Dodaj do ulubionych

kocie mruczenie...

09.08.04, 08:11
Witajcie! Niedawno zostałam przyjęta do Waszego szacownego forum.
Nie da się ukryć, jestem kociarą. W domu rodziców, w którymś momencie,
mieliśmy dwa kocury (niekompletne) i psa. A teraz mieszkam z moim ukochanym
mężczyzną i od tygodnia dołączyła do nas śliczna, czarnobiała 3-miesięczna
kocia dziewczynka - Kaya (mój mężczyzna słuch Marley'a i "Kaya" to tytuł jego
ulubionej płyty)... Kotek jest mądrusi, choć "wsiowy". Nie żebym miała coś
przeciwko "wsiowym" kotkom, broń Boże. Po prostu mnie zaskoczyła jej szybkość
adaptacji: już na drugi dzień zaczęła korzystać z kuwety! Najpierw miała
ochotę załatwić się w donicy (ziemia!), ale udało się jej to wyperswadować...
Tak tak, koty to przemądre stworzenia...
A wracając do tematu - kocie mruczenie to najprzyjemniejszy budzik! Nasza
kicia - czym znów mnie zaskoczyła - zabiera się do budzenia nas na swój
cudowny sposób dopiero po usłyszeniu zwykłego budzika. Może wynika to z
faktu, że ma stały dostęp do suchej karmy? Nieistotne!
Dzień rozpoczęty w tak cudowny sposób ma gwarancję na bycie dniem udanym...
Pozdrawiam miłośników kotów! I życzę wszystkim porannego mruczenia - ot tak,
z radości, że nastał nowy dzień...
Obserwuj wątek
    • miss_dronio Re: kocie mruczenie... 09.08.04, 12:12
      OJEJ! Jaki miły liścik czytam od ranasmile)) Miło, ze do nas dołączyłaś! Uważaj
      tylko, bo jak słusznie zauważyła Abranova, kociarstwo to choroba, na dokładkę
      strrrrasznie zaraźliwa i nie trzeba będzie długo czekaćjak zaczniemy Tobie
      udowadniać niespotykaną wyższość dwóch kotów nad jednymwink)))))
      • miss_dronio Re: kocie mruczenie... 09.08.04, 12:15
        Polecam również zaglądanie na forum:

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=631
        hihi, ze szczególnym uwzględnieniem:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=13771080&v=2&s=0
        Jak bedziesz miała zdjęcia swojej kociej piekności, pochwal sie nimi prosze
        koniecznie!smile)
        • jahreshka są zdjęcia 10.08.04, 10:45
          Za namową miss_dronio zamieściłam na forum ze zdjęciami naszych ulubieńców, w
          wątku "Przedstawiam Wam..." fotki mojej Kayeczki. Zapraszam do oglądania!
          • kocianna Re: są zdjęcia 13.08.04, 18:17
            Nasza s.p. Fugunia układała się na nas i mruczała i ugniatała łapkami NA MINUTĘ
            PRZED BUDZIKIEM, a kiedy nie był przez przypadek nastawiony O WŁAŚCIWEJ PORZE
            (a ja np. mam nieregularne godziny pracy i czasem wstawałam o 6, a czasem o 9),
            i to DLA KAŻDEGO Z NAS OSOBNO! I nigdy nie robiła tego w weekendy! I siadała
            pod drzwiami wejściowymi dokładnie w chwili, w której mój mąż wysiadał z
            autobusu na przystanku oddalonym o 10 min, chociaż on ma w ogóle nienormowany
            czas pracy i zjawia się bardzo różnie.
            Koty są niesamowite!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka