annash1
07.03.13, 14:50
Mój kici od kilku dni nie chciał jeść, jeśli już to malutko. Zauważyłam, że coś go w pyszczku uraża i pomyślałam ( słusznie się okazało) , że 10 lat swoje w ząbkach zrobiło i mamy ropień.
Wet podał mu antybiotyk, coś tam przeciwbólowo, obciął pazurki i przy okazji wyczyścił porządnie uszki.
W domu wyciągam delikwenta z kosza... nie może chodzić, przewraca się. Główka kiwa się na boki, jedno oczko malutkie. W te pędy powróciłam do weta. Powiedział, że może wylew, bo są objawy neurologiczne, dał atropine, coś tam na wzmocnienie serca. Że ze stresu może...
Lekarz kazał obserwować... po dwóch godzinach kot wstał, zrobił kilka rund po mieszkaniu miaucząc rozdzierająco, oko nadal małe i źrenica, już się lepiej trzymał na nogach, ale dobrze nie wyglądał.
W końcu położył się w koszyku i śpi, a ja się boję co dalej. Mam nadzieję że to tylko objaw paniki tamte symptomy, ale jak pomyślę o następnej wizycie, o tym że nie je... że ząb trzeba usunąć pod narkozą...