Dodaj do ulubionych

sikun - helpunku mi potrzeba

14.06.13, 21:37
kurczę, kocik sika. I nie mam pomysłu dlaczego. Nic w otoczeniu się nie zmieniło.
Wet zaliczony, dwa antybiotyki za nami, feliway w kontakcie. Krewa wybadana i wszystko ok.
Zarełako przeciw kamieniom włączone od 3 tygodni, więc powinno zacząć już działać.
Sików nie złapaliśmy - nawet zacewnikować się nie udało. I to jedyny zgrzyt.
A kotas chodzi, miauczy i sika.
Czy ktoś ma jakieś pomysły? Bo ja w śmierdzącym domu już dłużej nie mogę... sad
Obserwuj wątek
    • jarka63 Re: sikun - helpunku mi potrzeba 14.06.13, 21:44
      Trzeba siki złapać. Dlaczego się nie udało?
      • kasikk_29 Re: sikun - helpunku mi potrzeba 14.06.13, 21:55
        bo zwieracze w cewce moczowej nie chciały puścić pomimo narkozy
        kocisko "broniło się" - nie chciał usnąć i wet bał się dodać kolejny raz narkozy, żeby nie dać za dużo
    • jarka63 Re: sikun - helpunku mi potrzeba 14.06.13, 21:57
      A nie da rady złapać w bardziej naturalny sposób, czyli np. podstawić wyparzoną chochelkę? Albo niech się wysika do pustej wyparzonej kuwety?
      • kasikk_29 Re: sikun - helpunku mi potrzeba 14.06.13, 22:00
        jemu to trzeba wytłumaczyć uncertain
        on ma swoje zdanie, jak to kot
    • wadera3 Re: sikun - helpunku mi potrzeba 14.06.13, 23:08
      Nie chcę się mądrzyć, ale czy Wasz weterynarz nie potrafi kotce cewnika włożyć?
      A jeśli nie potrafi, to może potrafi wykonać nakłucie "nadłonowe", bo dla lekarza nie powinno to być jakimś wyczynem.
      Kot może sikać z wielu, bardzo wielu powodów, a jak się przyzwyczai, to z przyzwyczajenia też.
      Niemożliwym wydaje mi się niezaobserwowanie kiedy kot sika poza kuwetę, zawsze? czy tylko nieraz?
      Obie moje kotki sikały i obie przestały.
      Jedna z powodu niedokładnej sterylki i rujkowania, pomimo sterylki, druga zaś z powodów emocjonalnych.
      Ta, która sikała z powodów pozazdrowotnych, przestała, kiedy pousuwane zostały bodźce dla niej negatywne. Bodźcem był tymczasowy kot, który atakował ją nieustannie.
      Wówczas, każde z nas dwojga domowników, chadzało do toalety z kotką i jej cukierkami.
      Człowiek siadał na sedesie i namawiał kotkę jak dzidziusia do skorzystania z kuwety, na ogół się udawało. Wtedy Tosia, bo o niej mowa, dostawała przysmaczek, tuż po wyjściu z kuwety. Tylko i wyłącznie wtedy. Na zasadzie prostego skojarzenia, coraz częściej, sama zaczęła chodzić do kuwety, i teraz, mimo, że znów mamy kotkę, z którą Tosia się nie lubi - nie ma sikania poza kuwetą.
      • ajaksiowa Re: sikun - helpunku mi potrzeba 15.06.13, 11:20
        To że kot chodzi i pomiałkuje- ewidentnie coś się dzieje.Wadera ma rację-zmień lekarza.Ja ze swoim kotem na pobranie krwi jechałam o 5 rano do lecznicy całodobowej po to żeby zaoszczędzić mu stresu związanego z niejedzeniem/a cała reszta je!/.Oczywiście przeprosiłam lekarza i na szczęście mnie nie zabiłwink
        • arim28 Re: sikun - helpunku mi potrzeba 15.06.13, 16:25
          Tez mam kotke z zapaleniem drog moczowych sad
          Mocz do badania - dostalam od weta specjalny piasek, ktory nie wchlania moczu. Odizolowalam Kizie od Plamki , dalam jej inna kuwete z tym piaskiem, ktora postawilam w miejscu starej kuwety. Potem strzykawka zebralam mocz i zawiotzlam do weta.
          Jutro konczy brac lekarstwa weic znowu wszystko powtorze.
          Nie dal Ci wet takiego piasku do kuwety?
          Zaraz poszukam czy jej w sprzedazy detalicznej.
          • arim28 Re: sikun - helpunku mi potrzeba 15.06.13, 16:34
            sklep.sigmed.pl/product_info.php?products_id=3072
            Na szybko znalazalam tutaj
    • kasikk_29 Re: sikun - helpunku mi potrzeba 20.06.13, 15:21
      wieści:
      Kocik przebadany na wszystkie strony - zdrów na ciele
      z umysłem gorzej sad
      pomógł nam feliway
      ale... myślę, ze kotu lepiej będzie w innym miejscu
      on najbardziej w życiu chce wychodzić na dwór, a ja nie mogę go wypuścić, bo mam na zewnątrz psa bardzo ciętego na koty uncertain
      poszukuję więc dla Benia domu, który go uszczęśliwi ;.(
      • jarka63 Re: sikun - helpunku mi potrzeba 20.06.13, 15:41
        A jak długo kot mieszka z Tobą?
        • kasikk_29 Re: sikun - helpunku mi potrzeba 20.06.13, 15:52
          lat 2 i wcześniej już żałośnie śpiewał pod wyjściem na taras
          • jarka63 Re: sikun - helpunku mi potrzeba 20.06.13, 15:54
            A kastrowany?
          • niutaki Re: sikun - helpunku mi potrzeba 20.06.13, 15:55
            ojej, a moze sprobuj jeszcze czegos, moj Rysiek sikal stresowo, teraz bierze lek Seronil i jest ok, no chyba ze na sto procent jestes zdecydowana oddac.
    • jarka63 Re: sikun - helpunku mi potrzeba 20.06.13, 15:56
      Może spacery na smyczy? Woliera w ogrodzie?
      • kasikk_29 Re: sikun - helpunku mi potrzeba 20.06.13, 16:04
        spacery to półśrodek, a ja wracając do domu o osiemnastej raczej nie mam na nie czasu
        boję się, że rozbudzę w nim jeszcze bardziej chęć, a to pogorszy tylko sprawę
        no i Blanka... ona poluje na koty, więc woliera chyba też byłaby dla niego stresem
        jednak lepiej dla niego będzie gdzieś indziej, chociaż mnie i innym domownikom chyba będzie trudno, bo to ulubiony kot
    • kasikk_29 Re: sikun - helpunku mi potrzeba 20.06.13, 16:01
      kastrowany i pieszczoch, tylko strachajło
      mamy jeszcze kocicę, która go zaakceptowała, ale nie lubi się z nim bawić - on ma cały czas mnóstwo energii i chciałby poszaleć, a ona go obfukuje
      przykro mi bardzo, bo to mój pieszczoszek, ale chyba wole, żeby był szczęśliwy
      • jarka63 Re: sikun - helpunku mi potrzeba 20.06.13, 16:03
        Adoptuj kociaka, będzie się z nim bawił smile
        • kasikk_29 Re: sikun - helpunku mi potrzeba 20.06.13, 16:06
          ja mam jeszcze w domu psa i chyba nie mam tyle środków, żeby ogarnąć powiększone towarzystwo w razie chorób
          raczej chcę zmniejszać stadko...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka