Dodaj do ulubionych

jak sie zachowac ?

20.02.08, 11:52
dziewczyny wczoraj odwiedzil nas kolega meza (podlaczali laptopa do sieci
internetowj )i ja zrobilam im kawke i poszlam sobie do rodzicow obok na compa
,wiem ze oni nawijali o komputerach i o pracy (maz mnie wtedy nie dopuszcza do
glosu i wogole jak by mnie nie bylo)a chlopaka nie znam wiec nie chcialam
siedziec jak osoiol,czy moje zachowanie nie bylo niegrzeczne?
Obserwuj wątek
    • nm.buba011 Re: jak sie zachowac ? 20.02.08, 12:05
      > czy moje zachowanie nie bylo niegrzeczne?

      - tak, choć adekwatne do specyficznych obyczajów:
      > maz mnie wtedy nie dopuszcza do glosu i wogole jak by mnie nie bylo


      > dziewczyny wczoraj odwiedzil nas ...

      - w tej chwili jest niegrzeczne i trącące ... seksizmem.
    • kora3 Re: jak sie zachowac ? 20.02.08, 12:08
      Jęsli kolega przyszedł nie z wizyta, a w konkretnym celu -
      podłączenia laptopa nic strasznego nie zrobiłaśsmile
    • dominikjandomin Re: jak sie zachowac ? 20.02.08, 13:51
      magnolia321 napisała:

      > dziewczyny CIACH czy moje zachowanie nie bylo niegrzeczne?

      Niegrzeczne jest pierwsze słowo Twojego postu - "dziewczyny". Czy to forum
      "tylko dla młodocianych kobiet", że tak tytułujesz?
      • nm.buba011 Re: jak sie zachowac ? 20.02.08, 14:16
        > Czy to forum "tylko dla młodocianych kobiet", że tak tytułujesz?

        - w realu, bywają i takie sytuacje:

        do pomieszczenia, w którym przebywają ludzie w różnym wieku,
        wchodzi osoba typu "Klawa Kumpela" i mówi(wydzierając się):
        - Cze laski

        - jeszcze, nie najgorzej. smile
        • remez2 Re: jak sie zachowac ? 20.02.08, 15:00
          nm.buba011 napisał:


          > do pomieszczenia, w którym przebywają ludzie w różnym wieku,
          > wchodzi osoba typu "Klawa Kumpela" i mówi(wydzierając się):
          > - Cze laski
          I nie słyszy w odpowiedzi bajki o wężu?
      • kora3 mnie się zdaje, ze 20.02.08, 14:58
        dominikjandomin napisał: >
        > Niegrzeczne jest pierwsze słowo Twojego postu - "dziewczyny". Czy
        to forum
        > "tylko dla młodocianych kobiet", że tak tytułujesz?

        Magnolia tak napisała nie dlatego, ze z góry założyla, iż brakj tu
        panów, a dlatego, ze pomyślała, ze dziewczyny (kobiety) byc moze
        mają doswiadczenie z takimi sytuacjami i facetami.

        Ignorowanie kogokolwiek, a juz zwłaszcza gopodyni w rozmowie jest .
        sporym nietaktem, no ale bywa różnie.

        Mogę się mylic ale odczytuje pytanie Magnolii w taki sposób wlasnie
        • nm.buba011 Re: mnie się zdaje, ze 20.02.08, 15:29
          > Magnolia tak napisała nie dlatego, ze z góry założyla, iż brakj tu
          > panów,

          - też myślę, że nie specjalnie, ale fakt, pozostaje faktem.
          Wyszło jak widać.

          > a dlatego, ze pomyślała, ze dziewczyny (kobiety) byc moze
          > mają doswiadczenie z takimi sytuacjami i facetami.

          - tak, nie wypada. Kobiety też są w różnym wieku i reprezentują
          różne opcje ... bycia.
          Właściwiej byłoby przyjąć bardziej uniwersalny ... wtęp
          oraz pominąć wyrażenia slangowe, typu ... nawijali.
          • kora3 Alez ja się zgadzam :) 20.02.08, 15:42
            Bubo, tak sobie wtrąciłam a propos posądzenia wątkodawczyni o
            seksizm i dyskryminację panow...
            • nm.buba011 Re: Alez ja się zgadzam :) 20.02.08, 16:01
              > tak sobie wtrąciłam

              - wymieniamy myśli, ok

              > ... a propos posądzenia wątkodawczyni o seksizm i dyskryminację
              > panow...

              - dlatego użyłem -> ... trąci seksizmem. Podałem jak to z dystansu
              widać, co niestety, często słychać w realu.
              Do tej pory, nie zaobserwowałem, takiego zachowania ze strony
              mężczyzny. Choć to wytłumaczalne.
              Dla równowagi, mężczyźni, nie umieją we właściwy sposób,
              zachować się podczas powitania kobiet.
              • kora3 Re: Alez ja się zgadzam :) 20.02.08, 16:20
                nm.buba011 napisał:

                > > tak sobie wtrąciłam
                >
                > - wymieniamy myśli, ok
                smile

                >

                > Do tej pory, nie zaobserwowałem, takiego zachowania ze strony
                > mężczyzny. Choć to wytłumaczalne.

                Wiesz co Bubo? nie do końca mam podobne obserwacje. Faceci tudzież
                nie lubią gadek o babskich sprawach, w ogóle o tym na czym sie nie
                znają smile a i poznac nie chcą...
                W babskich pogaduchach męzaowie, czy partnerzy moich koleżanek nie
                chcą uczestniczyć - albo wychodzą z domu na wieczór męski, albo
                zaszywają się w pracowni, garazu czy gdziekowliek zaraz po powitaniu
                gosci- babek smile
                Po prostu gopodarzowi to ujdzie, gospodyni czuje sie bardziej
                zobowiązana wobec gosci smile
                Ostatnio byłam na typowo meskim spotkaniu (z mojej klasysmile, ustalono
                wczesniej, ze przychodzimy bez połowek smile "bo i o czym one mogłyby z
                nami wszystkimi gadać?" zapytał jeden z kolegów smile
                W zasadzie, mimo solidarnosci pewnej czesci wnętrznosci - zgadzam
                sie w tym przypadku smile - jestesmy absolwentami tej samej klasy, mamy
                swoje wspomnienia, swoje pasje (niekoniecznie takie kobiece)smile, nie
                widzieliśmy się niektórzy z niektórymi 16 lat ...
                • baba67 Postapilas slusznie jesli 21.02.08, 15:09
                  kolega rzeczywiscie przyszedl w okreslonym celu i to raczej nie towarzyskim i
                  przyszedl do Twojego meza. Nie rozumiem dlaczego kazdy gosc moj mialby byc tez
                  gosciem mojego meza i vice versa w tym samym stopniu.Wspolmalzonek moze okazac
                  symboliczne zainteresowanie gosciem (powitac , poczestowac, pozegnac) ae
                  dlaczego mialby obowiazkowo uczestniczyc w wizycie tego doprawdy pojac nie moge.
                  • kora3 Zgadzam się z Babą :) nt. 22.02.08, 12:49


                    • nm.buba011 Re: ja też, co do tego zdania 22.02.08, 12:55
        • dominikjandomin Re: mnie się zdaje, ze 20.02.08, 15:59
          kora3 napisała:

          > dominikjandomin napisał: >
          > > Niegrzeczne jest pierwsze słowo Twojego postu - "dziewczyny". Czy
          > to forum
          > > "tylko dla młodocianych kobiet", że tak tytułujesz?
          >
          > Magnolia tak napisała nie dlatego, ze z góry założyla, iż brakj tu
          > panów, a dlatego, ze pomyślała, ze dziewczyny (kobiety) byc moze
          > mają doswiadczenie z takimi sytuacjami i facetami.

          Biorąc pod uwagę całość pytania odrzuciłem takie założenie jako pozbawione
          podstaw merytorycznych - pytanie jest o panów i o "niegrzeczność" zachowania.
          Komu lepiej to ocenić - paniom (vel dziewczynom) czy panom?
          • kora3 na logikę - panom :) 20.02.08, 16:05
            i tu masz racjesmile
            Myśle wszelako, ze Magnolii zdaje się, ze wówczas gdy pannny
            rozmawiają o ostatniej wizycie u kosmetyczki, ostatnim odcinku
            serialu io jakie klapki bedą modne to nikt sie nie nudzi tylko
            entuzjastycznie slucha :smile a całkiem poważnie - faktyczne zdarza
            sie, że kiedy ludzie m,ają mało czasu, spotkają sie przy okazji
            jakiejs konkretnej sprawy (jak to podłaczanie kompa) to rozprawiają
            o tejze i okołotematycznych nie zwazając na to, ze innych to moze
            nudzić smile
            Mysle, ze wątkodawczyni po prostu chciała wiezdieć, czy forumowe
            kobiety podobnie zachowują sie w takich sytuacjach smile
            • dominikjandomin Re: na logikę - panom :) 20.02.08, 16:18
              kora3 napisała:

              > Mysle, ze wątkodawczyni po prostu chciała wiezdieć, czy forumowe
              > kobiety podobnie zachowują sie w takich sytuacjach smile

              W takim razie źle wybrała forum. To nie jest działka SV liczyć, ile kobiet
              forumowych da swojemu mężowi i koledze święty spokój, a ile będzie im przeszkadzać.
              • kora3 Re: na logikę - panom :) 21.02.08, 13:52
                dominikjandomin napisał:

                >
                > W takim razie źle wybrała forum. To nie jest działka SV liczyć,
                ile kobiet
                > forumowych da swojemu mężowi i koledze święty spokój, a ile będzie
                im przeszkad
                > zać.

                Hmmm tu bym się nie zgodziła smile bo wiesz, własnie dawanie do
                zrozumienia, ze ktoś przeszkadza wywołuje taką reakcje jak u
                Magnolii, czyli pospieszne opuszxczenie towarzystwa ...
                Wg mnie zamiast ignorowac kogokolwiek lepiej wprost
                powiedzieć :"Kochanie, dzieki za kawę, wybacz, ze nie pogadamy, ale
                musimy z naszym gosciem szybko coś skońzcyć" - wtedy sprawa jest
                jasna smile
                • dominikjandomin Re: na logikę - panom :) 21.02.08, 16:57
                  kora3 napisała:

                  > dominikjandomin napisał:
                  >
                  > >
                  > > W takim razie źle wybrała forum. To nie jest działka SV liczyć,
                  > ile kobiet
                  > > forumowych da swojemu mężowi i koledze święty spokój, a ile będzie
                  > im przeszkad
                  > > zać.
                  >
                  > Hmmm tu bym się nie zgodziła smile bo wiesz, własnie dawanie do
                  > zrozumienia, ze ktoś przeszkadza wywołuje taką reakcje jak u
                  > Magnolii, czyli pospieszne opuszxczenie towarzystwa ...
                  > Wg mnie zamiast ignorowac kogokolwiek lepiej wprost
                  > powiedzieć :"Kochanie, dzieki za kawę, wybacz, ze nie pogadamy, ale
                  > musimy z naszym gosciem szybko coś skońzcyć" - wtedy sprawa jest
                  > jasna smile

                  Ależ skąd. Nie musi być wypraszana - a nuż zechce posłuchać i się czegoś
                  dowiedzieć? Może być kobieta z zacięciem informatycznym...
                  • kora3 Re: na logikę - panom :) 22.02.08, 11:19
                    dominikjandomin napisał:

                    >> Ależ skąd. Nie musi być wypraszana

                    Nie mówię, ze musi, źle mnie zrozumiałeś smile
                    Mam na mysli jasne danie gospodyni (gospodarzowi) do zrozumienia, że
                    NIE MUSI dotrzymywac towarzystwasmile

                    - a nuż zechce posłuchać i się czegoś
                    > dowiedzieć? Może być kobieta z zacięciem informatycznym...

                    Oj Dominikusmile Czasy kiedy tajemna wiedza informatyczna
                    była "zarezerwowana" dla panów mineły dawno i jak mi się zdaje -
                    bezpowrotnie, kobiet nie tylko z zacięciem informatycznym, ale i z
                    takim zawodem i to wcale nie na papierze jest cała masasmile I bywa, ze
                    to panowie chcą sie od nich czegoś dowiedzieć smile
                    • dominikjandomin Re: na logikę - panom :) 22.02.08, 22:56
                      Wiem... sam ostatnio byłem u pani informatyk, aby mi konto założyła na serwerze
                      zakładowym.
                      • kora3 Re: na logikę - panom :) 25.02.08, 08:54
                        dominikjandomin napisał:

                        > Wiem... sam ostatnio byłem u pani informatyk, aby mi konto
                        założyła na serwerze
                        > zakładowym.


                        smile
    • control Re: jak sie zachowac ? 20.02.08, 15:38
      Kolegę męża należy z pewnościa inaczej traktowac niż gdyby do tych
      komputerów przyszedł jakiś zupełnie obcy człowiek. Kolega Twojego
      męża jest też poniekąd Twoim kolegą, więc powinnaś im chwilę
      potowarzyszyć, zaproponować coś do picia, może jakieś ciasteczko,
      chwilę pogadać, no i jeżeli rozmowa na tematy ogólne się nie kleiła,
      a spotkanie miało mieć charakter techniczny (instalacja czegoś w
      komputerze), to należało powiedzieć, że nie chcesz im przeszkadzać,
      że masz jakieś swoje zajęcia, że gdyby coś chcieli, to niech się
      odezwą, bo jestes obok, że masz nadzieję, że gdy skończą, to będzie
      jeszcze czas, by pogadać itp. Jezeli tak mniej więcej zrobiłaś, to
      OK, nie było w Twoim opuszczeniu męża i kolegi nic niegrzecznego.
      • baba67 Re: jak sie zachowac ? 21.02.08, 15:19
        Otoz nie wiem na jakiej zasadzie kolega meza mialby byc i moim kolega.
        W mojej rodzinie tak nie jest.Jestem mila dla kolegow meza, sa oni tez moimi
        ZNAJOMYMI, sa w moim domu, ale dlaczego mialoby mnie to obligowac do wygibasow
        towarzyskich tego nie wiem.
        Oczywiscie istnieje kategoria"koledzy wspolni"no i wtedy rzeczywiscie
        podejmujemy ich razem.
    • e._ Re: jak sie zachowac ? 21.02.08, 09:21
      Po pierwsze, jestem kobietą i forma zwracania się do mnie robi mi
      różnicę, zwracam na to uwagę. Ale nie wydaje mi się, żeby należało
      ukamienować autorkę wątku za słowo "dziewczyny". Litości, to nie
      jest audiencja u głowy państwa tylko pytanie, które forumowiczka
      skierowała do pań odwiedzajacych to forum!
      Pamiętajmy o tym, zwłaszcza tu, że kurczowe trzymanie
      się "przepisów" sv i niewolnicze ich przestrzeganie, bez
      elastycznosci i dopasowania do sytuacji, prowadzić może do
      pretensjonalności albo nawet śmieszności.
      Po drugie, jeśli wizyta była w konkretnym, roboczym celu, należało
      podać kawę i coś do niej po czym natychmiast powiedzieć "to ja już
      nie będę wam przeszkadzała, jestem obok gdybyscie czegoś
      potrzebowali", lub "to wy sobie popracujcie, a jak skończycie, może
      zrobię świeżą kawę i sobie razem pogadamy?".
      Niezręczne byłoby siedzenie z panami i "obligatoryjne konwersowanie"
      czyli włączanie sie do rozmowy (skoro juz z nimi siedzisz) podczas
      gdy ich interesuje konkretny problem do rozwiązania.
      • nm.buba011 Re: jak sie zachowac ? 21.02.08, 10:05
        > Ale nie wydaje mi się, żeby należało ukamienować autorkę wątku za
        > słowo "dziewczyny".

        - to, dlaczego o tym wspominasz(z takim patosem, rozdmuchując,
        niepotrzebnie zaistniały - fakt)?

        Autorka tytułując wątek - Jak się zachwać,
        "łamie", choć nieświadomie,
        elementarne zasady, tego zachowania.

        > Litości, to nie jest audiencja u głowy państwa

        - swój wizerunek ukazujemy na codzień.
        Nie sądzisz?

        > Pamiętajmy o tym, zwłaszcza tu, że kurczowe trzymanie
        > się "przepisów" sv i niewolnicze ich przestrzeganie,

        - nie na temat. Wejście(powitanie) jest podstawą do dalszej
        wymiany zdań.

        > prowadzić może do pretensjonalności albo nawet śmieszności.

        - to własnie robisz, negując ... fakty, dorabiając niepotrzebnie
        ideologię, do słusznie zwróconej uwagi i tylko uwagi.

        • baba67 Re: jak sie zachowac ? 21.02.08, 15:13
          Jasne wyrzucmy ja stad na kopach poniewaz zwrocila sie do szczegolnej grupy na
          forum-pan, ktore czuja sie mlodo. Damy tym wspanialy obraz naszej kultury i
          czego tam jeszcze.
          • nm.buba011 Re: jak sie zachowac ? 22.02.08, 00:29
            - mimo, że w całej rozciągłości podtrzymuję swój pogląd,
            wybacz Babo, ale z Twoją propozycją:

            > Jasne wyrzucmy ja stad na kopach poniewaz zwrocila sie do szczegolnej
            > grupy na forum-pan, ktore czuja sie mlodo. Damy tym wspanialy obraz
            > naszej kultury i czego tam jeszcze.

            się nie zgadzam.
            Wypowiadasz tylko swój wyłącznie pogląd, od którego,
            ja się stanowczo ... odcinam.
            • baba67 Re: jak sie zachowac ? 22.02.08, 12:14
              A od czego konkretnie sie odcinasz ? Od wyrzucania jak rozumiem ?
              • nm.buba011 Re: jak sie zachowac ? 22.02.08, 12:50
                > A od czego konkretnie sie odcinasz ?

                - o ile jeszcze choć jedna osoba, oprócz Ciebie
                i Yorryka, napisze, że nie zrozumiał(a),
                to niechętnie ale dodatkowo ... odpowiem.
                • baba67 Re: jak sie zachowac ? 22.02.08, 16:12
                  I juz zaczynamy przysrywanie ?Dlugo wytzrymales udajac milego faceta. Mimo
                  wszystko gratulacje.
        • e._ Re: jak sie zachowac ? 23.02.08, 16:39
          Z zapałem trenujesz dzielenie włosa na czworo, Bubo.

          Po pierwsze, ustosunkowałam się do zarzutów o niegrzeczność, jakie
          skierowano pod adresem autorki wątku, zatem nie ja "rozdmuchałam"
          dokolwiek, usiłowałam tylko prywrócic normalne proporcje i zdrowy
          rozsądek.
          Po drugie, oczywiscie, że ukazujemy swój wizerunek na codzień,
          jednak śmieszni są ci, którzy z jednakową pompą wkraczają na
          salonowe progi jak i do warzywniaka po kapustę.
          Po trzecie, czwarte i kolejne - z zapałem recenzujesz wypowiedzi
          innych i musztrujesz ich, kwitując kategorycznymi ocenami typu "nie
          na temat", obserwuję to często w Twoich wypowiedziach. Skoro chcesz
          tak rygorystycznie przestrzegać zasad sv może przypomnij mi, które z
          nich patrzą przychylnym okiem na podobnie aroganckie komentowanie
          wypowiedzi osób, biorących udział w rozmowie?
          Więcej opanowania i klasy, mniej krytycyzmu a zwłaszcza -
          krytykanctwa. Bo krytykanctwo nie jest w dobrym tonie, chyba się z
          tym zgodzisz?
          • baba67 e- nie kop sie z koniem nt 24.02.08, 14:21

            • e._ Re: e- nie kop sie z koniem nt 24.02.08, 16:08
              Etam, zaraz z koniem...
            • nm.buba011 Re: do Baby 24.02.08, 17:23
              - rozumię dylemat E, przyrównywanie rozmówcy,
              do tak zasłużonego zwierzęcia(husaria, malowane dzieci),
              nie przynosi splendoru, zwłaszcza w kontekście sv
              i wyczerpania ... merytorycznych argumentów.
              • baba67 Re: do Baby 24.02.08, 21:44
                Nie porownuje rozmowcy a sytuacje,a to roznica.NIgdzie nie napisalam ze jestes
                koniem .Uzywajac metafory okreslilam sytuacje -dyskusji ktora nie ma sensu bo
                adwersarz dyskutuje dla samego dyskutowania (w celu promocji wlasnej osoby) a o
                przekonaniu go nie ma mowy.
                • nm.buba011 Re: do Baby 24.02.08, 22:11
                  > NIgdzie nie napisalam ze jestes koniem

                  - przy odpowiednio zdeterminowanej argumentacji,
                  gotów bym ... uwierzyć. smile

                  > dyskutuje dla samego dyskutowania

                  - to właściwa postawa, a nie chęć przekonywania ... właśnie.

                  > o przekonaniu go nie ma mowy.


                  • baba67 Re: do Baby 25.02.08, 08:31

                    >
                    > > dyskutuje dla samego dyskutowania

                    > zgoda, ale na temat i bez pouczania-inaczej to jest promocja wlasnej osoby.
                    > -
                    Ręka dziecka zmierzwiła mi włosy
                    Moje serce kwiczy donośnie
                    • nm.buba011 Re: do Baby 25.02.08, 14:15
                      > zgoda, ale na temat i bez pouczania-inaczej to jest promocja
                      > wlasnej osoby.

                      - co kolwiek zrobimy lub nie, jest swojego rodzaju pokazywaniem
                      własnego wizerunku, powiedzenie trendy ... promocją(siebie).
                      Dygresje są rozwinięciem rozmowy ale nie każdemu się udają.

                      Wątek tramwajowy(bardzo ciekawy) Zagubionej , pokazuje jak
                      nie każdy potrafi dyskutować, bez emocji.
                      Nie ma argumentu, to ... analizuje genezę, nicka autorki.
                      W tym wypadku widać, jak różnie reagujemy.
          • nm.buba011 Re: do E 24.02.08, 16:29
            > Po pierwsze, ustosunkowałam się do zarzutów o niegrzeczność, jakie
            > skierowano pod adresem autorki wątku, zatem nie ja "rozdmuchałam"
            > dokolwiek, usiłowałam tylko prywrócic normalne proporcje i zdrowy
            > rozsądek.

            - zgodnie zaleceniami psychologii, pedagogii, sztuki negocjacji,
            wpsółżycia a przede wszystkim ... sv,
            nie skrytykowałem osoby, ale samo ... zachowanie:

            > - w tej chwili jest niegrzeczne i trącące ... seksizmem.

            /kontekst ... jest niegrzeczne(zatym - zachowanie)/
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=75960974&a=75961653

            ... nawet próbowałem tonować, wyważoną uwagę Dominika:

            - jeszcze, nie najgorzej. smile
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=75960974&a=75968313
            > Po drugie, oczywiscie, że ukazujemy swój wizerunek na codzień,
            > jednak śmieszni są ci, którzy z jednakową pompą wkraczają na
            > salonowe progi jak i do warzywniaka po kapustę.

            - mam zdanie odmienne,
            damą i dżentelmenem się bywa,
            także a zwłaszcza w sytuacjach prozaicznych,
            w warzywniaku i kiedy, nie mamy ... miejscówki. smile

            Na salonach trudno o złe zachowanie, a o ile,
            to i tak, powstaje precedens - Mahatma Gandhi i Jerzy VI.

            > Po trzecie, czwarte i kolejne - z zapałem recenzujesz wypowiedzi
            (...)i musztrujesz ich,(...) chyba się z tym zgodzisz?

            - nie. Twoja wyobraźnia.
            - dla miłośników buby, utworzyłem specjalny wątek:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=57688059
            a ten wątek ma tytuł: jak sie zachowac ?
            ale jak musisz?


            • e._ Re: do E 25.02.08, 15:03
              Bubo, co za megalonamia! Uważasz najwyraźniej, ze wszelkie
              polemiczne wypowiedzi są aluzjami do ciebie - przykro mi, ale tak
              nie jest.
              Nie jesteś także ani Jerzym VI ani też Mahatmą Ghandim i sądzę, że
              nikt z odwiedzajacych to forum nie ma co do tego najmniejszych
              wątpliwości.
              A co do nieznośnego, zwłaszcza na takim forum, nieustannego
              musztrowania innych, nie mającego doprawdy kompletnie nic wspólnego
              ani z zasadami sztuki negocjacji, ani psychologii, ani sv, że o
              przytoczonej przez Ciebie pedagogii nie wspomnę.
              Żenada i tyle.
              • nm.buba011 Re: do E 25.02.08, 15:55
                > polemiczne wypowiedzi są aluzjami do ciebie

                - aluzja, to by się sama obroniła



                > Nie jesteś także ani Jerzym VI ani też Mahatmą Ghandim

                - nieumiejetność rozmowy o problemie(daleko nie trzeba szukać),
                a z lubością, kierowanie rozmowy na tamat ... buby.


                - abstrahując, od obecnego wątku, cenię Twoje wypowiedzi.
                Z jednymi się zgadzam, z innymi - nie. Osobowość uczesników forum,
                jest odmienna, także poglądy, gdyby było inaczej, forum nie
                miałoby racji bytu.



                > musztrowania innych,

                - przydałby się konkret(cytat, link).
                Subiektywny odbiór innych, rozmija się z rzeczywistością.
                Manipulacją jest, nieodpowiadanie na zadane pytania,
                a powtarzanie swoich, nie uzasadnionych stwierdzeń.


                > Żenada i tyle.

                - tak. Czyja?
                Myślę, że nie uda Ci się sprowokować, mnie,
                do rozmowy na Twój temat.

    • soffia75 Re: jak sie zachowac ? 21.02.08, 09:50
      Ja również nie uczestniczę uparcie w "roboczych wizytach" kolegów mojego męża -
      moja obecność tam kończy się na zaproponowaniu/podaniu ciastka i kawy, chyba, że
      panowie wyraźnie zaproszą mnie do towarzystwa. Niech sobie chłopaki spokojnie
      omawiają swoje sprawy, ja tam jestem niepotrzebna. wink
      Spójrz z drugiej strony: chyba nie czułabyś się komfortowo, gdyby w rozmowie z
      przyjaciółką na jakiś Ważny Damski Temat brał udział również Twój mąż, nawet w
      dobrej wierze.
      Czasem można (i trzeba) swojej połówce/połówkowi dać odrobinę luzu od swojej
      osoby. wink
      • uyu Re: jak sie zachowac ? 22.02.08, 02:52
        buba,
        to ty rozdmuchujesz i stwarzasz sztuczne problemy. A feeee!

        Jesli autorka watku wychodzac powiedziala "nie przeszkadzam wam,
        bede obok" nie widze zadnego problemu.
        Z zasady kolezanki i koledzy mojego meza sa moimi znajomymi i nic i
        nikt mnie nie zmusi do tego zebym poswiecala czas tym, z ktorymi nie
        mam wspolnego jezyka. Ci z ktorymi polubilismy sie staja sie takze
        moimi kolegam i wtedy przyjmujemy ich oboje.
        No i mam na tyle dobrze, ze zawsze moge powiedziec, ze musze
        popracowac smile)
        • malinovva czy wypada? 22.02.08, 09:13
          Witam,
          przyznam się, ąe śledzę wątek wink
          przeczytałam wszystkie wypowiedzi i w zasadzie mam tylko jedną
          wątpliwość i pytanie,
          czy wypada w mieszanym towarzystwie zwrócić się z pytaniem tylko do
          pań?
          • nm.buba011 Re: czy wypada? 22.02.08, 10:13
            > czy wypada w mieszanym towarzystwie zwrócić się z pytaniem tylko
            > do pań?

            - super pytanie.

            Wstrzymuję się z odpowiedzią, Panie(a konkretnie ... niektóre),
            będą wiedziały lepiej?

            A może to pytanie __ t y l k o __ do ... nich?

            smile
            • malinovva Re: czy wypada? 22.02.08, 11:51
              malinovva napisała:
              > > czy wypada w mieszanym towarzystwie zwrócić się z pytaniem tylko
              > > do pań?

              nm.buba011 napisał:
              > Wstrzymuję się z odpowiedzią, Panie(a konkretnie ... niektóre),
              > będą wiedziały lepiej?
              >
              > A może to pytanie __ t y l k o __ do ... nich?
              >
              > smile

              ależ ja bardzo chętnie poznam wypowiedzi wszystkich forumowiczów
              (zarówno pań jak i panów - żeby nie było wątpliwosci smile), którzy
              zechcą wyrazić swoją opinię

              do Pana nm.buba011
              liczę również na Pana opinię
              smile
              • nm.buba011 Re: czy wypada? 22.02.08, 12:08
                > liczę również ...

                - bardzo mnie miło, dzięki,
                na razie powiem,
                że paradoksalnie od mojego zdania,
                zależy zdanie częsci dyskutantów.
                To znaczy: mają zdanie przeciwne,
                niezależnie od ... pytania(czyli odpowiedź, można przewidzieć
                czy zmanipulować).

                Jeszcze raz, gratuluję ... pytania, czekajmy.
                smile
            • baba67 Re: czy wypada? 22.02.08, 12:21
              Bo wlasnie chyba bylo tylko do nich. A co do formy "dziewczyny" no coz nie znam
              ani jednej starszej pani ktora by sie na to obrazila na kilka nascie starszych
              pan ktore znam.
          • baba67 Re: czy wypada? 22.02.08, 12:19
            A to pytanie jest dobre...
            Wyobraz sobie ze czesc towarzystwa ma samochody a czesc nie ma, a Ciebie
            interesuje zdanie kogos kto samochod ma i jezdzi.
            To czy wypada powiedziec, hej samochodziarze, mam problem ?
            Dla mnie to nie jest faux pas, co najwyzej mozna grzeczniej-czy ktos moglby mi
            pomoc?
            • nm.buba011 Re: czy wypada? 22.02.08, 12:40
              > interesuje zdanie kogos kto samochod ma i jezdzi.

              - Pani prof. dr hab. inż. czy nie może jeździć innymi środkami
              lokomocji(posiadać równocześnie pj)?

              Chyba, że pytanie ma podtekst, kto ma lepsze ... auto.
              • baba67 Re: czy wypada? 22.02.08, 16:06
                A gdzie to wyczytales ciekawa jestem ?O tym lepszym aucie?
                Niektorzy ludzie nie jezdza nie bedac ubogim studentem.Powodow moze byc
                mnostwo, sama znam calkiem zamozna pania ktora nie jezdzi bo nie lubi.
                Powiedzmy ze ktos sie chce zapytac o stawki OC,bo dopiero co nabyla auto.
                • uyu Re: czy wypada? 22.02.08, 22:30
                  No i znowu zamiast watku na konkretny temat mamy watek o bubie.
                  • baba67 sorry ale on znow zaczyna swoje nt 23.02.08, 12:01

                  • nm.buba011 Re: czy wypada? 24.02.08, 17:26
                    > mamy watek o bubie.

                    - mnie przyjemnie a gusta?
                    O nich, nie dyskutujemy(sv). smile
                • nm.buba011 Re: czy wypada? 25.02.08, 13:59
                  > A gdzie to wyczytales ciekawa jestem ?O tym lepszym aucie?

                  - nie napisałem, że wyczytałem. Tok rozumowania(mój).

                  > Niektorzy ludzie nie jezdza nie bedac ubogim studentem.
                  > Powodow moze byc mnostwo

                  - właśnie, tak jak w przypadku, brokera-doradcy ubezpieczeniowego

                  > Powiedzmy ze ktos sie chce zapytac o stawki OC,bo dopiero co
                  > nabyla auto

          • anaiss Re: czy wypada? 24.02.08, 23:09
            malinovva napisała:

            > Witam,
            > przyznam się, ąe śledzę wątek wink
            > przeczytałam wszystkie wypowiedzi i w zasadzie mam tylko jedną
            > wątpliwość i pytanie,
            > czy wypada w mieszanym towarzystwie zwrócić się z pytaniem tylko do
            > pań?


            Która z was rodziła w listopadzie?
            • nm.buba011 Re: czy wypada? 24.02.08, 23:42
              > Która z was rodziła w listopadzie?

              - przez analogie:
              k t ó r y ___ był, na badaniu prostaty(również listopad).
              To pytanie, też bardzo trendy, w mieszanym towarzystwie
              ale determinujące do odpowiedzi ... panów.
    • phlora Nalepiej zachwać się normalnie 23.02.08, 15:46
      Przecież to takie proste, trzeba to było po podaniu kawy uzgodnić z mężem, albo
      z oboma panami- to zależy od stopnia znajomości kolegi i stopnia otwartości
      żony. Np. "Będzie wam bardzo przykro jak zostawię was teraz samych z komputerem,
      na krócej lub na dłużej? " A potem sie orientować po odpowiedzi, czy tylko
      kurtuazja kazała zaprzeczyć, czy nie zaprzeczą, czy też zdecydowanie zechcą
      żebyś została.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka