Dodaj do ulubionych

Dylematy.Domy.

19.02.14, 00:36
Prawdopodobnie szykuja sie domy dla dwoch maluchow. Niebieskiego (kotka smile) i Rudasa (kocurek). Niebieskiego chce pani (prawnik, dzieci, maz). Z poczatku mial to byc kot do 6miesiecy ale zobaczyla mala i chyba sie zakochala, bo zaraz byla historia, ze takiego golebiego kota mial jej tato, nazywal sie Gandalf (kot znaczy) i ona chce wlasnie takiego.

Rudasa chce facet (artysta, z rodzina) i choc MD robil wielki PR dwom mlodzianom, to nie, ma byc maly kocurek. Facet mieszka poza Santiago, na takiej parceli jak my.

No i rodza sie dylematy. O ile pani wydaje sie autentyczna, tak ow 'artysta' troche nas zrazil. Kociak moze byc tylko zabawka dla corki, napewno nie bedzie kotem domowym. Gorzej jesli chca malego kociaka bo jest im na chwile potrzebny np do serii zdjec czy video (facet zajmuje sie reklama), a potem wywala na pysk.

Nie ma tutaj zwyczaju wizyt przedadopcyjnych, umowy adopcyjne i owszem sa w uzyciu, ale sami wiecie ile sa warte sad

Zdajemy sobie sprawe, ze jak i wszedzie , o dobre odpowiedzialne domy trudno, ze wariatow kocich naszego (znaczy zakatkowego smile) pokroju malo jest, szczegolnie tutaj. Ze kazdy dom, nawet wychodzacy bedzie lepszy niz krzaki jezyn u nas.

Faceta MD bedzie jeszcze sondowal, ale widze ze sympatii do niego nie ma.

No i kociaki sa male, wymagaja wiecej opieki niz starsze. Szczegolnie niebieska.
Obserwuj wątek
    • dzedlajga Re: Dylematy.Domy. 19.02.14, 00:44
      Trudno radzić. Mogę napisać, że pani Jola, od której mam Benka miewa przeczucia. I jak czuje, że coś może być nie tak, zawsze za jakiś czas sprawdza. Ponoć do tej pory nos jej nie zawiódł. Więc jeśli macie możliwość sprawdzić to ja bym chyba sprawdziła. I pewnie lepiej przed niż po. Nawet jeśli nie jest to tam praktykowane.
      • mysiulek08 Re: Dylematy.Domy. 19.02.14, 00:49
        Nie jest praktykowane i watpie by facet na cos takiego jak nasza wizyta przed przywiezieniem kota by sie zgodzil.
    • margo.4 Re: Dylematy.Domy. 19.02.14, 19:19
      Nie radze nic bo sama w takim przyâdku mialabym milony dylematow
      • peonka OT do margo4 19.02.14, 23:15
        Margo, dokończysz opowieść o swoim kocie? Proszę ślicznie...
        • wiesia.and.company Re: OT do margo4 20.02.14, 19:08
          Kurczę, Mysiulku, no to naprawdę są dylematy, bo oddać a potem cierpieć z niepewności...
          Sama nie wiem, chyba jednak poza sondażem (a coś pika Twojego, niewykluczone że mózg przetwarza dane i coś się nie zgadza) po prostu postawiłabym na tym, że my tu z Europy, inny kontynent, my jesteśmy dziwaczni, kraje o dużym zagęszczeniu ludności i przepływie informacji złych i dobrych zatem wymiana doświadczeń, kontaktów, bla bla bla) no w każdym razie że inni niż inni... Kurczę, jednak sprawdzić, nawiedzić, upominać się o zdjęcia przyszłego "domku" ulubieńca (no co, przecież to fotograf) i zdjęcia późniejsze... czyli obadać grunt. Mysiulku, wiem, że z daleka to jak tak sobie mogę doradzać, a realia są inne. Ale jeśli coś pika... to kurczę może jednak nie, bo może fotograf potrzebuje sfocić akcję karmienia malutkim jakiegoś drapieżnika. Właściwie to on fotograf ale czego? Żeby nie porno z użyciem zwierząt albo modelek ze zwierzątkami lub magazynów dla Wild Life. Przesadzam, ale kurczę... Trzymam kciuki za Twojego domowego wywiadowcę i pomyślne interview wink
          • mysiulek08 Re: OT do margo4 20.02.14, 21:30
            Dylematy sie skonczyly. Po wyslaniu maila z umowa adopcyjna przestali sie odzywac sad zgodnie z lokalnym zwyczajem

            Kobitka z fundacji, gdzie maja isc dwa koty tez byla przeciw, jak MD opisal kto chce koty.

            Jestemy w punkcie wyjscia...
            • agazuchwa Re: OT do margo4 21.02.14, 17:39
              ? ale oboje?
    • jarka63 Re: Dylematy.Domy. 20.02.14, 22:40
      Jest jeszcze coś takiego jak ankieta przedadopcyjna, można wysłać potencjalnym opiekunom na samym początku. Wiele osób już wtedy się zniechęca, bo muszą coś przeczytać i napisać, ale jeśli wypełnią, to można się czegoś o nich dowiedzieć.
      • k1234561 Re: Dylematy.Domy. 22.02.14, 07:39
        I bardzo dobrze,że przestał się odzywać.To Was tylko upewniło,że ten facet-fotograf nie byłby dobrym opiekunem dla malucha.
        A co z ta drugą panią,tą która chciała koteczkę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka