Dodaj do ulubionych

To już czas...

27.12.13, 22:35
Rano przywitała mnie cudna woń z kuwety. Kociska zrobiły się jakieś takie agresywne i wzajemnie się molestują. Trzeba tym moim tygrysom uciąć co nieco.
I jakoś mi smutno, nie wiem czemu.
Obserwuj wątek
    • biedroneczka47 Re: To już czas... 28.12.13, 10:56
      ja też miałam mieszane uczucia
      • salimis Re: To już czas... 28.12.13, 12:06
        Gdy uczucia zmieszają się z zasikaną chatą to przestaną być mieszane, będą wręcz wstrząśnięte zapewniam wink
        • niutaki Re: To już czas... 28.12.13, 13:19
          tak jest jak mowi Salimis, jajka trzeba wyciac, kotu naprawde nie sa do niczego juz potrzebne...
    • triismegistos Re: To już czas... 29.12.13, 16:11
      https://vader.joemonster.org/upload/qhp/l_1143223f9d39e111489048_102011746561.jpg
      • mitta Re: To już czas... 29.12.13, 16:22
        Pociesz się, że męskość jest w przysadce mózgowej i ona im zostanie. Jaja to tylko instrument wink.
        Mój Szanelek w niczym nie stracił na zadziorności i nadal jest facetem wśród kocich niewiast.
        • salimis Re: To już czas... 29.12.13, 16:30
          Zgadzam się w całej rozciągłości z mittą, Szymcio również nic nie stracił ze swojego kocurrrowatego pazura . Tak jak lubił tak nadal zaczepia Melę a i Misię pogoni. Pomimo braku klejnotów rodowych ma wyjątkową słabość do Prysi, najmłodszej dziewczyny i molestuje ją , zboczuś jeden wink
        • triismegistos Re: To już czas... 29.12.13, 16:31
          Na moje pocieszenie nie działają żadne argumenty. Doskonale wiem, ze dla domowego kocura (a zwłaszcza dwóch domowych kocurów w nienajwiększym mieszkaniu) jaja to tylko przeszkoda, dokonale wiem, że krzywda im żadna się nie stała (sama asystowałam przy operacji). Po prostu jakoś irracjonalnie mi szkoda.
          Ech, jedynym lekarstwem na ten żal będzie wzięcie się do roboty i upranie obrusa, kołdry i poduszki zasikanych dzisiaj rano, jeszcze przed operacją.
          • salimis Re: To już czas... 29.12.13, 16:41
            Czyli kociambry już po, rozumiem.
            • triismegistos Re: To już czas... 29.12.13, 17:06
              Pewnie, ze po. Mogę pozwolić obie na irracjonalne smuteczki, ale w gruncie rzeczy twarda ze mnie sztuka.
              • niutaki Re: To już czas... 29.12.13, 17:40
                ale sliczne te Twoje kociambrysmile
                • triismegistos Re: To już czas... 29.12.13, 20:27
                  No, urody im odmówić nie sposób smile Ale furda piękne futra, bo pod futrem biją najkochańsze kocie serduszka smile
    • ajandgeo Re: To już czas... 30.12.13, 14:30
      Nawet nie wiesz jak cie rozumie, ale... W zasikiwanym miezkaniu nie da sie zyc.Pierwszego kota ze schroniska wzielam juz wykastrowanego.To byl Niutek, ktory odszedl w tym roku.Moj drugi kot kajtek zosatal zabrany ze schroniska jako malenstwo i musialam go zanies do weterynarza na kastracje.Strasznie to przezylam i obawialam sie,ze moje koty moga miec problemy z drogami moczowymi, ale tak sie nie stalo.Tu gdzie mieszkam wypapuje sie dziko zyjace koty i kastruje a potem wypuszcza na wolnosc. uwazam,ze trudno w tym procederze znalez zloty srodek,bo w koncu zachwieje sie populacja kotow.Jednak dla kotow zyjacych w domu nie ma wyboru.
      Twoje koty sa cudne a teraz dodatkowo przestana sie zachowywac agresywnie, ale bic sie od czasu do czasu napewno bedasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka