dalila80
24.05.07, 14:40
Witam,
Mam niewielki problem ze znajomymi.
Nie jestem członkiem Kościoła Katolickiego co w Polsce nie jest może częste.
Większość moich znajomych wie, o moim odmiennym wyznaniu.
Jednak co roku dostaję od nich życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia i
Wielkanocy. Co gorsze zupełnie nie rozumieją, że mam własne święta, które
obchodzę.
Miałam ostatnio dość przykrą sytuację, która nadal nie daje mi spokoju.
Odmówiłam koleżance spotkania z okazji jej urodzin, ponieważ wypadały właśnie
w czasie moich świąt. Ponieważ nalegała, podałam powód odmowy. Ona obraziła
się na mnie. Co więcej zadzowoniło do mnie kilku naszych wspólnych znajomych
namawiając mnie do przybycia. Wyjaśniłam każdorazowo powód odmowy, co
bynajmniej nie powodowało ustania namów.
Zawsze uważałam, że religia jest całkowicie prywatną sprawą każdego
człowieka, jednak postanowiłam kilka lat temu wyjaśnić swoją sytuację
znajomym, żeby uniknąć niedomówień i niezręczych sytuacji.
Wyglada jednak na to, że ich nowa wiedza niewiele zmienia.
Nie wiem jak zmodyfikować swoje zachowanie, aby moi znajomi zrozumieli
sytację.
Z góry dziękuję za pomoc.