zuzanka005
08.04.14, 18:54
Mam problem z moim Kocurkiem. Mam go od listopada, wzięłam ze schroniska, ma prawdopodobnie ok. 5-6 lat. Przed tygodniem zaczął wymiotować, ale że nie przestawał to zaniosłam go do weta. Badania krwi i wstępna diagnoza - nerki. Nie wzięłam jednak tych wyników. Od poniedziałku do soboty włącznie kroplówki, zastrzyk na wymioty (bo cały czas wymiotuje), antybiotyk - na dziąsła. Odstawiłam drób - kot miał uczulenie przy uszach i ciągle się drapał. W piątek miałam wyniki z drugiego badania krwi - kreatynina - 1,9 , kinaza keratynowa - 474,2 (przy normie powinna być mniejsza niż 300). Na razie zakończyłam leczenie, po prostu mnie na to nie stać, wydałam już 500 zł. Umówiłam się na maj, na dalsze badania krwi. Kupiłam karmę na nerki i nie wiem co dalej robić.
Stefan w ciągu tygodnia przestał już wymiotować, widać że czuje się lepiej, ale jak pomyślę że ciągle ma chore nerki