Dodaj do ulubionych

urlop za nami

09.08.10, 17:44
Witajcie, jak w tytule juz wrocilismy. Pytalam Was jakis czas temu o
porady jesli chodzi o podroz kamperem.
Wszystko trwalo 13dni- bylismy w oslo, bergen , lillehammer, potem
kopenhaga i (choc to ma malo zwiazku ze wszystkim) 1 noc w kampingu
w uroczej niemieckiej wiosce. Po drodze zwiedzilismy niechcacy
troche szwedzkiej wsi (nawigator nas tak poprowadzil), ale bylo to
nawet mile bo pogoda byla piekna. W drodze do lillehammer wzielismy
2 promy na sognefiord.
Zdaje sobie sprawe ze byla to troszke powierzchowna podroz po
norwegii ale czasu bylo malo a drogi maja tam okropne i 400km robilo
sie w 6godzin (mowie o kamperze 6metrowym.
Podsumowujac- bylo cudownie, widoki niesamowite, pogoda nawet ok,
czesto padalo ale dni slonecznych tez troche bylo.
Ceny szokujace, norwedzy niezbyt przyjemni... zimni troche.. na
drogach szaleja i trabia na turytow z innych krajow gdy jada troszke
wolniej (nam nawet zostal pokazany srodkowy palec..)
Kopenhaga piekna i jesli kiedys bede musiala znow emigrowac to
chcialabym tam :)
Jesli ktos ma jakies pytania to chetnie odpowiem np.ceny kampingow i
inne info
pozdrawiam serdecznie

Obserwuj wątek
    • nymphea Re: urlop za nami 12.08.10, 15:28
      Hej! Zdziwiła mnie Twoja wypowiedź a propos Norwegów. Ja mam zgoła inne
      doświadczenia, 2 tyg. temu wróciłam z Norwegii (byłam 2 tyg) i jestem zachwycona
      Norwegami! Są przysympatyczni, uśmiechnięci i bardzo pomocni! Na drodze też nie
      mieliśmy żadnych niemiłych sytuacji. Z żalem porównujemy ich z naszymi Rodakami,
      pozdrawianie się i uśmiech do obcej osoby nie jest niestety powszechne...
      • obrobka_skrawaniem Re: urlop za nami 12.08.10, 18:33
        Ja tez sie dziwie, bo jezdzilam po Norwegii i samochodem, i stopem i mam b.
        dobre wspomnienia. Jedna podwozaca nas para zaprosila nas do siebie do domu i u
        nich nocowalismy. W kazdym razie Norwegowie sa milsi od Szwedow.
    • pia.ed Re: urlop za nami 12.08.10, 22:20

      Moze blizej opiszesz te "okropne drogi" ...
      Dziury?
      Koleiny?
      Co to znaczy "na drogach szaleja"? O ile wiem, kary za przekracznie
      szybkosci sa w Norwegii bardzo wysokie, wiec raczej nie
      powinni "szalec"...
      Jesli jechaliscie srodkiem szosy uniemozliwiajac im wyprzedzanie,
      to wcale sie nie dziwie...
      z pewnoscia trabili by takze na swoich.

      No i na koniec: w Norwegii jest obecenie tylu emigrantow
      zarobkowych, z czego najwieksza jest podobno ilosc Polakow,
      wiec jaka macie pewnosc czy ten pokazujacy palec byl Norwegiem???
      Moze wlasnie byl POLAKIEM?
      ;)



      "... drogi maja tam okropne ...
      ... na drogach szaleja i trabia na turystow z innych krajow
      gdy jada troszke wolniej ..."
      • anka786 Re: urlop za nami 13.08.10, 10:33
        Moze mialam pecha i trafilam na tych mniej sympatycznych :) Owszem,
        ten co pokazal palec mogl byc rownie dobrze z innego kraju, ale
        ogolnie zarowno ja jak i moja maz i znajomi ktorzy byli z nami tez
        odniesli wrazenie ze norwedzy sa troche "neutralni", ale mysle ze
        jest to sprawa indywidualna!
        Jesli chodz o drogi to sa najczesciej dwupasmowki, zakret za
        zakretem, co chwile znaki inform. o limicie predkosci. Tez czytalam
        ze norwedzy przestrzegaja prawa ale okazuje sie ze wcale nie.
        > Jesli jechaliscie srodkiem szosy uniemozliwiajac im wyprzedzanie,
        > to wcale sie nie dziwie...
        > z pewnoscia trabili by takze na swoich.
        Akurat byla taki wstertny odcinek pelen tuneli i naprawde nie bylo
        mozliwosci sie odsunac, poza tym limit byl 70 a my jechalismy 80, a
        ci za nami przyklejeni.. bardzo to bylo stresujace!

        • pia.ed Re: urlop za nami 13.08.10, 15:53

          Nie bylam w Norwegii, ale jezdzilam på drogach gorskich
          na Mallorce autobusami turystycznymi,
          a tam drogi jeszcze wezsze ... po bokach przepascie.

          A na drogach ktorymi jezdziliscie, bylo chociaz dobre zabezpieczenie
          po bokach, aby w razie czego mialo sie gdzie zatrzymac?

          I jeszcze jedno pytanie:
          czy w Norwegii nie ma takich zakoli przy drodze, gdzie mozna na
          chwile wjechac aby ustapic miejsca - jesli pojawi sie za nami dluga
          kolejka?
          Takie sa w Szwecji poludniowej na waskich drogach, bardzo praktyczne.

          Norwegow spotykalam tylko na urlopach w krajach
          o cieplejszym klimacie, a tam kazdy jest sympatyczny ...
          szczegolnie po kilku drinkach ... do duszy ich przyloz!


          • anka786 Re: urlop za nami 14.08.10, 11:42
            czesc pia.ed,drogi sa zabezpieczone (pare razy moze sie zdarzylo ze
            byl kawaleczek bez), a jesli chodzi o te zakola to sa dosyc czesto
            takze badz spokojna!
            nam sie akurat trafil ten kawalek ze naprawde nie mozna bylo sie
            usunac i na nas trabili, wszyscy mieli norweskie tablice ta watpie
            zeby chodzilo tylko o obcokrajowcow! zdenerwowalismy sie bo przeciez
            widzieli zagraniczna tablice, troche wyrozumialosci.. Mieszkam we
            wloszech i czesto auta z innych krajow blakuja drogi czy jada powoli
            bo sie zgubili itd i i nigdy nie slyszalam zeby ktos sie przez to
            denerwowal.
            Pomijajac te niemile zdarzenie polecam goraco norwegie, bardzo mi
            sie podobalo takze jak masz zamiar jedz spokojnie!!! :)
            • pia.ed Re: urlop za nami 14.08.10, 19:55

              Wybieram sie w najlepszym razie tylko do Oslo,
              wiec te drogi mnie omina ... chyba ze bedzie to wycieczka autobusowa.

              Napisalam, ze za kierownica mogl siedziec jakis nie-Norweg.
              Chodzilo mi o to, ze do Norwegii chetnie emigruja ludzie z calej
              Europy, i nie tylko ...

              Podobno najwieksza grupa sa w tej chwili Polacy,
              ktorzy sa na stale w Norwegii osiedleni,
              i jezdza na norweskich numerach ...

              Mogl to byc tez jakis Bosniak, bo ponad 15 lat temu masowo uciekali
              ze swego kraju. Szwecja za jednym zamachem udzielila stalego pobytu
              80 000 azylowcom.
              Moze czesc z nich trafila do Norwegii?
              Pisze o nich, bo czesto sa blondynami i latwo wziac ich za
              Skandynawow.
              Swietnie tez dopasowali sie do spolecznosci, nauczyli sie jezyka,
              czego nie mozna powiedziec o innych nacjach, nawet z tzw. dawnej
              Jugoslawii,
              a o innych, np. azylowcacach z Somalli nie wspominajac ... ;(
              • Gość: piotr/minimalistik Re: urlop za nami IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.08.10, 13:59
                Przyznam szczerze, że też się trochę zdziwiłem zwyczajami drogowymi Norwegów
                (lub kierowców w samochodach z norweskimi rejestracjami), co widoczne było
                szczególnie po przeskoku ze Szwecji, gdzie wszyscy jeżdżą grzecznie jak po
                sznurku. Na północy sporo lokalsów słabo przestrzega ograniczeń drogowych -
                rozumiem, że mogą być lekko poirytowani blokowaniem dróg przez turystów, ale w
                końcu mi jakoś nie było do smaku jechanie grubo powyżej ograniczeń, raz przez
                wzgląd na mandaty, dwa na okolice, a trzy na bezpieczeństwo. Z drugiej strony
                nie wlokłem się jak wół i jechałem zwykle w okolicach prędkości ograniczenia, co
                nie przeszkodziło wystąpienia paru sytuacji nerwowego wyprzedzania przez
                miejscowych, na czele z sytuacją, gdzie na Vasterallen kierowca jadący busem
                dostawczym trąbiąc wręcz spychał mnie wjeżdżając niemal na tył mojego
                samochodu, wymuszając dużo wyższą od ograniczenia prędkość i stwarzając sporo
                niebezpieczeństwo (kręta droga z górki). Także jazda w Szwecji a w (północnej
                przynajmniej) Norwegii, to jednak trochę różne historie
                • Gość: zb Re: urlop za nami IP: 109.243.243.* 24.08.10, 15:09
                  Tego lata przejechałem w Norwegii ponad 2.000 km. Nie miałem żadnych
                  nieprzyjemnych przygód na szosie. Szosy bardzo dobre, jeśli chodzi o
                  nawierzchnię. Natomiast faktycznie bardzo wąskie, strome i kręte.
                  Bardzo dużo tuneli. Ale co zrobić - taki krajobraz. Norwegowie
                  jeżdżą bardzo spokojnie, rzadko wyprzedzałem i rzadko byłem
                  wyprzedzany. Faktycznie jeździ się wolno, bo są ograniczenia, ale z
                  uwagi na ukształtowanie terenu także szybciej się nie da. Nikt na
                  nikogo nie trąbił. Jeżeli camper lub samochód z przyczepą tarasowały
                  drogę, to wszyscy za nimi cierpliwie jechali. Po jakimś czasie taki
                  zawalidroga zjeżdżał na bok i przepuszczał innych. Wcześniejsze
                  posty bardzo mnie dziwią, bo mam zupełnie inne doświadczenia.
                • klaryska Re: urlop za nami 11.09.10, 23:32
                  trzeba bylo zapisac rejestracje i zadzwonic na policje, podejrzewam ze to by pomoglo nastepnym turystom uniknac takich nieprzyjemnych zdarzen. Na siedzacych na tyle najlepszy sposob podchamowac i przygazowac, od razu zaczynaja trzymac odstep. I tez sie dziwie, bo w SE podstawowa zasada jazdy jest trzymanie odstepow.
    • beata0405 Re: urlop za nami 08.10.10, 15:10
      Witaj
      Ile wyniosła Was taka wyprawa i skad kamper( własny czy pozyczony ). jeżeli pozyczony to skąd ?
      • len_y Re: urlop za nami 10.10.10, 21:46
        beata0405 napisała:

        > Witaj
        > Ile wyniosła Was taka wyprawa i skad kamper( własny czy pozyczony ). jeżeli poz
        > yczony to skąd ?

        W Norwegii spotkaliśmy polską rodzinkę z wypożyczonym kamperem. Jak się dowiedzieliśmy to koszt kampera za dobę to 430 zł plus VAT. Dochodzą jeszcze koszty paliwa, a taki kamper 2,5 diesel palił im bardzo dużo. W nagrodę mieli zaś super wyposażony wóz, z łazienką, kuchnią, spaniem dla 6 osób i mega wielkim bagażnikiem do którego wstawili 6 rowerów, leżaki, worek ziemniaków itp.
        pozdrawiam
        • andiat Re: urlop za nami 23.05.16, 21:59
          Ale bajery wypisujecie hahaha
          Poczytajcie tu www.camperteam.pl/forum/viewforum.php?f=30&sid=74c317eb1adc471639e2c3c55f28f442
          • aka10 Re: urlop za nami 24.05.16, 22:15
            Po co wyciagasz stare watki?
    • Gość: Magda Re: urlop za nami IP: 78.10.209.* 18.08.17, 10:27
      My również wróciliśmy już z Norwegii- kolejne wyprawy za nami i wrażenia jak zwykle super. To prawda, ze poza autostradą trudno w Norwegii jechać szybko. Drogi są dobre, ale Norwegia to urozmaicony kraj i trzeba dostosować się do wymogów trasy. W tym roku odwiedzaliśmy Parki Narodowe w Norwegi. Relacja z Rondane www.campingowo.com.pl/trekking-parku-narodowym-rondane-norwegii-spranget-rondvassbu-veslesmeden/
      • Gość: Magda Re: urlop za nami IP: 77.252.61.* 09.08.18, 20:54
        Na kolejne relacje z wypraw po Norwegii zapraszam tutaj :) www.campingowo.com.pl/category/norwegia/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka