Dodaj do ulubionych

W windzie...

25.05.09, 19:32
Witajcie.
Jak wielu z was, pracuję w biurowcu. Co pewien czas jestem zmuszony korzystać
z windy i od pewnego czasu jestem niemile zaskoczony, ponieważ zacząłem
zwracać uwagę na pewien proceder (kobiet).

Kiedy wchodzę do holu, czekając na windę ustawiam się tak, ażeby inne
oczekujące ze mną osoby czuły się równie komfortowo. I teraz wyobraźmy sobie
taką sytuację. Czekam na windę 5 minut (niby nie długo, ale czas potrafi się
dłużyć). Przed samym otwarciem się jej drzwi, do holu wkracza grupa kobiet,
które "jak gdyby nigdy nic" nie zwracając uwagi na osoby, które długo już tam
stoją - wchodzą do windy - "bo im, kobietom" należy się pierwszeństwo.
Zmuszony zatem jestem czekać, na następną windę, bo uprzejme panie załadują ją
całą, tak że nie da rady wcisnąć tam małego palca u dłoni. Zdarza mi się
czekać i przepuścić ze trzy kursy, lub - co nie jest dla mnie przyjemne -
wchodzę szybko, pierwszy lub w grupie kilku mężczyzn, co jest potem obarczone
"krzywym" spojrzeniem tychże pań - "jakże śmiałem nie puścić ich przodem". Jak
mam sobie z tym radzić? Czy uprzejmość wobec kobiet i ustępowanie im powinno
być do tego stopnia posunięte, ażeby rodzaj męski - mówiąc otwarcie - był
jawnie poszkodowany?

Pozdrawiam Serdecznie
Autor
Obserwuj wątek
    • nm.buba011 Re: W windzie... 25.05.09, 21:50

      - sam musisz zdecydować, ale możesz rozważyć.
      Kodeks sv, jest zawieszany przez miedzy innymi, kodeksy: drogowy
      i... pracy.
      Szefowa, przykładowo, nie powinna wymagać abyś wstawał, gdy ona
      podchodzi do Twojego biurka, a Ty faktycznie pracujesz.
    • bene_gesserit Re: W windzie... 25.05.09, 23:45
      wujek-leszek napisał:

      > wchodzę szybko, pierwszy lub w grupie kilku mężczyzn, co jest
      potem obarczone
      > "krzywym" spojrzeniem tychże pań - "jakże śmiałem nie puścić ich
      przodem". Jak
      > mam sobie z tym radzić?

      Radz sobie znoszac spojrzenia spokojnie. Chyba, ze wolabys sie
      tlumaczyc albo schodami na gorę. Przeciez w kolejce do kasy w
      spozywczaku tez wszystkich kobiet przodem nie puszczasz?
    • romek501 Re: W windzie... 28.05.09, 23:58
      pewnie należaloby sie tak ustawiac, żeby panie widzialy, że do windy
      czeka kolejka. Wowczas grzecznie się w niej ustawią. I beda
      obowiązywaly zasady jak w kolejce
      • nm.buba011 Re: W windzie... 29.05.09, 12:52

        romek501 napisał:

        > pewnie należaloby sie tak ustawiac, żeby panie widzialy, że do
        windy
        > czeka kolejka. Wowczas grzecznie się w niej ustawią. I beda
        > obowiązywaly zasady jak w kolejce

        - dobry post.
        Pani mówiąca o, lub wymuszająca, atrybuty należne damie, przestaje
        automatycznie zachowywać się jak... dama.

        Przepuszczanie zacząłbym w momencie otwarcia drzwi i oceny czy
        będzie komplet. W przypadku wycieczki ostatnie wolne,
        zarezerwowałbym dla siebie, jako... opiekuna, konduktora.
        Ale tylko w przypadku dobrego... refleksu. smile

        dygresja,
        w grupie działają zachowania stadne i rozproszenie, czy wręcz
        zawieszenie indywidualnej odpowiedzialności.
        Stadko: dam czy profesorów, jest podobne do stada... bydełka
        (przeważnie).
    • eni.huso Re: W windzie... 02.06.09, 23:39
      wydaje się, że jest równouprawnienie, więc do windy możesz śmiało wchodzić pierwszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka