Dodaj do ulubionych

Czy TRZEBA kapac kota? ( pytanie serio)

23.03.12, 21:00
Szwagierka moja chce swoją kocine wykąpac, bo tak jej wet powiedział, ze raz w roku to mus, nawet pokazał specjalne szmpony dla kotów.
A mi sie cos kojarzy, ze pisaliscie wszyscy, ze absolutnie nie chyba, ze sie czyms wysmaruje.
Ich kota jest niewychodząca, domowa, jedyny "brud" z jakim ma stycznosc to ciągłe wylizywanie przez ich suczke smile
Obiecałam, ze zapytam w jedynym miejscu, gdzie dostane dobrą odpowiedz, wiec pytamsmile
Obserwuj wątek
    • schiraz Re: Czy TRZEBA kapac kota? ( pytanie serio) 23.03.12, 21:02
      Moim niefachowym zdaniem nie trzeba. Kota kąpałam raz, wszedł w farbę i bałam się, że zaszkodzi mu jej zlizanie. Kot mnie zaskoczył, bo stał spokojnie w umywalce i dał się elegancko ciepła wodą umyć. Na szczęście farba świeża i ładnie zeszła bez użycia szamponów.
    • dorcia1234 Re: Czy TRZEBA kapac kota? ( pytanie serio) 23.03.12, 21:03
      pewnie chce jej szampon sprzedać
      albo ma znajomego chirurga plastycznego smile i potem da szwagierce namiary na niego
      • olinka20 Re: Czy TRZEBA kapac kota? ( pytanie serio) 23.03.12, 21:07
        Własnie to jej powiedziałam, ze ma interes w tym.
        A, ze wy fachowcy i sie na kotach znacie to pytam, bo ja laik mimo wszystko.
        • pi.asia Re: Czy TRZEBA kapac kota? ( pytanie serio) 23.03.12, 21:14
          Jeden baca twierdził że kota kąpać można, tylko lepiej nie wykręcać.

          A serio to jest to absolutnie zbędne (chyba że kot wymorusany czymś, co by mu mogło zaszkodzić). Zdecydowanie wet dorabia sobie sprzedażą szamponów dla kotów. Kiedyś ktoś znalazł nawet perfumy dla kotów (debilni właściciele wszystko kupią). Ja bym pomyślała nad zmianą weta.
          • olinka20 Re: Czy TRZEBA kapac kota? ( pytanie serio) 23.03.12, 21:19
            ech to problem, bo to najblizszy wet, ktory jeszcze jej psa leczył ( ktorego miała od ukonczenia 10 lat, wiec sentyment ma)
            Ale podburze ją z ta kapielą.
            Piasia, nie wiesz kiedy przyjezdzasz do nas na wystawe do Spodka??? big_grin
    • wladziac Re: Czy TRZEBA kapac kota? ( pytanie serio) 23.03.12, 21:22
      no nie przypuszczałam że marketing dojdzie do tego że kota trzeba kąpac,nie,nie trzeba sam się myje i wie co robi a szampon zniszczy kotu naturalną ochronę futra i skóry a jak jeszcze dojdzie jakieś uczulenie na szampon to szwagierka będzie miała przechlapane
      • andy3458 Re: Czy TRZEBA kapac kota? ( pytanie serio) 23.03.12, 21:36
        Kot to chyba najbardziej czyste stworzenie na świecie, potrafi sam zadbać o swoją czystość. Jak przeczytałem o tym wecie to parsknęłem śmiechem. big_grin
        • olinka20 Re: Czy TRZEBA kapac kota? ( pytanie serio) 23.03.12, 21:40
          A myslicie, ze jak zareagowałam ?smile
          Szwagierka fajna jest, posłucha mnie ( w koncu tak słuchała, ze koty sa fajne, ze zgarneła spod smietnika swojegowink )
          • mist3 Re: Czy TRZEBA kapac kota? ( pytanie serio) 23.03.12, 21:46
            kąpanie kota może jedynie zaszkodzić (wyjątek - kot wpadł do jakiejś trującej substancji):
            1. kot ma na skórze naturalną barierę ochronną, jej zmywanie może doprowadzić do tego, że kot zacznie mieć łupież, alergie, zacznie śmierdzieć - trzeba go będzie coraz częściej kąpać albo przestać, żeby skóra miała możliwość wrócić do równowagi - może być konieczność wspomagania tego procesu lekami (dodatkowy zarobek dla weta....)
            2. nieumiejętne kąpanie kota może doprowadzić do tego, że dostanie mu się woda do uszu (zapalenie uszu gotowe...), do płuc (zachłystowe zapalenie płuc gotowe...)
            3. Nieumiejętne kąpanie kota może doprowadzić do wizyty śmiałka na izbie przyjęć
            4. kot może nabrać do swego właściciela uzasadnionej niechęci

            Podsumowując - wet wietrzy świetny interes, przykre, ale prawdziwe...
            • kadanka lupiez 23.03.12, 21:58
              podlacze sie do dyskusji-nie chce zakladac nowego watku.
              kot siostry ma lupiezsad generalnie ten kot ma b. gesta siersc. dachowiec, z wierzchu normalna okrywa wlosowa a pod spodem bardzo gesty podszerstek, taki jak watasmile co ciekawe wierzchnia okrywa czarna, podszerstek-biały. taki huskysmile z ta sierscia mysle ze nadawalby sie na polnocne rejony ziemismile
              kot trzymany w mieszkaniu, linieje caly czas straszliwie - wlasnie to ten bialy podszerstek., co wypada to odrasta nowy i tak w kolko. a od niedawna doszedl do tego lupiez. na grzbiecie, nad ogonem. duze, biale platkiuncertain kot sie nie drapie ani nie gryzue w tym miejscu, wuiec pewnie go nie swedzi. ale wyglada niefajnie.
              kocurek jest karmiony RC dla kastratow, oprocz tego czasem jakas puszczeczka. codziennie mala porcja surowej wolowiny.
              od czego moze byc ten lupiez? za sucho w mieszkaniu? za cieplo?
              • manekineko Re: lupiez 23.03.12, 23:36
                Wiem, że zaraz ktoś może oburzyć, ale nie pomyśleliście, że od kiepskiej zbożowej karmy? Kot to nie królik i naprawdę mało przyswaja z takiego czegoś. I ta dla kastratów, kolejny wymysł weterynarzy, by zarabiać na właścicielach. Kot musi mieć tłuszcz w karmie, dzięki niemu pobiera energię.
                Zmieniłabym mu karmę na bezbożową, albo przeszła na typową miesną BARFową dietę
                Tu masz coś na ten temat:
                Dlaczego koty nie powinny jeść zbóż
                karmy light czy dobre
                Co mówią etykiety karm
                Co to jest BARF
                • kadanka Re: lupiez 24.03.12, 11:43
                  dzieki za uwagi, poczytam to co podlinkowalas.
                  sek w tym ze ten kot musi dostawac karme dla kastratow- z obnizona iloscia kalorii. on nie ma jakich strasznych tendencji do tycia, choc sporo je, poniewaz gania caly dzien jak opetany. ale w mieszkaniu jest tez 2gi kastrat - totalny bezruch ktory tylko je i spisad strasznie sie roztyl po kastracji, wet powiedzial ze karma niskokaloryczna obowiazkowa.
                  a jak karmic oddzielnie 2 koty? innymi karmami? niewykonalne raczej.
              • zaba_300 Re: lupiez 24.03.12, 09:57
                Mój kot dostaje łupieżu jak się stresuje. Po wizycie u weta cały w płatkach. Jak wyjeżdżamy (zwłaszcza mój mąż...) to tęskni i też ma łupież.
              • lauralay Re: lupiez 24.03.12, 13:44
                kadanka napisała:

                > kot trzymany w mieszkaniu, linieje caly czas straszliwie - wlasnie to ten bialy
                > podszerstek., co wypada to odrasta nowy i tak w kolko. a od niedawna doszedl d
                > o tego lupiez. na grzbiecie, nad ogonem. duze, biale platkiuncertain kot sie nie drapi
                > e ani nie gryzue w tym miejscu, wuiec pewnie go nie swedzi. ale wyglada niefajnie.

                Mi przyszedł do głowy typowy problem z tzw. "kocurzym ogonem". U nasady ogona kocury mają gruczoł wydzielający łój, przez co ogon się przetłuszcza. Często mija po kastracji, ale nie zawsze. Może to zaschnięte kawałki wydzieliny? Kiedyś walczyłam z zapuszczonym ogonem u kocura, w jednym miejscu zrobiła się wręcz skorupa z zaschniętego łoju.
                Tak czy siak, warto skonsultować z wetem.
    • saga55-5 Re: Czy TRZEBA kapac kota? ( pytanie serio) 23.03.12, 22:36
      Jak zaczęłam być "kocią mamą" też zadałam to pytanie na tym forum bo.... ........widziałam w necie szampony dla kotów.
      Gdzies tam kiedys słyszałam że kotów się nie kąpie, ale na tym forum chciałam się upewnić.
      Dziewczyny napisały mi że NIE, no i tego się trzymam smile
    • babcia47 Re: Czy TRZEBA kapac kota? ( pytanie serio) 24.03.12, 09:41
      nie trzeba a nawet nie powinno sie by nie zniszczyc naturalnej ochrony skóry..ale zdarzało mi się popełnić, gdy nie było jeszcze takich jak dzis kropelek do odpchlenia a koty były wychodzące, pozostawały szampony..cóż takie czasy były..zdarzyło się, ze kąpałam wielokrotnie a potem wysypałam talkiem i wyczesywałam grzebieniem z nabita na jego zęby wata, gdy znaleziony kociak był wykapany w przepalonym oleju silnikowym (2X sie wykąpał w nim po brodę), pozatym gdy odnalazłam zdewastowanego przez psa kota, który przez trzy dni ukrywał sie w jakims składzie węgla i trzeba go było wyczyścic z miału zalegajacego w sierści, zmyć krew i zabrudzenia choćby żeby ocenic stan kota i gdzie są rany..pozatym czasem, gdy kociak mocno linieje pomagam mu pozbyc się wypadajacej sierści nie tylko szczotkujac ale przecierając futerko wilgotna szmatką a jeszcze lepiej starą rękawicą do kąpieli lub wilgotną gumową, która lepiej "zbiera" martwą sierść..Kotę muszę głównie tak wspomagac, bo nie lubi czesania i po krótkiej chwili wyczesywania atakuje szczotkę lub grzebień szczególnie gdy znajdzie się w zasięgu jej łapek i zębów..na szczęście wymaga takiej pomocy tylko w okresie najsilniejszego linienia wiosna i jesienią, pozatym świetnie radzi sobie sama
    • lauralay Re: Czy TRZEBA kapac kota? ( pytanie serio) 24.03.12, 13:48
      Odpowiem, jak poprzednicy: kąpanie kota jest niewskazane.
      Chyba że kocisko wytarza się w czymś, czego sam nie domyje, bądź domycie zagraża jego zdrowiu.
    • mysiulek08 Re: Czy TRZEBA kapac kota? ( pytanie serio) 24.03.12, 20:39
      Szampony to pikus, wody kolonskie dla kotow i psow to jest hit! Ostatnio przy kupowaniu karmy bardzo nam zachwalano taka wode kolonska. Nie dalismy sie nabrac.

      Kapiel kota jak czysty i w niczym nie umorusany, jak forumowe gremium stwierdzilo, kompletnie niepotrzebne. My nasza Kicie owszem co wieczor przecieramy wilgotna gabka, ale
      a/ tarza sie namietnie w piasku
      b/uwielbia ten rytual.
    • imasumak Re: Czy TRZEBA kapac kota? ( pytanie serio) 26.03.12, 16:55
      Kąpiel raz w roku nie zaszkodzi, tylko po co to robić? Wyjaśnił ten weterynarz? Ja rozumiem doraźnie, jak kot upaćka się czymś, co mogłoby mu zaszkodzić, albo czymś śmierdzącym, ale tak poza tym?
    • sadosia75 Re: Czy TRZEBA kapac kota? ( pytanie serio) 26.03.12, 17:20
      Nie trzeba. kot sam doskonale się potrafi wymyć.
      są suche szampony dla kotów. wystarczy obsypać kota takim szamponem lekko wyszorować ( tak jak byś kota masowała ) i wyczesać. To stosuję u kotów,które do mnie trafiają brudne z ulicy. Ale i w tym przypadku kot musi być upaćkany do granic mozliwości.
      Jeśli pan weterynarz twierdzi, że kota trzeba raz w roku kąpać to ja proponuję żeby pan wet tego kota wykąpał wink odechce mu się dorabiać kosztem niedoświadczonych właścicieli jak mu kot pazurami wyjaśni dlaczego kąpać kota się nie powinno big_grin
      Jakiś czas temu byłam pierwszy raz u nowego weta. ten myśłał chyba, że z nowicjuszką ma do czynienia. i zaproponował mi szampon. zapytałam po co? a ten, że przecież skoro produkują to widocznie jest potrzebny. więc ja mu na to, że produkują też lakiery do psich paznokci czy to znaczy, że mam swoim psom pazury malować?
      wetowi zrobiłam odpowiednią reklamę wśród moich znajomych i okazało się, że wet wciskał mojej znajomej tabletki antykoncepcyjne dla kota bo są zdrowsze niż zabieg bo przecież w trakcie zabiegu kot może umrzeć...
    • mary_ann Re: Czy MYC KOTU ZĘBY? (też serio) 26.03.12, 18:32
      RC na swojej stronie mimochodem wspomina, tak jakby o rzeczy niemal oczywistejwink, że codziennie należy myć kotu zęby:
      www.royal-canin.pl/koty-sterylizowane/zdrowe-zywienie-po-sterylizacji,3512/jak-dbac-o-higiene-jamy-ustnej-kota,3514.html
      No, jak tam, myjecie?smile
      • elzet58 Re: Czy MYC KOTU ZĘBY? (też serio) 26.03.12, 18:40
        No to życzę powodzenia temu, który to wymyslił. Nasza kotka ma dobre pazury, a i zęby nie gorsze. Życie i zdrowie są mi miłe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka