Dodaj do ulubionych

pozegnanie z kotem

11.02.14, 03:29
Nasz dom kupilismy ponad 10 lat temu.Wokol domu miesci sie nasza "posiadlosc", drzewa, maly ogrod...

Poprzedni domu wlasciciel mial corki,ktore mialy kota. Kot przeniosl sie wraz z nimi do Edmonton.

Circa 5 lat temu zadzwonil do mnie wspomniany wlasciciel,ze kot zmarl i corki chca rozsypac prochy kota na naszej posiadlosci. Powiedziano mi,ze kot byl bardzo przywiazany do tej naszej okolicy.

Oczywiscie sie zgodzilem i corki przyjechaly i rozsypaly prochy kota (kot zostal spalony).

Wczoraj ogladalem na jednym z programow TV program o koniach. W programie pokazano cmentarz dla zwierzat (mieszczacy sie Nowej Funlandii) . Psy , konie... To co mnie zastanowilo, to byl fakt, ze na wielu grobach zwierzat byly postawione krzyze.

I tak sie zastanawiam, czy jak umre to nie powinienem byc pochowany z naszymi zwierzetami. Mielismy dwa psy , oba zostaly spopielone i ich popioly leza w naszej piwnicy. Mysle,ze nikomu by nie sprawialo problemu,ze czlowieka pochowano wraz z malymi pojemniczkami z prochami zwierzat.Przepisow zreszta, w tym zakresie, nie ma.

Mysle,ze sprawa jest "kulturowa" i byc moze,ze dla osob z innych kultur/religii takie postawienie sprawy moze byc klopotliwe. W kazdym razie dla mnie nie stanowi to problemu.

A co Wy na ten temat sadzicie ?
Obserwuj wątek
    • emigrantkaaa Re: pozegnanie z kotem 11.02.14, 04:42
      > A co Wy na ten temat sadzicie ?

      Nie wiem, o który temat dokładnie Ci chodzi, więc odniosę się do wszystkich wink

      > Circa 5 lat temu zadzwonil do mnie wspomniany wlasciciel,ze kot zmarl i corki chca
      > rozsypac prochy kota na naszej posiadlosci. Powiedziano mi,ze kot byl bardzo
      > przywiazany do tej naszej okolicy.
      > Oczywiscie sie zgodzilem i corki przyjechaly i rozsypaly prochy kota

      Oczywiście też bym się zgodziła.

      > Wczoraj ogladalem na jednym z programow TV program o koniach. W programie
      > pokazano cmentarz dla zwierzat (mieszczacy sie Nowej Funlandii) . Psy , konie... To
      > co mnie zastanowilo, to byl fakt, ze na wielu grobach zwierzat byly postawione
      > krzyze.

      Mnie by to nie zastanowiło, mnie by to rozśmieszyło. No, ale ja jestem ateistką i antyklerykałem.

      > I tak sie zastanawiam, czy jak umre to nie powinienem byc pochowany z naszymi
      > zwierzetami. Mielismy dwa psy , oba zostaly spopielone i ich popioly leza w naszej
      > piwnicy. Mysle,ze nikomu by nie sprawialo problemu,ze czlowieka pochowano wraz
      > z malymi pojemniczkami z prochami zwierzat.

      Optymista z Ciebie wink Mnie osobiście nie sprawiłoby to problemu i nikomu, kto wyraziłby takie życzenie, nie odmówiłabym.
    • hek_sa Re: pozegnanie z kotem 11.02.14, 11:05
      Wierzę że, kiedyś tam, znowu spotkam moje ukochane zwierzaki, więc jeżeli obok moich prochów, miały by spocząć ich prochy, nie miała bym nic przeciwko.
      Krzyż jest dla chrześcijan symbolem miłości, a przecież ci nasi bracia mniejsi potrafią kochać , często bardziej i bezinteresowniej niż przedstawiciele homo sapiens.
      Jako osoba wierząca nie wyobrażam sobie Raju bez kotów, psów i innych naszych pupili. Bez nich to nie byłby Raj.
    • arim28 Re: pozegnanie z kotem 11.02.14, 13:15
      Nie mialabym nic przec temu aby rozsypali proch kota w moim ogrodzie.

      Ludzi chowa sie w ziemi z rozancami, ksiazeczkami, jakimis talizmanami (ulubione za zycia drobiazgi) - mozna i z prochami zwierzat.
      • ajaksiowa Re: pozegnanie z kotem 11.02.14, 14:37
        Mnie jakoś nieszczególnie zależy żeby być pogrzebaną z prochami zwierząt czy z czym kolwiek innym.Ale ja nie darzę jakąś wyjątkową estymą miejsc pochówku-mimo iż jestem praktykującą katoliczką.smile
    • aankaa Re: pozegnanie z kotem 11.02.14, 20:57
      eh, dradam, od razu widać, że jesteś "koci" smile
      • dradam121 wbrew pozorom nie jestem koci 20.02.14, 10:44
        Ja jestem "psi".

        Podobnie byla zzona. Nawet jak zlamala koscie srodstopia to wsiadala na wozek inwalidzki (elektrycznie napedzany) i jechala z psami na spacer.
        Moje kolaniska tez sie popsuly i kiedy oba psy juz nie mogly chodzic (wada kregoslupa i hemangiosarcoma) , uspilismy je i teraz mamy , w zastepstwie, dwa futra kocia. Ktore nie wymagaja wyprowadzania , a jedynie wypuszczenia z domu . I same wracajac, stukajac lapami w szybe.

        Nie znaczy , ze nie lubie kotow, wprost przeciwnie . Ale co prawda, to prawda ?


        PS. Kto ma ochote na filmy formatu NTSC o kotach , jezyk angielski ?
    • stacie_o Re: pozegnanie z kotem 20.02.14, 11:35
      Chciałabym być pochowana z moją kotką. Choć ona zapewne wolałaby ze swoim ukochanym Panem smile
      • wiesia.and.company Re: pozegnanie z kotem 20.02.14, 19:19
        Mnie by takie towarzystwo zwierząt bardzo odpowiadało. Będę skremowana. I naprawdę wolałabym mieć bliski kontakt z prochami moich zwierząt niż z wieloma ludźmi (znaczy z tym, co pozostało, jakby ta hm... aura czy też zła wola po ich śmierci też mi nie odpowiadała). Moje cztery koty leżą na cmentarzyku w Koniku Nowym, nie wiem czy w Polsce jest możliwość spopielenia zwłok wybranego (mojego) zwierzęcia, obawiałabym się że oddaliby mi z ogólnego krematorium (różnych szczątków pooperacyjnych i zwierząt z gabinetów wet.) nie mojego ukochanego. Ten rodzaj usługi w Polsce chyba nie istnieje. Szkoda...
        • mag_da53 Re: pozegnanie z kotem 23.02.14, 22:42
          Wiesiu, jest juz możliwośc indywidualnego spopielenia zwłok kota czy psa (i innych tez). usługa jest na razie dostepna w Lublinie i jest to usługa dosyć droga. Szczegóły tu www.parkpamieci.eu
          Co do spraw poruszanych przez założyciela wątku - krzyż jest symbolem wiary chrześcijańskiej a zwierzęta nie są wyznawcami żadnej wiary, stawianie krzyży na grobie zwierząt i używanie określenia "świętej pamięci" jest chyba trochę nie na miejscu.
          Co do pochowania z prochami ukochanych zwierzaków - jak najbardziej OK, ale dla mnie nie realne - nie stać mnie na spopielenie indywidualne, moje koty pochowam na cmentarzu w Koniku Nowym. Moim życzeniem jest aby moje zwłoki spopielono, chciałabym mieć urnę w kształcie kota, ale wiem że to nierealne życzenie.
    • ewa_anna2 pies 08.03.14, 10:36
      Moja psina jest stara. Stan zdrowia Kajtka jest coraz gorszy. zastanawiam się, co będzie, jak umrze. Moje miasto nie oferuje indywidualnej kremacji, a utylizacja? Jakoś nieprzyjemnie brzmi.
      Nie mam samochodu, więc podróż busem do Lublina/Warszawy z ~11 kg ciałem martwego psa raczej nie wchodzi w rachubę.
      • wiesia.and.company Re: pies 08.03.14, 13:09
        Możesz skorzystać z takiej oferty:
        www.psi-los.com/
        Też nie mam samochodu. Można dojechać z Warszawy autobusem 704. A jeśli sytuacja jest trudna, to przyjeżdża ktoś z Psiego Losu (odpłatnie), zabiera naszego Ukochanego i grzebie, po czym dostajesz info jaki jest numer kwatery. Wszystko to bardzo kulturalnie. Mogą przyjechać do wskazanego gabinetu weterynaryjnego. Raz skorzystałam z przyjazdu do mieszkania, gdy mrozy w styczniu były w zakresie -24 w nocy -17 stopni w dzień i tak przez kilkanaście dni.
        • mag_da53 Re: pies 08.03.14, 13:59
          Utylizacja co nic innego jak spalenie? z innymi zwierzęcymi zwłokami o odpadami medycznymi. Jakoś tez tego sobie nie wyobrażam w stosunku do ukochanego zwierzaka z którym dzieliło się ileś lat życia. Cmentarz dla zwierząt to najlepsze rozwiązanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka