Dodaj do ulubionych

problem z małym kotkiem...

26.10.13, 21:04
Słuchajcie, od 3 tygodni mam mieszkaniu małą kotkę (teraz ma 5 tygodni). Przygarnęłam ją, bo prawdopodobnie porzuciła ją matka (w miocie miała 4 kociaki, 2 zdechły, z 3 nie wiadomo co się stało). Weterynarz powiedział, że jest w dobrym stanie, tylko trzeba ją trzymac z cieple i karmic co 2-3 godziny. No i tak chowam toto od 3 tygodni, karmie preparatem mlekozastępczym (Milvet), kicia rośnie, dużo śpi, bawi się, robi śmierdzące kupki i ogólnie byloby git, tylko, że pojawił się problem, bo mała ma już ponad miesiąc i wypadałoby się przerzucic na karmę stałą, ale mała kategorycznie odmawia przyjmowania takowej...
Próbowałam jej tydzień temu wcisnąc (dosłownie - inaczej się nie dało) RC babycat, ale "zjadła"w sumie może z cwierc łyżeczki i to przy dramatycznych protestach i pluciu na prawo i lewo. Dziś ponowiłam próbę z Animondą i jest to samo... Wydaje mi się, że jak już jej wcisnę, to nawet jej smakuje, obwąchuje karmę z zainteresowaniem, ale nie rozumie jeszcze, że to jest do jedzenia, że trzeba wziąc do pyszczka, pogryzc i polknąc.
Nie mam serca narażac ją na taki stres i traumę, żal mi jej, ale z drugiej strony przecież kiedyś (najlepiej jak najszybciej) trzeba ten drastyczny krok wykonac. I tu mam do Was - doświadczeni Kociarze - pytanie: jak tą moją maliznę przekonac, że już jest na tyle duża, że powinna jeśc już sama stały pokarm i czy Wy też mieliście takie problemy, czy to normalne?
Z góry dziękuję za pomoc.
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: problem z małym kotkiem... 26.10.13, 21:19
      daj jej zmielone mięso kurczaka czy indyka, na palcu - do polizania.
      Powinna się zainteresować.
      • dorcia1234 Re: problem z małym kotkiem... 26.10.13, 21:36
        ja bym jeszcze polała mlekiem karmę którą jej dajesz, żeby miała znajomy smak. No i straszny maleńtas z tego kociaka.
        I gdzie są zdjecia? ja się pytam? smile jak można nie wkleić zdjeć? smile
    • wladziac Re: problem z małym kotkiem... 26.10.13, 22:04
      nie zaczynała bym od karmienia maluszka suchą karmą,żaden z moich małych znajd się tego nie chwytał i to długo,spróbuj kupić słoiczek mięsnego gerbera i ponieważ taki maluch nie bedzie umiał od razu jeść z talerzyka zapodaj na spróbowanie na palcu żeby oblizał i zasmakował,można podać troszkę białego ale dobrego serka,żółtko jajka czy jogurt naturalny plus oczywiscie posiłek z mleka jak do tej pory ale rzadziej,na początek wszystko w małych ilościach żeby wnętrzności się stopniowo przyzwyczajały,nagła zmiana karmy może tylko spowodować biegunkę
      • jottka Re: problem z małym kotkiem... 27.10.13, 10:01
        mój kocur w cieplarnianych warunkach od maleńkości chowany odmawiał przyswajania mięsa bodaj do trzeciego miesiąca życia, a i potem podejrzliwie je traktował (pasek kurczaka był Straszliwie Przerażającysmile, więc nie dziw się maleństwu po przejściachsmile słusznie ci władzia pisze, jakaś mielona, mocno pachnąca mieszanka na koniec palca i podsuwać do oblizania albo ociupinka sera z jogurtem. ona się nauczy, ale nie trzeba jej zmuszać, wszystko w swoim czasie.

        a swego czasu widziałam film, jak to mama-wydra usiłowała nauczyć synka-wydrę pływania - synek nad wodą cuda wyczyniał, udawał, że tak jest, on oczywiście rozumie, że mamusia chce, żeby się napił itepe, aż w końcu mamusia nie wytrzymała, dała mu przez łeb i wepchnęła do wodysmile metoda brutalna i desperacka, ale zadziałała (potem był, rzecz jasna, problem z namówieniem wydrzątka, żeby z tej wody wyszło), ale nie tylko przybrane matki mają problemy z nauczeniem dzieci właściwych zachowańsmile
    • annb Re: problem z małym kotkiem... 27.10.13, 10:14
      jak Cię stać to kupuj gerberki z indykiem-bez warzyw
      jak wolisz gotować-piers kurczaka gotowana miksowana
      na chrupki przyjdzie czas
    • kot_pampasowy Re: problem z małym kotkiem... 27.10.13, 13:27
      Dziękuję Wam dziewczyny za odpowiedzi smile Władziu, ja ten RC babycat i Animondę to miałam w formie musu w puszce, rozumie się, że nie proponowałam jej chrupek od razu smile Tylko dziś (po wczorajszej próbie z Animondą) zajrzałam do kuwetki, a tam żółta musztarda, zamiast brązowej, całkiem przyzwoicie uformowanej kupki, jaką mała już ostatnio robiła. Faktycznie dostała biegunki, może te cwierc łyżeczki to i tak za dużo było...
      Wadero, spróbuję - tak jak radzisz - dac jej tego kurczaka zmielonego, tylko powiedz - gotowane,czy surowe to ma byc? Dorciu, zdjęcia mam tylko na telefonie, a gdzieś mi kabel przepadł i nie mam jak na kompa przerzucic, ale jak tylko go znajdę, to załaczę zdjęcia smile A kicia wygląda tak jak kotek na Twoim avatarze, tylko w wersji mini - burasek z ceglastym noskiem, białą bródką i czarnymi poduszeczkami na łapkach smile
      Dziewczyny, doradźcie mi jeszcze tylko jedną rzecz - jakie mleko w proszku mogłabym jej podawac zamiast Milveta? Bo puszka tego specyfiku kosztuje prawie 7 dyszek, a mała aktualnie kończy drugą, więc chciałam jej kupic mleko dla ludzkich niemowlaków bo słyszałam, że też można, tylko doradźcie - które. Jeszcze raz dziękuję za Wasze porady smile
      • wladziac Re: problem z małym kotkiem... 27.10.13, 13:54
        aaaa,to przepraszam,mam słabą orientację w puszkowym jedzeniu bo nie kupuję żadnych moim domowym kotom jedynie najtańsze dla wędrownych dzikusków,ja dokarmiałam i nauczyłam jeść stały pokarm mojego Pipciusia jak miał zaledwie 3 tyg bo matka go zaniedbywała i był głodny i odwodniony,wtedy nie kupowałam gerberków tylko sama gotowanego kurczaka miksowałam z rosołkiem i najpierw strzykawką do pyszczka a później stopniowo podając na palcu i wreszcie na małym płaskim talerzyku,surowe mieso to trochę za wcześnie wydaje mi się,Pipciuś będąc już w domu w wieku 6 tyg dorwał się jak szaleniec do surowego które jadły starsze koty ale miał po tym incydencie rozwolnienie,jak chodzi o picie to od najmłodszego wieku podaję śmietankę do kawy rozcieńczoną wodą żeby nie spowodować biegunki bo śmietanka ma mało laktozy a jeszcze widziałam w carrefourze mleko bez laktozy w kartoniku
        • mist3 Re: problem z małym kotkiem... 28.10.13, 20:48
          jeśli ma być mleko bez białka krowiego to polecam bebilon pepti. Moja siostrzenica ma uczulenie na białko krowie i takie właśnie mleko ma zalecone.
    • yenna_m Re: problem z małym kotkiem... 29.10.13, 16:38
      takim maleńtasom podaję gerberka indyk lub kurczak

      są też takie, które lubią zmiksowanego indyka z mlekiem
      miałam miot, który wsuwał aż miło takiego indyka surowego zmiksowanego z mlekiem dla kociąt, albo wołowinę zmiksowaną z mlekiem dla kociąt

      możesz też ugotować sobie rosół na kurczaku/indyku, wyciągnąć z rosołu mięso i zmiksować blenderem z mlekiem lub odrobiną nieprzyprawionego rosołu
      i podać taką papkę

      moje doświadczenie wskazuje też, że im bardziej naciskasz na kociaka, tym bardziej on się zamyka

      jeśli podajesz chrupki - podaj 2 miseczki
      jedną z namoczonymi chrupkami (odrobinką), drugą z nienamoczonymi (odrobinką)

      moje kociaki wolą te nienamoczone
      zupełnie nie wiem, dlaczego wink

      acha - zwróc uwagę, czy kociak totalnie najada się butelką
      ja w przypadku poprzedniego kociaka zrobiłam błąd (kociak totalnie butelkowy, bo mama po cc i nie miała mleka), że dawałam tyle mleka, ile chciał kociak
      nie szkodzi, że na rozpisce było napisane, że kociak powinien jeść tego mleka z tylu a tylu ml
      - dawałam ok 5/10 ml wody więcej, kociak był najedzonym, zainteresowania pokarmami stałymi nie było wink

      rozszerzanie diety wynika z faktu, że w cycku w mamy tego mleka jest po prostu już za mało dla kociak wink
    • kot_pampasowy Zwycięztwo! :) 01.11.13, 17:24
      Dziewczyny, udało się smile Moja maleńka właśnie samodzielnie i prawie bez mojego zachęcania zjadła swoją pierwszą porcję mięsnego musu smile Moja dzielna dziewczynkasmile chyba z tydzień czasu nie dawałam jej nawet do powąchania mięsa i dzisiaj w porze podawania mleka podstawiłam jej miskę z łyżeczką rozciapcianej mięsnej papki. Oczywiście oprócz obwąchania z każdej strony nie było żadnej innej reakcji. Pomazałam jej trochę pyszczek tą papką i patrzę - cud smile Zamiast z obrzydzeniem zlizała ją ze smakiem i zaczęła podgryzac mój palec! Wsunęłam jej pyszczek do miseczki, a ona jak nie zacznie wcinac smile Zjadła wszystko i widzę, że jeszcze jej mało, ale nie chcę podawac za dużo za pierwszym razem, żeby się żołądek miał czas przyzwyczaic.
      NOrmalnie tak mi ulżyło i jestem z niej taka dumna! Teraz łobuzuje i znęca się nad Zielonym Potworem (maskotka).
      Dziękuję Wam dziewczyny za wsparcie i rady, a tak w ogóle to witam się na forum już jako legalna kociara, bo do tej pory tylko czytałam o Waszych futrach, a teraz - mimo, że nie planowałam - mam już swoje własne futrzaste mruczydło smile











      • ajaksiowa Re: Zwycięztwo! :) 02.11.13, 15:52
        big_grinbig_grin Witaj ,,legalna kociaro,,!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka