Dodaj do ulubionych

Fuks odchodzi na FIP

01.01.10, 15:36
Był z nami ponad półtora miesiąca, podczas którego absolutnie całkowicie
skradł nam serce, to nasz pierwszy kot. Brak mi słów, by opisać to, co teraz
czujemy. Żal połączony ze złością, ale też i szczęście, że ostatnie swoje
chwile spędził kochany w dobrym, troskliwym domku na każdym kroku hołubiony i
przytulany. Jutro się rozstaniemy na zawsze, podjęliśmy decyzję o
nieprzedłużaniu agonii naszego chłopczyka. Nigdy nie zapomnimy ile dał nam
szczęścia swoją obecnością, ile ciepła wniósł do naszego pustego domu.
Będziemy chcieli przygarnąć następnego kociego chłopczyka, ale już nie z
Fundacji, z której Fuksia adoptowaliśmy, bo boimy się kolejnej takiej
tragedii, lecz ze statystycznie "bezpieczniejszego" miejsca, kota, który nie
miał do czynienia ze schroniskiem itp. skupiskami kociąt.
Obserwuj wątek
    • annb Re: Fuks odchodzi na FIP 01.01.10, 15:46
      Strasznie mi przykro
      sciskam
      • salimis Re: Fuks odchodzi na FIP 01.01.10, 15:57
        Z całego serca współczuję.Podjęłaś trudną ale słuszną decyzję.
        Chłopaczek choć przez chwilę poczuł że był kochany.
        • wiesia.and.company Re: Fuks odchodzi na FIP 01.01.10, 16:21
          Tak bardzo mi przykro. Patrzę na to zdjęcie i ściska mi się serce z bólu. Ale to
          niesłychane trudna decyzja, choć po prostu bardzo mądra i jedyna humanitarna
          (moja maluteńka Amelka umarła właśnie na FIPa w ciągu minuty, gdy ja się nad nią
          bezradnie pochylałam, rycząc z bezsilności i bólu). Przytulam maluteńkie
          ciałeczko i przytulam Was.
          • maryshaa Re: Fuks odchodzi na FIP 01.01.10, 17:33
            Daliście mu dom... teraz przynajmniej znajdzie sobie miejsce w krainie wiecznych
            kocich łowów ze świadomością, że był tutaj kochany i potrzebny... Niestety to
            jest właśnie ryzyko brania kotka z kociego skupiska... ja się bałam i pierwsza
            Neska była ze "sprawdzonego" domu... ale Kofi już nie, Kofi był przygarnięty z
            odległego Płocka, z ulicy... Wtedy nie myślałam już, że chcę kota dla kota,ale
            nadarzyła się okazja żeby pomóc i strach przed chorobą gdzieś zniknął...
            • wladziac Re: Fuks odchodzi na FIP 01.01.10, 17:51
              serdecznie współczuję
    • jarka63 Re: Fuks odchodzi na FIP 01.01.10, 18:09
      Tak mi przykro.Ale jednak zdążył u ciebie poznać dobre życie,a to
      już bardzo dużo.
    • mam-dwa Re: Fuks odchodzi na FIP 01.01.10, 18:13
      Czytając Twój post, dostałam takiej gęsiej skórki, że eh!
      Bardzo mi przykro, tym bardziej że Fuks jest/był tej maści co moje-dwa potwory,
      których kocham nad życie.
      3maj się!
      P.S: Co to jest to FIP? Rozumiem, że jakaś choroba?
      • salimis Re: Fuks odchodzi na FIP 01.01.10, 18:31
        mam-dwa napisała:
        > P.S: Co to jest to FIP? Rozumiem, że jakaś choroba?

        Zakaźne zapalenie otrzewnej które jest śmiertelne dla kotów
    • nomya Re: Fuks odchodzi na FIP 01.01.10, 18:50
      Dzwoniłam dziś do fundacji, z której przygarnęliśmy kociaka, by poinformować o
      losie Fuksia i przy okazji dowiedzieć się co z pozostałym rodzeństwem, bo w
      sumie było ich 8 kociąt i się okazało, że wszystkie już nie żyją, odeszły też na
      FIP crying W ogóle cały ten transport ponad 30 kotów było chorych, ponoć zostało
      tylko parę sztuk, które już mają pełne objawy i na dniach zostaną uśpione. Szok,
      szok, szok. Nie wiem czy uda nam się znaleźć tak cudownego, grzecznego kota,
      przesiadującego wiecznie na naszych kolanach, nieustannie mruczącego i przy tym
      ugniatającego nam łapkami buźki, jak to robił Fuksio. Ta strata jest tak
      bolesna, że wprost nie do wytrzymania sad
      • wiesia.and.company Re: Fuks odchodzi na FIP 01.01.10, 19:34
        To kocia tragedia. Także tragedia ludzi, którzy przy tej chorobie są bezsilni.
        Po śmierci na FIPa mojej malusieńkiej Amelki dostałam wiele wpisów na naszym
        Zakątku. Bardzo jakoś ukoiło mnie i wpłynęło na pogodzenie z jej śmiercią takie
        zdanie forumowiczki :
        "Za piękna była jak na ten świat."
        To okropna choroba. Koty już w łonie matki się nią zarażają i właściwie już są
        skazane.
        Bardzo bardzo Ci współczuję, a to ostatnie zdanie mnie niesłychanie porusza:
        Nie wiem czy uda nam się znaleźć tak cudownego, grzecznego
        kota,przesiadującego wiecznie na naszych kolanach, nieustannie mruczącego i przy
        tym ugniatającego nam łapkami buźki, jak to robił Fuksio. Ta strata jest tak
        bolesna, że wprost nie do wytrzymania sad
        • nomya Re: Fuks odchodzi na FIP 01.01.10, 20:51
          Dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa i choć czytam to wszystko ze łzami w
          oczach jakoś mi lepiej na sercu i rodzi się we mnie nadzieja, że znajdziemy
          równie cudownego kociego chłopczyka do pokochania jak Fuksio. Na pewno jest
          gdzieś kotek, który czeka na swoją szansę i będzie równie nam oddany, wdzięczny
          i czuły.
          • annb Re: Fuks odchodzi na FIP 01.01.10, 20:56
            Myslę że jest.Ze Fuksio zesle wam bidusia który będzie potrzebowac
            pomocy.

            Miałam kiedys rodzeństwo, przywiezione do mnie z łapanki.Jedna z
            kotek odeszła na FIPa.Reszta się chowa zdrowo i dobrze.Nie ma reguł.
            Dlatego jestem za niedopuszczaniem do rozmnażania kotów piwnicznych
            i kastracją.Zeby im i nam ludziom oszczedzic takich tragedii.
    • katikot Re: Fuks odchodzi na FIP 01.01.10, 21:03
      Bardzo mi przykro sad Przytulam mocno
    • christine.p Re: Fuks odchodzi na FIP 02.01.10, 01:43
      Przykro mi sad

      Ja też musiałam zdecydować się na taki krok 2 lata temu, bo mój poprzedni kot cierpiał (był z nami ponad 9 lat)...
    • kadrel Re: Fuks odchodzi na FIP 02.01.10, 09:52
      Ostatnio jest mnóstwo przypadkow FIPa.
      Myślałam, ze tylko u mnie w Fundacji taki wysyp, ale popytałam i
      wiem, ze tak jest wszędzie.
      W Sylwestra uspiłam moja ukochana koteczkę Beatkę, dorosłą kicie,
      która była ze mną 3 lata. Zabrał ją własnie FIP.

      Pogadałam z wetką.
      Ona uruchomiła swoje znajomości i firma Pfizer, producent
      szczepionki p/FIP, sprzeda mi ją po specjalnej cenie.
      To taka donosowa. Trzykrotne podanie w odstępach 2 tyg. uodparnia na
      6 m-cy.
      Najwyżej bedziemy z kotami gorzej jeść, ale nie będę patrzec jak
      umierają.

      A Ty weź jakąś biedę z ulicy albo z działek.
      W kwietniu/maju będzie tego tysiące.
      • wladziac Re: Fuks odchodzi na FIP 02.01.10, 11:24
        po chorobie wirusowej w domu trzeba odczekać pewien okres czasu aby nowy kociak
        się nie zaraził
        • kadrel Re: Fuks odchodzi na FIP 02.01.10, 14:08
          wladziac napisała:

          > po chorobie wirusowej w domu trzeba odczekać pewien okres czasu
          aby nowy kociak
          > się nie zaraził

          Po FIPie nie ma kwarantanny. To wirus mutujący osobniczo.
          • wladziac Re: Fuks odchodzi na FIP 02.01.10, 14:58
            dzięki,dobrze wiedzieć,pozdrawiam
          • nomya Re: Fuks odchodzi na FIP 02.01.10, 16:36
            Szkoda, że o tym nie wiedzą wszyscy opiekunowie tymczasowi. Nam odmówiono
            zabrania kota do domku i mamy czekać na niego 3 tygodnie pomimo tego, że
            "odkażaliśmy" dziś całe mieszkanie. Mało tego, opiekunka tymczasowa powiedziała
            nam, że lekarz jej powiedział, iż mamy się pozbyć misek, kuwety itp. Szczerze
            mówiąc wątpię w to, by weterynarze mogli takie głupoty opowiadać. Ja rozumiem,
            że zabawki typu "myszki" czy inne rzeczy nie dające się wyprać trzeba wyrzucić,
            ale takie rzeczy jak kuweta, to wystarczy po prostu dobrze wymyć z odrobiną
            chloru i jest po sprawie.
            • kadrel Re: Fuks odchodzi na FIP 02.01.10, 16:42
              Ja ci dam kota od ręki.

              jakiego szukasz?
              • nomya Re: Fuks odchodzi na FIP 02.01.10, 16:49
                Jak najmłodszego o ile to możliwe, powiedzmy do 7 miesięcy, ubarwienie jest
                najmniej istotne, choć przyznam szczerze, że przepadamy za tygryskami. Ważny
                jest charakter tzn. musi lubić być głaskany, przytulany, noszony na rękach, musi
                lubić spać z nami w łóżku, powinien być "gadułą", idealnie byłoby, gdyby robił
                duuuużo "mrrrr" i ugniatał przy tym nas łapkami, dawał nam buzi itp. wink Mamy ze
                swojej strony dużo pokładów miłości do zaoferowania, jesteśmy z "tych", co to
                mają świra na punkcie swojego kociaka, lubimy, gdy nasz kociak jest bardzo
                zadbany i niczego mu nie brakuje- szukamy kota niewychodzącego. Nie mamy nic
                przeciwko spisaniu umowy adopcyjnej, a nawet od czasu do czasu odwiedzenia
                pupila w naszym domu.
                • po.prostu.ona Re: Fuks odchodzi na FIP 02.01.10, 17:11
                  To wielka tragedia i bardzo mi przykro. Trudno pogodzić się ze
                  śmiercią tak młodego koteczka, szczególnie na tak straszną chorobę
                  jak FIP.
                  Ja mam do oddania kocią dziewczynkę, malutką śliczną tygryskę.
                  Najchętniej w duecie z siostrzyczką (są bardzo zżyte)- białą, w
                  tygrysio pręgowane łatki. Obie dziewczynki są niemożliwie
                  przytulaste, miziaste, całuśne - przekochane. W wieloletniej
                  historii moich tymczasów po raz pierwszy mam takie aniołki. Są
                  zdrowiutkie, czyściutkie, kuwetkują bez zarzutu. Od jutra będę miała
                  ich zdjęcia.
                  • nomya Re: Fuks odchodzi na FIP 02.01.10, 17:20
                    Zapomniałam dodać, że zależy nam jednak na chłopczyku.
                    • salimis Re: Fuks odchodzi na FIP 02.01.10, 18:00
                      nomya napisała:

                      > Zapomniałam dodać, że zależy nam jednak na chłopczyku.

                      Szkoda ze nie na dwóch bo koleżanka ma tymczasie dwóch braciszków
                      10-miesięcznych zżytych z sobą jak Jaś i Małgosia.Bardzo jej zależy aby oboje
                      poszli razem.Są odrobaczeni,zaszczepieni,wykastrowani,FeLv FIV ujemne.A oto ich
                      zdjęcia

                      Filuś dawniej Sylwek
                      https://img693.imageshack.us/img693/5345/sylwek8.jpghttps://img693.imageshack.us/img693/5149/sylwek7.jpg

                      Stefek
                      https://img338.imageshack.us/img338/3415/stefek2.jpg
                      https://img209.imageshack.us/img209/9916/stefek3.jpg

                      Wszędzie razem,dlatego tak ciężko je rozdzielać
                      https://img686.imageshack.us/img686/5418/stefeksylwek55.jpg

                      Bardzo wesołe kociaki smile
                      • macarthur Re: Fuks odchodzi na FIP 02.01.10, 18:27
                        bardzo wam współczuję, to wieki dramat śmierć kota,do którego tak
                        się przywiązało,nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić,
                      • nomya Re: Fuks odchodzi na FIP 03.01.10, 09:00
                        Faktycznie te kociaczki muszą koniecznie być zaadoptowane razem smile Widać, że
                        jeden bez drugiego ani rusz. My byliśmy zawsze i jesteśmy do teraz zdecydowani
                        na jednego kota.
                • mysiulek08 Re: Fuks odchodzi na FIP 02.01.10, 21:58
                  Nomya, bardzo mi przykro, ze Fuks byl z Wami tak krotko sad

                  Glaski wirtualne przesylam. Decyzja by skrocic mu cierpienia byla trudna ale
                  sluszna. Wazne, ze odszedl kochany. Teraz bryka z innymi zwierzakami za TM.

                  Bardzo budujace jest to, ze na miejsce Waszego Fuksa chcecie innego kociaka.

                  Nie wiem czy juz masz jakiegos na "oku", ale spojrzyj, bardzo prosze,
                  przychylnym okiem tutaj:

                  forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=101462
                  forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=99071
                  forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=105463
                  Z Radomska juz kilka futrzakow domy ostatnio znalazlo i nawet jedna z
                  zakatkowych forumek dzisiaj odbierala kotke smile

                  forum.gazeta.pl/forum/w,10264,104772616,104772616,Domek_w_Katowicach_czeka_na_kotka.html
                  • nomya Re: Fuks odchodzi na FIP 03.01.10, 09:06
                    Mysiulek zajrzałam do pierwszego linka, kociaczek śliczniutki, niestety nie ten
                    charakterek, którego szukamy sad Trafiłam na takie zdanie o Kubusiu: "Kubuś jest
                    kotkiem , którego nie nazwałabym absorbującym .Żyje czasami w swoim świecie i
                    nic mu nie jest potrzeba oprócz jedzonka. Dużo śpi a kiedy wstanie idzie do
                    kuchni pojeść / siedzi grzecznie jak malutki lemurek przy miseczce i czeka
                    /.Kiedy naje się zaczyna się przeciągać , umyje się , pogoni jakiegoś kotka ,
                    przyjdzie do pogłaskania i idzie dalej spać. Niestety dłuższe mizianie nie jest
                    wskazane , bo dostanę łapką / bez pazurków/"

                    Zaraz przejrzę pozostałe linki.
                    • nomya Re: Fuks odchodzi na FIP 03.01.10, 09:57
                      Odnośnie drugiego linka za mało jest info na temat osobowości Kukiego, natomiast
                      kociak z trzeciego linka znaleziony dopiero w ostatnich dniach -jeśli dobrze
                      zrozumiałam i po przejściach to zbyt duże ryzyko kolejnej tragedii w postaci
                      jakiejś nieuleczalnej choroby, która może się pokazać w najbliższym czasie.
                      • ewik1976 Re: Fuks odchodzi na FIP 03.01.10, 10:12
                        Współczuję crying
                        Myślę że znajdziecie swojego tygryska, powodzenia.
              • annb Re: Fuks odchodzi na FIP 02.01.10, 16:50
                smile
                • wiesia.and.company Re: Fuks odchodzi na FIP 02.01.10, 19:17
                  Salimis, zdjęcia pokazują fajnych braciszków. Widać, że lubią być razem, a te
                  pyszczki uśmiechnięte i oczka filuterne bardzo zachęcająco wyglądają z wnętrza
                  torby i znad półeczki.
    • mamaalana1 Bardzo, bardzo mi przykro:( 02.01.10, 19:32

      • salimis Re: Bardzo, bardzo mi przykro:( 03.01.10, 10:31
        nomya napisała :
        Mysiulek zajrzałam do pierwszego linka, kociaczek śliczniutki, niestety nie ten
        charakterek, którego szukamy sad Trafiłam na takie zdanie o Kubusiu: "Kubuś jest
        kotkiem , którego nie nazwałabym absorbującym .Żyje czasami w swoim świecie i
        nic mu nie jest potrzeba oprócz jedzonka. Dużo śpi a kiedy wstanie idzie do
        kuchni pojeść / siedzi grzecznie jak malutki lemurek przy miseczce i czeka
        /.Kiedy naje się zaczyna się przeciągać , umyje się , pogoni jakiegoś kotka ,
        przyjdzie do pogłaskania i idzie dalej spać. Niestety dłuższe mizianie nie jest
        wskazane , bo dostanę łapką / bez pazurków/"

        Wiem nomya o co ci chodzi bo gdy zmuszona byłam uśpić moją pierwszą kocią miłość
        Sali też przeżywałam rozterki.Na początku powiedziałam sobie że nie wezmę nigdy
        buraska bo będzie mi się kojarzył z koteńką i w nim będę się doszukiwała jej
        cech czyli barankowania,miziania,ugniatania łapkami itd. Po nie całym roku
        wzięłam od koleżanki małą koteczkę Melę która wbrew temu co wcześniej mówiłam
        była kropla w krople podobna z umaszczenia do Saluni.Nie przejawia w takim
        stopniu wyżej wspomnianych cech ba pomizia się jak jej się chce,nie barankuje
        nie ugniata ale czy mam ją nie kochać bo różni się od wzorca ? Ma inne zalety
        które strasznie mi się podobają.Pomimo że wojownicza jest trochę
        gapciowata.Szymek także jest buraskiem który tak jak Salunia świata poza mną nie
        widzi.Jest przemiziasty.Ale to nie Sali.I zdaję sobie z tego sprawę.Pamiętaj ze
        kociak którego przygarniesz to nie będzie ten sam ale taki sam.Nie doszukuj się
        na siłę podobieństw.Na pewno pokochasz w nim coś innego.Koty tak jak ludzie mają
        różne charaktery.
        Wiem że ten pierwszy jest największą miłością ale inne też zasługują na miłość.
        Wiem i jestem tego wręcz pewna że za jakiś czas będziesz wychwalać pod niebiosa
        kociaka którego przygarniesz i choć to nie będzie Fuksik zakochasz się w nim
        bezgranicznie.
        Tego z całego serca tobie życzę smile
        • nomya Re: Bardzo, bardzo mi przykro:( 03.01.10, 10:56
          Salimis wiem, zdaję sobie sprawę, że żaden nowy kot już nie będzie moim Fuksiem
          sad ale jednak zależy nam na takich cechach, jakie on miał. Od początku szukając
          kota wiedzieliśmy, że chcemy, by był to kot taki nakolankowy, miziasty i
          uczuciowy. Dziewczyna z fundacji zaproponowała nam Fuksia, bo miał taki być i
          faktycznie- jego cechy osobowościowe przeszły nasze oczekiwania in plus. To nic,
          że nachalnie właził nam do talerzy, to nic, że blaty kuchenne i stół były jego i
          za nic w świecie nie rozumiał, że po stole nie powinien chodzić, my kochaliśmy
          go również za to. To była przylepa jakich mało, nawet mój mąż początkowo dość
          sceptycznie nastawiony do obecności kota w naszym domu pokochał go i hołubił na
          każdym kroku. Teraz oboje nie wyobrażamy sobie, by nie mieć następnego kociaka w
          domu, jest nam obojgu tu samym za smutno. Ta pustka powoduje u mnie
          rozpamiętywanie Fuksia, szukanie winnych za tą tragedię i wiele wylanych każdego
          dnia łez.

          P.S. Co to znaczy, że kot "barankuje"? Ciekawe czy Fuksio też barankował smile
          • annb Re: Bardzo, bardzo mi przykro:( 03.01.10, 11:16
            barankowac-strzelac baranki-czyli swoją głowką(czułkiem) uderzac w
            twoją brodę, twarz smile
            • nomya Re: Bardzo, bardzo mi przykro:( 03.01.10, 11:24
              To nasz Fuksio właśnie barankował big_grin Nie wiedziałam jak to nazwać smile Czyli w
              sumie to chyba wszystkie cechy miziaka miał big_grin
              • kadrel nomya , skad jesteś? 03.01.10, 12:22
                no własnie

                Z tygysków mam suopermiziaste cudo, chlopczyk, ale ma ok. 10-11 m-cy.
                Zaraz wyslę Ci jego fotki na maila.

                Z mniejszych- czarno-dymny 4-5 miesieczny Czarus. Absolutny
                rekordzista jesli chodzi o pomysłowość w zabawie. Przez niego
                choinka w domu tymczasowym ma bombki tylko na dwóch najwyższych
                gałązkach :]
                • nomya Re: nomya , skad jesteś? 03.01.10, 13:16
                  Okolice Katowic smile
          • salimis Re: Bardzo, bardzo mi przykro:( 03.01.10, 11:30
            Wiesz jak baran pochyla łeb aby się tryknąć z drugim ?
            Na tym polega kocie barankowanie ze pochyla łepek tryka o ciebie ocierając się
            główką smile

            A wracając do kocich braci Filusia i Stefka ktorych zdjęcia zamieściłam to Filuś
            jest przemiziastym kociakiem.Gdy przychodzę do koleżanki i przyklęknę to z mety
            robi grzbiete,ładuje się na kolana,wskakuje na ramiona i mizia się
            pycholkiem.Stefek nie jest taki przytulaśny,chociaż ostatnio koleżanka mi
            powiedziała że ją zaskoczył bo zaczął ocierać się pyszczkiem o jej twarz.
            Najśmieszniejsza sytuacja jak mnie rozbawiła w trakcie sesji zdjęciowej którą im
            robiłam do ogłoszeń,może z resztą posłużyć za dowód w razie jakiś wątpliwości wink
            to gdy jeden z kocurków poszedł do kuwety,drugi mu towarzyszył.Sprawdzał czy
            brat dobrze się ustawił żeby dupsko nie wystawało,sprawdził urobek i pomógł
            zakopywać.Mowię ci nigdy się tak nie uśmiałam smile
            • wladziac Re: Bardzo, bardzo mi przykro:( 03.01.10, 12:26
              Małgosiu toż to super kociaki,szkoda że u mnie tak nie jest
            • nomya Re: Bardzo, bardzo mi przykro:( 03.01.10, 12:56
              salimis cudne kociaczki smile W sumie szkoda, że nie mamy odwagi mieć dwóch kotów
              mimo wszelkiej argumentacji na plus.
              • salimis Re: Bardzo, bardzo mi przykro:( 03.01.10, 13:26
                Ano szkoda bo dwa kociaki nigdy nie będą się nudzić podczas waszej nieobecności
                a i patrzenie na ich brykanie przynosi wiele radości i śmiechu.

                wladziu śpieszę ci donieść że te dwa kocurki to rodzina Szymka,chyba
                kuzynostwo.Tak jak on wliczają się w poczet eksmitków i gdyby nie szybka reakcja
                i poświęcenie,nie byłoby ich już.Na ich plus przemawia jeszcze to że są chowane
                w domu z dzieckiem siedmioletnim,innymi kotami oraz z dwoma psami.Ze wszystkimi
                się dogadują ale najbardziej ze sobą smile
                • wladziac Re: Bardzo, bardzo mi przykro:( 03.01.10, 13:41
                  tak trudno umieścić dwa koty w jednym domu,trzeba się sporo naszukać a czas
                  leci, tam gdzie są nie mogą zostać?rozłączenie ich trudne do wyobrażenia
                  • salimis Re: Bardzo, bardzo mi przykro:( 03.01.10, 14:07
                    wladziac napisała:

                    > tak trudno umieścić dwa koty w jednym domu,trzeba się sporo naszukać a czas
                    > leci, tam gdzie są nie mogą zostać?rozłączenie ich trudne do wyobrażenia

                    No więc jesli nie znajdą DS to na pewno zostaną ale będą wtedy problemy aby w
                    razie potrzeby zapewnić innym kociakom DT.
                    Koleżanka ma na stanie 5 swoich kotów,1 psa swojego i jednego znalezionego w
                    rowie po wypadku.W tej chwili jest dla niego domem tymczasowym.
                    Adopcje stoją niestety w miejscu a zwierzorów potrzebujących pomocy przybywa sad
                    Ostatecznoscią jest szukanie domków oddzielnych i takowe kroki zostały
                    poczynione.Koleżanka robiła to z wielkim bólem w sercu.Filusiem zainteresowała
                    się jedna pani tuż przed swiętami.Tak więc resztę dopowiedz sobie sama.Koleżanka
                    w takiej sytuacji wolała go nie oddawać niż miałby się okazać nietrafionym
                    prezentem.Za duzo wysiłku włożyła aby wyrwać kociaki ze szponów śmierci aby
                    potem ...
                    Pozostało 10 eksmitków w DT,te które mają domy stałe lepiej nie mogły trafić.Są
                    to domy na wskroś prześwietlone wink ( chodzi o to aby koty przypadkiem znowu nie
                    trafiły do tej kobiety która rzekomo je kocha a która zgotowała im taki los )
                    Domki utrzymują z nami kontakt smile choć wcale nie muszą.
                    • wladziac Re: Bardzo, bardzo mi przykro:( 03.01.10, 14:33
                      ciężko się żyje zwierzolubnym ludziom i jeszcze inni przeszkadzają,mam nadzieję
                      i za to trzymam kciuki żeby się jednak udało koteczkom znaleźć domek w duecie
                • nomya Re: Bardzo, bardzo mi przykro:( 03.01.10, 13:50
                  > Ano szkoda bo dwa kociaki nigdy nie będą się nudzić podczas waszej nieobecności
                  > a i patrzenie na ich brykanie przynosi wiele radości i śmiechu.

                  Wiemy, jednak boimy się, że 2 koty rozniosą nam mieszkanie swoimi zabawami.
                  • kasiak37 Re: Bardzo, bardzo mi przykro:( 04.01.10, 18:48
                    Nomya nie rozniosa.Mam dwie kotki i nie wyobrazam sobie miec jednego samotnego
                    osobnika.
                    Zdecyduj sie na dwa a zobaczysz ze niedlugo potem stwierdzisz ze to byla
                    najlepsza decyzja.
    • kadrel nomya, odbierz maila :) 03.01.10, 12:26
      jw.
      • nomya Re: nomya, odbierz maila :) 03.01.10, 12:55
        Odebrałam i odpisałam.
    • nomya Re: Fuks odchodzi na FIP 03.01.10, 15:04
      Dziewczyny, dziękuję Wam wszystkim za oferty kociąt do wzięcia, ale my
      zdecydowaliśmy, że jednak poczekamy te 3 tygodnie na tego naszego upatrzonego
      kociaka z dt, bo on prawdopodobnie ma osobowość jakiej szukamy, przynajmniej tak
      mówi jego opiekunka. Szkoda, że nie chcą nam go teraz wydać, ale trudno. Czas
      minie szybciutko, a potem Wam go tu przedstawię smile
      • salimis Re: Fuks odchodzi na FIP 03.01.10, 15:24
        Gratuluję szczęśliwcowi,na pewno będzie przez was kochany tak ja Fuks smile
      • wladziac Re: Fuks odchodzi na FIP 03.01.10, 15:26
        oby tak było,oby się spełniło Wasze marzenie,szkoda że mój tygrysek nie jest
        jeszcze gotowy do adopcji bo pieszczoch z niego niezły,powodzenia i trzymam
        kciuki,pisz o kociaczku koniecznie
      • mysiulek08 Re: Fuks odchodzi na FIP 03.01.10, 16:10
        Ty decydujesz smile

        Czekamy na nowego domownika smile
    • zwiatrem Re: Fuks odchodzi na FIP 03.01.10, 15:47
      wspolczuje
    • fuks-09 Re: Fuks odchodzi na FIP 09.01.10, 19:24
      Ojej, strasznie mi przykro sad Tym bardziej, ze to byl imiennik mojego futerka.
      Trzymaj sie Kochana i powodzenia z nowym kociamberkiem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka