Dodaj do ulubionych

chore nerki

08.04.14, 18:54
Mam problem z moim Kocurkiem. Mam go od listopada, wzięłam ze schroniska, ma prawdopodobnie ok. 5-6 lat. Przed tygodniem zaczął wymiotować, ale że nie przestawał to zaniosłam go do weta. Badania krwi i wstępna diagnoza - nerki. Nie wzięłam jednak tych wyników. Od poniedziałku do soboty włącznie kroplówki, zastrzyk na wymioty (bo cały czas wymiotuje), antybiotyk - na dziąsła. Odstawiłam drób - kot miał uczulenie przy uszach i ciągle się drapał. W piątek miałam wyniki z drugiego badania krwi - kreatynina - 1,9 , kinaza keratynowa - 474,2 (przy normie powinna być mniejsza niż 300). Na razie zakończyłam leczenie, po prostu mnie na to nie stać, wydałam już 500 zł. Umówiłam się na maj, na dalsze badania krwi. Kupiłam karmę na nerki i nie wiem co dalej robić.
Stefan w ciągu tygodnia przestał już wymiotować, widać że czuje się lepiej, ale jak pomyślę że ciągle ma chore nerki
Obserwuj wątek
    • margo.4 Re: chore nerki 08.04.14, 22:24
      Nie popome Ci bo ja odpukac nie mam probli z obecna katka od stroy chorob . Moge Cie tylko wspierac duchowo. Mysle, ze jak zakupilas ditetyczna karme a kocurek ma ochote na jedzonko to zacznij mu dawac. Szkoda, ze nie zapytalas sie weta co masz robic w takiej sytuacji a konkretnie jak mozesz mu pomoc nie robiac krzywdy rownoczednie. Trzymaj sie cieplutko i mysle o Was
    • lampka_nocna5 Re: chore nerki 09.04.14, 08:49
      niestety, dwa kocie skarby pochowałam z powodu nerek (możesz poszukać w archiwum, jak o nie walczyłam). Trzeba regularnie badać, kreatynina i mocznik we krwi (potas i fosfor też), białko w moczu to podstawy. Poproś weta, żeby nauczył Cię robić kroplówki podskórne w domu - mniejszy stres dla kota, bo nie jest wywożony do gabinetu, poza tym, taniej (ja płaciłam tylko za płyny, a już koszt wizyt mi odpadł - istotne, jak robiłam kroplówki 3 razy w tygodniu). Musisz pilnować, żeby jadł, i dużo pił. Są karmy nerkowe mokre, jak tylko możesz, podawaj. Mocznik zatruwa organizm, w pierwszej kolejności rzuca się na przewód pokarmowy i mówiąc po ludzku, kota mdli na samą myśl o jedzeniu; a siły musi mieć. Więc musisz obserwować, czy apetyt jest, jak nie ma - podawać pół tabletki zwykłego ranigastu (ale to lekarz decyduje, kiedy). Pocieszające jest to, że koty nerkowe przy dobrej opiece potrafią żyć długo we względnym komforcie, i im później objawia się choroba, tym wolniej postępuje - bo niestety, ale nerki są nieuleczalne. Trzymam kciuki za Stefana.
      • jottka Re: chore nerki 09.04.14, 13:48
        wiesz co, ty przede wszystkim powinnaś porozmawiać z weterynarzem - nerkowiec to klient stały, więc można poprosić o rozłożenie na raty, ustalenie najmniej kosztownych zabiegów itp. itd. nie wolno ci samowolnie przerywać leczenia, bo możesz zaprzepaścić to, co już kotu pomogłaś, musisz pogadać z wetem. poza tym nie wiemy, czy twój kot jest w tej chwili w ostrej fazie choroby (co się równa konieczności leków i kroplówek przede wszystkim, żeby go z toksyn wypłukać), czy też już nie i wtedy tak naprawdę głównie dieta się liczy. na to trzeba zwłaszcza w początkowej fazie choroby bardzo uważać, bo on ma osłabione nerki i nie wolno ich obciążać. ale idź pogadaj z wetem, jak postępować, a jak się okaże nieużyty, to trzeba znaleźć takiego, któremu zależy na pacjencie (i klienciesmile
        • wiesia.and.company Re: chore nerki 09.04.14, 15:43
          Moja Misia ma podobną wartość kreatyniny we krwi, co Twój Stefan. Misia ma 1,91 - Stefan 1,9.
          Norma to 0.011-1.85. Czyli kreatynina u Stefana to nie tak źle. Wymioty prawdopodobnie spowodował podwyższony mocznik . Na całe szczęście mocznik można stosunkowo łatwo obniżyć stosując wlewy podskórne (czyli kroplówki). Kroplówki przydały mu się, ponieważ wymiotował, czyli na pewno był odwodniony.
          Moja Misia nie miała kroplówek. Mimo, że miała mocznik 370 (norma max. 68) czuła się nieźle, sporo tylko piła (to mnie zaniepokoiło). Dostała Lespewet dla kotów, daję jej 1 tabletkę dziennie. Na fiolce jest opis: karma uzupełniająca dla kotów. Składniki karmy wpływają korzystnie na drogi moczowe. Pomagają podtrzymywać funkcje nerek poprzez działanie moczopędne.
          Są też i inne weterynaryjne tabletki moczopędne np. Phytophale (tu możesz poczytać o działaniu tabletek:
          animalia.pl/produkt,17696,39,vetoquinol-phytophale-dla-kotow-i-malych-psow-ziolowy-srodek-moczopedny-32-tbl.html
          Pomagają w usuwaniu końcowych produktów przemian azotowych (czyli mocznik).
          Kroplówki pomogły. A dalej proponuję zapytać lekarza, czy prowadzić dalej prewencyjną akcję podając środki moczopędne (sika, ale też dużo pije, sika - i w ten sposób wydala mocznik). Te środki nie są drogie. Lespewet chyba 29 zł za 50 tabletek - czyli na 50 dni.
          Jeśli Twój weterynarz jest mało kontaktowy, to proponuję zmienić lekarza. I tak będziesz musiała wykonać kontrolne badanie krwi za jakiś czas (np. za miesiąc lub dwa), warto wówczas pójść do lekarza, który Ci się spodoba i dalej poprowadzi Stefana. Bo Twój obecny lekarz nie dał Ci wytycznych, czyli zapomniał powiedzieć jak dalej prowadzić Stefana, by miał komfort życiowy (a też i Ty). Czyli w ogóle nie pomyślał o dalszym leczeniu. Lekarz...hm...
          • zuzanka005 Re: chore nerki 09.04.14, 22:51
            Kot w tej chwili ma się już lepiej, w czasie choroby leżał w mojej sypialni i spał, teraz jest już ożywiony i najczęściej siedzi na swoim stałym miejscu na parapecie. Lekarki były bardzo zaangażowane w leczenie, ale finanse mnie przerosły. Same badania krwi (2) to 250 zł, drugie 250 to kroplówki i zastrzyki. Jeśli się pogorszy to rozważam samodzielne robienie kroplówek - ale przy dalszym leczeniu koszty mnie przerażają, jeszcze tydzień i zabrakłoby mi na rachunki. Przy 3 pierwszych kroplówkach leżał biedak bez ruchu, przy ostatniej musiałam rudzielca mocno trzymać, żeby się nie wyrwał. Karmę specjalistyczną kupiłam u weterynarza. Mam lekkie podejrzenie, że te chore nerki miał już w schronisku.
            • lampka_nocna5 Re: chore nerki 10.04.14, 09:13
              to może być prawda; choroba nerek rozwija się bezobjawowo przez jakiś czas; wyniki wówczas są b.dobre; to działa w ten sposób, że w nerkach uszkadzają się nefrony, ale ich funkcję przejmują pozostałe nefrony; zwiększa to ciśnienie w nerkach, więc kolejne się uszkadzają, i tak dalej, ale jako całość jeszcze działają. A w momencie, jak przestają dawać radę, bo uszkodzonych jest za dużo w stosunku do tych zdrowych, to nagle wyniki skaczą w górę, a choroba już zaawansowana. Najczęściej, we wczesnym stadium, udaje się wykryć przypadkiem - przy usg nerek, mierzeniu ciśnienia. A kto w miarę zdrowemu kotu mierzy ciśnienie?? albo robi usg nerek?? tak na wszelki wielki?
              • zuzanka005 Re: chore nerki 10.04.14, 20:41
                wstaw.org/m/2014/04/10/kocik.JPG
                w sobotę po pracy popracuję nad wstawianiem - a to mój chorujący rudzielec
                • wadera3 Re: chore nerki 10.04.14, 21:26
                  https://lh3.googleusercontent.com/-BBLF8wfucec/U0bvUxqxTKI/AAAAAAAAHkI/wDbrvA_kIlo/w389-h292-no/kocik.JPG

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka