kkjp
01.06.13, 12:13
Maciek stoczył jakąś zażartą bitwę, ucho wygląda strasznie - opuchnięte, ropiejące, zaognione, a do tego miał gorączkę. Wczoraj go zgarnęłam do weta, dostał zastrzyki dwa i na jutro i wtorek mam tabletki. Tylko że Maciusia dzisiaj nie widzę...Mam nadzieję że nic mu nie jest...