Dodaj do ulubionych

domowe jedzenie

26.04.14, 19:00
chaialbym urozmaicic diete naszej kotki o domowe jedzonko, podzielicie sie przepisami na dania, ktore wy serwujecie swoim pupilom.

Moze stworzymy taka kocio-zakatkowa ksiazke kucharska smile
Obserwuj wątek
    • super-kinia Re: domowe jedzenie 26.04.14, 20:10
      Fajny pomysł,czekamy na przepisy.
    • margo.4 Re: domowe jedzenie 26.04.14, 22:54
      Wg weta to koty nie powinny jadac "resztek" z naszych stolow. Moja pupilka to straszna grymasnca i mam z nia chinskie problemy z jedzeniem. W zaleznosci od humoru zjada karme sucha, mokra. Dostaje surowe mieso i ostatnio surowa rybe. To zjada z apetytem. Codziennie daje jej gotowana rybe. Lubi szynke i gotowane miesko. Jarzyn nie znosi
      • pi.asia Re: domowe jedzenie 27.04.14, 07:51
        Łysy Jack zamieścił niedawno przepis na doskonale skomponowane jedzenie dla swojej Dzidzi. Pozwolę sobie skopiować:

        Zwykle kupuję dwa duże ponad 2 kilogramowe kurczaki, ok. 25-30 dag żołądków, tyleż serc i kilka (dosłownie kilka) wątróbek.
        Kurczaki kroję na części. Skrzydełka idą w całości do zmielenia, z ud odkrajam większe miękkie części i odkładam na bok, gnaty lecą do zmielenia, piersi do krojenia.
        Pozostały korpus kroję na takie kawałki, aby weszły do maszynki.


        Korzystam z elektrycznej maszynki do mięsa m-ki Zelmer.
        Do mielenia kości mam sitko do kiełbas nr 8-8.
        Podroby mielę razem z kośćmi, a wszystkie kawałki mięsa z kurczaka kroję na szarpaku nr 8. Sprawdza się bardzo dobrze, bo kawałki mięsa są wielkością w sam raz dla kota. Podczas "szarpania" trzeba się sprężać, bo maszynka tak szybko to przerabia, że ledwo nadążam z podawaniem dwiema rękami. Gdyby trzeba było pokroić na większe kawałki, można zmodyfikować nożyk obcinając dwa naprzeciwlegle ostrza, aby uzyskać nożyk dwuramienny.

        O zarżnięciu maszynki raczej nie ma mowy. O to zadbał producent, tak projektując maszynkę, aby w razie przeciążenia łamał się element za 2 złote. Wymiana tego sprzęgła trwa minutę. Mam go w zapasie, ale jeszcze nigdy mi nie pękło. Na wszelki wypadek, można sobie kupić drugi nożyk specjalnie do łamania kości, aby mieć bardzo ostry tylko do mięsa. Ja korzystam cały czas z jednego i nie zauważyłem, aby gorzej mielił miękkie kawałki. W razie czego sobie dokupię.

        Do tej mieszaniny dodaję 5-6 żółtek od jajek, 2 płaskie łyżeczki soli, ok. 4-5 gramów czystej tauryny, dwie łyżki oleju, 2 szklanki wody i całość dokładnie mieszam, aby równo rozprowadzić taurynę i sól.
        Wyszło tego 30 porcji, czyli na miesiąc mam spokój. Wystarczy sięgnąć wieczorem do zamrażalnika, przełożyć danie do lodówki i na rano jest!

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/sVZazqUT17OPyHjNTX.jpg

        Mam maszynkę Zelmer Typ: 886.84

        Cały wątek Jacka jest tutaj- tam są linki do części maszynki i dyskusja smile

        • mitta Re: domowe jedzenie 27.04.14, 09:45
          U mnie wygląda to tak:
          2 kg polędwiczek z kurczaka (są tańsze, niż filety i nie potrzeba kroić do maszynki)
          1/2 kg wątróbki z kurczaka
          1/2 kg serc kurzych
          1/2 kg żołądków kurzych
          3 szkl. wody
          duża szczypta soli
          czasami 2 - 3 żółtka, a czasami 2 łychy stopionego smalcu.
          Mięso z podrobami mielę przez sitko nr 13 (zwykłą maszynką), dodaję resztę składników, mieszam, pakuję do pojemniczków i zamrażam. Z takiej porcji wychodzi przeszło 20 porcji, co mojej czwórce starcza na 10 - 12 dni. Gdyby to był jedyny ich pokarm - kupiłabym jeszcze taurynę. Jeżeli trafi mi się jakaś promocja np. na filety z kurczaka - robię więcej, ale i tak wychodzi duuużo taniej, niż gotowe saszetki, nie mówiąc już o składzie.
          Skład mieszanki dostosowałam do upodobań kotów. W sklepie drobiarskim mogłabym kupować inne mięsa, np. gulaszowe z indyka, ale nie lubią. Nie lubią też dodatku mielonych kości, chociaż zaprzyjaźnionym kotom smakują, tak więc trzeba, metodą prób i błędów, dojść do właściwej receptury.

          Szanelek pilnuje receptury

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/gg/wb/qpz8/albvYtUxeKiKP420BB.jpg

          A tu już część (zamrożona) gotowych porcji.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/gg/wb/qpz8/eak3KEL8zcGBfAOW9B.jpg
          • zielistka00 Re: domowe jedzenie 29.04.14, 21:54
            Widzę że większość z Zakątkowiczów podaje kociarni mielone. Czy macie ku temu jakieś powody? Ja daję Mambie pokrojone kawałki, czasem nawet spore płaty, żeby mogła trochę paszczą popracować i przy okazji pozbywać się kamienia. Od czasu do czasu robimy też polowanie na kawałki mięsa, znaczy rzucam a Mamba poluje smile Takie mięso potrafi też być groźne i zaatakować wink Trzeba go pacyfikować.
            • mitta Re: domowe jedzenie 30.04.14, 07:59
              zielistka00 napisała:

              > Widzę że większość z Zakątkowiczów podaje kociarni mielone. Czy macie ku temu j
              > akieś powody?

              Tak, wygoda wink Kiedyś kroiłam, ale pokrój tak sobie ze 4 kilo - już nadgarstka nie czułam. Kiedy rzucam jakieś okrawki - to krojone, hurtowo - mielę, ale, zauważ, sitkiem 1,3 cm o dziurach grubszych, niż palec. A Jacek ma szarpaka z trzema wielkimi otworami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka