28.08.04, 09:35
Witam wszystkich serecznie.
mam problem z moim starzejącym sie już kocurem - który mniej już dba o
siebie, nie wylizuje tak dobrze futerka i w ogóle zrobił się ociężały i
leniwy. Mógłby za to jeść nieustannie wink I "kradnie" wodę - pije nieustannie
nie tylko ze swojej miski, ale ze zlewu i z każdego miejsca gdzie woda jest.
Wyczesuję go gumową szczotką - ale i tak sierść jest matowa, wygląda jak
przetłuszczone włosy z łupieżem. Zresztą, on nie bardzo to lubi.
Zawsze był niezależny - mieszkał z nami, a nie był "nasz".
Pilnuję ilości jedzenia - i nawet schudł jakby ostatnio.
Proszę o rady dla opiekunów kocich emerytów.
Pozdrawiam - grażka
Obserwuj wątek
    • umfana Re: stary kot 29.08.04, 16:06
      Grazko!
      Skontaktuj sie weterynarzem dla dobra Twojego kocura!
      Twoj kot przejawia objawy niewydolnosci nerek(wmozone łaknienie).
      Jest to bardzo bolesna choroba kocich seniorow.Nieleczona prowadzi do smierci.
      Pozdrawiam!
      • graz.ka Re: stary kot 29.08.04, 21:00
        Bardzo Ci dziękuję. Zmartwiłam się - jak najszybciej zrobię jak radzisz.
        • umfana Re: stary kot 29.08.04, 21:58

          Chore nerki zatruwaja niewydalonymi toskynami organizm, co jest oznaka matowego futerka, lupiezu, lnienia.
          Ciekawe co lekarz na to powie?
          Zycze rychlego powrotu do zdrowia Twojego pupilka.
          Pozdrawiam!
    • chamariem Re: stary kot 29.08.04, 22:34
      Graz.ko, Ufmana ma rację, zrób coś jak najszybciej! Trzymam za Was kciuki!
      • graz.ka Re: stary kot 02.09.04, 18:27
        Dziś mąż był z kotem u lekarza. Diagnoza się potwierdziła, czeka nas długie
        leczenie. Kocur zniósł to dzielnie, już doszedł do siebie.
        Mamy mu zmienić karmę na leczniczą - i tu pytanie - co ewentualnie można by mu
        robić samemu w domu? Bo cena za puszkę jest dość wysoka - a leczenie to nawet
        potrwa i pół roku. Czy może byc przez ten czas tylko na suchej karmie? On nie
        za bardzo ja lubi, a poza tym mamy do jedzenia dodawać lekarstwo.
        • graz.ka Re: stary kot 02.09.04, 18:29
          I zapomniałabym - bardzo wam dziękuję. Kładłam te kłopoty raczej na karb
          starości, upałów i prowadzonego remontu; nie zdawałam sobie sprawy, że to tak
          poważna sprawa.
          smile
          • chamariem Re: stary kot 02.09.04, 21:02
            Bardzo się cieszę, że udało się Wam w porę zadziałać, i jednocześnie chce mi
            się płakać, bo moja ukochana kicia zmarła na to. Miała mniej wyraźne objawy i
            nie zdążyłam z nią na czas do lekarza. Nigdy sobie tego nie wybaczę.
            • graz.ka Re: stary kot 04.09.04, 13:11
              Dziś drugi zastrzyk i "ostrożna nadzieja" wg słów lekarza. Kot w niezłym
              nastroju, je normalnie, wody nie wypija łapczywie całej od razu, jedzonko
              pojada po trochu.
              • umfana Ciesze sie Grazko ze Kocur jest leczony! 04.09.04, 15:14
                Polecam Ci forum weterynaria.Tam mozna uzyskac fachowa pomoc.
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=525
                oraz VetSerwis-Konsulatacje:
                www.vetserwis.pl/listy.html
                Dobre jest takze forum dla milosnikow kotow www.miau.pl
                forum.miau.pl/viewforum.php?f=1
                Trzymam kciuki za powrot do zdrowia Twojego Kotka.
                Pozdrawiam!
                • graz.ka Re: Ciesze sie Grazko ze Kocur jest leczony! 05.09.04, 14:18
                  Bardzo Ci dziekuję, zajrzę na te strony smile
                  • graz.ka Re: Ciesze sie Grazko ze Kocur jest leczony! 16.09.04, 21:17
                    Kocurowi się poprawia - po serii zastrzyków i lekarstwie dodawanym do jedzenia.
                    Sierść zaczęła znów błyszczeć - na razie na łepku, ale mniejszy jest łupież.
                    • umfana Re: Ciesze sie Grazko ze Kocur jest leczony! 17.09.04, 18:54
                      Cieszę się bardzo, ze Kocur wraca do zdrowia.Pozdrów go ode mnie i moich dwóch czarnulek-koteczek!
                      ;o)
                      • graz.ka Re: Ciesze sie Grazko ze Kocur jest leczony! 17.09.04, 22:22
                        Dziękuję!
                        Masz dwie czarnulki - kicie? Z pewnością są śliczne. Ja miałam kiedyś dawno,
                        dawno, taką czarną, a czekoladową miejscami. Niestety, nie przeżyła upadku z
                        okna, bo uwielbiała łazić po parapecie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka