę tak
      jakbyś się jej wstydziła. Nawet w powyższym poście nie podałaś żadnych
      szczegółów dotyczących Twojej wiary.
      Gdybyś od początku nie ukrywała przed innymi swojej sytuacji, tylko normalnie o
      tym mówiła, wspominała o zwyczajach, mówiła, że właśnie obchodzisz święta,
      ewentualnie wyjaśniała dogmaty wiary itp Twoi znajomi nie byliby tacy zdziwieni.
      Oczywiście musisz zdawać sobie sprawę, że większość katolików nie zna świąt czy
      obyczajów innych obrządków.

      Bo gdyby nagle ktoś z moich znajomych, kogo uważałam po prostu za niewierzącego,
      stwierdził, że obchodzi swoje święta bez podania nazwy czy wiary, to czułabym
      się dziwnie i podejrzewała, że chce uniknąć tej imprezy.
      • uyu Re: proszę o poradę 27.05.07, 11:07
        magdalena pisze:
        "Ale dla mnie przyjaciele to ludzie, którym takie prywatne sprawy wyjawiam.
        Opowiadam, o tym co mnie spotkało, co robię, co jest dla mnie ważne. Nawet jeśli
        chodzi o sprawy osobiste i intymne. A ja mam wrażenie, że Ty swoją religię
        traktujesz jak jakąś superintymną sprawę i ukrywasz ją przed światem, trochę tak
        jakbyś się jej wstydziła. Nawet w powyższym poście nie podałaś żadnych
        szczegółów dotyczących Twojej wiary."

        Nikt nie ma obowiazku opowiadania nawet najlepszym przyjaciolom wszystkiego o
        sobie jesli nie czuje takiej potrzeby. Przyjazn nie polega na nachalnym
        wchodzeniu z buciorami w zycie wewnetrzne i intymne innych.

        "Gdybyś od początku nie ukrywała przed innymi swojej sytuacji, tylko normalnie o
        tym mówiła, wspominała o zwyczajach, mówiła, że właśnie obchodzisz święta,
        ewentualnie wyjaśniała dogmaty wiary itp Twoi znajomi nie byliby tacy
        zdziwieni. "

        Jesli sadzisz, ze jestesmy taktownym narodem to sie mylisz. Na przestrzeni
        dziewieciu miesiecy spytano nas okolo dwudziestu razy o to czy jestesmy
        katolikami. Przyjaciol tu nie mamy. Pytanie padalo nawet ze strony osob
        znajacych nas z widzenia.

        "Oczywiście musisz zdawać sobie sprawę, że większość katolików nie zna świąt czy
        obyczajów innych obrządków."

        Niewiedza nie usprawiedliwia.

        "Bo gdyby nagle ktoś z moich znajomych, kogo uważałam po prostu za
        niewierzącego,
        stwierdził, że obchodzi swoje święta bez podania nazwy czy wiary, to czułabym
        się dziwnie i podejrzewała, że chce uniknąć tej imprezy."

        No wlasnie, podejrzliwosc zamiast przyjecia do wiadomosci. Jakie to swojskie.


        W innych krajach problem swiatecznych kartek rozwiazuje sie w sposob bardzo
        prosty - wysyla sie kartki z zyczeniami noworocznymi (za wyjatkiem chinczykow).
        Przypominaja adresatom, ze jestesmy im zyczliwi bez urazania czyichkolwiek
        przekonan religijnych.
        • dalila80 Re: proszę o poradę 27.05.07, 16:00
          Oczywiście wścibskich osób, których to nie powinno interesować, jest całe
          mrowie. Masz rację, że są to często osoby znane z widzenia, albo nawet
          nieznane, które wiedzą z jakiś źródeł, że "nie przyjmuję księdza po kolędzie"

          Ależ większości znajomych i przyjaciół wyraźnie powiedziałam. I to wprost.
          Miałam nadzieję, że to rozwiąże sytuację. Niestety tak się nie stało.

          Życzenia spokojnych świąt z rodziną nigdy mi nie przeszkadzały. Maluję z
          dziećmi pisanki w kwietniu i mam w grudniu choinkę. To część polskiej tradycji.
          Ale nie raduje mnie zmartwychwstanie Chrystusa bo nie wierzę w jego
          zmartwychwstanie. Sama składam życzenia znajomym z okazji ich świąt. Dzieci
          moje już wiedzą, że my obchodzimy swoje święta, ale w Polsce wiekszość ludzi
          obchodzi inne. I rozumieją, że ich prawosławna "ciocia" ma święta, które
          obchodzi i jest wtedy skupiona na nich.

          Od nikogo nie wymagam znajomości wszystkich obhodzonych przeze mnie świąt,
          chciałabym tylko, żeby niektórzy rozumieli, że je mam.
          Tak się nawet zastanawiałm, że może mogłabym o nich jakoś opowiedzieć
          dokładniej znajomym, ale to już chyba byłoby niestosowne. Jeżeli będą chcieli
          to sobie poczytają, choćby w internecie.

          Przepraszam, że odpisałam to wszystko pod Twoim postem uyu, chociaż tylko
          początek jest odpowiedzią do Ciebie.

          • kora3 Dalilo ... 27.05.07, 16:22
            Sądzę, ze nie ma co liczyć na to, ze Twoi znajomi poszukają sobie w internecie ...

            Wg mnie, najlepiej zrobisz całkeim normalnie zawiadamiając znajomych wczesniej,
            ze wkrótce masz świeto. Jakos tak normalnie np. "wybaczcie, ale juz pedze, mam
            świeta i musze się przygotować" . jeśli życzliwie zapytają co za swieto, jakie
            przygotowania - po prostu powiedz.
            A co do zyczeń i smysów swiatecznych .. hmmm smile Moze .. daj dobry przyklad ?smile
            Na swoje świeto najblizsze poślij im smysy o tresci "serdecznie pozdarwiam w
            dniu Świeta......." moze zroumieja, ze ich życzenia w tonie religijnym, Tobie
            obcym są niestosowne.
            Swoja droga Dalilo, jeśli masz grono naprawde bliskich znajomków i poza tymi
            sprawami jesteście zgodni i nie ma zgrzytów, po prostu kiedyś przy okazji,
            zdecyduj sie na szczerą rozmowe. Zwyczajnie, po ludzku, powiedz o swoich
            odczuciach. "Moi mili, bardzo mi miło, ze pamiętacie o mnie przy okazji swoich
            świąt, ale przy całej sympatii dla was i szacunku dla waszej wiary, nie mogę
            uczestniczyć w waszych obrzedach religijnych. niemniej bardzo się cieszę, ze
            fakt, iz nie jesteśmy wyznawcami tego samego, nie przeszkadza nam być
            przyjaciółmi" - moze coś w tym stylu ?
            • dalila80 Re: Dalilo ... 27.05.07, 16:36
              Dziękuję kora3. Ładnie napisane i prosto. Wydaje mi się, że z powodu sytuacji
              sama sie zrobiłam zbyt nerowowa.

              Spróbuję tak jak napisałaś przedstawić sytuację w poniedziałek z koleżnaką,
              której dziecka miałam być chrzesną.

              • kora3 Re: Dalilo ... 27.05.07, 16:41
                dalila80 napisała:

                > Dziękuję kora3. Ładnie napisane i prosto. Wydaje mi się, że z powodu sytuacji
                > sama sie zrobiłam zbyt nerowowa.

                Miło, ze moglam pomóc smile zdenerwowanie - rozumiem. Dość czesto tak mamy wszyscy,
                że od bliskich nam osób, oczekujemy, iz zrozumieją nas bez wyjaśnieńsmile Tymczasem
                nie zawsze sa w stanie...a nam sie zdaje, ze nas lekcewaza.

                >
                > Spróbuję tak jak napisałaś przedstawić sytuację w poniedziałek z koleżnaką,
                > której dziecka miałam być chrzesną.
                >
                Spokojnie pogadaj smile Swoja drogą - jak juz pisałam, kolezanka chyba albo serio
                nie orientuje się, ze wyznajesz inną wiarę na serio, albo sama nie najlepiej
                orientuje sie w wymogach własnego Kosciola co do chrzestnych ...
                Powodzenia i wyluzuj, bedzie dobrze smile
              • koala1212 Re: Dalilo ... 27.05.07, 17:30
                Wydaje mi się, że z powodu sytuacji
                > sama sie zrobiłam zbyt nerowowa.

                Przeczytalam caly watek i mysle sobie, ze faktycznie zrobilas sie zbyt nerwowa.
                My tez nie przyjmujemy ksiedza (mimo ze jestem katoliczka) i naprawde nikt na
                mnie krzywo nie patrzy.
                Moze jestes przerwazliwiona na tym punkcie i na zupelnie neutralne komentarze
                czy czyjes nie do konca przemyslane zachowania reagujesz jakby Cie ktos
                atakowal. Ja oczywiscie nie musze miec racji, ale wez prosze pod uwage taka
                wersje, ze moze masz pewne male kompleksy i stad te problemy.
                • zielonyrav Re: Dalilo ... 27.05.07, 22:09
                  Mam wrażenie że nie miszkasz na wiosce takiej jak moja. W oczy nikt nic nie
                  powie.
                  Co miesiac 50 zł trzeba płacić na budowe nowego kościoła.
            • zielonyrav Re: Dalilo ... 27.05.07, 22:21
              "Moi mili, bardzo mi miło, ze pamiętacie o mnie przy okazji swoich
              > świąt, ale przy całej sympatii dla was i szacunku dla waszej wiary, nie mogę
              > uczestniczyć w waszych obrzedach religijnych. niemniej bardzo się cieszę, ze
              > fakt, iz nie jesteśmy wyznawcami tego samego, nie przeszkadza nam być
              > przyjaciółmi"

              Ładnie powiedziane, spróbuj powiedzieć tak znajomym...
              Ja wole być szczery, znajomy może sie obrazić a przyjaciel będzie chciał
              porozmawiać
              • kora3 Re: Dalilo ... 27.05.07, 22:24
                zielonyrav napisał:

                > "Moi mili, bardzo mi miło, ze pamiętacie o mnie przy okazji swoich
                > > świąt, ale przy całej sympatii dla was i szacunku dla waszej wiary, nie m
                > ogę
                > > uczestniczyć w waszych obrzedach religijnych. niemniej bardzo się cieszę,
                > ze
                > > fakt, iz nie jesteśmy wyznawcami tego samego, nie przeszkadza nam być
                > > przyjaciółmi"
                >
                > Ładnie powiedziane, spróbuj powiedzieć tak znajomym...
                > Ja wole być szczery, znajomy może sie obrazić a przyjaciel będzie chciał
                > porozmawiać

                Spróbowała,m w wielu kwestiach - pomogło:0 inaczej nie radzilam tak Dalili
          • magdalaena1977 Re: proszę o poradę 28.05.07, 00:25
            dalila80 napisała:
            > większości znajomych i przyjaciół wyraźnie powiedziałam. I to wprost.
            > Miałam nadzieję, że to rozwiąże sytuację. Niestety tak się nie stało.
            Zastanów się nad tym "wyraźnie" i "wprost". Może dla nich sytuacja nie jest
            jasna, wbrew Twoim intencjom ?

            > Tak się nawet zastanawiałm, że może mogłabym o nich jakoś opowiedzieć
            > dokładniej znajomym, ale to już chyba byłoby niestosowne. Jeżeli będą chcieli
            > to sobie poczytają, choćby w internecie.
            Ja oczekiwałabym, że znajomy innowierca wręcz będzie chciał mi opowiadać o
            swojej wierze, ale głupio byłyby mi się dopytywać, żeby nie urazić go w jakiś
            sposób.

            > Przepraszam, że odpisałam to wszystko pod Twoim postem uyu, chociaż tylko
            > początek jest odpowiedzią do Ciebie.
    • jotes1955 Re: proszę o poradę 27.05.07, 23:00
      Jesli chodzi o kartki z okazji roznorakich swiat nie powinnas sie przejmowac.
      to w gruncie rzeczy jest mile, ze o Tobie pamietaja, nawet kiedy jestes innego
      wyznania. Zwaz, ze bardzo czesto wysylamy zyczenia swiateczne nie z powodu
      wiary ale ze wzgledu na tradycje. Natomiast wymuszanie obecnosci kiedy naprawde
      mamy inne zamiary jest po prostu nietatktem. Ciekawe czy Twoja kolezanka
      przyjelaby zaproszenie na zabawe taneczna w Wielki Piatek, Boze Cialo etc.?
      • magdalaena1977 Re: proszę o poradę 28.05.07, 00:00
        jotes1955 napisała:
        > Ciekawe czy Twoja kolezanka
        > przyjelaby zaproszenie na zabawe taneczna w Wielki Piatek, Boze Cialo etc.?
        Ja (katoliczka) urządzałam kiedyś imieniny w Boże Ciało. Problemy z frekwencją
        wynikały z tego, że część znajomych wyjechała na weekend do rodziny poza
        Warszawę, ale ci co przyszli, spokojne wcześniej wzięli udział w procesji.
        • koala1212 Re: proszę o poradę 28.05.07, 13:59
          > jotes1955 napisała:
          > > Ciekawe czy Twoja kolezanka
          > > przyjelaby zaproszenie na zabawe taneczna w Wielki Piatek, Boze Cialo etc
          > .?

          Wlasnie w Wielki Piatek zawsze mamy spotkanie klasowe. Nie jest to zabawa
          taneczna, ale raczej nikt nie mysli ile wypija piwa. Tak wiem, to grzech, ale
          przeciez w tym watku bardziej chodzi o to, ze autorka chce zeby katolicy
          szanowali jej swieta. To bedzie trudne, bo katolicy nawet swoich swiat nie
          szanuja (oczywiscie nie wszyscy, ale wiekszosc).
          A z tymi zyczeniami. Nie wiem, ale moze byc tak, ze Twoi znajomi nie znaja
          Twojej wiary. Moze zakladaja, ze jest podobna do naszej i stad te zyczenia. Nie
          mam pojecia. Ale ja w takiej syt na pewno bym sie nie dopytywala. Moze oni tez
          czekaja az sama cos wiecej powiesz.
          • buba011 w naszym sejmie powieszono krzyż, 28.05.07, 18:11
            a ustawę, można kupić.
    • dalila80 Re: proszę o poradę 04.06.07, 16:50
      Serdecznie dziękuję wszystkim, któzy zechcieli mi pomóc w moim problemie i
      poradzić mi.
      Cóż, niestety próba wyjaśnienia sytuacji zakończyła chyba szereg moich
      znajomości.
      • dominikjandomin Re: proszę o poradę 05.06.07, 14:57
        dalila80 napisała:

        > Serdecznie dziękuję wszystkim, któzy zechcieli mi pomóc w moim problemie i
        > poradzić mi.
        > Cóż, niestety próba wyjaśnienia sytuacji zakończyła chyba szereg moich
        > znajomości.

        Żałujesz? Osobiście jestem dość mocno zaangażowanym katolikiem. Mam też
        przyjaciół innych wyznań czy religii, nawet wśród neopogan.

        Ale bez żalu zrywam z osobami, które się wysmiewają z mojej wiary. Po prostu
        nie warto babrać się w błocie. Ani z osobami, które uwielbiają babranie się w
        błocie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka