Witam wszystkich serecznie.
mam problem z moim starzejącym sie już kocurem - który mniej już dba o
siebie, nie wylizuje tak dobrze futerka i w ogóle zrobił się ociężały i
leniwy. Mógłby za to jeść nieustannie

I "kradnie" wodę - pije nieustannie
nie tylko ze swojej miski, ale ze zlewu i z każdego miejsca gdzie woda jest.
Wyczesuję go gumową szczotką - ale i tak sierść jest matowa, wygląda jak
przetłuszczone włosy z łupieżem. Zresztą, on nie bardzo to lubi.
Zawsze był niezależny - mieszkał z nami, a nie był "nasz".
Pilnuję ilości jedzenia - i nawet schudł jakby ostatnio.
Proszę o rady dla opiekunów kocich emerytów.
Pozdrawiam - grażka