Może ten wątek nie jest całkiem koci ale wiem ,że zmobilizujecie mnie bo bardzo tego potrzebuję.Chciałabym aby Dandys został ze mną ale... jeżeli się psychicznie nie pozbieram to niestety jest to niemożliwe.Chodzi o to ,że straciłam wiarę w swoje umiejętności.Kiedyś uwielbiałam szyć,haftować ,tworzyć (nowe życie starych rzeczy)schabby chic ,styl retro czy vintage.W głowie kłębi mi się mnóstwo pomysłów,materiały mam .To jest to co kocham robić do czego mam talent manualny (odkąd pamiętam) ale.... boję się znowu zacząć.Boję się ,że już nic mi się nie uda.Jeżeli zacznę to wiem jedno,dalej to już tylko z górki. Do napisania tego postu zbierałam się od miesiąca albo i dłużej.Ten wątek to się chyba nadaje na forum depresja

Jeżeli ten post nie pasuje tutaj to go wywalcie

dla mnie jest ważne ,że w końcu napisałam.