Dodaj do ulubionych

pomoc potrzebna

09.12.10, 14:28
Jak wiecie dokociłam się. Trafiła do mnie 4 miesięczna kotka o imieniu Julian. I niestety zupełnie nie została zaakceptowana przez moją Kicię. Non stop starsza goni młodszą, miałam już zasikane wszystkie łóżka (nie wiem która to bo młoda z początku była nie kuwetowa). Nie mogę ich zostawić samych w domu w jednym pomieszczeniu, bo grozi to demolką i jest dlanich samych niebezpieczne. Co robić? Jak sobie radzić? Jak mądrze postępować? Sprawa pilna.
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: pomoc potrzebna 09.12.10, 19:23
      Nowej ogranicz pole manewru, jak najmniejsza powierzchnia do "zwiedzania" i non stop dostępna kuweta.
      Jeśli się Ciebie nie boi, spróbuj co jakiś czas wkładać ją do kuwety, a na pewno wsadź tam kawałek jakiejś gazety, czy szmatki na którą nasikała.
      Jeśli krew się nie leje, nie ingeruj za bardzo w poznawanie się kotek, powinny sobie same poradzić.
      • mama.rozy Re: pomoc potrzebna 09.12.10, 20:01
        ja dokociłam się we wrześniu,przyszły do nas dwie kotki,3-miesięczne.do dwóch kocurów.
        na teraz mogę ich zostawic w jednym pomieszczeniu i wiem,że się nie pozabijająsmile
        ale wcześniej było różnie/strasznie/śmiesznie...
        do teraz czasem któryś z kotów potrzebuje samotności
        będzie dobrze
        • wladziac Re: pomoc potrzebna 09.12.10, 20:15
          skoro starsza kotka nastawiona jest nieprzyjaźnie to mała jest w ciągłym stresie i jak ma się załatwiać?brakuje jej tej chwili spokoju i intymności,koty rezydenci często w pierwszych momentach nie są zadowoleni z dokwaterowanego lokatora i dlatego zawsze stosuję metodę początkowej izolacji i sprawdza się szczególnie przy kotach tymczasowych,u mnie kuchnia + kuweta i nie ma zalanych wersalek[co te koty mają z tym laniem do łóżek to nie wiem] a jest szybsza nauka robienia do kuwety,mały kot nie jest w stanie tak od razu "ogarnąć"całego mieszkania i trafiać w miejsce gdzie jest kuweta szczególnie kiedy drugi kot nie daje spokoju,teraz u Ciebie to trochę już "po ptokach" i włączyłabym kotom felivaja do kontaktu,czy podziała to nie wiem ja nie stosowałam nigdy ale może...
      • margotka28 Re: pomoc potrzebna 10.12.10, 13:32
        mała do kuwety robi już od kilku dni, ale nie wiem która z nich leje na łóżka. Nie złapałam za ogon wink
        w ogóle to mała jest ciekawa i raczej nie wygląda na zestresowaną, to raczej moja stara próbuje powarkiwać, syczeć, machać łapami.
    • ania-0606 Re: pomoc potrzebna 10.12.10, 13:29
      U mnie starsza rezydentka po dokoceniu lała ze złości patrząc mi w oczy na moje łóżko ale nie goniła młodej, jedynie syczała i uciekała.Po miesiącu napady złości rezydentce minęły ale zaczęła tolerować młodą/różnica wieku 4 lata/ dopiero po pół roku. Młoda zięta z hodowli w wieku 4 m-cy miała i ma silny charakter a teraz zaczyna nawet dominować nad starszą.
      Jeżeli młoda kotka bardzo zestresowana radzę tymczasowo odzielić i stopniowo dozować kontakty z daleka, potem w trakcie karmienia pokazywać małą, wynosić na zmianę "zapachowe "kocyki aby oswoiły sie najpierw ze swoimi zapachami.To może jednak potrwać ale jak zawsze trud zostanie kiedyś wynagrodzony.Dziś moje dziewczyny choć się nie przytulaja ale często bawia sie a czasem liżą po łebkach.Powodzenia.
      • wiesia.and.company Re: pomoc potrzebna 11.12.10, 20:22
        Dziewczyny już się wypowiedziały w kwestii posikiwania, dobrze radzą. Daj szansę malutkiej dotarcia do kuwety, bo jeśli drogę do kuwety odcina jej fucząca rezydentka, to wiadomo, że się mała nie odważy. Dlatego warto na razie postawić czasowo małe kuwetki w różnych odosobnionych miejscach mieszkania, gdzieś za zasłoną, w ciemnym rogu. To chwilowo, póki dziewczynki nie ułożą sobie wzajemnego układu. I tak wiadomo, kto musi ogłosić podległość wink a na razie starsza domowa daje popalić, urządza pokazówkę.
        Oczywiście zasikane łóżko budzi protest człowieka, warto się przed tym bronić. Kup płachtę malarską, potnij na spore kawałki, złóż podwójnie (na wypadek gdyby pazurki jednak były silniejsze) i połóż na łóżko. Niech tak sobie leży, przecież nie przeszkadza a zabezpiecza przed mokrym. Kiedy kot siada na takiej folii ona się ugina i kałuża zalewa kocie łapki. A tego żaden kot nie lubi, bo takie mokre musi wysuszyć i wymyć własnym językiem. Mija zatem ochota na sikanie w łóżku. Ale na razie zrób sobie taką ochronę na łóżko. Gdy minie to posikiwanie (to sprawa stresu i znaczenia terenu najpewniej przez starszą kotkę, stwierdzenie wyłączności ludzkiego legowiska i praw do "swoich" ludzi). Potem problem zniknie. Znam to wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka