nomya
19.01.10, 09:05
Kochani, odebrałam wczoraj nasze 2 koty z dt, to tydzień wcześniej niż byliśmy
umówieni, bo pani z dt pilnie musiała dzisiaj do szpitala jechać no i
postawiona pod ścianą poprosiła nas o wcześniejsze zabranie naszych kocurów
(braciszki).
Chciałam podkreślić, że oprócz krótkiego epizodu z Fuksiem nigdy nie mieliśmy
do czynienia z kotami, a co za tym idzie moje pytania mogą Wam się wydać
głupie. Kocury mają w tej chwili po 8 miesięcy, więc w sumie to już nie są
małymi kotkami. Martwi mnie to, że one od wczoraj od godziny 19-stej odkąd są
z nami nic, kompletnie nic nie zjadły ani się nie napiły. Czy jest jakiś
sposób, by je do tego jakoś zachęcić? Próbowałam już nawet tuńczykiem w sosie
własnym w puszce, ale też nie są zainteresowane. Mam nadzieję, że mi się z
tego stresu nie odwodnią?
Jak któregoś próbuję brać na kolana i głaskać, to widzę, że ze strachu cały
się trzęsie ;/ Jeden z nich całą noc miauczał i gadał, że jest gadułą to wiem
od pani z dt, ale nie sądziłam, że to może mieć miejsce w nocy, aczkolwiek mam
nadzieję, że to tylko na razie z tęsknoty i jednak mu to minie (odnośnie
nocy). Dobrze myślę?
Powiedzcie mi drodzy forumowicze jak długo mniej więcej może to trwać zanim
8-miesięczne koty poczują się u nas dobrze?
Dodam, że nie mają traumatycznych przeżyć za sobą, bo były od urodzenia w dt.
Aktualnie sobie oba śpią za kanapą.